1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Muzyka
  4. >
  5. „Wszystko jest lekcją”. Nowa płyta Artura Rojka zabiera nas w poruszającą podróż od dzieciństwa do ojcostwa

„Wszystko jest lekcją”. Nowa płyta Artura Rojka zabiera nas w poruszającą podróż od dzieciństwa do ojcostwa

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Materiały prasowe Sony Music)
(Fot. Materiały prasowe Sony Music)
Po sześciu latach od premiery „Kundla” Artur Rojek wydał trzeci solowy album – „Chciałbym urodzić się żeby latałem”. Tytuł to wypowiedź jego syna, która przypomniała artyście, że niezależnie od wieku wszyscy tak naprawdę mamy podobne pragnienia. Podczas odsłuchu nowej płyty zapytałam go o wspomnienia z pracy nad nią, artystyczne plany i ostatnią życiową lekcję.

Spis treści:

  1. Artur Rojek - „Chciałbym urodzić się żeby latałem”
  2. Trzy pytania do Artura Rojka

Artur Rojek - „Chciałbym urodzić się żeby latałem”

(Fot. Materiały prasowe Sony Music) (Fot. Materiały prasowe Sony Music)

Album ukazał się 18 września 2026 roku. Wśród poprzedzających go singli znalazły się „Gruby, mały”, „W objęciach”, nagrane z Dawidem Podsiadło „Yeti” oraz „Mirafiori”. Za produkcję płyty odpowiada Olek Świerkot.

Jesienne koncerty promujące wydawnictwo wyprzedały się jeszcze przed rozpoczęciem trasy, dlatego Rojek zapowiedział już kolejną – „Mirafiori Tour 2027”.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Ta płyta jest dla Rojka jak album rodzinny ze zdjęciami z różnych etapów życia. Artysta śpiewa o trudnych doświadczeniach z dzieciństwa, wstydzie, młodzieńczych fantazjach, wciąż pogłębiającej i poszerzającej się miłości do żony, a także ojcostwie, które zmieniło jego sposób patrzenia na siebie i życie.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Trzy pytania do Artura Rojka

Patrycja Fijałkowska: Jakie jest Pana najpiękniejsze, najcenniejsze wspomnienie z pracy nad płytą?

Artur Rojek: Najcenniejsze jest dla mnie to, że podczas pracy nad płytą i współpracy z różnymi ludźmi czerpaliśmy od siebie nawzajem. Działo się to w naturalny sposób. Nic nie było na siłę. Wszystko nie tyle było zaplanowane, ile toczyło się bardzo spokojnie i naturalnie. Może dlatego, że nie mieliśmy aż tak wielu własnych, indywidualnych oczekiwań.

Myślę, że każdy z nas podchodził do tej pracy z pewnym stresem i obawą. Znamy się od dawna, więc zastanawialiśmy się, jaka będzie między nami relacja i jak będzie nam się razem pracowało. Potem dołączyły kolejne osoby, które też znam od dawna, i znów pojawiało się to pytanie. Nic złego jednak się nie wydarzyło.

„Myśl pozytywnie, przygotuj się na najgorsze”. W tym przypadku ta maksyma świetnie się sprawdziła.

Od kiedy zakładał Pan, że powstanie ta płyta?

Mogę sobie coś zakładać, ale tak naprawdę nigdy nie działa to u mnie w ten sposób. Wydawanie płyty to nie jest organizowanie festiwalu. Kiedy zaczynasz organizować festiwal i robisz go co roku, później musisz przygotowywać go co roku. A płytę możesz wydać po roku, dwóch, trzech albo sześciu latach. Różnie – w zależności od tego, kiedy poczujesz, że jesteś gotowy.

Czyli teraz też nie wie pan, czy powstanie kolejna płyta?

Zakładam, że coś powstanie, ale nie wiem kiedy ani o czym będzie. Nie mam jeszcze takiej pewności. Przy tej płycie też nie zakładałem, że ukaże się równo sześć lat po poprzedniej ani że będzie miała taką, a nie inną formę.

Czujesz, że to jest ten moment. Słyszysz też dookoła: „Ej, mógłbyś już coś nagrać”. Więc zaczynasz się za to zabierać i dopiero wtedy otwiera się przed tobą ten świat. Rozpoczynasz proces, a potem coraz bardziej się w nim zanurzasz. I wtedy wszystko się zaczyna.

Jaką życiową lekcję ostatnio pan odrobił?

Wszystko jest lekcją. Każdego dnia czegoś się uczymy, to w każdej chwili wydarza się coś, na co zwracasz uwagę albo co przyciąga twoją uwagę. W zasadzie cały czas czegoś doświadczasz.

Wiadomo, że bywają momenty bardziej intensywne, kiedy coś oddziałuje na ciebie bezpośrednio i wyraźnie to czujesz. Myślę jednak, że już samo wyjście z domu, mijanie ludzi może być początkiem czegoś. Już wtedy zaczyna się jakaś lekcja.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE