Nie trzeba biegać maratonów ani spędzać kilku godzin tygodniowo na siłowni, żeby także w dojrzałym wieku pozostawać w ruchu. Włosi mają na to znacznie przyjemniejszy sposób. To aktywność, którą można wpisać w codzienność i korzystać z niej przez długie lata.
We Włoszech ruch nie zawsze oznacza „trening”. Spacer po zakupy, przechadzka po kolacji czy przemieszczanie się bez samochodu mogą być po prostu częścią dnia. Jest jeszcze jedna aktywność mocno wpisana we włoską kulturę – i wcale nie trzeba z niej rezygnować po sześćdziesiątce.
Chodzi o jazdę na rowerze. Co ciekawe, wymienia ją nawet włoskie Ministerstwo Zdrowia w swoich zaleceniach dotyczących aktywności fizycznej osób starszych. Osobom, które ze względu na stan zdrowia nie są w stanie osiągnąć zalecanego poziomu ruchu, resort radzi przede wszystkim zachowanie aktywnego stylu życia na miarę własnych możliwości. Może to oznaczać zwykłe codzienne zajęcia, spacer albo – jeśli kondycja na to pozwala – właśnie przejażdżkę rowerem.
To, jak ważne miejsce rower może zajmować w życiu starszych Włochów, zainteresowało nawet naukowców. Antropolożka Elizabeth D. Whitaker poświęciła temu badanie opublikowane w czasopiśmie „Medical Anthropology”. Jego tytuł można przetłumaczyć jako „Rower sprawia, że oczy się uśmiechają”.
Whitaker przyglądała się grupie starszych włoskich rowerzystów, którzy utrzymywali niezwykle wysoki poziom aktywności fizycznej. Interesowało ją nie tylko to, jak ruch wpływa na ich zdrowie fizyczne i psychiczne, ale również, co sprawia, że pozostają aktywni mimo upływu lat. Badaczka zwróciła uwagę na kulturowe i społeczne uwarunkowania, które sprzyjają jeździe na rowerze we Włoszech.
Dane przywołane w publikacji dobrze pokazują skalę zjawiska w badanym środowisku. W 2002 roku wśród 2510 amatorskich rowerzystów należących do włoskiej federacji kolarskiej w Emilii-Romanii aż 1000 osób miało więcej niż 55 lat, a 650 – więcej niż 65 lat. Nie są to oczywiście dane reprezentatywne dla wszystkich mieszkańców Włoch, pokazują jednak, że w tamtejszym środowisku kolarskim dojrzały wiek nie musi oznaczać odstawienia roweru do garażu.
Włoskie Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że regularna aktywność w starszym wieku może przynosić korzyści zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Pomaga zachować sprawność układu mięśniowego i krążeniowo-oddechowego, a także zdrowie kości. Regularny ruch wiąże się również z mniejszym ryzykiem chorób niezakaźnych, depresji oraz pogorszenia funkcji poznawczych.
Nie chodzi więc wcale o bicie rekordów ani o to, że ruch nie musi być osobnym punktem w kalendarzu. Chodzi o całkowicie inne podejście, bez tego nacisku na konieczność, obowiązek: ruch może być przecież po prostu sposobem przemieszczania się i okazją, by spędzić trochę czasu na świeżym powietrzu.
Rower ma pod tym względem jeszcze jedną zaletę – pozwala dostosować tempo i długość trasy do własnych możliwości. Przejażdżka nie musi więc oznaczać kilkudziesięciu kilometrów ani stromych podjazdów. Dla jednej osoby będzie to dłuższa wycieczka, dla innej spokojna jazda po okolicy.
Włoskie zalecenia zawierają jednak ważne zastrzeżenie. Tolerancja wysiłku może zmniejszać się wraz z wiekiem, dlatego osoba, która przez dłuższy czas prowadziła siedzący tryb życia, nie powinna nagle rzucać się na intensywne treningi. Aktywność warto zwiększać stopniowo, dostosowując jej intensywność do swoich możliwości.
Ministerstwo zwraca również uwagę, że szczególną ostrożność powinny zachować osoby z chorobami przewlekłymi, m.in. chorobami układu krążenia czy cukrzycą. W takich przypadkach przed zwiększeniem aktywności warto skonsultować się z lekarzem.
Ważne jest jednak coś jeszcze: ograniczenie długich okresów bezruchu. Według wspomnianego tu już niejednokrotnie włoskiego resortu zdrowia siedzący tryb życia może stanowić niezależny czynnik ryzyka, bez względu na to, ile ruchu mamy poza nim. Dlatego zamiast myśleć o aktywności wyłącznie w kategoriach treningu, warto szukać okazji do niej również w zwyczajnym dniu.
Być może właśnie dlatego tytuł badania Whitaker tak dobrze oddaje fenomen włoskich rowerzystów. Autorkę interesował nie tylko fizyczny wymiar ruchu, lecz także jego znaczenie dla samopoczucia, motywacji i doświadczenia starzenia się. Jej praca pokazuje grupę osób, dla których aktywność nie kończy się wraz z osiągnięciem określonego wieku.
I nie trzeba od razu naśladować zapalonych włoskich kolarzy. Włoskie zalecenia są dużo prostsze: pozostawać aktywnym na miarę własnych możliwości, ograniczać czas spędzany w bezruchu i wykorzystywać do ruchu również codzienne czynności. A jeśli zdrowie na to pozwala, czasem wystarczy wyciągnąć https://zwierciadlo.pl/lifestyle/103304,1,jazda-na-rowerze--cos-wiecej-niz-wysylek-fizyczny.readrower i po prostu ruszyć przed siebie.