Paryżanki od lat udowadniają, że szyk i elegancja nie mają nic wspólnego z wysokością obcasa. Podpatrzyłyśmy siedem stylizacji, w których to właśnie płaski, delikatny bucik robi całą robotę.
Gdyby ktoś twierdził, że Francuzki i baleriny to temat wyświechtany, chętnie zaprosiłabym go na spacer po siódmej dzielnicy Paryża – dziesięć minut i rozwiałyby się wszelkie wątpliwości. Bo o ile Włoszki stawiają na kozaki, a Amerykanki na sneakersy, mieszkanki krainy winem i camembertem płynącej od dawien dawna mają jedną, uparcie powtarzaną słabość: baleriny. Nie jako ustępstwo na rzecz wygody, tylko jako zupełnie świadomą decyzję estetyczną – bo w hierarchii płaskich butów to właśnie one są najbardziej wysmakowane.
Historia tej miłości ma zresztą konkretną datę i nazwisko. To Rose Repetto, matka choreografa Rolanda Petita, uszyła w swoim paryskim atelier pierwszą parę baletek dla Brigitte Bardot na potrzeby filmu „I Bóg stworzył kobietę” z 1956 roku. Bardot nosiła je poza planem tak często, że stały się nieodłącznym elementem jej stylu – a marka Repetto do dziś odcina kupony od tamtego kadru. Kilka lat później pałeczkę przejęła Jane Birkin, udowadniając, że baletki równie dobrze komponują się z dżinsami, co z sukienką na wieczór.
Skąd ta wierność do tak bezpretensjonalnego obuwia? Może sekret ich przywiązania tkwi w tym, że baletki nigdy nie kradną show. Nie są tak ostentacyjne jak szpilki, nie są też luzackie jak sneakersy – po prostu dopełniają stylizację tak jak kropka dopełnia zdanie. Dlatego stylizacje, które prezentujemy poniżej, równie dobrze zniosłyby sandały czy obcas, ale to właśnie z balerinami zyskują to je ne sais quoi.
Kardigan, spódnica z koronką i baleriny
Niby grzecznie i zachowawczo, ale koronka na satynowej spódnicy dodaje całości buduarowej aury.
Biały podkoszulek, czarne rybaczki, kapelusz typu pill box i baleriny z rafii
Rzadko kiedy stylizacja aż promieniuje wytwornością, będąc jednocześnie tak wygodna – cała zasługa w kapeluszu i rybaczkach, które windują baleriny i podkoszulek na wyższy poziom.
Bluzka w stylu boho, dżinsy i gładkie baleriny
Jeśli na widok białego t-shirtu z nudów aż wykręca ci się w żołądku, zamień go na zwiewną bluzkę w stylu boho chic.
Koszula, białe dżinsy z szerokimi nogawkami i czarne baleriny
Klasyczny zestaw w stylu Jane Birkin, ale odświeżony o bardziej wakacyjny odcień dżinsów.
Top na jedno ramię, garniturowe szorty i baleriny z wysoką przyszwą
Zmysłowo, ale nonszalancko: ta stylizacja nadaje się w sam raz na pierwszą randkę w barze.
Biała koszula, jasne dżinsy i bordowe baleriny
Bordowa lakierowana skóra dodaje odrobiny pazura klasycznemu zestawieniu.
Pulower z kołnierzem polo, satynowa spódnica i baleriny mary jane
Lekko sportowy charakter swetra zostaje przełamany elegancką spódnicą.