1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Skin coaching: sposób na piękną cerę

Skin coaching: sposób na piękną cerę

Cera odzwierciedla ogólny stan organizmu (Fot. iStock)
Cera odzwierciedla ogólny stan organizmu (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Aby o siebie dbać, wcale nie potrzebujesz góry preparatów. Kluczem do sukcesu jest stosowanie niewielu, ale za to idealnie dobranych produktów.

Poznaj najczęściej powtarzane mity na temat pielęgnacji i zostań prawdziwym coachem swojej skóry!

Przez ostatnie lata zmieniła się nasza świadomość dotycząca zdrowego stylu życia. Wiemy już, że chemia zawarta w wysoko przetworzonym jedzeniu nam szkodzi, więc ją wyrzucamy z kuchni. Ciągle jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele chemii jest w naszym życiu. Używamy kosmetyków nafaszerowanych konserwantami, barwnikami lub perfumami. Czy musi tak być? Bożena Społowicz, kosmetolog i technolog kosmetyczny, pierwsza polska skin coach, twierdzi, że nie! Dlatego właśnie stworzyła nową dziedzinę coachingu. Swoje klientki uczy nie tylko pielęgnować, ale też rozumieć własną skórę. – Większość kobiet zaczyna, jak mówi się w coachingu, od nieświadomej niekompetencji – tłumaczy. – To znaczy, że nie tylko nie potrafią rozpoznać potrzeb swojej skóry, ale nawet o tym nie wiedzą. Stosują się do obiegowych mądrości i używają wielu kosmetyków, z czego niewiele jest naprawdę trafionych. Dzięki procesowi coachingowemu zaczynają sobie zdawać sprawę, jak bardzo są zagubione i bezbronne w świecie pełnym różnych specyfików i reklam. Jeśli kontynuują proces, kolejnym szczeblem jest świadome stosowanie wiedzy, jaką zdobyły – by na końcu osiągnąć etap, na którym mają już wiedzę oraz doświadczenie i korzystają z nich intuicyjnie.

Jej metoda to w gruncie rzeczy coaching połączony z mentoringiem. Coaching – bo opiera się na doświadczeniach life coachingu prowadzącego do osiągania ważnych celów w życiu osobistym. Mentoring – bo podstawą działania jest 19-letnie doświadczenie Bożeny Społowicz w pracy kosmetologa i pięcioletnie w pracy technologa form kosmetycznych. Jako skin coach pomaga kobietom namierzyć i zmienić szkodliwe przekonania o ich potrzebach oraz pielęgnacji skóry. I odczarowuje mity na temat dbania o siebie. A jest ich cała masa...

Jeśli traktujemy siebie z czułością i troską, przyspieszamy procesy regeneracyjne w komórkach (Fot. iStock) Jeśli traktujemy siebie z czułością i troską, przyspieszamy procesy regeneracyjne w komórkach (Fot. iStock)

 

Mit nr 1: Skóra potrzebuje przede wszystkim kosmetyków

No cóż, skóra najbardziej potrzebuje mądrej, zdrowej właścicielki, która potrafi zrobić coś tylko dla siebie. – Skóra jest efektem naszego stylu życia – podkreśla Bożena Społowicz. – Służy jej podejście holistyczne, obejmujące nasze nawyki i to, jak myślimy o sobie. Piękna skóra to przede wszystkim zdrowa głowa.

Z jej obserwacji wynika, że kobiety są zadaniowe, mają cele i je realizują, ale brakuje im chwili odpoczynku. – A przecież osoby, które mają piękną skórę, często mają po prostu fajne życie – zauważa skin coach. – Zmiana naprawdę zaczyna się w świadomości. Czasem moje klientki mówią, że już po pierwszej rozmowie, zanim jeszcze cokolwiek zrobiły, spojrzały w lustro i zobaczyły, że ich skóra wygląda lepiej. Jak to możliwe? Sama intencja traktowania siebie  z czułością i troską powoduje, że ruszają procesy regeneracyjne w komórkach.

Zdaniem Bożeny Społowicz, marketing i reklama, przenosząc ciężar troski o skórę na wybór kosmetyku, pozbawiły nas kontaktu z ciałem. Sprawiły, że odpowiedzialność przesunęła się gdzieś na zewnątrz. Dlatego dziewczyny na początku procesu zwykle potrzebują gotowca: „Powiedz mi, co mam robić”. A w odpowiedzi słyszą: „Pomyśl o sobie z miłością, bo proces zmiany sięgnie nie tylko półki w łazience, ale sposobu myślenia o tym, czym jest życie i co to znaczy żyć świadomie i kochać samą siebie”.

Mit nr 2: Dobra pielęgnacja musi kosztować

Wiele z tego, czego potrzebuje nasza skóra, to rzeczy, które można zrobić absolutnie bezkosztowo. Przykład? Wysypiając się, fundujesz swojej skórze najlepszą maseczkę regeneracyjną. Wiele dobrego zdziała też szklanka ciepłej wody (może być przegotowanej) wypijana tuż po wstaniu z łóżka. – Taka woda pobudzi soki trawienne, które są rano mocno skoncentrowane. Doda też energii i przyspieszy metabolizm. Regularne nawadnianie zrównoważy pH i sprawi, że skóra będzie zdrowa i piękna – mówi skin coach.

Rytuał wypicia szklanki ciepłej wody warto powtórzyć kilkakrotnie w ciągu dnia; najlepiej w dwugodzinnych odstępach. Ten nawyk zapewni skórze właściwe nawilżenie i spowoduje wypłukiwanie toksyn, które inaczej zostałyby (w pewnym stopniu) wydalone przez skórę.

Mit nr 3: Trzeba regularnie łykać suplementy

To zależy od indywidualnych potrzeb. W przypadku osób, które jedzą dużo warzyw i owoców, jedynym suplementem, jakiego naprawdę potrzebują, jest witamina D – i trzeba ją brać od września do kwietnia. – Ja nie kupiłabym suplementu z reklamy albo tylko dlatego, że chwali go koleżanka – mówi Bożena Społowicz. – Każdy z nas potrzebuje czegoś innego. Zanim sięgniemy po preparat, skonsultujmy się z dietetykiem, wykwalifikowanym pod kątem nutrikosmetyków. Dopiero wtedy suplement da nam szybkie efekty i kompleksową poprawę stanu skóry.

Jak podkreśla skin coach, zdrowie skóry w dużej mierze zależy od zdrowia jelit – dlatego warto wprowadzić do diety naturalne probiotyki, czyli serwatki i kiszonki. Jeśli przestawimy się na nieprzetworzoną żywność, kupowaną od lokalnych dostawców lub w ekologicznych sklepach, suplementy przestaną być potrzebne. Od razu małe zastrzeżenie: rewolucja dietetyczna będzie znacznie łatwiejsza, jeśli przeprowadzimy ją etapami. Można zacząć np. od znalezienia dostawcy zdrowych jajek od kury z ogrodu. Potem poszukać miejsce, gdzie można kupić warzywa od rolnika. Powoli przeniesiemy swoje menu z supermarketu do zdrowego sklepu – nawet nie zauważymy, kiedy zaczniemy żyć w lepszej, zdrowszej rzeczywistości.

Mit nr 4: Na każdą część twarzy trzeba stosować inny krem

Są kremy pod oczy, na szyję i dekolt, na okolice ust, na głębsze zmarszczki na czole i bruzdy mimiczne. Nawet na okolice uszu, by lepiej znosiły dźwiganie ciężkich kolczyków… Bożena Społowicz protestuje: – Wcale nie musimy korzystać z takiej batalii kosmetyków. Najważniejsze, by mieć jeden podstawowy krem bazowy – i go rzeczywiście regularnie stosować.

I uwaga: krem bazowy powinien być bardzo dobrze dobrany do potrzeb naszej skóry! Inaczej wciąż będzie ona „chorować”, a my – zamiast pielęgnować skórę – zaczniemy pielęgnować problem. Dobra wiadomość: kiedy kupujemy jeden krem, możemy pozwolić sobie na lepszy, droższy kosmetyk.

Mit nr 5: Nie należy myć twarzy wodą, bo to wysusza skórę

Niektóre kobiety rzeczywiście mają wrażenie, że po umyciu twarzy wodą skóra się „ściąga” i jest podrażniona. Myją ją więc mleczkami i płynami micelarnymi. Ale przecież skóra jest wodoodporna. – Kosmetyki, które nakładamy na twarz, są naszpikowane różnymi substancjami: zawierają silikony, oleje mineralne, konserwanty, talki, pigmenty – całkiem sporo cząsteczek, które narażają skórę na starzenie się – mówi Bożena Społowicz. Dlatego wieczorem trzeba wszystko dokładnie usunąć. Płyn micelarny to substytut wody, bo jest przezroczysty (to specjalnie zaprojektowany efekt marketingowy) i rozpuści nawet wodoodporny makijaż. Ale płyn, który to potrafi, nie powinien zostać na skórze! – Teraz trzeba zmyć specyfik. Jeśli zostawimy go na skórze, przyspieszamy jej starzenie – ostrzega skin coach.

W kosmetyku do mycia twarzy powinny znaleźć się tłuszcz i woda – taką formułę spotykamy w mleczkach kosmetycznych. Ale nawet mleczko trzeba z twarzy usunąć. – Jeśli woda drażni skórę, to ją przed myciem przegotujmy – radzi ekspertka. – Poza tym jeśli komuś woda szkodzi, to znaczy, że już sobie czymś skórę osłabił, uszkodził warstwę rogową, a więc jej barierę ochronną. Dzięki mądrej pielęgnacji jesteśmy w stanie tę warstwę odbudować. Jeśli skóra staje się ściągnięta po wodzie, to znaczy, że uszkodzony jest płaszcz hydrolipidowy. Takiej skórze najlepiej pomogą kremy z ceramidami.

Mit nr 6: Lepiej nie wychodzić z domu, jeśli nie posmarujemy twarzy kremem

Otóż można w naturalny sposób tak zadbać o skórę, że wszelkie kremy okażą się zbyteczne! – Moja skóra właśnie taka jest: dzięki diecie, stylowi życia i stosowanym kosmetykom mogę śmiało wyjść z domu bez kremu i skóra nie odczuwa żadnego dyskomfortu – przekonuje skin coach.

Skóra dobrze złuszczona i nawilżona, wyposażona w płaszcz hydrolipidowy i charakteryzująca się prawidłową przemianą komórek sama naturalnie produkuje aminokwasy i ceramidy, cholesterol i estry kwasów tłuszczowych, których potrzebuje.

A więc pokochajmy swoją skórę, a pokochamy swoje życie!

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Skóra sucha, blizny, rozstępy. Jak zaopiekować się skórą, która wymaga troski i uwagi? Poradnik świadomej pielęgnacji

Jak dbać o skórę (Fot. materiały partnera)
Jak dbać o skórę (Fot. materiały partnera)
Każda skóra jest inna. Jedna jest zupełnie bezproblemowa, a inna wymaga dużej troski i uwagi. Jak zadbać o skórę suchą, z bliznami i rozstępami?

Spis treści:

Skóra sucha. Co trzeba o niej wiedzieć?

Przyczyny i objawy suchej skóry

Jak dbać o suchą skórę?

Rozstępy. Co trzeba o nich wiedzieć?

Skąd biorą się rozstępy?

Jak radzić sobie z rozstępami?

Blizny. Co trzeba o nich wiedzieć?

Jak radzić sobie z bliznami?

Skóra sucha. Co trzeba o niej wiedzieć?

Woda jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania całego naszego organizmu, w tym skóry. Większość wody związanej w tym organie znajduje się w skórze właściwej. Z kolei komórki najbardziej zewnętrznej warstwy naskórka – warstwy rogowej – zawierają stosunkowo mało wody, około 13%. Jednak nawet niewielkie wahania tego poziomu powodują nieprawidłowe funkcjonowanie skóry. Spadek zawartości wody poniżej 10% w korneocytach, czyli komórkach warstwy rogowej, sprawia, że ich wzajemne przyleganie jest osłabione, a skóra staje się sucha, szorstka, spękana.

Przyczyny i objawy suchej skóry

Istotna dla utrzymania optymalnego poziomu wody w skórze jest sprawnie działająca bariera naskórkowa, do czego przyczyniają się m.in. NMF i międzykomórkowe spoiwo lipidowe. NMF (natural moisturizing factor – naturalny czynnik nawilżający) to kompleks substancji występujących w naskórku, odpowiadający za zatrzymanie wody wewnątrz korneocytów. Woda w korneocytach jest niezbędna m.in. do utrzymania ich właściwego kształtu i wzajemnego przylegania, a co za tym idzie integralności warstwy rogowej, optymalnego poziomu ucieczki wody na zewnątrz i ochrony przed wnikaniem czynników zewnętrznych do środka. Do składników NMF należą m.in. mocznik, kwas mlekowy i mleczany. Z kolei międzykomórkowy cement lipidowy otacza komórki warstwy rogowej i składa się z kwasów tłuszczowych, ceramidów i cholesterolu. Cement lipidowy odpowiada za spajanie i nawilżanie komórek warstwy rogowej, zatrzymuje wodę i NMF w naskórku.

Zaburzenia w składzie lub ilości NMF oraz cementu lipidowego sprawiają, że spada zawartość wody w naskórku i skóra przestaje prawidłowo działać. Staje się bardziej przepuszczalna dla wody na zewnątrz i dla alergenów oraz substancji drażniących do środka. Pojawia się problem suchej skóry. Taka skóra swędzi, piecze, jest szorstka, mniej elastyczna, łuszczy się, bywa nadwrażliwa i bardziej podatna na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych, np. wiatru, temperatury, promieniowania UV czy detergentów.

Warto przy tym pamiętać, że każdego dnia ze zdrowej skóry osoby dorosłej odparowuje nawet filiżanka wody. Wędrówka wody od najgłębszych warstw skóry na zewnątrz i jej odparowanie jest zjawiskiem normalnym, a poziom tej ucieczki jest określany wskaźnikiem TEWL (transepidermal water loss – przeznaskórkowa utrata wody). Jest on miarą sprawności bariery naskórkowej. Przy suchej skórze poziom TEWL może wzrosnąć wielokrotnie.

Za pojawieniem się problemu suchej skóry mogą stać takie czynniki jak uwarunkowania genetyczne, starzenie się skóry, choroby przewlekłe, zaburzenia hormonalne, niektóre leki, czynniki środowiskowe, w tym nieprawidłowa pielęgnacja skóry. Sucha skóra towarzyszy niektórym dermatozom, np. atopowemu zapaleniu skóry, łuszczycy i rybiej łusce.

Jak dbać o suchą skórę?

Skóra sucha wymaga regularnego nawilżania i natłuszczania. W pielęgnacji suchej skóry istotne jest zwiększenie zatrzymania wody w naskórku. Pomocne w tym będą składniki tworzące na powierzchni skóry warstwę okluzyjną, ograniczającą odparowywanie wody z naskórka. Poprzez działanie pośrednio nawilżające zmiękczą skórę i uelastycznią ją. Do tej grupy składników należą m.in. silikony, parafina czy oleje roślinne. Te ostatnie dodatkowo dostarczą skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, naturalnie występujących w skórze. Warto pamiętać, że skóra sucha zwykle jest skórą wrażliwą, nadreaktywną, bardziej podatną na podrażnienia i reakcje alergiczne. Z tego powodu należy wybierać kosmetyki delikatne, pozbawione najczęstszych alergenów, a wszelkie nowości kosmetyczne wprowadzać do pielęgnacji ostrożnie.

Zarówno do smarowania suchej skóry twarzy, jak i całego ciała, dobrze sprawdzi się Olejek Naturalny Bio-Oil. Zawarte w preparacie liczne oleje roślinne, m.in. sojowy, z nasion słonecznika i krokosza bawarskiego, jojoba i z pestek granatu, dostarczą skórze nienasyconych kwasów tłuszczowych, ograniczą przeznaskórkową utratę wody, nawilżą i uelastycznią skórę. Z kolei bogaty w witaminy i białka roślinne olejek z kiełków pszenicy wspomoże regenerację komórek skóry, a bisabolol oraz olejki lawendowy, rumiankowy i nagietkowy zapewnią działanie przeciwzapalne i łagodzące. Oleje zawarte w preparacie zostały dobrane pod kątem zawartości kwasów tłuszczowych, naturalnie występujących w skórze oraz szybkiego wchłaniania, bez pozostawiania nieprzyjemnej, lepkiej warstwy. Preparat nie zawiera najczęstszych alergenów zapachowych ani syntetycznej kompozycji zapachowej, pozbawiony jest również barwników, co zmniejsza ryzyko podrażnienia często wrażliwej skóry suchej.

Olejek do suchej skóry (Fot. materiały partnera)Olejek do suchej skóry (Fot. materiały partnera)

Rozstępy. Co trzeba o nich wiedzieć?

Rozstępy to wrzecionowate pasma ścieńczałej skóry, przypominające blizny. W odróżnieniu od nich, rozstępy nie powstają w wyniku urazu. Do utworzenia rozstępów przyczyniają się uwarunkowania genetyczne, czynniki biochemiczne oraz czynniki mechaniczne. Zmiany te mogą powstać w konsekwencji wahań hormonalnych, związanych np. z ciążą, dojrzewaniem czy niektórymi chorobami. Do ich wytworzenia przyczynia się też rozciągnięcie skóry spowodowane przyrostem tkanki tłuszczowej lub mięśniowej. Ze względu na uwarunkowaną genetycznie mniejszą grubość skóry i zmniejszoną zawartość w niej włókien kolagenowych i elastynowych, rozstępy częściej występują u kobiet niż u mężczyzn. Do powstawania rozstępów predysponuje także ciemny fototyp skóry.

Skąd biorą się rozstępy?

W skórze występują włókna kolagenowe i elastynowe, które, jeśli są prawidłowo zbudowane, nadają skórze elastyczność, wytrzymałość i sprężystość. Z powodu m.in. intensywnego rozciągania skóry czy na skutek zmian hormonalnych dochodzi do ich uszkodzenia. Zyskują nieprawidłową strukturę, są porozrywane i źle ułożone, przez co nie spełniają swojej roli. Skóra w tych obszarach traci elastyczność i sprężystość. W konsekwencji uwidaczniają się rozstępy, które ze względu na reakcję zapalną i rozszerzenie naczyń krwionośnych najpierw są czerwone, a z czasem bledną i stają się perłowo-białe. Rozstępy charakteryzują się ścieńczeniem skóry, zmniejszoną pigmentacją, brakiem włosów i elementów wydzielniczych. Zwykle mają kilka centymetrów długości i występują w skupieniach. Najczęstszym problemem są rozstępy na udach, brzuchu, pośladkach oraz rozstępy na plecach - w okolicy krzyżowo-lędźwiowej, u kobiet dodatkowo na piersiach, a u mężczyzn - na bicepsach i kolanach.

Jak radzić sobie z rozstępami?

Walka z rozstępami jest trudna, dlatego istotne są działania profilaktyczne, zmniejszające ryzyko ich powstania. Należy unikać gwałtownych wahań masy ciała i dbać o zbilansowaną, zdrową dietę. Przydatne są również masaże oraz naprzemienne zimne i ciepłe prysznice, a także aktywność fizyczna. Gdy rozstępy już powstaną, warto zadbać o dobre nawilżenie i natłuszczenie skóry w tym obszarze. Przydatne będą preparaty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy A, C i E. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera bogactwo emolientów, m.in. unikalny PurCellin, odpowiadający za szybkie wchłanianie preparatu i skuteczne dostarczanie jego aktywnych składników. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera także pochodną witaminy A – palmitynian retinolu. To główna, naturalnie występująca w naskórku forma witaminy A, o dużej cząsteczce i stabilności. Palmitynian retinolu stosowany zewnętrznie korzystnie wpływa na skórę – zwiększa grubość naskórka oraz poziom syntezy kolagenu i innych białek. Z tego powodu znalazł szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, zwłaszcza w produktach przeciwstarzeniowych czy wspomagających walkę z niedoskonałościami – bliznami, rozstępami. Przeprowadzone badania kliniczne dowodzą skuteczności specjalistycznego olejku Bio-Oil w walce z rozstępami. W badaniu z udziałem 38 kobiet, posiadających rozstępy różnego pochodzenia, wykazano, że już po 2 tygodniach nakładania olejku na skórę dwa razy dziennie, bez towarzyszącego masażu, u 95% badanych poprawił się wygląd rozstępów.1

Olejek do pielęgnacji skóry (Fot. materiały partnera)Olejek do pielęgnacji skóry (Fot. materiały partnera)

Blizny. Co trzeba o nich wiedzieć?

Blizna powstaje w wyniku gojenia się rany i stanowi tkankę zastępczą – tkanka łączna włóknista zastępuje ubytek skóry właściwej. Blizny powstają na skutek różnego rodzaju urazów - mechanicznych, termicznych, chemicznych. Urazy, a dalej blizny, mogą powstać np. w wyniku zabiegów operacyjnych czy estetycznych, chorób skóry (np. ospy wietrznej, trądziku), tatuaży, szczepień czy ukąszenia owadów. Często powstawaniu blizn towarzyszy stan zapalny. Podobnie do rozstępów, blizny charakteryzują się mniejszą grubością naskórka, brakiem włosów i gruczołów potowych i łojowych. W tym obszarze zanikają włókna elastynowe, co powoduje sztywność i niesprężystość blizny.

Prawidłowe gojenie się skóry obejmuje kilka etapów, trwających wiele tygodni, stąd ostateczny kształt blizna uzyskuje po około 12 miesiącach od powstania urazu. Zwykle gojenie się ran prowadzi do powstania nieznacznej zmiany. Dojrzała, prawidłowa blizna jest płaska, niewystająca, perłowo-biała. Zdarza się jednak, że proces gojenia jest nieprawidłowy, dochodzi do bliznowacenia i powstania blizn zanikowych, o dnie blizny leżącym poniżej powierzchni skóry, oraz blizn przerostowych i keloidów, które wystają ponad powierzchnię skóry. W prawidłowej bliźnie włókna kolagenowe są cienkie i rozmieszczone regularnie, z kolei w bliznach przerostowych są grube, przypadkowo rozmieszczone i jest ich więcej niż w skórze zdrowej i prawidłowych bliznach.

Jak radzić sobie z bliznami?

Podobnie jak w przypadku rozstępów, istotne jest działanie zapobiegające powstawaniu blizn. Zaleca się stosowanie miejscowych preparatów, a ich działanie powinno być wielokierunkowe – powinno skupiać się m.in. na poprawie uwodnienia, działaniu przeciwzapalnym, przeciwobrzękowym, zmiękczającym, ograniczającym świąd. Specjalistyczny olejek do pielęgnacji skóry Bio-Oil zawiera liczne emolienty, m.in. parafinę, trójglicerydy oraz wspomniany wcześniej PurCellin. Natłuszczają skórę i tworzą skuteczną warstwę okluzyjną, dzięki czemu ograniczają ucieczkę wody z naskórka. Nawilżają, zmiękczają i uelastyczniają skórę. Stanowią także bazę dla substancji aktywnych, a ich specjalnie dobrana kompozycja zapewnia szybkie wchłanianie produktu, wysoką wydajność i łatwe rozprowadzanie. W specjalistycznym olejku do pielęgnacji skóry Bio-Oil znajdziemy także ekstrakty roślinne – olejek rumiankowy, lawendowy, rozmarynowy i nagietkowy, nadające preparatowi właściwości regenerujące, wygładzające i łagodzące. Preparat zawiera wspomnianą wcześniej pochodną witaminy A oraz bisabolol, odpowiadający za właściwości przeciwzapalne. W badaniu z udziałem 36 kobiet, które stosowały specjalistyczny olejek Bio-Oil dwa razy dziennie przez 8 tygodni na blizny nie starsze niż 3 lata, stwierdzono poprawę wyglądu tych zmian u 92% pacjentów2. Z kolei olejek stosowany 2 razy dziennie przez 10 tygodni na świeże blizny potrądzikowe doprowadził do ogólnej poprawy ich wyglądu u 84% z 44 pacjentów3.

Skuteczność olejku Bio-Oil (Fot. materiały partnera)Skuteczność olejku Bio-Oil (Fot. materiały partnera)

1. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez proDERM Institute for Applied Dermatological Research, Hamburg, Niemcy. Wyniki opublikowano w "A reviewof the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524. Dostęp: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1468-2494.2012.00751.x

2. Badanie przeprowadzone w 2010 roku przez proDERM Institute for Applied Dermatological Research, Hamburg, Niemcy. Wyniki opublikowano w "A review of the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524. Dostęp: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/j.1468-2494.2012.00751.

3. Badanie przeprowadzone w 2012 roku przez Department of Dermatology, Peking University First Hospital, Pekin, Chiny.

Bibliografia:

Oliveira, Marcela B., et al. "Topical application of retinyl palmitate-loaded nanotechnology-based drug delivery systems for the treatment of skin aging." BioMed research international 2014 (2014).

Rawlings, A. V., S. Bielfeldt, and K. J. Lombard. "A review of the effects of moisturizers on the appearance of scars and striae." International journal of cosmetic science 34.6 (2012): 519-524.

Summers, Beverley. "The effect of a topically-applied cosmetic oil formulation on striae distensae." South African Family Practice 51.4 (2009).

Martini, Marie-Claude, et al. Kosmetologia i farmakologia skóry. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2008.

Kołodziejczak, Anna, et al. Kosmetologia. Tom 1. Wydawnictwo Lekarskie PZWL, 2020.

  1. Moda i uroda

Awaria zegara biologicznego – co zagraża twojej skórze w dzień i w nocy?

(Fot. materiały prasowe Yonelle)
(Fot. materiały prasowe Yonelle)
W codziennym pośpiechu i stresie, każdemu z nas zdarza się stracić poczucie czasu. Dzień kończy się późną nocą, a poranki ratuje mocna kawa. Na intensywne tempo życia skóra od razu reaguje zmianami, choćby przyspieszając tempo starzenia. Jak więc dbać o cerę by zapewnić jej optymalne warunki dniem i nocą?

Czasem doba to za mało, by skończyć pracę oraz zadbać o siebie i bliskich. By zyskać chwilę więcej, zwykle rezygnujemy z odpoczynku. Codzienne, małe kompromisy kończą się skracaniem snu, pracą po godzinach albo ciągłym przekładaniem joggingu na kolejny dzień. W ten sposób większość czasu spędzamy w sztucznym świetle, otoczeni smogiem, przegrzanym i suchym powietrzem. Zmęczenie szybko widać w lustrze. Przesuszona, wiotka i szara cera odzwierciedla stan organizmu, który domaga się snu, regeneracji i… naturalnego światła. Chodzi tu o tak ważną dla organizmu i skóry równowagę między dniem i nocą. W końcu nasz naturalny zegar biologiczny nakręcają dwie siły: słońce i ciemność. Pierwsza jest odpowiedzialna za syntezę witaminy D oraz wydzielanie serotoniny, która uspokaja i poprawia nastrój. Z kolei w ciemności organizm uruchamia produkcję melatoniny. Hormon ten reguluje rytm snu, obniża temperaturę ciała i mózgu, chroni układ nerwowy i wzmacnia odporność. Dla skóry jest to niezwykle ważne, bo zabezpiecza ją przed niszczącym działaniem wolnych rodników, wspiera regenerację oraz stymuluje syntezę kolagenu. Tę harmonię zaburza kilka czynników jak smog i stres, ale jednym z najważniejszych jest zjawisko coraz częściej wskazywane przez lekarzy, a mianowicie zanieczyszczenie światłem niebieskim.

Zacznijmy od tego, że średnio dziewięć godzin dziennie spędzamy przed ekranami. Bywa, że do późna pracujemy wpatrzeni w komputer, a potem relaks spędzamy przed… telewizorem. Czy to dla skóry ma znaczenie?

Ekrany, środowisko i sen

Ekrany są źródłem promieniowania, które ma na nas duży i negatywny wpływ. Jego składową jest HEVL czyli High Energy Visible Light nazywane często niebieskim światłem. Niebezpieczeństwo z nim związane polega na tym, iż promienie generują wolne rodniki. Niszcząc nasze komórki skóry, przyspieszają procesy starzenia. Dlatego kolagen i elastyna (tak ważne dla utrzymania jędrnej i młodej cery) zaczynają słabnąć, a do tego płaszcz ochronny skóry również przestaje spełniać swoją rolę. Suche powietrze i smog pogłębiają problem, a po drodze, skóra szybko traci nawilżenie. Niebieskie światło jest również silnym bodźcem, który hamuje wydzielanie melatoniny, więc zamiast głębokiego i regenerującego snu, śpimy krócej i mniej efektywnie. W ten sposób skórze brakuje ważnego czasu, przeznaczonego na regenerację komórek i odbudowę uszkodzonej bariery hydrolipidowej. Konsekwencje widać w dzień, kiedy osłabiona skóra nie ma szans, by bronić się przed zanieczyszczonym środowiskiem, utratą wilgoci czy promieniami UV. Jak więc wyregulować zegar biologiczny skóry?

Pielęgnacja w rytmie skóry

Chronić w dzień i wspierać regenerację nocą – tak w telegraficznym skrócie powinna działać pielęgnacja skóry zgodna z zegarem biologicznym. Jednak zaawansowane formuły kosmetyków potrafią o wiele więcej, ponieważ reagują na nowe zagrożenia, z którymi musimy się zmierzyć w dzień i w nocy. Pierwszą formułą, która odpowiada na wszystkie potrzeby skóry w ciągu dnia, jest Yonelle Fortefusion krem „Color Change” na dzień SPF 30 z Kwasem Hialuronowym Forte. Filtruje promienie słońca, zabezpiecza przed niebieskim światłem, wolnymi rodnikami oraz blokuje utratę wilgoci ze skóry. Jednak na tym nie koniec, bo tuż po rozprowadzeniu, krem przybiera kolor cielisty i w ten sposób dopasowuje się do odcienia cery. Stąd błyskawiczny efekt odświeżonej, gładkiej i wypoczętej skóry. Krem zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień, a co najważniejsze nawilża z rekordową siłą. Kwas Hialuronowy Forte zawarty w kosmetyku składa się z aktywnych form kwasu hialuronowego, które tworzą rodzaj trójwymiarowej gąbki molekularnej. Zamknięta w niej biomolekuła, potrafi związać nawet 5000 cząsteczek wody. Najlepszym uzupełnieniem pielęgnacji na dzień, zgodnej z zegarem biologicznym skóry, będzie krem na noc Yonelle Fortefusion z melatoniną i Kwasem Hialuronowym Forte. Jego bogata, kremowa konsystencja zmienia się w półpłynną już w trakcie aplikacji. Dzięki temu szybko wtapia się w naskórek i uwalnia melatoninę. Jej działanie jest podwójne: regeneruje skórę i odbudowuje film hydrolipidowy. Poza tym, nocna formuła kremu sprawia, że cera odzyskuje odporność na podrażnienia i stres. Ważny jest tu dodatek kwasu hialuronowego, który podobnie jak w formule dziennej działa niczym bank wody. Dlatego niezależnie od temperatury i wilgotności powietrza, można mieć pewność, że skóra jest perfekcyjnie nawilżona.

(Fot. materiały prasowe Yonelle)(Fot. materiały prasowe Yonelle)

Co daje regularne stosowanie pielęgnacji zgodnej z rytmem dobowym skóry? Najskuteczniejszą ochronę przed wpływem otoczenia i środowiska, ale nie tylko kiedy jesteśmy pod gołym niebem, ale również wtedy, gdy patrzymy w ekran komputera i do późna pracujemy w sztucznym świetle. W efekcie procesy starzenia zwalniają tempo, a skóra zyskuje codzienne wsparcie na wielu poziomach oraz świeży i gładki wygląd.

YONELLE, COLOR CHANGE krem na dzień SPF 30 z Kwasem Hialuronowym Forte

Krem zabezpiecza skórę przed czynnikami powodującymi fotostarzenie się - wykazuje bardzo szerokie spektrum działania ochronnego - to tarcza ochronna z antyoksydantami, filtruje szkodliwe promienie UV oraz światło niebieskie emitowane przez ekrany komputerów i smartfonów.
Dodatkowo produkt zapewnia spektakularne nawilżenie, zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień. Sprawia, że cera wygląda młodziej - ma ładny, świeży koloryt, jest zachwycająco gładka, rozświetlona, witalna, nasycona wilgocią, pełna życia. Cena 239 zł/50 mlKrem zabezpiecza skórę przed czynnikami powodującymi fotostarzenie się - wykazuje bardzo szerokie spektrum działania ochronnego - to tarcza ochronna z antyoksydantami, filtruje szkodliwe promienie UV oraz światło niebieskie emitowane przez ekrany komputerów i smartfonów. Dodatkowo produkt zapewnia spektakularne nawilżenie, zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień. Sprawia, że cera wygląda młodziej - ma ładny, świeży koloryt, jest zachwycająco gładka, rozświetlona, witalna, nasycona wilgocią, pełna życia. Cena 239 zł/50 ml

YONELLE, krem na noc z melatoniną i Kwasem Hialuronowym Forte

Zastosowanie melatoniny sprawia, że krem zapewnia intensywne działania regeneracyjne w czasie snu. Naprawia uszkodzenia bariery skórnej, jakie powstały w czasie dnia w wyniku działania wolnych rodników. Cera staje się mniej wrażliwa, odporniejsza na podrażnienia. Jest w doskonałej kondycji. Wygląda na zrelaksowaną, ukojoną, młodszą, piękniejszą.
Szczególnie polecany do cery zmęczonej, z objawami starzenia się narażonej na stres i szkodliwe czynniki zewnętrzne. Cena 259 zł/55 mlZastosowanie melatoniny sprawia, że krem zapewnia intensywne działania regeneracyjne w czasie snu. Naprawia uszkodzenia bariery skórnej, jakie powstały w czasie dnia w wyniku działania wolnych rodników. Cera staje się mniej wrażliwa, odporniejsza na podrażnienia. Jest w doskonałej kondycji. Wygląda na zrelaksowaną, ukojoną, młodszą, piękniejszą. Szczególnie polecany do cery zmęczonej, z objawami starzenia się narażonej na stres i szkodliwe czynniki zewnętrzne. Cena 259 zł/55 ml

  1. Moda i uroda

Jak dbać o skórę podczas noszenia maseczki?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Mimo że maseczka chroni użytkownika i osoby z jego najbliższego otoczenia przed rozprzestrzenianiem się drobnoustrojów, nie pozostaje obojętna dla skóry i może ją podrażniać. Na niekorzystny wpływ noszenia maseczki narażone są zwłaszcza osoby ze skórą atopową i wrażliwą.

Maseczka ochronna a skóra twarzy

Maseczka ochronna zabezpiecza w znacznym stopniu jej użytkownika oraz osoby z najbliższego otoczenia przed rozprzestrzenianiem się chorobotwórczych drobnoustrojów, jednak nagła potrzeba zakrywania twarzy nie pozostaje obojętna dla skóry. Przede wszystkim ogranicza ona swobodny przepływ powietrza, co można odczuć poprzez trudności w oddychaniu. Ciężej też odprowadza się dwutlenek węgla z organizmu na zewnątrz. W efekcie tego zjawiska dochodzi do gromadzenia się wilgoci pod maseczką zarówno na materiale, jak i na skórze. Poza tym dodatkowo wzrasta temperatura.

Powstałe warunki stanowią odpowiednie mikrośrodowisko do otwierania się porów, rozpulchniania naskórka oraz nadprodukcji sebum i gromadzenia się w nim bakterii. Noszenie maseczki może być wówczas szczególnie uciążliwe dla osób z cerą trądzikową i wrażliwą do podrażnień. Narażeni na zmiany skórne lub zaostrzenie powstałych wcześniej dolegliwości w okolicach twarzy są również osoby borykające się z chorobami takimi jak łojotokowe czy atopowe zapalenie skóry.

Noszenie maseczki zwiększa ponadto ryzyko pojawienia się opryszczki wargowej oraz powoduje suchość i pierzchnięcie warg. Skutkiem ubocznym zasłaniania twarzy bywają także otarcia. Ze względu na to, że maseczka nieustannie się przesuwa, zwłaszcza w okolicy nosa, a także ma pętelki do zakładania za uszy, te miejsca są najbardziej narażone na podrażnienia i dyskomfort. Aby złagodzić nieprzyjemne objawy i zapobiec negatywnym skutkom noszenia maseczki, należy szczególnie zadbać o skórę, stosując odpowiednio dobrane kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne.

Jak dbać o skórę podczas noszenia maseczki?

Najważniejszym krokiem w kierunku zdrowej i pięknej skóry twarzy podczas noszenia maseczki jest jej dokładne i regularne oczyszczanie. W tym celu najlepiej stosować produkty bez mydła i alkoholu. Dobrym wyborem będą dermokosmetyki na bazie wyciągów roślinnych i mineralnych, które nie tylko usuwają zanieczyszczenia i nadmiar sebum, ale też zamykają pory, łagodzą podrażnienia i przyspieszają regenerację warstwy lipidowej (naturalnej warstwy ochronnej skóry).

Poza oczyszczaniem należy pamiętać o nawilżeniu i odżywianiu skóry. W tym celu najlepiej szukać produktów bogatych w witaminy A, E i F. Warto przy tym pamiętać, że wybór kosmetyków pielęgnacyjnych powinien być ukierunkowany typem cery. Silnie natłuszczające emolienty przeznaczone będą dla osób ze skórą suchą, wrażliwą i alergiczną, z kolei do skóry tłustej bardziej odpowiednie są lekkie formy kremowe.

Na czas noszenia maseczki dobrze jest zrezygnować z makijażu, ograniczyć częstotliwość jego nakładania lub nakładać go mniej niż zwykle. Zatkane pory warstwą podkładu, fluidu, pudru i innych produktów nasilają trudności w oddychaniu skóry i mogą zaostrzać pojawiające się zmiany skórne.

  1. Styl Życia

Jak odnaleźć w sobie właściwą motywację do diety?

Odnalezienie własnej motywacji i wewnętrznej siły do odchudzania to przełomowy moment całego etapu. (Fot. iStock)
Odnalezienie własnej motywacji i wewnętrznej siły do odchudzania to przełomowy moment całego etapu. (Fot. iStock)
Jeśli ostatnio kupiłeś kolejny poradnik na temat odchudzania, właśnie zaczynasz stosować kolejną superdietę albo wierzysz, że ktoś podaruje ci magiczną tabletkę na schudnięcie – nie jesteś jeszcze gotowy, by schudnąć. Jeśli jednak chcesz odnaleźć w sobie właściwą motywację – czytaj dalej.

Kiedy w moim gabinecie pojawia się pacjentka, która już od progu mówi: „Jest pani moją ostatnią deską ratunku”, wiem, że powinnam odmówić jej pomocy, bo szkoda mojego czasu i jej pieniędzy. Zwykle jednak proponuję kilka sesji, na których wspólnie pracujemy nad jej motywacją. Efekty są różne. Czasami okazuje się, że pacjentka potrzebuje jeszcze kilkunastu kolejnych nadprogramowych kilogramów, by podjąć decyzję o świadomym odchudzaniu. Bywa, że w trakcie próby podjęcia terapii tyje, zamiast chudnąć – po to, by proces dojrzewania do decyzji: „Chcę zeszczupleć raz na zawsze” przyspieszył.

Wiara w terapeutkę cudotwórczynię, która odchudzi najbardziej opornego pacjenta, to kolejne rozpaczliwe wołanie o pomoc: „Uratuj mnie!”. Jeśli kiedyś jakiś „cudotwórca” sam obieca ci, że dzięki jego metodzie pozbędziesz się nadwagi – wiej, gdzie pieprz rośnie.

Z pełną świadomością

Stwórz listę strat wynikających z nadwagi. To są właśnie konsekwencje twojej choroby. Jeśli lista jest krótka albo wręcz masz poczucie, że chcesz schudnąć wyłącznie ze względów estetycznych – dostajesz dwóję, zrób pracę domową jeszcze raz. Mnie możesz oszukać, ale jak długo zamierzasz oszukiwać siebie?!

Przypomnij sobie ostatnią sytuację, kiedy nie zmieściłeś się w spodnie (te o dwa numery większe od poprzednich)… To jest jedna ze strat wynikających z twojej choroby. Albo zadyszka, która cię dopadła, kiedy podbiegałeś do autobusu, czy wstyd w sypialni, gdy nie chciałaś się kochać przy zapalonym świetle.

Gdy sumiennie wykonasz pracę domową, poczujesz silne emocje. Przede wszystkim uświadomisz sobie swoją bezsilność (ale nie bezradność) wobec choroby. Następnie zdasz sobie sprawę z bolesnej prawdy, że przestałeś kontrolować swoje życie. To bardzo trudny proces, ale w konsekwencji niezwykle ważny. Utrata złudzeń na temat tego, że w procesie odchudzania chodzi jedynie o superdietę, zestaw najlepszych ćwiczeń czy najbardziej skuteczną terapię – przyczyni się do odzyskania kontroli nad całym życiem. I o to właśnie chodzi w procesie świadomego odchudzania! Dieta jest ważna, ale ta dobrana indywidualnie do twoich potrzeb, podobnie jak ćwiczenia fizyczne – choć są tylko dopełnieniem terapii. Ma ona za zadanie przywrócić ci dobrostan psychiczny i pomóc w osiągnięciu dojrzałości emocjonalnej, aby nie powrócić do zgubnego objadania się. Proces świadomego odchudzania to odzyskanie woli wyboru, zdefiniowanie uczucia głodu i dostrzeżenie zysków z utrzymania prawidłowej wagi ciała. W dalszym etapie rozwój osobisty pozwoli ci odzyskać kontrolę nad własnym życiem. Ciągła walka z tuszą, bez zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń i przekonań, to niebezpieczna gra, w której stawką jest twoje zdrowie, a nawet życie.

Nie sztuka zgubić wagę

Odnalezienie własnej motywacji i wewnętrznej siły do odchudzania to przełomowy moment terapii. Z pewnością nie raz przekonałeś się o tym, że zgubić parę kilogramów jest bardzo łatwo, udawało ci się to nawet wielokrotnie, ale prawdziwą sztuką jest dopiero utrzymanie właściwej wagi. Staje się jasne, dlaczego diety są tak nieskuteczne. Żadna z nich nie da ci gwarancji, że nie wrócisz do poprzedniego stanu. Oczywiście, w trakcie odchudzania zdarzają się wpadki, one są niejako wpisane w proces zdrowienia. Jednak jeśli twoja motywacja do podjęcia terapii jest silna i wynika ze zrozumienia sytuacji, w jakiej się znajdujesz – po każdej wpadce będzie ci łatwiej wrócić do świadomego odchudzania. Niestety, ani ja, ani nikt inny nie może dać ci recepty na obudzenie wewnętrznej motywacji. Ale ona jest w tobie.

Budzenie motywacji jest procesem, który wymaga czasu. Najlepiej rokujący pacjenci to ci, którzy pojawiają się w gabinecie terapeuty czy dietetyka z decyzją: „Wiem, że chcę przestać jeść tak jak do tej pory, ale nie wiem, jak to zrobić”, a ci, co do których wiem na pewno, że im się uda, mówią: „Znam wiele metod, dzięki którym mogę przestać jeść, ale nie wiem, co zrobić, żeby na nowo nie zacząć się objadać”.

Zanim więc znów udasz się do instruktora fitnessu, dietetyka czy terapeuty, zbadaj swoją motywację:

Zastanów się, dlaczego zdecydowałeś się odchudzać właśnie teraz

Co dzieje się w twoim życiu? Czy jesteś zadowolony z: pracy, związku, przyjaciół, dzieci? Czy ostatnio w twoim życiu wydarzyło się coś ważnego? Czy coś się zmieniło (na lepsze bądź na gorsze)? Decyzja o odchudzaniu nigdy nie pojawia się przypadkowo. Zdarza się, że jest podświadomym sposobem ukrycia jakiegoś poważniejszego problemu. Na przykład jedna z moich pacjentek pojawiła się w gabinecie, kiedy podczas indywidualnej terapii dojrzała do podjęcia trudnej decyzji o rozstaniu się z wieloletnim partnerem. Inna postanowiła się odchudzać po stracie pracy. Jeszcze inna – będąc w żałobie po śmierci matki. To nie są dobre momenty do zmierzenia się z nadwagą, bo bolesne tematy wymagają pierwszeństwa.

Czasami decyzja o odchudzaniu pojawia się w momencie, w którym powtarza się scenariusz z przeszłości. Na przykład jedna z pacjentek pojawiła się u mnie, kiedy w trakcie okresowych badań lekarskich wykryto u niej problemy zdrowotne. W trakcie terapii okazało się, że zaczęła się objadać 15 lat temu, kiedy jej ojciec umierał na raka. Po kilku miesiącach dotarłyśmy do przyczyny jej problemu – nowotwór wyniszczał organizm jej ojca, więc w głowie kilkunastoletniej wówczas dziewczynki pojawiła się myśl: „Objadanie się chroni przed chorobą i śmiercią”. Kiedy zgłosiła się na terapię, paradoksalnie, z lęku przed chorobą, wcale nie chciała schudnąć – tylko przytyć. Odkrycie tego skryptu było przełomowym momentem w naszej pracy.

Spisz historię swojego odchudzania

Wypisz na kartce wszystkie: diety, które do tej pory stosowałeś, nazwiska dietetyków i terapeutów, z pomocy których korzystałeś, wczasy odchudzające, na których dotychczas byłeś, itp. Podkreśl, które metody ci pomogły, choćby na krótko, a które były kolejnym sposobem na usprawiedliwienie samego siebie, że jednak czegoś próbowałeś. To nie metody były złe. Błąd polegał na tym, że sposobu na poradzenie sobie z kompulsywnym objadaniem szukałeś w zewnętrznym świecie, wewnętrznie nie będąc gotowym, by realnie spojrzeć na siebie, swoje zachowania i sposób życia.

Jeśli wszystkie nieudane inwestycje, jakie do tej pory poczyniłeś w sprawie odchudzania, nie przekonują cię, zadaj sobie pytanie: „Co musiałoby się wydarzyć, żeby udało mi się schudnąć?”. Jeśli oczekujesz, że ustawa sejmowa zakaże sprzedaży słodyczy, ktoś wymyśli wreszcie magiczną pigułkę na zrzucenie kilogramów albo cała twoja rodzina zacznie się odchudzać, żeby cię wesprzeć – przejrzyj wreszcie na oczy. Skoncentruj się na tym, z czego jesteś w stanie zrezygnować, by zacząć wreszcie kontrolować swoją wagę, a co za tym idzie – także swoje życie. Odchudzanie jest procesem trudnym, ale nie niemożliwym. To praca z ciałem i emocjami. Wymaga odłożenia, na przynajmniej osiem tygodni, wszystkich innych spraw i skoncentrowania się na jednym.

Spytaj siebie, po co chcesz schudnąć i dla kogo

Jak będzie wyglądało twoje życie, kiedy schudniesz raz na zawsze? Jeśli chcesz nosić mniejszy rozmiar ubrań dla: męża, żony, córki, szefa, przyjaciółek czy kochanka lub kochanki… – daj sobie spokój – to się nie uda. Gdy masz wizje, jakim rajem na ziemi będzie twoje życie, kiedy już schudniesz – odpuść sobie. Tak naprawdę czeka cię przejście przez prawdziwe piekło, spotkanie z najczarniejszymi demonami, które czają się w twojej podświadomości, skonfrontowanie się ze wszystkimi problemami, które do tej pory upychałeś pod dywan, zajadając z apetytem kolejne ciacho. Jesteś na to gotowy?

Zadanie domowe

Jeśli jesteś typowym jedzenioholikiem, na pewno masz swoją wysokokaloryczną słabostkę – ulubioną markę czekoladek, bez których nie wyobrażasz sobie życia, fast food, o którym myśl budzi cię w środku nocy, czy cokolwiek innego, bez jedzenia czego twoje życie traci smak. To teraz uważaj, będzie bolało: napisz swój list pożegnalny do: czekoladek, fast fooda czy pizzy z podwójnym serem. Podziękuj im jak najlepszemu przyjacielowi za wszystkie wspólne lata. List zakończ zdaniem: „Nadal mogę cię jeść, ale już nie muszę”.

I jeszcze jedno – na liście strat dopisz swoje postanowienie, np. napisałeś: „Z powodu nadwagi nie mogę uprawiać sportu” – dopisz: „Schudnę, żeby wrócić do mojej ulubionej dyscypliny”.

  1. Moda i uroda

Ekologiczna paczka Nutridome w trosce o środowisko

(Fot. materiały prasowe Nutridome)
(Fot. materiały prasowe Nutridome)
Sklep z kosmetykami NUTRIDOME włącza się w propagowanie ekologicznych i zrównoważonych rozwiązań i stawia na ekopaczkę – sposób pakowania zamówień przyjazny środowisku. Nutridome ma na celu wspieranie proekologicznych zachowań, redukcję śladu węglowego oraz zwrócenie uwagi na wyzwania branży e-commerce.

Firma postawiła na tekturowe pudełka z certyfikowanego papieru pozyskiwanego z odpowiedzialnych źródeł, a także z recyklingu. Zrezygnowano z niektórych dotychczasowych rozwiązań pakowania na rzecz biodegradowalnych i nadających się do recyklingu materiałów. Usunięto powszechnie stosowaną folię bąbelkową oraz zrezygnowano z foliowych kopert kurierskich. Wprowadzono trzy rozmiary paczek, aby ograniczyć zużycie surowców.

Po otworzeniu kartonowego pudełka widzimy w 100% biodegradowalną czarną bibułkę, której brzegi spina naklejka z certyfikowanego papieru. Dookoła znajdziemy wypełnienie z wiórków – to całkowicie ekologiczna wełna drzewna. Natomiast szklane słoiczki, puszki owinięte są papierem nacinanym, który skutecznie zastępuje sztuczną folię. Do tego zadbaliśmy o dobry design, aby doświadczenia naszych klientów były na najwyższym poziomie – tłumaczy Paulina Makowiecka, Head of Marketing w Nutridome.

Bibułka spełnia wymagania europejskiej normy EN 13432. Wytwarzana jest z celulozy i jej pozyskiwanie dokonuje się bez uszczerbku dla naturalnych zasobów Ziemi. Może być poddawana spalaniu z odzyskaniem energii oraz ponownemu przetwarzaniu – nawet siedem razy. Kartonowe pudełko i naklejki wykorzystywane do zapieczętowania zamówienia powstają z papieru certyfikowanego. Natomiast wełna drzewna jest naturalna i nie zawiera sztucznych barwników oraz impregnatu. Może być wykorzystywana nawet w przypadku produktów spożywczych czy jako element kompostu. W paczce znajduje się również wrap – materiał w pełni nadaje się do recyklingu.

Wykorzystanie papierowych, odnawialnych materiałów nie oznacza, że paczka jest bardziej podatna na niszczenie – jest wytrzymała na tyle, że nie wymaga folii zabezpieczającej. Bibułka wewnątrz pełni funkcje higieniczne i chroni produkty przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak światło, temperatura, wilgoć czy zanieczyszczenia. Natomiast papier nacinany jest elastyczny i można nim szczelnie okręcić każdy kształt. Amortyzuje uderzenia, a do tego wyróżnia się dużą wytrzymałością.

Prezentujemy rozwiązania eko w Nutridome, by zwrócić uwagę na to, że można szukać dobrych, czyli ekologicznych i ekonomicznych realizacji. Wierzymy, że uda nam się zainspirować inne firmy. Przy postępującej degradacji środowiska coraz istotniejsza staje się inwestycja w proekologiczne rozwiązania. To wielkie wyzwanie dla całej branży. – apeluje Paulina Makowiecka, Head of Marketing w Nutridome.

Nutridome to sklep z wyselekcjonowanymi kosmetykami, który prężnie rozwija się na polskim rynku od 2017 roku. Stawia na jakość kosmetyków, w rozsądnej cenie stosując filozofię holistycznego podejścia w dbaniu o urodę. Sklep oferuje swoje produkty w internecie na stronie nutridome.pl oraz w dwóch lokalizacjach stacjonarnych: Galeria Słoneczna Radom oraz Galeria Mokotów w Warszawie.