Ma na koncie dziesiątki ról teatralnych, filmowych i serialowych, ale równie dobrze odnajduje się jako pisarka, scenarzystka, producentka i wykładowczyni. Nie boi się mówić o przemijaniu, wątpliwościach czy lękach, a charakterystyczne poczucie humoru od lat jest jej znakiem rozpoznawczym. Kim jest Iza Kuna? Jak wyglądała jej droga do sukcesu i co wiadomo o jej życiu prywatnym?
Iza Kuna, a właściwie Izabela Kuna, urodziła się 25 listopada 1970 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Dorastała w rodzinie, w której – jak sama wielokrotnie wspominała – nie brakowało ciepła, muzyki i spotkań z ludźmi. Ojciec pracował w zakładach włókienniczych „Mazowia”, a mama interesowała się modą i projektowała ubrania dla siebie oraz córki.
Po ukończeniu liceum rozpoczęła naukę na Wydziale Aktorskim Szkoły Filmowej w Łodzi. Dyplom zdobyła w 1993 roku i niemal od razu związała się z Teatrem Polskim w Warszawie, którego aktorką pozostaje do dziś. Z czasem obroniła także doktorat w dziedzinie sztuk filmowych i teatralnych oraz rozpoczęła pracę jako wykładowczyni Akademii Teatralnej w Warszawie.
Choć dziś trudno wyobrazić sobie polskie kino i telewizję bez Izy Kuny, początki jej kariery nie należały do najłatwiejszych. Po studiach grywała niewielkie role, a przez pewien czas wyjechała nawet do Norwegii, gdzie podejmowała dorywcze prace. Była między innymi sprzątaczką, opiekunką do dzieci i członkinią ekipy remontowej. Pracowała także jako prezenterka pogody w telewizji Polsat oraz przeprowadzała wywiady dla magazynu „Antena”.
Przełom nastąpił dopiero po latach. W 2004 roku zdobyła Grand Prix Festiwalu „Dwa Teatry” za rolę Łucji w spektaklu telewizyjnym „Łucja i jej dzieci”, a w tym samym roku została wyróżniona prestiżową nagrodą Hartley Merrill za scenariusz filmu „Czwarta godzina”, napisany wspólnie z Kubą Nieścierowem.
Prawdziwą rozpoznawalność przyniosły jej jednak role komediowe. Publiczność pokochała ją po filmie „Lejdis”, a później również za występy w „Idealnym facecie dla mojej dziewczyny”, „Galeriankach”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Wołyniu” czy serialach „Krew z krwi” i „Nieobecni”. W ostatnich latach ogromną sympatię widzów zdobyła jako Wanda w trzech częściach filmu „Teściowie”.
Talent aktorski to tylko jedna z twarzy Izy Kuny. W 2010 roku zadebiutowała jako pisarka książką „Klara”, która powstała na bazie opowiadań publikowanych wcześniej na blogu. Powieść szybko trafiła na listy bestsellerów, a po latach doczekała się ekranizacji. Serial „Klara” okazał się dla artystki projektem wyjątkowym. Kuna nie tylko zagrała tytułową bohaterkę, lecz także była autorką literackiego pierwowzoru oraz producentką kreatywną produkcji. Sama podkreślała, że obserwowanie, jak jej bohaterka przenosi się z kart książki na ekran, było dla niej niezwykle wzruszającym doświadczeniem. Opowiadając o Klarze, nie kryła emocji.
– Klara to dziewczyna, którą kocham. Dziewczyna, z którą chciałabym żyć w jednym domu i umrzeć w tym samym dniu. (...) To oryginał i zawodowy gracz w życie – mówiła w rozmowie ze „Zwierciadłem”.
W 2021 roku ukazała się kolejna część cyklu, zatytułowana „Klara jedzie na pogrzeb”, potwierdzając, że literatura stała się dla Kuny czymś znacznie więcej niż jednorazową przygodą.
Choć często gra wyraziste, temperamentne bohaterki, sama podkreśla, że największą siłę daje jej poczucie humoru. To ono pozwala zachować dystans zarówno do pracy, jak i do codziennych trudności.
– Poczucie humoru i dystans do siebie trzymają mnie przy życiu i w dobrej kondycji – mówiła w wywiadzie dla „Zwierciadła”.
Przyznawała również, że najbardziej bawią ją sytuacje spontaniczne, a nie starannie przygotowane dowcipy. To właśnie dlatego zdecydowała się przyjąć zaproszenie do programu „LOL. Kto się śmieje ostatni”, mimo że – jak otwarcie przyznała – bardzo się tego bała. – Im bardziej chcę, tym bardziej się boję. (...) Lubię wyzwania, lubię ryzyko i robić rzeczy, których jeszcze nie robiłam – tłumaczyła. Jej podejście do życia od lat pozostaje konsekwentne. Nie unika nowych doświadczeń, nawet jeśli wiążą się z niepewnością czy możliwością porażki.
Choć Iza Kuna chętnie dzieli się z odbiorcami swoim poczuciem humoru i fragmentami codzienności, od lat stara się zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Wiadomo jednak, że od wielu lat związana jest ze scenarzystą i lekarzem Markiem Modzelewskim, autorem między innymi sztuki „Wstyd”, na podstawie której powstał film „Teściowie”. Para tworzy związek od ponad dwudziestu, choć nigdy nie zdecydowała się na ślub.
W rozmowie ze „Zwierciadłem” aktorka zdradziła, że ukochany oświadczał jej się dwukrotnie, a przygotowania do ślubu były już bardzo zaawansowane. Ostatecznie jednak para zrezygnowała z tego pomysłu. – Marek oświadczał mi się dwa razy. (...) A teraz chyba oboje nie widzimy powodu, dla którego na starość mielibyśmy zmieniać coś, co od 17 lat jakoś funkcjonuje – mówiła w 2021 roku z charakterystycznym dla siebie dystansem. Aktorka nie ukrywa, że różnią się temperamentem i sposobem funkcjonowania. Ona uwielbia ludzi, gwar i spontaniczność, on ceni ciszę oraz porządek. Paradoksalnie to właśnie te różnice sprawiają, że ich relacja od lat pozostaje trwała.
– Nigdy nie starałam się go zmienić. Marek zawsze dawał mi wolność i akceptował we mnie wszystko. Są rzeczy, które wkurzają nas w sobie nawzajem, ale nauczyliśmy się z tym żyć – opowiadała.
Iza Kuna jest mamą dwójki dzieci. Córka Nadia Kurzelewska przyszła na świat w 1996 roku i również związała swoją przyszłość z branżą artystyczną. Pracuje jako modelka i aktorka. Z Markiem Modzelewskim aktorka ma natomiast syna Stanisława, urodzonego w 2009 roku. Wielokrotnie podkreślała, że macierzyństwo bardzo ją zmieniło i nauczyło odpuszczania.
Jednym z powodów, dla których publiczność tak ceni Izę Kunę, jest jej szczerość. Aktorka nie udaje, że upływ czasu nie budzi emocji. Wręcz przeciwnie, wielokrotnie opowiadała o tym, że pięćdziesiąte urodziny skłoniły ją do refleksji nad życiem i własnymi marzeniami. Przyznawała, że z wiekiem coraz bardziej świadomie wybiera projekty, w które chce się angażować. – Nie zmuszam się już do robienia niczego, na co nie mam ochoty albo co nie przynosi mi radości. (...) Chciałabym przeżyć ten czas jak najlepiej – mówiła w wywiadzie dla „Zwierciadła”. Jednocześnie nie zamierza podporządkowywać się stereotypom dotyczącym wieku.
– Nie zamierzam starzeć się z godnością. Zamierzam starzeć się fajnie – żartowała, podkreślając, że ciekawość świata i poczucie humoru są dla niej ważniejsze niż metryka.
Poza pracą na planie i scenie Iza Kuna od lat wykłada w Akademii Teatralnej w Warszawie. Sama podkreśla, że nie wierzy w gotowe recepty na aktorstwo. – Nie lubię określenia „sztuczki aktorskie”. (...) Proponuję koncentrację, ale to nie jest sztuczka, tylko praca – tłumaczyła podczas rozmowy o programie „LOL. Kto się śmieje ostatni”.
Takie podejście dobrze oddaje również jej drogę zawodową. Choć dziś jest jedną z najbardziej cenionych polskich aktorek, sukces nie przyszedł od razu. Za swoją pozycją stoi ponad trzydzieści lat konsekwentnej pracy – na scenie, przed kamerą, przy biurku i na uczelni.
Na przestrzeni lat artystka stworzyła wiele zapamiętanych kreacji filmowych i serialowych. Do tych najważniejszych należą między innymi: „Lejdis”, „Idealny facet dla mojej dziewczyny”, „Galerianki”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Wołyń”, „Krew z krwi”, „Nieobecni”, „Teściowie”, a także „Klara”.
Obok aktorstwa rozwija również działalność literacką. Jej książki „Klara” oraz „Klara jedzie na pogrzeb” zdobyły szerokie grono czytelników, a ekranizacja pierwszej z nich pokazała, że równie dobrze odnajduje się jako autorka i producentka kreatywna.
Iza Kuna należy do grona artystek, które trudno zamknąć w jednej definicji. Jest cenioną aktorką teatralną i filmową, autorką bestsellerowych książek, scenarzystką, producentką oraz wykładowczynią. Przez lata udowodniła, że można z powodzeniem łączyć różne role zawodowe, nie tracąc przy tym własnego stylu.
Jej bohaterki są wyraziste, pełne emocji i nieoczywiste, a ona sama – zarówno na ekranie, jak i w wywiadach – nie boi się mówić o tym, że życie składa się z sukcesów, porażek, wątpliwości i śmiechu. Jak sama przyznaje, to właśnie poczucie humoru i dystans do siebie pomagają jej zachować równowagę. Patrząc na jej kolejne zawodowe projekty, trudno mieć wątpliwości, że wciąż ma jeszcze wiele historii do opowiedzenia.