fbpx

Czy da się „dogadać” z hormonami?

Czy da się "dogadać" z hormonami?
Cykl miesiączkowy to nie tylko jego główna bohaterka, owulacja. To też pozostałe dwa, trzy tygodnie, a zmianom poziomu hormonów płciowych w ich trakcie towarzyszą zmiany podstawowych markerów zdrowia. (Ilustracja: iStock)

Buzują i szaleją. Wiadomo: hormony. Tymczasem to nie tylko one sterują nami. My też możemy na nie wpływać, na przykład poprzez dietę.

Chcesz zapanować nad swoim życiem? Zapanuj nad hormonami – mawia amerykańska terapeutka holistyczna Alisa Vitti, autorka książki „Kod kobiety”. To właśnie poziom hormonów sprawia, że każdy tydzień czy wręcz dzień z życia kobiety jest inny. Wpływają na nasz nastrój, szanse na zajście w ciążę, wyniki badań laboratoryjnych, gotowość do aktywności fizycznej. A nawet umiejętność podejmowania decyzji, kreatywnego myślenia i wyrażania siebie. Cykl miesiączkowy to nie tylko jego główna bohaterka, owulacja. To też pozostałe dwa, trzy tygodnie, a zmianom poziomu hormonów płciowych w ich trakcie towarzyszą zmiany podstawowych markerów zdrowia. Mimo to niewiele jest badań poświęconych cyklowi i temu, jaki ma wpływ na ogólny stan zdrowia, optymalną dietę, styl życia. Wyjątkiem jest badanie BioCycle, które w latach 2005–2007 przeprowadzono na próbie 259 kobiet ze stanu Nowy Jork.

Sprzątanie estrogenu

Każda z uczestniczek była obserwowana przez dwa cykle, w trakcie których notowała swoją dietę, aktywność fizyczną, sen i odczuwany poziom stresu, a także ośmiokrotnie pobierano jej krew, którą poddawano analizom. Zebrano dane, z których naukowcy wyciągają wnioski do dziś. Jednym z najważniejszych celów regulacji hormonów jest redukcja poziomu estrogenów. Mamy ich zwykle za dużo, bo wątroba zbyt ospale się ich pozbywa, a ksenoestrogeny (metale ciężkie, pestycydy i inne substancje chemiczne, leki) „czytane” są przez organizm jak hormony.

Nadmiar estrogenu w stosunku do progesteronu nasila PMS i PMDD (cięższy rodzaj zespołu napięcia przedmiesiączkowego, wykazujący wiele cech depresji), a w długim okresie może zwiększać ryzyko wystąpienia nowotworów piersi. Im więcej w diecie cukru, produktów rafinowanych (np. mącznych) i tłuszczów zwierzęcych, a mniej pełnoziarnistych zbóż i warzyw, tym gorzej. Pełna gama minerałów i witamin pochodzących ze zdrowego pełnowartościowego jedzenia pomaga regulować pracę gruczołów. Błonnik zaś ułatwia „sprzątnięcie” nadmiaru estrogenów (i innych hormonów płciowych) krążących w organizmie i zabezpiecza przed ich ponownym wchłonięciem. Wyniki badania BioCycle potwierdzają tę prawidłowość, ale pojawia się jedno zastrzeżenie istotne dla kobiet pragnących zajść w ciążę. Im więcej błonnika, tym niższy poziom estradiolu i większa częstotliwość cykli bezowulacyjnych. Dotyczy to jednak tylko błonnika pochodzącego z owoców, ten z warzyw nie ma takiego wpływu.

Znachorka od hormonów

Danych i zaleceń nauka ma dla nas sporo, ale jak je wdrożyć, by wyzdrowieć i nie zwariować? Motywacji, żeby dogadać się wreszcie ze swoimi hormonami, może być wiele – od nieregularnych czy bolesnych miesiączek, przez problemy z zajściem w ciążę, zespół policystycznych jajników, po profilaktykę raka.

W planowaniu miesiąca dzień po dniu, a przynajmniej tydzień po tygodniu, pomocna okazuje się tzw. medycyna integracyjna, łącząca konwencjonalną medycynę zachodnią z naturalną. Na świecie przybywa tzw. trenerek hormonalnych. To osoby, które często same borykały się z tzw. problemami kobiecymi, niekoniecznie absolwentki uczelni medycznych, raczej specjalistycznych kursów. Wchodzą w tradycyjną rolę kobiet znachorek. O ich skuteczności świadczy grono wyleczonych pacjentek.

Mieszkająca w Australii Miranda Bond dzięki radykalnej zmianie stylu życia zaszła w ciążę mimo endometriozy, a później założyła firmę produkującą naturalne kosmetyki. Dziś dzieli się wiedzą, prowadząc seminaria dla kobiet na całym świecie, radami dzieli się na łamach „Vogue’a”, „Cosmopolitana” czy „GoodHealth”. U A we wczesnej młodości zdiagnozowano zespół policystycznych jajników. Dziś jest matką, autorką tłumaczonej na wiele języków książki „Kod kobiety”, a jej wystąpienie na TEDxFiDi obejrzało milion osób. Vitti stworzyła aplikację mobilną o nazwie MyFlo (jej cena to 1,99 dol.), która dzień po dniu przypomina kobietom, co jest dla nich dobre.

Osobistą programistkę hormonalną możemy zainstalować w swoim telefonie od zaraz. Im więcej powiemy jej o sobie, tym większa szansa, że dobrze doradzi nam np., co jeść, aby wydłużyć cykl, na kiedy zaplanować seks, a kiedy trening na siłowni zamienić na szybki marsz lub łagodną jogę. Aplikacja rejestruje też informacje o niepokojących symptomach, takich jak plamienia, bóle piersi, drażliwość, kłopoty ze snem. Użytkowniczki otrzymują od razu podstawowe porady, jak im zapobiegać, a jeśli potrzebują indywidualnej konsultacji, mogą ją zamówić przez aplikację. Pierwszy w Polsce ośrodek leczniczo-integracyjny założyła pochodząca z Indii ginekolog-położnik dr Preeti Agrawal. W swojej praktyce łączy medycynę akademicką i naturalną, ajurwedę, medycynę chińską, ziołolecznictwo. W 2009 roku za działalność na rzecz kobiet otrzymała Kryształowe Zwierciadło.

Wdrożenie wszystkich zaleceń terapeutów integracyjnych to wyzwanie. Zmian warto dokonywać powoli, pamiętając, jaką mamy motywację. Kobiety podejmujące dietę mają wyższy poziom kortyzolu we krwi, a tego dla zdrowia nie chcemy.

Cztery pory cyklu (na podstawie książki „Kod kobiety”)

Faza folikularna, czas trwania 7–10 dni
Poziom energii:
wysoki. Dobry moment na robienie planów na przyszłość, działalność twórczą i rozstrzyganie ważnych kwestii. Dobry moment na zbieranie nowych doświadczeń (również seksualnych) i spotkania towarzyskie.
Dieta: najlepiej lekka, żeby nie obciążać organizmu, który w tym czasie jest naturalnie pobudzony. Stężenie hormonów we krwi dopiero wzrasta, więc można sięgać po produkty bogate w fitoestrogeny. Włącz do jadłospisu kiszonki, dużo warzyw, chude białka, skiełkowane strączki i pełne zboża. Wskazane gotowanie na parze i stir-fry.
Ruch: dobry moment na bardziej intensywne ćwiczenia.

Owulacja i faza okołoowulacyjna, czas trwania 3–5 dni
W tym czasie wzrasta poziom testosteronu, który odpowiada za apetyt na seks, więc warto go wykorzystać. Para estrogen i testosteron stymuluje też części mózgu odpowiedzialne za komunikację werbalną i szybkie podejmowanie decyzji – są one wówczas nawet o 25 proc. sprawniejsze niż przeciętnie. Dobry czas na randki, rozmowę o podwyżce i ustalanie ważnych kwestii z partnerem.
Dieta: poziom energii jest naturalnie wysoki, podobnie jak stężenie estrogenu, więc nie należy przesadzać z węglowodanami. Dużo warzyw i owoców pomoże usunąć nadmiar estrogenu i zapobiegnie uczuciu pełności w następnej fazie cyklu.
Ruch: każdy jest dobry. Jeśli chcemy zajść w ciążę, unikajmy większego wysiłku fizycznego, bo ten podnosi poziom hormonu stresu, kortyzolu.

Faza lutealna, czas trwania 10–14 dni
Poziom estrogenu nadal rośnie, aż do zaniknięcia ciałka żółtego i zatrzymania produkcji progesteronu. Pod koniec tej fazy wzrasta też lekko poziom testosteronu.
Poziom energii: spadkowy, mogą się pojawić symptomy PMS: drażliwość, bóle głowy, wahania nastroju, napady zachcianek. Dobry moment za zajęcie się sprawami domowymi, przeglądem szaf, rachunków, gotowanie. W pracy w tym czasie zamiast planować, lepiej odhaczać jedno drobne zadanie za drugim. Warto pomyśleć o przyjemnościach, takich jak masaż, kąpiel czy wieczór z książką.
Dieta: czas przygotować się do menstruacji, uzupełnić zapas mikroelementów, a zwłaszcza witaminy B, wapnia, magnezu, żelaza. Skrzyp, fenkuł, czereśnie i zielona herbata jako diuretyki zapobiegną zatrzymaniu wody w organizmie. Żeby zaspokoić zapotrzebowanie na smak słodki, sięgaj po warzywa korzeniowe, zwłaszcza pieczone.
Ruch: zależnie od samopoczucia, ćwiczenia bardziej wymagające lub łagodniejsze, np. joga lub spacer.

Faza menstruacyjna, czas trwania 3–7 dni
Poziom energii:
zmienny. Bóle i skurcze menstruacyjne wkrótce ustąpią miejsca uczuciu ulgi i ponownemu przypływowi chęci do życia. Prawa i lewa półkula mózgu dobrze się teraz ze sobą komunikują, więc warto posłuchać tego, co mówi nam intuicja. Powracające tematy, jak np. odczuwane regularnie niezadowolenie z relacji, to ważne sygnały.
Dieta: warto wybierać warzywa bogate w wodę, gotować zupy i dodawać do nich bogate w mikroelementy algi.
Ruch: Spacery, łagodna joga i ćwiczenia rozciągające.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze