1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Miłość własna jest niezbędna do życia. Dbając o siebie i otaczając się życzliwością, można nasycić duszę

Codzienna praktyka miłości własnej jest jak wydeptywanie ścieżki dla twojego umysłu, by stała się ona czymś odruchowym. (Ilustracja: Magdalena Pankiewicz)
Codzienna praktyka miłości własnej jest jak wydeptywanie ścieżki dla twojego umysłu, by stała się ona czymś odruchowym. (Ilustracja: Magdalena Pankiewicz)
„Pokochaj siebie” – przekonuje amerykańska psycholożka Megan Logan w przewodniku dla kobiet. Bo miłość do siebie samej to wierność i uczciwość wobec siebie. Dopiero wtedy odnajdziesz spokój, wykorzystasz swój potencjał i stworzysz autentyczne relacje. Jak przebiega ten proces?

Fragment książki „Pokochaj siebie. Przewodnik dla kobiet”, tłum. Maria Kabat, wyd. Poradnia K. Wybór, skrót i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Miłość własna jest składnikiem niezbędnym do życia. Dbając o siebie i otaczając się życzliwością, potrafisz nasycić swoją duszę. Miłość własna, kształtująca się w procesie poznawania i wspierania twoich mocnych stron i głęboko osadzona w życiowych wartościach, jest konieczna do twojego rozwoju i nauki, a także osiągnięcia spełnienia, jakie daje życie w prawdzie i zgodzie z samą sobą. Bez miłości własnej łatwo o sytuacje, w których uruchamiają się niezdrowe tendencje, takie jak angażowanie się w autodestrukcyjne związki, współzależność, nałogi, autosabotaż czy potrzeba przypodobania się innym. Praktykowanie i priorytetyzowanie miłości własnej jest konieczne, aby odnaleźć spokój, tworzyć silne, ważne relacje z innymi i osiągnąć pełnię swoich możliwości.

Tu i teraz

TEST: Przy każdym stwierdzeniu zakreśl cyfrę, która najbardziej pasuje do twoich obecnych uczuć: 0 = nigdy, 1 = rzadko, 2 = czasami, 3 = często, 4 = bardzo często, 5 = zawsze

Wierzę, że moje uczucia są ważne.

0 1 2 3 4 5

Uważam, że moje potrzeby i pragnienia są tak samo ważne, jak potrzeby i pragnienia innych.

0 1 2 3 4 5

Potrafię skutecznie prosić o to, czego potrzebuję.

0 1 2 3 4 5

Lubię samotnie spędzać czas.

0 1 2 3 4 5

Z łatwością jestem w stanie wymienić pięć rzeczy, które w sobie lubię.

0 1 2 3 4 5

Nie zwracam się do siebie negatywnie.

0 1 2 3 4 5

Zwracam się do siebie tak, jak zwracałabym się do najlepszej przyjaciółki albo partnera.

0 1 2 3 4 5

Lubię podejmować ryzyko i wychodzić ze swojej strefy komfortu.

0 1 2 3 4 5

Mam prawo podejmować decyzje, które nie podobają się innym.

0 1 2 3 4 5

Znajduję czas na aktywność fizyczną kilka razy w tygodniu.

0 1 2 3 4 5

Odżywiam się zdrowo, aby zapewnić swojemu ciału energię.

0 1 2 3 4 5

Próbuję nowych rzeczy i poznaję nowych ludzi.

0 1 2 3 4 5

Nie przeszkadza mi, gdy ktoś się ze mną nie zgadza.

0 1 2 3 4 5

Nie mam problemu z samotnym wyjściem do kina czy restauracji.

0 1 2 3 4 5

Wyniki: Przejrzyj odpowiedzi i sprawdź, które cyfry przeważają – niższe: 0–2 czy wyższe: 3–5? W których obszarach czujesz się pewniej? Czy dostrzegasz jakieś tendencje w konkretnych obszarach, nad którymi mogłabyś popracować?

W drodze

Proces ozdrowieńczy zazwyczaj trwa dość długo. Aby dokonała się prawdziwa, głęboka zmiana, potrzebny jest czas. Pozwól sobie na naukę małymi kroczkami.

Potęga codziennej praktyki miłości własnej

Każdy dzień daje ci szansę na rozpoczęcie wszystkiego od początku i rozbudzenie miłości własnej. Jeśli dzień wcześniej było ci trudno znaleźć na to czas, nie martw się. Nigdy nie jest za późno na zainicjowanie praktykowania miłości do siebie. Codzienna praktyka miłości własnej jest jak wydeptywanie ścieżki dla twojego umysłu, by stała się ona czymś odruchowym, nawykiem, jak mycie zębów. Naukowcy odkryli, że aktywne neurony łączą się z innymi neuronami w mózgu, tworząc sieci neuronowe i przekazując w ten sposób informacje. Jasne, na początku taka rutyna stanowi pewne wyzwanie. Jeśli jednak wytrwasz, to nowe podejście wejdzie ci w nawyk, co z kolei pozwoli ci wzmacniać miłość własną.

