1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. Książki, od których nie można się oderwać. Są tak dobre, że będziesz żałowała, że skończyłaś czytasz

Książki, od których nie można się oderwać. Są tak dobre, że będziesz żałowała, że skończyłaś czytasz

(Fot. Kathrin Ziegler/Getty Images)
(Fot. Kathrin Ziegler/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Klaudia Mizerska - Książki, od których nie można się oderwać. Są tak dobre, że będziesz żałowała, że skończyłaś czytasz

00:00 06:06
15s
0,5 x
15s
Po czym poznać dobrze napisaną książkę? Po tym, że obiecujemy sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a chwilę później orientujemy się, że minęło już kilka godzin. Te tytuły mają właśnie taką moc. Wciągają w gęstą sieć tajemnic, podrzucają fałszywe tropy i skutecznie podsycają ciekawość, przez co trudno znaleźć odpowiedni moment, by odłożyć je na półkę. Jeśli lubisz historie, które trzymają w napięciu od pierwszych stron i do końca nie odsłaniają wszystkich kart, te powieści są dla ciebie.

„Jej chłopak”, Freida McFadden

Sydney Shaw ma dość randek, które kończą się rozczarowaniem. Kiedy poznaje przystojnego, czarującego i szanowanego lekarza, po raz pierwszy od dawna ma wrażenie, że los się do niej uśmiechnął. W tym samym czasie Nowym Jorkiem wstrząsa seria brutalnych morderstw. Policja okazuje się bezradna wobec seryjnego mordercy, który działa według przerażającego schematu: najpierw umawia się ze swoimi ofiarami na randki, a później odbiera im życie. W Sydney zaczyna kiełkować ziarno niepewności – czy człowiek, który miał być jej bezpieczną przystanią, rzeczywiście jest tym, za kogo się podaje?

Jak wiadomo, u Freidy McFadden nic nie jest takie, jakie się wydaje, a w tym thrillerze autorka po raz kolejny udowadnia, że doskonale wie, jak budować napięcie i wciąż potrafi zaskoczyć. „Jej chłopak” angażuje od pierwszych stron i do samego finału nie pozwala nabrać pewności, komu naprawdę można ufać. To co, dasz się zaprosić na randkę?

Czytaj także: Książki, które pochłania się jak seriale Netflixa. 5 lekkich i wciągających tytułów

„Ghostwriterka”, Julie Clark

W 1975 roku doszło do tragedii, która przez lata pozostała niewyjaśniona: w domu Taylorów znaleziono dwoje martwych nastolatków. Ocalał jedynie ich brat Vincent – teraz odnoszący sukcesy autor horrorów, który planuje ostatnią powieść. Jej napisanie zleca swojej córce Olivii Dumont. Zmagająca się z problemami finansowymi ghostwriterka przyjmuje propozycje ojca, nie wiedząc jednak, że nie będzie to kolejna fikcyjna opowieść, lecz próba ujawnienia prawdy o tragicznej nocy, o której Vincent milczał przez pół wieku.

Jeśli lubisz książki, których akcja przebiega w dwóch liniach czasowych, ta na pewno ci się spodoba. Julie Clark umiejętnie splata przeszłość z teraźniejszością, stopniowo odsłaniając rodzinne sekrety i budując napięcie wokół niewyjaśnionej zbrodni. Strony będą ci się wprost paliły pod palcami, aby jak najszybciej poznać prawdę.

„Nie ratuj mnie”, Agnieszka Szubert

Pięć lat temu Natalia Adamczuk straciła trzyletniego syna – Kubuś został porwany z plaży w Ustroniu Morskim, a jego ciało odnaleziono dwa miesiące później. Teraz niespodziewanie znika także Natalia, a jej śladem rusza świeżo poznany Borys Keller, były policjant z trudną przeszłością. Poszukiwania kobiety szybko prowadzą do długo skrywanych tajemnic, a także do informacji o kolejnych dzieciach, które zaginęły w tej samej okolicy. Z każdym odkryciem staje się jasne, że sprawa sprzed lat wcale nie została definitywnie zamknięta.

To książka, która „czyta się sama” – jak już zaczniesz, nie skończysz, dopóki nie poznasz wszystkich odpowiedzi. Agnieszka Szubert skutecznie myli tropy, serwuje ciekawe zwroty akcji oraz sprawnie prowadzi kilka wątków jednocześnie, konsekwentnie łącząc je w spójną całość. Tylko uwaga, bo zakończenie pozostawia z silnymi emocjami i ochotą na kolejne śledztwo komisarza Kellera.

„Kocham, mama”, Iliana Xander

W dniu ceremonii upamiętniającej autorkę bestsellerowych thrillerów jej córka Mackenzie Casper otrzymuje tajemniczą kopertę podpisaną „Od największego fana. XOXO”. W środku znajdują się fragmenty pamiętnika zmarłej, opatrzone słowami „Chcesz poznać sekret?”. Z czasem przychodzi coraz więcej listów, które stopniowo odsłaniają sekrety przez lata skrywane przez jej rodzinę. Mackenzie szybko zdaje sobie sprawę, że droga jej matki do sławy była wybrukowana mrocznymi kłamstwami. Wkrótce przekona się także, że istnieją rzeczy straszniejsze od morderstwa. Dla sławy bowiem można nie tylko zabić, lecz nawet zrobić coś gorszego…

„O mamo, jakie to było dobre. Genialne” – piszą zachwycone czytelniczki. „Kocham, mama” to wciągająca i zaskakująca historia, od której nie sposób się oderwać. Z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej zatracasz się w fabule, a po finale będziesz zbierać szczękę z podłogi. Warto!

Czytaj także: Książki, dla których zarwiesz noc. Te powieści pochłania się jednym tchem

„Ludzie z mgły”, Izabela Janiszewska

Kiedy dziewiętnastoletnia Alicja Jarosz znika w mglisty poranek, mieszkańców podlaskich Sinic ogarnia strach. Zwłaszcza że dziewczyna nie jest pierwszą osobą, która przepadła w takich okolicznościach. Dwa miesiące później z mlecznej zasłony wyłania się mężczyzna cierpiący na amnezję. Nie pamięta swojego imienia ani tego, jak się tu znalazł, ale ma przy sobie naszyjnik należący do Alicji. Rozpoczyna się śledztwo, które szybko zaczyna wykraczać poza zwykłe poszukiwanie zaginionej nastolatki i prowadzi do sekretów od lat zatruwających życie niewielkiej społeczności.

Izabela Janiszewska jak zwykle serwuje nam znakomitą rozrywkę. Mroczna atmosfera, dobrze rozpisane portrety psychologiczne i misternie poprowadzona intryga sprawiają, że książkę pochłania się z wypiekami na twarzy. To udane połączenie kryminału i thrillera, które nieustannie podsyca ciekawość i trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE