Nie ma jednego zachowania, po którym można z całą pewnością stwierdzić, że mężczyzna cię okłamuje. Ba, nawet policjanci czy sędziowie nie mają stuprocentowej skuteczności w wykrywaniu kłamstw. Są jednak subtelne sygnały, które to zdradzają i które widać już na... drugi rzut oka.
„Jeśli zawsze mówisz prawdę, niczego nie musisz pamiętać” - głosi stare porzekadło. I cóż, to święta prawda, osoba prawdomówna nie musi zwracać uwagi na szczegóły zdarzeń w swoim życiu, bo pokrywają się z rzeczywistością. Co innego kłamcy... Oni muszą cały czas monitorować się i pamiętać nawet drobnostki, bo wszelkie nieścisłości mogą ich zdradzić.
Dlatego właśnie zmieniająca się wersja wydarzeń to pierwszy subtelny sygnał, że facet cię okłamuje. Wczoraj mówił, że grali w planszówki, a dzisiaj twierdzi, że na playstation? Nikt nie był głodny, ale wstąpili na kebaba po drodze z treningu? Coś tu się nie zgadza...
Czytaj także: Naukowcy: to jedyna metoda, która pomaga zdemaskować kłamcę. Musisz mocno wytężyć słuch
Osoba prawdomówna, która naprawdę doświadczyła tego, o czym opowiada, potrafi wtrącić odpowiednią ilość szczegółów. Kłamca za to musi stworzyć własną opowieść, a w tej z kolei trudno jest wyważyć, ile trzeba opisywać, a co można przemilczeć.
Dlatego właśnie gdy facet kłamie, do opowieści dorzuca za dużo lub niewiele szczegółów - bo nie jest pewien, ile trzeba zmyślać, byś mu uwierzyła.
Jeśli nie jesteś pewna, czy jego wyjście z kolegami naprawdę było tylko wypadem czy przykrywką, zwracaj uwagę na zmianę. Ktoś, kto zawsze jest gadułą, teraz unika tematu i odpowiada półsłówkami? A może zwykle mówi, że było „spoko” i „nic się nie działo”, a teraz nagle świetnie zna wynik meczu i jak wyglądał kierowca jego Ubera? Może nagle się zmienił, a może po prostu próbuje cię okłamać.
Czytaj także: Test na kłamcę. Kłamiesz notorycznie czy tylko dla dobra sprawy?
Sprawiedliwy nie boi się telefonu, którego nie może odebrać, bo ma wiarygodne usprawiedliwienie. Jego odpowiedzi są spójne i natychmiastowe - w końcu przecież wie, co robi i nie boi się o tym mówić. Zaś facet, który cię zwodzi, będzie cię... zwodzić. Nie odbierze telefonu, a oddzwoni dopiero rano. Zapytasz go dokąd idzie, a on odpowie dopiero po głębszym namyśle.
Cóż, prawda jest natychmiastowa, a kłamstwo potrzebuje czasu.
Tutaj także przydatne jest wypatrywanie zmian w zachowaniu. Nie każdy, kto odpowiada z namysłem, będzie nas okłamywać, jeśli ma flegmatyczną osobowość, ale jeśli zwykle rzutki chłopak nagle waży słowa, może być to sygnał, że wolno wydobywa je z głębi wyobraźni.
Kłamiący świetnie wie, że kłamie, co samo w sobie jest stresujące. Kolejną warstwę dokłada fakt, że musi to przed tobą ukrywać. Dlatego kiedy zadajesz pozornie niewinne pytanie, układ nerwowy jest już przeciążony i dochodzi do wybuchu.
Kiedy pytasz, z którego peronu odjeżdża jego pociąg odpowiada ze złością „dlaczego mi nie ufasz”?! Gdy chcesz go odebrać z lotniska, mówi, że wątpisz w jego samodzielność.
Prawdomówną osobę pytania o szczegóły jego planów nie będą wyprowadzać z równowagi ani irytować. Można czegoś nie pamiętać, nie zwracać uwagi na szczegóły lub nie chcieć podwózki, ale dopiero wybuchy złości mówią o tym, że jego podróż może być tylko mistyfikacją.
Czytaj także: Jak wyczytać kłamstwo z czyjejś twarzy? Taki wyraz oczu i ust zdradza, że masz do czynienia z oszustem
To pojęcie znamy już na wylot - i kochają je ci, którzy często mijają się z prawdą. „Wydaje ci się”, „jesteś przewrażliwiona”, „musiałaś mnie z kimś pomylić” - to ulubione zwroty okłamujących nas mężczyzn. Gaslighting to wmawianie komuś, że rzeczywistość jest inna niż mu się wydaje, że ma złudzenia i że nie może sobie ufać. Jasne jest, że ten, który mówi prawdę nie będzie miał potrzeby przekonywać cię, że świat wygląda inaczej - a ten, który chce cię okłamać, będzie uciekać się do manipulacji i tricków.