Nie tylko kąpiele z pianą i manicure

Wiadomo, że relaks i dogadzanie sobie są super i też mają ogromne znaczenie dla naszego samopoczucia, ale prawdziwa miłość własna wymaga czegoś więcej. Tu chodzi o wypracowanie szczerości wobec siebie, określenie swojej wartości i prowadzenie życia wolnego od schematów autodestrukcyjnych. Twoje wybory i decyzje muszą rezonować z twoim prawdziwym „ja” i z twoimi wartościami. Pomyśl nad tym przez chwilę. Nie martw się, jeśli nie masz jeszcze pewności co do swoich życiowych wartości. Tymczasem pamiętaj, że kąpiele w pianie i manicure u kosmetyczki to przyjemne rozrywki, ale prawdziwa miłość własna pochodzi z wewnątrz i nie mają na nią wpływu żadne zewnętrzne wydarzenia, opinie innych ani standardy społeczne.

Pozwól sobie na wrażliwość

Bycie autentyczną i szczerą wobec siebie jest możliwe tylko wtedy, gdy uznamy i zaakceptujemy nasze słabości i naszą wrażliwość – nasze uczucia związane z rozczarowaniami, smutkami i lękami, z wiecznym poczuciem, że jest się nie dość dobrą – i podejmiemy świadomą decyzję o wyjściu tym emocjom naprzeciw. Praktykowanie szczerości i wrażliwości może się czasem wydawać przytłaczające i stresujące, ale jest niezbędne, jeśli chcesz pokonać przeszkody stojące na drodze do wewnętrznego spokoju i samoakceptacji. Wprawdzie to ty jesteś swoim najwierniejszym kibicem, lecz nie wahaj się zwracać po wsparcie do zaufanej osoby: przyjaciółki, członka rodziny, partnera, terapeuty. Pomoc tej osoby może stanowić doskonały doping.

Bądź ze sobą szczera

Wrażliwość jest twoją przyjaciółką, a szczerość – jej siostrą. Szczerość jest nieodłącznie związana z autentycznością. Jeśli żyjemy tylko po to, żeby uszczęśliwić innych albo spełniać społeczne oczekiwania, zbaczamy ze ścieżki rzeczywiście nam przeznaczonej. Szczerość natomiast pozwala nam wypowiadać swoje zdanie z rozwagą, wyrażać opinie i uczucia, nawet jeśli miałoby to być niekomfortowe dla innych. Bycie wierną sobie oznacza m.in. wskazanie swoich mocnych stron i dzielenie się nimi. Jak piękny byłby świat, w którym wszyscy bylibyśmy szczerzy i wrażliwi na swoje emocje! Przełożyłoby się to na o wiele bardziej wartościowe związki i relacje.

Stawiaj siebie na pierwszym miejscu

Możesz się zastanawiać, dlaczego masz nagle stawiać siebie na pierwszym miejscu. Czy nie byłoby to nadmiernym luksusem w obliczu tak wielu oczekiwań i żądań z zewnątrz? Ja też często w ten sposób myślałam. Terminy w pracy, rachunki do zapłacenia, zakupy do zrobienia, opieka nad dziećmi, rodzicami, partnerem, przyjaciółmi… nawet pies musi zostać nakarmiony i wyprowadzony, zanim wreszcie zdecyduję się zająć własnymi potrzebami. Dopiero po dłuższym okresie introspekcji i prowadzenia dziennika nauczyłam się wyznaczać emocjonalne i fizyczne granice, dzięki którym znalazłam czas na powrót do zajęć, które dają mi spokój i sprawiają radość.

Znajdź czas tylko dla siebie

Być może w tym momencie znalezienie czasu dla siebie wydaje ci się niemożliwe. I ja chwytam się najróżniejszych sposobów, żeby znaleźć takie chwile w rutynie dnia codziennego – budzę się dziesięć minut wcześniej, żeby poleżeć w łóżku i popatrzeć na wschodzące słońce, albo słucham muzyki medytacyjnej przed zaśnięciem. Okazje do zaopiekowania się sobą pojawiają się na każdym kroku – gorąca herbata, zapach ulubionego mydła, promienie słońca na twarzy – lecz zbyt często jesteśmy tak zajęte albo pochłonięte własnymi myślami, że zupełnie ich nie zauważamy. Trik polega na tym, żeby dać sobie pięć minut dziennie. Może ci się wydawać, że pięć minut to chwila – nie, jeśli nadasz im odpowiednie znaczenie. Praktykuj bycie w pełni świadomą wszystkich swoich myśli, emocji i fizycznych doznań – bez oceniania!

Co zyskasz?

Energia płynąca z miłości własnej będzie motorem do przeobrażenia się w najlepszą wersję siebie. Uwolnisz się od pogoni za bezsensownymi związkami, od emocjonalnie niedostępnych partnerów, potrzeby zadowalania wszystkich wokół, wątpienia w siebie, zazdrości, destrukcyjnych zachowań. Poczucie własnej wartości pochodzące z wewnątrz sprawia, że miłość pączkuje, rozkwita i emanuje na wszystkie strony, czyniąc związki bogatszymi i bardziej autentycznymi. Uzbrojona w miłość własną dajesz sobie prawo do popełniania błędów, a mimo to możesz iść dalej, uczyć się, rozwijać.

Oto pięć sposobów, dzięki którym miłość własna może odmienić twoje życie:

  1. Łagodniejsza, spokojniejsza ty. Zwracasz się do siebie słowami pełnymi miłości i wsparcia, tak jakbyś rozmawiała z najlepszą przyjaciółką, coachem, rodzicem albo nauczycielem. Wspieranie, ośmielanie, wybaczanie – te gesty pozwolą ci wprowadzić do codziennego życia spokój i łagodność.
  2. Więcej energii do życia. Znalezienie przestrzeni i czasu na to, by się sobą zaopiekować, pozwoli ci naładować baterie. Pamiętaj, że niekończące się zasoby energii pochodzą z wnętrza ciebie. Możesz być jak studnia, która nigdy nie wysycha.
  3. Więcej miłości, którą dzielisz się z innymi. Sztampowe, ale prawdziwe! Trudno będzie kochać innych tak, jakbyś tego chciała, o ile nie nauczysz się kochać siebie. Inaczej łatwo wpaść w schemat zależności bądź roszczeniowości emocjonalnej. Kiedy pokochasz siebie, stwierdzisz, że ma to pozytywny wpływ na wszystkie twoje relacje z ludźmi wokół.
  4. Zdrowsze relacje z najbliższymi. Kiedy brakuje miłości własnej, która powinna stanowić życiowe paliwo, czujesz potrzebę poszukiwania tego paliwa poza sobą. Czasem zdarza się, że szukasz dla siebie napędu w związkach z innymi. Niestety, takim związkom może szybko zacząć brakować równowagi, pojawią się roszczeniowość, niechęć i gorycz, ponieważ oczekujesz od innych, że uczynią cię szczęśliwą albo sprawią, że poczujesz się wartościowa. Ucząc się, jak kochać siebie, jednocześnie masz okazję zmienić dynamikę związku, przewartościować swoje oczekiwania względem bliskich relacji. Stajesz się kreatorką swojego szczęścia.
  5. Koniec z poleganiem na zewnętrznych miernikach sukcesu. To prawda, że cudownie jest odnosić sukcesy i osiągać swoje cele, ale tylko wtedy, gdy napędza cię miłość własna, a nie lęk i brak wiary w siebie. Wówczas jesteś w stanie w pełni cieszyć się z sukcesów i je doceniać z pełną świadomością, że są one efektem twoich umiejętności i talentu.

Megan Logan, amerykańska psycholożka i psychoterapeutka. Specjalizuje się m.in. w problemach związanych z traumą i przemocą, zaburzeniami odżywiania, żałobą i stratą. Autorka bestsellerowego poradnika „Pokochaj siebie. Przewodnik dla kobiet”.

Ćwiczenie

List miłosny do mojego ciała

Jednym z zagadnień szczególnie trudnych dla wielu kobiet jest pokochanie swojego ciała takim, jakie jest. W poniższym ćwiczeniu wypełnij puste miejsca życzliwymi i pozytywnymi komentarzami na temat swojego ciała – jako przeciwwagę dla negatywnych komunikatów płynących z mediów i społeczeństwa.

Moje drogie Ciało!

Doceniam Ciebie dokładnie takim, jakie jesteś w tym momencie. Doceniam to, jak wyglądasz i jak funkcjonujesz.

Uwielbiam to, że …………………………………………………….………………………………….………………………………….………………………………….……

Jesteś mocne i silne. Dziękuję, że zawsze się o mnie troszczysz poprzez ……………………………………………………….……

Szczególnie kocham swoje ramiona, które ………………….…….………………………….…………………………………….……

Dziękuję swoim nogom za ………………………… i swojemu brzuchowi za ……………………………………………….……

Wiem, że są chwile, kiedy chcę cię ukarać w ten sposób, że …………………………………………………………………….……

Postaram się być dla Ciebie lepsza i doceniać Cię każdego dnia.

Kocham Cię za to, że jesteś moje, i jestem wdzięczna za te wszystkie fantastyczne rzeczy, które mogę robić dzięki Tobie, na przykład …………….…………………………………….………………………………………….……

Z miłością

…………………………….………………………………….……

Polecamy książkę: „Pokochaj siebie. Przewodnik dla kobiet”, tłum. Maria Kabat, wyd. Poradnia K.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze