fbpx

Alergia na roztocze

Alergia na roztocze
fot.123rf

Co chwila kichasz i prychasz, budzisz się z zatkanym nosem, a do tego pieką cię oczy? Zanim pobiegniesz do apteki po coś na przeziębienie, przewietrz i posprzątaj pokój. Wspomniane objawy równie dobrze mogą oznaczać alergię na roztocze, a jej źródłem może być… twoje łóżko.
W Internecie można znaleźć wiele o tyle cennych, co kontrowersyjnych informacji. Na przykład taką, że materac przeciętnego człowieka po ośmiu latach użytkowania podwaja swoją wagę. Skąd te dodatkowe kilogramy? Ze skumulowanego przez lata złuszczonego naskórka, resztek potu i bardzo licznej populacji roztoczy. Prawda to? Tak, ale nie do końca. Twój materac raczej swojej wagi nie podwoi, rzeczywiście jednak „wzbogaci” się o sporo dodatków, jak bakterie czy owady. Zostanie też skolonizowany przez roztocze, które w takich warunkach czują się jak w niebie: służy im ciepło i cieszy bogato zastawiony stół. Bo roztocze żywią się tym, co opadnie z łóżka właściciela: resztkami naskórka. Jak mówi alergolog, Piotr Dąbrowiecki, każdy materac to istna metropolia roztoczy. Nigdzie nie żyje się im lepiej.

Ale ci niechciani sublokatorzy moszczą się nie tylko w pościeli. Znajdziesz ich także na wszystkim, co gromadzi kurz, czyli na tapicerowanych meblach, pluszowych zabawkach, dywanach, wykładzinach, zasłonach (im materiał cięższy i grubszy, tym lepiej) czy też na regałach z książkami. Znajdziesz, kichniesz, wzniecisz tuman kurzu i po sprawie. No, chyba że jesteś alergikiem…

Podobno aż 50 proc. Polaków jest uczulonych na roztocze kurzu domowego. Statystycznie są więc dla nas równie często uczulającym alergenem jak trawy.

Pająki w wersji mikro

Roztocze to maleńkie pajęczaki. Raczej nie zobaczymy ich gołym okiem, bo ich długość oscyluje wokół połowy milimetra. Najbardziej lubią temperaturę pomiędzy 22 a 25 stopni – czyli taką, jaka i nam odpowiada i jaką często utrzymujemy w domach. – Lubią też odrobinę wilgoci i wręcz uwielbiają tę, którą zapewnia im w łóżku emitujące naturalną wilgoć ludzkie ciało. Im bardziej pocimy się w nocy, tym doskonalej czują się roztocze – mówi dr Piotr Dąbrowiecki. – Nie muszą pić wody, bo za pomocą specjalnych aparatów zasysają wilgoć z otoczenia.

Skąd się biorą w łóżku? Wystarczy, że trafi tu jedna samica roztocza. Bardzo szybko złoży jaja – a jedna roztoczowa dama może matkować nawet setce jajeczek. Każde z jej dzieci przeżyje 60–100 dni, w chłodniejszych temperaturach nieco dłużej, w cieplejszych krócej. Czy można uniknąć „zaproszenia” tej pierwszej samicy? Raczej nie: wystarczy, że przemaszerujesz do łóżka przez zakurzony pokój. Roztocz, przykleiwszy się do ubrania, piżamy czy stopy, wędruje razem z tobą. Na stopę wskoczy całkiem łatwo: szacuje się, że w jednym gramie domowego kurzu spokojnie sobie bytuje ok. 19 tys. osobników… Często wdrapują się też między piernaty na sierści śpiących z nami pupili. A kiedy już założą kolonię, ich liczebność rośnie błyskawicznie: w przeciętnym materacu mieszka od półtora do dwóch milionów roztoczy!

Co nas uczula?

Roztocze są generalnie nieszkodliwe: nie gryzą, nie wdrapią się na ciebie w nocy, nie wyrządzą żadnej szkody. Stanowią nawet coś w rodzaju sekcji sanitarnej, sprzątając resztki zrzucane przez nasze ciało – są więc niejako pożyteczne. Nie są może specjalnie apetyczne, ale przekonujemy się o tym dopiero pod mikroskopem, bo inaczej przecież ich nie widać. Najgorsze, co zdrowemu człowiekowi może zafundować kolonia roztoczy, to nieświeży zapach z materaca. Ale skoro tak, to o co tyle hałasu? No właśnie z powodu wywoływanych przez nie alergii.

– Sporo osób na obecność roztoczy reaguje uczuleniem – podkreśla dr Piotr Dąbrowiecki. – Właściwie nie tyle samych roztoczy, co ich odchodów, zwierają bowiem silnie alergizujący białkowy enzym trawienny, zwany proteinazą cysteinową. Podrażniać mogą też odnóża martwych roztoczy. Powodują powstawanie pokrzywek skórnych czy rozwój atopowego zapalenia skóry. Wywołując alergiczne zapalenie spojówek, mogą spowodować migrenowe bóle głowy. Wraz z oddechem dostają się do naszych dróg oddechowych, powodując nieżyt nosa, działając na gardło i oskrzela, wywołując kaszel i duszności. Największym jednak problemem jest fakt, że – jeśli alergia na roztocze i podrażnienie dróg oddechowych trwają długo – mogą być nawet przyczyną rozwoju astmy; ciężkiej choroby, z którą się będziemy borykać już do końca życia.

Nic więc dziwnego, że alergicy myślą o roztoczach z – delikatnie mówiąc – małą sympatią. I robią wszystko, by pozbyć się ich z otoczenia. Z pewnością pomoże częstsze sprzątanie i wietrzenie pokoju (więcej wskazówek znajdziesz w ramce obok), a także wybór odpowiedniego materaca (ramka na poprzedniej stronie). Na szczęście sezon grzewczy już za nami, a wiosna zachęca do wpuszczenia do swojego domu i życia świeżego powietrza.

Ekspert dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, specjalista chorób wewnętrznych i alergolog, pracownik poradni alergologicznej Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP.

?>