Masz wrażenie, że ludzie zamiast zabiegać o twoje towarzystwo, znikają i przestają się odzywać? Powodem nie musi być różnica charakterów. Jeśli bardzo trudno ci podtrzymywać nawiązane znajomości, istnieje ryzyko, że nieświadomie zrażasz do siebie ludzi. To wcale nie jest tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać.
Znany na Instagramie terapeuta Jeffrey Meltzer (@therapy_to_the_point) twierdzi, że wiele z nas przejawia nieintencjonalnie irytujące zachowania. Są czymś naturalnym, ale potrafią mocno komplikować życiowe relacje. Czasem tak bardzo wchodzą nam w krew, że przestajemy je zupełnie u siebie zauważać – choć ludzie wokół wciąż je rejestrują. Starzy przyjaciele mogli do nich przywyknąć, jednak nowych znajomych mogą odstraszać. Co gorsza, wraz z upływem lat drażniące zachowania potrafią się jeszcze bardziej utrwalać – i dlatego tak trudno niektórym z nas podtrzymywać znajomości w późniejszym wieku.
Co w twoim zachowaniu może irytować ludzi do tego stopnia, że zaczynają cię unikać? Oto 5 możliwych opcji.
Nikt nie lubi osób nadmiernie skupionych na sobie, którzy każdą rozmowę traktują jak okazję do tego, by komuś się wygadać. Rozmowa powinna być wymianą myśli i doświadczeń, a nie być monologiem jednej ze stron.
– Kiedy ktoś nieustannie przekierowuje rozmowę na swój temat, ludzie odnoszą wrażenie, że są nieważni – tłumaczy terapeuta Jeffrey Meltzer. – Jeśli koniec końców każda historia staje się opowieścią o tobie, twoi rozmówcy przestają czuć się słuchani – zaczynają czuć się ignorowani – przestrzega ekspert.
Zrób więc rachunek sumienia i zastanów się, czy aby nie zamęczasz innych szczegółami ze swojego życia? Pamiętaj, że inni też chcą być wysłuchani.
Ludzie mogą się od ciebie dystansować także dlatego, że nie potrafisz przyjmować jakichkolwiek słów krytyki – nawet jeśli jest rzeczowa i spokojna. Zastanów się, czy aby nie bierzesz zbyt mocno do siebie opinii innych? Czy nie reagujesz zbyt nerwowo, gdy ktoś zwróci ci choćby drobną uwagę?
– Konstruktywny feedback, a nawet krytyka, nie zawsze jest atakiem. Czasami ludzie po prostu chcą poprawić jakość waszej relacji albo zakomunikować ci coś ważnego – wyjaśnia Jeffrey Meltzer.
Jeśli bardzo trudno ci znosić uwagi innych, spróbuj podchodzić do nich jak do prostej informacji zwrotnej, a nie personalnego ataku. Przyjmowanie opinii innych, także tych krytycznych, jest niezbędne do tego, by stawać się lepszym. Zazwyczaj ludzie chcą w ten sposób coś ci uświadomić, a nie cię poniżyć.
Jeśli ktoś kiedyś cię zranił, ale przeprosił cię i wybaczyłaś/-eś mu – nie wracaj już do przeszłości. Ciągłe wypominanie krzywd i błędów bardzo zraża do ciebie ludzi. Powoduje, że przy tobie nie potrafią być sobą, bo nieustannie czują ciężar winy oraz związany z tym smutek i rozdrażnienie.
Ludzie chcą spędzać czas z tymi, przy których czują się dobrze, swobodnie i nikogo nie muszą udawać. Jeżeli postanowiłaś/-eś wybaczyć – wybacz do końca i nie każ nikomu w nieskończoność cierpieć za swoje błędy.
Przegadanie z kimś swoich problemów potrafi dać ulgę i jest korzystne dla psychiki, ale nie jeśli zamienia się w nawyk, nad którym trudno ci zapanować.
– Jeśli każda twoja rozmowa skupia się negatywnych tematach, interakcje z tobą zaczynają się ludziom kojarzyć z emocjonalnym wyczerpaniem – mówi terapeuta Jeffrey Meltzer. – Nikt nie chce po każdej rozmowie czuć się wykończony.
Jeśli chcesz, by inni chętniej spędzali z tobą czas, ogranicz narzekanie i zamiast niego zacznij skupiać się na pozytywach. Ludzi przyciągają optymizm i dobra energia, a nie ciągłe utyskiwanie na swój los.
Co jeszcze może zniechęcać inne osoby do interakcji z tobą? Twoja tendencja, by zawsze robić z siebie największą ofiarę. Jeśli ktoś ci się zwierza ze swoich problemów, nie próbuj się z nim licytować na to, kto ma w życiu trudniej. „To jeszcze nic! Ja kiedyś…” – to typowy tekst osób, które zamiast po prostu wysłuchać, ewentualnie doradzić drugiej osobie, zaczynają udowadniać, że ich sytuacja jest jeszcze gorsza. Rozmowa staje się czymś na kształt rywalizacji, kto ma bardziej pod górkę.
– [Takie zachowanie] może sprawić, że druga osoba poczuje się kompletnie unieważniona – zauważa Jeffrey Meltzer. – Zazwyczaj ludzie nie szukają okazji do porównywania się z innymi, lecz chcą poczuć się wysłuchani i otrzymać emocjonalne wsparcie w trudnym momencie – podsumowuje terapeuta.
Pamiętaj, że powyższe nawyki da się z powodzeniem ograniczyć i dzięki temu stać się bardziej lubianym. Nie wyrzucaj sobie, że wcześniej ich sobie nie uświadomiłaś/-eś – większość ludzi przejawia jeden lub kilka z nich. Najważniejsze, że udało ci się wejść na ścieżkę autorefleksji i większej samoświadomości.
Pamiętaj, że każdy z nas powinien pracować nad sobą i swoim charakterem, a fakt, że mamy wady i próbujemy z nimi walczyć nie jest żadnym powodem do wstydu – jest objawem dojrzałości i inteligencji emocjonalnej.