1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Psycholog wymienia 4 największe red flagi u ludzi. Jak rozpoznawać osoby, od których lepiej trzymać się na dystans?

Psycholog wymienia 4 największe red flagi u ludzi. Jak rozpoznawać osoby, od których lepiej trzymać się na dystans?

(Fot. Andy Ryan/Getty Images)
(Fot. Andy Ryan/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Aleksandra Urbaniak - Psycholog wymienia 4 największe red flagi u ludzi. Jak rozpoznawać osoby, od których lepiej trzymać się na dystans?

00:00 05:44
15s
0,5 x
15s
Żadnego człowieka nie należy przekreślać – co nie wyklucza się z tym, że pewne ludzkie postawy powinny wzbudzać naszą czujność i być sygnałem do ograniczenia swojego zaufania. Zdystansowanie się w takiej sytuacji jest zdrowym odruchem, który pomaga nam chronić wewnętrzne granice i dbać o swoją integralność. Jakie cechy i zachowania ze strony innych można uznać za red flagi?

Ich krótką listę stworzył licencjonowany psychoterapeuta Jeffrey Meltzer, który prowadzi na Instagramie popularne konto @therapy_to_the_point. Wymienia on 4 postawy i zachowania będące ostrzeżeniem: ta osoba może mieć dwie twarze, a znajomość z nią może skończyć się przykrym zawodem.

To oczywiście tylko sugestie, które należy potraktować z dystansem, zanim naprawdę zdystansujemy się od znajomego czy znajomej. Jeśli jednak od dawna obserwujemy u kogoś występowanie poniższych cech, i to z dużym natężeniem, a także już wcześniej podejrzewaliśmy, że może to być „śliska” osoba – ograniczenie z nią kontaktów może wyjść nam na dobre.

Oto 4 czerwone flagi u ludzi, które powinny dać ci do myślenia.

1. Obsesja na punkcie pieniędzy

Jeffrey Meltzer zauważa, że troska o dobrobyt materialny może być całkowicie zdrowym zjawiskiem. Problem zaczyna się wtedy, gdy dla kogoś pieniądze stają się elementarnym kryterium, na podstawie którego ocenia wartość drugiego człowieka. Psychoterapeuta daje wskazówkę, jakie konkretne zachowanie może o tym świadczyć i powinno nas zaalarmować.

Zwracaj uwagę na to, jak dana osoba zachowuje się wobec ludzi, którzy posiadają mniej od niej albo w stosunku do tych, którzy nie mogą jej nic zaoferować – radzi ekspert. – Kiedy ktoś bardziej ceni czyjś status ekonomiczny niż charakter, swoje relacje może traktować czysto transakcyjnie. Może zbliżać się do ludzi, gdy jest mu to na rękę i wycofywać się, gdy tylko przestanie mu się to opłacać.

2. Rozsiewanie plotek za czyimiś plecami

O ile „obgadywanie” jest u kogoś rzadkie, nie ma powodów, by traktować to jako red flag. Każdy z nas ma czasem potrzebę na coś lub na kogoś ponarzekać. Kluczowe jest to, czy dana osoba robi to regularnie, aż do momentu, w którym zaczyna cię to razić.

– Zwracaj uwagę, gdy ktoś regularnie źle mówi o innych, a jednocześnie nie chce komunikować im problemu wprost – doradza Jeffrey Meltzer. – To może wskazywać na szkodliwą tendencję do unikania szczerych rozmów. I pamiętaj: sposób, w jaki dana osoba wypowiada się o innych, może sugerować, że tak samo mówi o tobie za twoimi plecami – ostrzega psychoterapeuta.

Czytaj także: Co zrobić z osobą, która obgaduje cię za twoimi plecami? 4 wskazówki

3. Pasywno-agresywne komunikaty

O pasywnej agresji mówi się wtedy, gdy taki sposób komunikacji staje się u kogoś powtarzalnym wzorcem. Chodzi o sytuację, w której ktoś nie wyraża krytyki, frustracji czy swojego niezadowolenia wprost, tylko „ukrywa” je pod zachowaniami, które utrudniają życie innym lub wywołują u nich poczucie winy. Może to być np. karanie ciszą, robienie sarkastycznych docinek, dwuznaczne komplementy z ukrytą szpilką („Jak na ciebie to dobrze wyglądasz”), celowe spóźnianie się, sabotowanie własnych działań na szkodę dla drugiej strony itd. Ludzie stosujący pasywną agresję w istocie manipulują innymi, bo zamiast powiedzieć otwarcie, co im nie pasuje, wolą podstępnie im szkodzić i grać na emocjach.

– Mogą przekonywać, że wszystko jest w porządku, a jednocześnie wzbudzać u ciebie poczucie winy. Z czasem zaczynasz analizować ich ton i zastanawiać się, czy coś jest z tobą nie tak. W zdrowej relacji każdy może otwarcie powiedzieć, co mu się nie podoba. Nie powinieneś być zmuszany do tego, żeby doszukiwać się u kogoś skrywanej urazy – objaśnia psychoterapeuta.

4. Usilna potrzeba, żeby zawsze mieć rację

Warto mieć też na cenzurowanym osoby, które nigdy nie potrafią uderzyć się w pierś i przyznać, że coś zepsuły albo źle się zachowały.

– Przyznanie się do błędu jest przez niektórych traktowane jak zagrożenie – tłumaczy Jeffrey Meltzer. – Kiedy więc są konfrontowani z własnymi błędami, ochrona własnego ego staje się dla nich ważniejsza niż zrozumienie, co się właściwie stało.

Charakterystyczne dla tego typu jednostek jest manipulowanie rozmówcą, np. prowokując go czy kompletnie zmieniając temat, po to tylko, żeby nie musieć przyznać przed sobą samym i przed innymi, że popełnili błąd.

– Mogą tak sprytnie pokierować rozmową, że tracimy w ogóle z oczu główny problem – mówi Meltzer. – Decydujący moment nadchodzi wówczas, gdy już nie mogą udawać, że się nie mylą. Czy są wtedy w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność, czy będą zmieniać wersję wydarzeń do momentu, w którym sama zaczniesz wątpić we własny ogląd sytuacji?

Jeżeli ktoś przyparty do ściany woli iść w zaparte i zamiast przyznać się do błędu wmawiać ci, że to ty źle coś zrozumiałaś bądź widziałaś (gaslighting) – to taka relacja nie jest ani zdrowa, ani dojrzała, i lepiej dla ciebie, żebyś ją ograniczyła.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE