Koncepcje antykoncepcji

Koncepcje antykoncepcji
Corbis

Nowoczesna antykoncepcja daje kobietom możliwość świadomego planowania swojego życia. Ponieważ jednak każda z nas jest inna, metodę zapobiegania ciąży należy wybierać indywidualnie – mówi ginekolożka dr Preeti Agrawal.

– Nowoczesna i pewna antykoncepcja pojawiła się kilkadziesiąt lat temu. Co zmieniła w życiu kobiet?

– Dała kobietom wolność. Kiedyś zachodziły one w ciążę bez żadnej kontroli i udziału woli, a dzieci się przydarzały, także te niechciane, i to według ich narodzin trzeba było planować swoje życie. Dziś mamy to szczęście, że jest odwrotnie: możemy planować macierzyństwo. Potrzeba kontrolowania własnej płodności jest ważna tak samo jak wszelkie inne potrzeby zdrowotne.

– Jakie środki antykoncepcyjne cieszą się największą popularnością?

– Ze światowych statystyk wynika, że najpopularniejsza jest prezerwatywa, stanowiąca 50–60 procent wszystkich używanych środków. W Polsce do niedawna dominowały tzw. naturalne sposoby regulacji płodności: kalendarzyk, metoda objawowa Billingsa czy też całkiem popularny stosunek przerywany. Obecnie coraz częściej młode kobiety wybierają pigułki antykoncepcyjne.

– Właśnie, pigułka. Z jednej strony reklamowana jako środek nie tylko zapobiegający ciąży, lecz także leczący różne dolegliwości, z drugiej zaś przyczyna bardzo niebezpiecznych chorób, m.in. zakrzepic, wylewów. Znajomy neurolog mówi, że to do niego, a nie do ginekologów trafiają ofiary pigułek: kilkunastoletnie dziewczęta z wylewami krwi do mózgu… Jaka jest prawda o pigułce?

– Powiem, jak sprawa wygląda w mojej praktyce. Zanim przepiszę pacjentce jakiekolwiek pigułki antykoncepcyjne, zlecam badania i przeprowadzam niezwykle szczegółowy wywiad. Muszę się dowiedzieć, czy w jej rodzinie występowały nowotwory (zwłaszcza nowotwory piersi: udowodniono bowiem, że pigułka jest jednym z czynników, który przyspiesza o średnio dziesięć lat występowanie chorób piersi w kolejnym pokoleniu), choroby wątroby, żył, zakrzepice. Dalej – czy pacjentka ma problemy z wątrobą, żyłami, czy często jest poddawana antybiotykoterapii, czy często choruje i wreszcie jak się odżywia. To bardzo, bardzo ważne. Metabolizm związany z przyjmowanym w pożywieniu cukrem ma wielki wpływ na gospodarkę hormonalną. Wysoki poziom cukru to wysoki poziom estrogenu, a wysoki poziom estrogenu to większe ryzyko zachorowania na raka piersi. Podobnie jest z mięsem naszpikowanym hormonami (zawarte w paszach pestycydy mają w składzie ksenoestrogeny, czyli sztuczne hormony, które nie znikają w trakcie obróbki termicznej!). W wywiadzie pytam też o palenie tytoniu – po 35. roku życia palenie papierosów przy jednoczesnym braniu pigułek antykoncepcyjnych znacznie zwiększa ryzyko zakrzepic i wylewów.

Jak to przekłada się na pani zalecenia?

– Jeśli mam pacjentkę, której dieta opiera się na dużej ilości mięsa, słodyczach, palącą papierosy i często chorującą, zaczynam od próby przekonania jej, by zmieniła swoje nawyki żywieniowe, by większą wagę przywiązywała do zdrowego stylu życia. Ale jeśli mam do czynienia z kobietą zdrową, odżywiającą się zdrowo, której wywiad genetyczny nie budzi wątpliwości, przepisuję receptę na pigułki. Jednocześnie informuję, z jakimi skutkami ubocznymi powinna się liczyć. Pigułki wypłukują z organizmu kwas foliowy, witaminy z grupy B i magnez, konieczna jest więc suplementacja. Także raz do roku zalecam przynajmniej dwumiesięczną przerwę w przyjmowaniu tabletek, dopochwowe USG, badanie wątroby oraz dietę oczyszczającą i wzmacniającą ten organ.

– Przypomnijmy może, jak działa pigułka.

– Pigułki zapobiegają ciąży głównie dzięki powstrzymaniu rozwoju komórki jajowej w jajniku. Podczas cyklu menstruacyjnego niski poziom estrogenu pośrednio wpływa na przysadkę mózgową, która wydziela hormon FSH sprawiający, że komórka jajowa zaczyna dojrzewać w jednym z jajników. Pigułka dostarcza odpowiedniej ilości syntetycznego estrogenu. W ten sposób wysoki poziom estrogenu w organizmie hamuje wydzielanie hormonu FSH. W efekcie jajniki nie pracują i komórka jajowa nie powstaje. Mówiąc inaczej: pigułka blokuje komunikację między przysadką mózgową a jajnikiem. Jajniki przestają produkować hormony; o pojawiającej się miesiączce możemy powiedzieć, że jest wywoływana sztucznie. Często zdarza się, że kobietom przyjmującym hormony, czy to w pigułkach, czy plastrach, spada libido, skarżą się na bolesność podczas stosunków, stany depresyjne. Dlatego tak ważne jest obserwowanie swoich reakcji, wsłuchiwanie się w ciało. Należy także kojarzyć rozmaite dolegliwości bólowe – zwłaszcza te, które nie występowały przedtem – z wybraną metodą antykoncepcji.

– W jaki sposób tabletki hormonalne wpływają na naszą płodność?

– Bywa, że są przepisywane już bardzo młodym kobietom, nastolatkom, jako remedium na nieregularne, bolesne miesiączki czy trądzik. Zazwyczaj po jakimś czasie przyjmowania sztucznych hormonów te przykre objawy ustępują. Tyle że po kilku latach brania pigułek, kiedy kobieta odstawia je i stara się zajść w ciążę, mogą pojawić się spore problemy. Dzieje się tak, ponieważ jej organizm nie nauczył się sam produkować hormonów, nie nauczył się miesiączkowania, jajeczkowania, całego cyklu. Z moich obserwacji wynika, że im kobieta ma lepszy kontakt ze swoim ciałem, tym szybciej reaguje na zachodzące w nim zmiany i częściej decyduje się na odstawienie pigułek.

– A co ze spiralą, czyli wkładką wewnątrzmaciczną? Wokół tej metody narosło wiele mitów. Dlaczego?

– Pewnie dlatego, że działanie spirali nie zostało do końca wyjaśnione. Jedno jest pewne – żadne badania nie potwierdziły jej działania wczesnoporonnego. Najpopularniejsza teoria mówi, że wkładka przeciwdziała zapłodnieniu dzięki wykorzystaniu współdziałania kilku czynników. Zawarta w niej miedź powoduje zwiększenie produkcji białych krwinek (leukocytów), prostaglandyn i enzymów w macicy i jajowodach; one z kolei nie pozwalają plemnikom dotrzeć do jajowodów i tym samym nie dopuszczają do zapłodnienia. Miedź zwiększa też gęstość śluzu szyjkowego, uniemożliwiając plemnikom przedostanie się do macicy. Dodatkowo leukocyty, których zadaniem jest niszczenie bakterii i wirusów, niszczą plemniki. Jony miedzi upośledzają też ruchliwość plemników oraz uniemożliwiają im wejście do jajowodów, bo poprzeczne ramiona wkładki są barierą mechaniczną.

– Na rynku dostępna jest także wkładka z hormonem.

– Zawarty w niej syntetyczny progesteron (progestagen) sprawia, że miesiączki zanikają niemal całkowicie. To jakby połączenie klasycznej wkładki z pigułką antykoncepcyjną; moim zdaniem niepotrzebne wszystkim kobietom. Słyszałam, że w USA odchodzi się od klasycznych wkładek z miedzią, a szkoda. Wkładka miedziana ma bardzo wysoki współczynnik Pearla, to znaczy, że jest niezwykle skutecznym środkiem zapobiegającym ciąży. Nie ma potrzeby wzmacniania jej hormonami. Oczywiście jeśli pacjentka cierpi z powodu bardzo obfitych miesiączek, wkładka hormonalna może być dla niej dobrym rozwiązaniem.

– Dlaczego wkładkę zaleca się kobietom, które już rodziły?

– Dlatego że mają rozszerzoną po porodzie szyjkę macicy. W przypadku kobiet, które nie rodziły, zakładanie wkładki może się wiązać z dużym bólem. Oczywiście w konkretnych sytuacjach może się okazać, że stosowanie wkładki jest zasadne. Wkładka wewnątrzmaciczna jest całkowicie odwracalną metodą antykoncepcyjną, co oznacza, że płodność wraca natychmiast po jej zdjęciu.

– Zaraz po porodzie proponuje się młodym mamom zastrzyk hormonalny, którego działanie antykoncepcyjne obliczono na trzy miesiące. Czy to bezpieczna metoda?

– Trzeba pamiętać, że zastrzyk zawiera progestagen, czyli syntetyczny progesteron. Podany w ciąży może spowodować wady rozwojowe u dziecka. Ponadto bywa bardzo źle znoszony przez kobiety, zatrzymuje wodę w organizmie, może powodować depresje. Jest jeszcze jeden argument przeciw zastrzykom: otóż w przypadku jakichkolwiek komplikacji pigułki można odstawić, spiralę usunąć w każdej chwili, a zastrzyk bierze się raz i w razie wystąpienia skutków ubocznych trzeba czekać, aż przestanie działać. Nie polecam.

– A naturalne metody zapobiegania ciąży? Co z ich skutecznością?

– Dostępne są urządzenia pomiarowe, dzięki którym możemy dowiedzieć się, czy mamy dni płodne, czy niepłodne. Są to testery stężeń hormonu LH bazujące na codziennych wynikach badań moczu, są też nowoczesne urządzenia komputerowe badające inny symptom płodności – temperaturę. Można też samemu badać swoją płodność, zalecam jednak pobierać nauki u wykwalifikowanych instruktorów. Naturalne sposoby zapobiegania ciąży nie mają skutków ubocznych, ich jedyną wadą jest jednak – przy nieprawidłowym diagnozowaniu płodności – możliwość zajścia w ciążę. Ich skuteczność – z uwzględnieniem błędów użytkownika – to 80 procent.

– Na początku mówiłyśmy o prezerwatywach. Czy są skuteczne?

– Ich rola jest nie do przecenienia, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom przenoszonym drogą płciową, w tym zarażeniu wirusem HIV. Przy przygodnych kontaktach seksualnych prezerwatywa jest po prostu nieodzowna, wręcz obowiązkowa. Jeśli chodzi o skuteczność antykoncepcyjną prezerwatywy, to – znów podajemy skuteczność metody z uwzględnieniem błędów użytkownika – 88 procent.

– Bywa, że prezerwatywa pęka… Co wtedy?

– Nie należy wpadać w panikę, tylko udać się do lekarza i poprosić o wypisanie recepty na „antykoncepcję po”. To pigułki, które działają do 72 godzin po niezabezpieczonym stosunku. Zawierają więcej hormonów niż pigułki antykoncepcyjne. Hamują owulację, uniemożliwiają przesuwanie się zapłodnionej komórki jajowej przez jajowód lub jej zagnieżdżenie się w macicy. Jako działanie doraźne można też stosować wkładkę wewnątrzmaciczną: jeśli zostanie założona do pięciu dni po stosunku, spowoduje zapalenie wyściółki macicy, co zapobiegnie implantacji zapłodnionej komórki jajowej.

– Dostępne są różne środki umożliwiające nam kontrolowanie swojej płodności. Jak więc dobrać dla siebie najwłaściwszy?

– Mogę powiedzieć, jak to wygląda w mojej praktyce lekarskiej. Uważam, że wybranie odpowiedniego środka antykoncepcyjnego to bardzo osobista sprawa. Do każdej pacjentki podchodzę indywidualnie. Badam ją, jej rodzinną historię, badam też jej przekonania. Jestem wolna od ideologicznego balastu, nikomu nie narzucam swoich opinii, szanuję zdanie pacjentki, bo przecież jej komfort psychiczny i zdrowotny ma fundamentalne znaczenie. Dopiero połączenie tych wszystkich czynników pozwala na dobór najlepszej metody zapobiegania ciąży.