1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. 10 najlepszych filmów na samotny wieczór

10 najlepszych filmów na samotny wieczór

Joaquin Phoenix w roli samotnego pisarza, kadr z filmu
Joaquin Phoenix w roli samotnego pisarza, kadr z filmu "Ona" (reż. Spike Jonze, 2013), fot. BEW PHOTO
Są takie filmy, które najlepiej ogląda się w pojedynkę. Jeśli więc planujesz wieczór z cyklu „kanapa, telewizor i popcorn”, oto lista produkcji, które idealnie wypełnią twój czas i przy okazji skutecznie poprawią humor. Wśród naszych propozycji każdy znajdzie coś dla siebie! Zapraszamy na przegląd 10 najlepszych filmów na samotny wieczór.

”Mój przyjaciel Hachiko” (2009) – film obyczajowy

„Mój przyjaciel Hachiko” to historia na pozór banalna - mężczyzna poszukuje domu dla bezdomnego psa. Wkrótce jednak między nim, a zwierzęciem rodzi się niezwykła więź. Hachiko codziennie odprowadza swego pana o tej samej godzinie na dworzec, a później po niego przychodzi. Jeśli szukacie wzruszającego filmu o oddaniu i lojalności, który wyciśnie z was morze łez, to ten jest właściwym wyborem. Film oparto na prawdziwych wydarzeniach, a w roli głównej występuje fenomenalny Richard Gere.

„Kocha, lubi, szanuje” (2011) – komedia romantyczna

Życie Cala (Steve Carell) rozpada się, gdy dowiaduje się, że zdradza go żona. Zaczyna więc umawiać się na randki, a pomaga mu w tym młody Jacob (Ryan Gosling). „Kocha, lubi, szanuje” to z pewnością jedna z najlepszych komedii romantycznych ostatnich lat - dostarcza sporo śmiechu, wzrusza i skłania do tego, abyśmy naprawdę uwierzyli w miłość. Ponadto ciekawie przedstawia motyw różnicy międzypokoleniowej. Dlaczego warto obejrzeć ten film? Wielowątkowa fabuła, znakomity scenariusz i doskonała plejada aktorska… czego chcieć więcej?

„Ona” (2013) – melodramat

„Ona” to film, który zdecydowanie daje do myślenia. Samotny pisarz (w tej roli znakomity Joaquin Phoenix) zapoznaje się z nowo zakupionym systemem operacyjnym, który ma zaspokoić wszystkie jego potrzeby. Po jakimś czasie zaczyna rozwijać się między nimi romans. Ta niezwykła historia miłosna pokazuje jak ogromny wpływ ma na nas nowoczesna technologia. W obsadzie znalazły się również fenomenalne aktorki – Amy Adams oraz Rooney Mara. „Ona” to melancholia, samotność i głód bliskości w pigułce.

„Za jakie grzechy, dobry Boże?” (2014) – komedia

Claude oraz Marie ciężko znoszą małżeństwa swoich trzech córek z mężczyznami o odmiennym pochodzeniu i religii. Ostatnia nadzieja w najmłodszej, która oświadcza, że ma narzeczonego-katolika. „Za jakie grzechy, dobry Boże?” rozbawi was do łez! To lekka komedia pełna zabawnych sytuacji, okraszona genialnymi dialogami i fenomenalną grą aktorską. Polecamy również część drugą - "I znowu zgrzeszyliśmy, dobry Boże!". Natychmiastowa poprawa humoru gwarantowana!

„Wolny strzelec” (2014) – kryminalny

„Wolny Strzelec” to historia mężczyzny, który desperacko poszukuje pracy. W końcu wpada na pomysł, aby filmować nocne wypadki i zbrodnie, po czym sprzedawać materiały lokalnej telewizji. Wielu uważa, że Lou Bloom to najważniejsza rola w karierze Jake’a Gyllenhaala – w pełni się z tym zgadzamy! Aktor stworzył portret psychopatycznego człowieka, który dla sukcesu nie cofnie nie przed niczym i stać go absolutnie na wszystko. Film przedstawia gorzkie oblicze amerykańskiego snu i pokazuje, że droga do zwycięstwa często wiedzie po trupach.

„McQueen” (2018) – film dokumentalny

Wizjoner, buntownik, geniusz. Alexander McQueen przyszedł znikąd i na zawsze odmienił świat mody. Zwykły chłopak z biednej dzielnicy Londynu stworzył wartą miliony dolarów, luksusową markę i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon sztuki współczesnej. Jeśli chcecie dowiedzieć się jaką tajemnicę kryło jego życie i dlaczego u szczytu sławy popełnił samobójstwo, obejrzyjcie ten elektryzujący dokument.

„Wyścig z czasem” (2011) – film akcji

W społeczeństwie przyszłości walutą jest czas. Najbogatsi, czyli młodzi, zdrowi i piękni mogą żyć tysiące lat, podczas gdy biedni budzą się co rano, mając do dyspozycji jedynie kilkanaście godzin. Zaskakująco dobrany duet, Amanda Seyfried i Justin Timberlake zabierają nas do świata science-fiction, pełnego niespodziewanych zwrotów akcji. To film, który wbija w fotel i trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty.

„Jak zostać królem” (2010) – historyczny

„Jak zostać królem” z Colinem Firthem w roli głównej to opowieść o jąkającym się królu -Jerzym VI, który nie mogąc przemawiać do ludu, szuka pomocy u niekonwencjonalnego specjalisty od dykcji. Film oferuje widzom pokaz nienagannego aktorstwa, doskonałą realizację, zabawne dialogi i motywujący przekaz. To pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów kina historycznego.

„Diabeł ubiera się u Prady” (2006) – komediodramat

Wszyscy kochają „Diabeł ubiera się u Prady”. Trudno się dziwić - w końcu to ekranizacja jednego z największych bestsellerów ostatnich lat. Początkująca dziennikarka (Anne Hathaway) wkracza do świata mody, dostając pracę asystentki redaktor naczelnej czasopisma „Runaway” - Mirandy Priestley (Meryl Streep), która trzęsie całym światem haute couture. To prosty, przyjemny w odbiorze i poprawiający nastrój film ze świetnie dobraną muzyką i wyrazistą grą aktorską – po prostu must-watch na jesienny wieczór.

Mamma Mia! (2008) – muzyczny

Przeboje zespołu ABBA to ponadczasowe hity, a „Mamma Mia!” to film już kultowy. Nie mniej jednak warto do niego wracać, chociażby ze względu na fenomenalną obsadę aktorską oraz (oczywiście!) znakomitą ścieżkę dźwiękową. Meryl Streep, Pierce Brosnan, Julie Walters, Amanda Seyfried i Colin Firth wypadają w tej produkcji rewelacyjnie – bawią, wzruszają, a oglądanie ich miłosnych przygód błyskawicznie poprawia humor. „Mamma Mia” to zdecydowanie jeden z najlepszych filmów idealnych na każda okazję, w tym m.in. jesienny wieczór w pojedynkę.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Filmy o II wojnie światowej, które warto obejrzeć - 10 propozycji

Kadr z filmu
Kadr z filmu "Szeregowiec Ryan", fot. BEW
Filmy obnażające okrucieństwo II wojny światowej to jedna z najczęstszych konwencji, do której odnoszą się twórcy. Wśród nich wyróżniamy przede wszystkim te, których fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, choć w zestawieniu najlepszych filmów o II wojnie światowej znajdziemy także wiele innych dzieł, które wyłamują się dotychczas przyjętym schematom. Oto zestawienie 10 filmów o II wojnie światowej, które koniecznie warto zobaczyć. 

"Szeregowiec Ryan"

Brak tego filmu w zestawieniu najlepszych filmów o drugiej wojnie światowej byłby ogromnym błędem, i choć większość z nas zapewne dobrze zna nagrodzoną pięcioma Oscarami produkcję Stevena Spielberga, nie sposób nie wspomnieć o niej w zestawieniu najważniejszych filmów wojennych w historii kina. Fabuła filmu oparta jest na historii ośmioosobowego oddziału amerykańskich żołnierzy, który wyrusza za linię wroga, aby odnaleźć jednego z czterech braci  Ryan (i ostatniego żyjącego) walczącego w Normandii. Sceny batalistyczne "Szeregowca Ryana" cechujące się niezwykłym realizmem i symboliką (większość scen stała się wręcz ikoniczna) zdefiniowały na nowo hollywoodzkie postrzeganie II wojny światowej, jej tragizm i okrucieństwo. Genialne role - Toma Hanksa, Matta Damona, a nawet aktorów niesłynący z wybitnych wcieleń, jak chociażby Vina Diesela, to dopełnienie całościowego obrazu ukazującego niezwykłe poświęcenie i bohaterstwo w czasie wojny.

"Pianista"

Jeden z najsłynniejszych filmów Romana Polańskiego, nagrodzony wieloma Oscarami, ze świetną tytułową rolą Adriana Brody'ego to opowieść o Władysławie Szpilmanie - polskim pianiście żydowskiego pochodzenia, który po upadku powstania warszawskiego przetrwał w opuszczonej Warszawie stając się jednym z tzw. warszawskich Robinsonów. "Pianista" to jednak nie tylko opowieść o przetrwaniu w wyniszczonej stolicy okupowanego kraju, ale także historia kapitulacji Warszawy, losów ludności żydowskiej uwięzionej w getcie, a następnie wywożonej do obozów koncentracyjnych i mordowanych, a także ogromnej osobistej tragedii jednego z najwybitniejszych kompozytorów XX wieku.

"Bękarty wojny"

Jeden z tych filmów o II wojnie światowej, który przedstawia ją w zupełnie inny sposób - pozbawiony patosu, utrzymany w konwencji czarnej komedii uwielbianej przez Quentina Tarantino. "Bękarty wojny" przedstawiają historię dwóch spisków planowanych przez grupę żydowskich żołnierzy oraz młodą francuską Żydówkę, mających na celu zabicie Adolfa Hitlera. Rozbudowany świat stworzony przez Tarantino, choć prezentuje fikcyjne wydarzenia stał się niewątpliwie kultowym. Doświadczenia drugiej wojny światowej przedstawione w krzywym zwierciadle to zupełnie inna realizacja niż znane nam dotychczas - warta zobaczenia i własnych refleksji.

"Wróg u bram"

Druga wojna z perspektywy fikcyjnego pojedynku snajperskiego Wasilija Zajcewa - radzieckiego snajpera i Erwina Königa, niemieckiego strzelca wyborowego. W tle symbolicznego pojedynku ukazano jedną z najkrwawszych bitew II wojny światowej - bitwę stalingradzką. Z kinem wojennym przeplatają się tu elementy fikcji oraz historia miłosna, która wywiązała się pomiędzy młodym i zdolnym Zajcewem a Tanią - ochotniczką z oddziałów obrony miasta, w której zakochał się również jego najlepszy przyjaciel - komisarz Daniłow. "Wróg u bram" to trzymająca w napięciu opowieść o wojnie toczącej się także pomiędzy poszczególnymi zantagonizowanymi jednostkami, walczącymi do ostatniej kropli krwi.

"Lista Schindlera"

Steven Spielberg jako specjalista od tematyki wojennej stworzył kolejny genialny film osadzony w realiach drugiej wojny światowej. Oparty na prawdziwej historii niemieckiego przedsiębiorcy Oskara Schindlera do dziś stanowi niezbity dowód na to, że postawa jednego człowieka jest w stanie odwrócić bieg ludzkich historii. "Lista Schindlera" to opowieść o tym, jak jeden człowiek zdołał uratować ponad tysiąc istnień ludzkich od zagłady. Dzięki rozległym kontaktom Schindlera z hitlerowskimi urzędnikami, sprytowi oraz licznym łapówkom, praca w jego fabryce zajmującej się produkcją amunicji ochroniła około 1100 Żydów przed wywiezieniem do obozów koncentracyjnych. Choć wraz z końcem wojny, Schindler utracił firmę i swój majątek, stał się symbolem walki o ludzkie życie, bohaterem odznaczonym przyznawanym przez Jad Waszem tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

"Katyń"

Wojenny film Andrzeja Wajdy przedstawiający zbrodnie katyńską popełnioną przez NKWD na tzw. "wrogach władzy sowieckiej" - polskich oficerach i przedstawicielach inteligencji polskiej. Dzieło Wajdy to jednak pogłębiony obraz tragedii II wojny światowej - exodus ludności cywilnej, los żołnierzy Wojska Polskiego oraz ich rodzin, cierpienie całego narodu wynikające z niemiecko-radzieckiej napaści. Temat rozstrzelania kilkudziesięciu tysięcy Polaków w Katyniu to także osobista tragedia reżysera, który podczas mordu katyńskiego stracił ojca.

"W ciemności"

Wstrząsający film w reżyserii Agnieszki Holland opowiadający historię niejakiego Leopolda Sochy, który z drobnego złodziejaszka staje się bohaterem pomagającym grupie uciekinierów z lwowskiego getta ukrywać się w kanałach. "W ciemności" to jeden z najbardziej przerażających obrazów przedstawiających okrucieństwo Holocaustu oraz tragiczne dylematy, z którymi musiała mierzyć się wówczas ludzkość. Holland do nakręcenia filmu zainspirowały prawdziwe wydarzenia opisane w książce Roberta Marshalla "W kanałach Lwowa. Heroiczna opowieść o przetrwaniu Holocaustu", które przedstawiła z wyjątkowym realizmem ukazującym rzeczywistość wojny, stawiając jednocześnie pytania o moralność w czasach zagłady.

"Życie jest piękne"

Jeden z najbardziej wzruszających filmów o II wojnie światowej, opowiadający historię niejakiego Guido, który wraz z synem i wujem zostaje wywieziony do obozu koncentracyjnego. Mężczyzna starając się odizolować ukochanego syna od obozowych okrucieństw i potwornej rzeczywistości, w której się znaleźli, przekonuje dziecko, że tak naprawdę wszyscy biorą udział w pewnej grze, w której główną nagrodą jest czołg. Guido pomimo dramatycznej sytuacji, śmieje się, żartuje i tryska humorem po to, by jego synek nie zdawał sobie sprawy, z tego gdzie jest i jaki los ich czeka i aby jego życie wciąż pozostawało piękne.

"Azyl"

Film opowiadający historię polskiego małżeństwa - państwa Żabińskich, właścicieli warszawskiego zoo, którzy w jego podziemiach ukrywali ludność żydowską uciekającą z getta. Żabińscy organizowali im fałszywe dokumenty, dawali czasowe schronienie w stajniach, szopach, a także znajdowali bezpieczne lokum na dalsze życie. Małżeństwo zaangażowane w działalność konspiracyjną podczas całej II wojny światowej uratowało życie kilkuset osobom, po wojnie zaś oboje otrzymali tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. "Azyl" to niezwykle wzruszająca historia, w tle której ukazano także niezwykłą miłość i oddanie państwa Żabińskich nie tylko w stosunku do ludzi, ale także ukochanych zwierząt, którym poświęcili życie.

"Kanał"

Dzieło Andrzeja Wajdy nakręcone 12 lat po upadku powstania warszawskiego, które stanowi jeden z najbardziej surowych obrazów ukazujących ogrom klęski i upadku walczącego miasta. Choć można pokusić się o tezę, że Wajda przedstawił w "Kanale" ogrom rozczarowania, jaki wiązał się z podjęciem decyzji o wybuchu powstania, jest to także pierwszy film poświęcony tragedii, jaka wydarzyła się w 1944 r. przeplatany metaforami dotyczącymi życia i śmierci, a także wyborów, które składają się na całość ludzkiej egzystencji. "Kanał" pozostaje jednym z najważniejszych polskich filmów o II wojnie światowej, który pomimo tego że powstał prawie 70 lat temu, zachwyca również pod względem technicznym.

 

 

  1. Styl Życia

Tam, gdzie pieprz rośnie - o podróży szlakiem króla przypraw opowiada Anna Janowska

Każda podróż otwiera na ludzi, nowe historie, smaki, zapachy, wydarzenia. (Fot. Getty Images)
Każda podróż otwiera na ludzi, nowe historie, smaki, zapachy, wydarzenia. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 13 Zdjęć
Można powiedzieć, że cały rok swojego życia podporządkowała jednej małej roślince. Do tego stopnia, że przyjaciele zaczęli nazywać ją spice girl.

Można powiedzieć, że cały rok swojego życia podporządkowała jednej małej roślince. Do tego stopnia, że przyjaciele zaczęli nazywać ją spice girl. Co skłoniło ją do podróży szlakiem pieprzu i napisania o nim książki "Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar"? Anna Janowska opowiada nam o wyprawie przez Keralę, Oman i Zanzibar.

Artykuł archiwalny, książka "Monsun przychodzi dwa razy. Podróż szlakiem pieprzu przez Keralę, Oman i Zanzibar" została wydana w 2016 roku.

Wybrałaś się w podróż, której motywem przewodnim, a wręcz kompasem był pieprz. W swojej książce odkrywasz jego historię, kulturę z nim związaną. Jak zaczęła się twoja fascynacja tą drobną rośliną, którą większość z nas traktuje jedynie jako pospolitą przyprawę?
Zaintrygowało mnie, że pieprz, coś dziś tak codziennego i mało istotnego, kiedyś był niezwykle cenny i ważny. Sprawiał, że ludzie wsiadali na statki, przepływali oceany, walczyli z piratami, ruszali w nieznane, przemierzali pustynie. Był niesamowicie interesującym wyzwaniem. Europa długo nie wiedziała, gdzie i jak on rośnie. Marco Polo pisał, że pochodzi z wysp, których jest dokładnie 7444. Starożytni wierzyli, że rośnie na drzewach strzeżonych przez jadowite węże. A jedyny sposób, by go zebrać, to podpalić ten las i wygonić gady. Długi czas monopol na handel tą przyprawą mieli kupcy arabscy, a także ci z republiki Genui i Wenecji. Neron tak uwielbiał pieprz, że jako przysmak jadał posypaną nim pajdę chleba z... miodem. Cała masa fenomenalnych historii powstała tylko dlatego, że Europa rozsmakowała się w pieprzu. Lubię wydarzenia i rzeczy z pozoru mało ważne, ale po bliższym przyjrzeniu kryjące w sobie wiele ciekawostek. Dlatego ruszyłam śladem pieprzu, przez Keralę w Indiach, Oman i Zanzibar.

Od czego zaczęłaś zgłębianie jego tajemnic?
Od plantacji pieprzu. Już sam proces uprawy jest niezwykle ciekawy. Pieprz jest pnączem. Dobrym towarzyszem plantacji kawy i herbaty. Gdy pojechałam do Kerali, okazało się, że panuje tam kryzys pieprzowy. Uprawy z nieznanych przyczyn umierały. Trafiłam w sam środek dramatu. Ludzie, którzy trudnili się uprawą pieprzu od pokoleń, nagle musieli zmagać się z jego zanikaniem. Pieprz usycha, bo monsun przynosi coraz mniej opadów. A to efekt zbyt wielu upraw, wycięcia dżungli i ocieplenia klimatu, więc można powiedzieć, że sam człowiek do tego doprowadził.

Czyli już na początku temat okazał się bardziej złożony, niż można by przypuszczać. Jak to jest brać udział w wędrówce, która ma swój temat przewodni? Bardziej cię to ograniczało, czy wręcz przeciwnie – wciąż otwierało na nowe?
W takiej podróży historie same pączkują, a szlaki się rozgałęziają. Łapiąc jakiś wątek, nie wiesz, do czego cię doprowadzi. Na przykład temat zdrowotnych właściwości pieprzu i innych przypraw, ich zastosowania w medycynie ajurwedyjskiej – tradycyjnej, hinduskiej wiedzy opartej na ziołach i roślinach, doprowadził mnie do szpitala ajurwedycznego w Kerali. Inny wątek zawiódł mnie do Omanu – na początku wcale nie planowałam tam jechać. Ale im więcej dowiadywałam się o tym kraju, tym bardziej byłam przekonana, że jeśli tam nie pojadę, to ta opowieść i podróż będzie niepełna. To nie była moja pierwsza wyprawa, ale przyznam, zaczęło mnie już trochę nudzić podróżowanie bez celu. Kiedy interesujesz się wszystkim, to tak naprawdę nie poznajesz nic. Wracasz z głową pełną wszystkiego i niczego jednocześnie. Odkryłam, że dużo bardziej fascynujące są wyprawy po coś. Bo wtedy możesz się skupić na tej rzeczy. Paradoksalnie to ułatwia wyjazd, bo go porządkuje. Nie miotam się bez sensu, dużo więcej poznaję i głębiej przeżywam.

Cel pozwala lepiej sfokusować się na tym, co najważniejsze?
Właśnie. Podążasz drogą, w której odkrywasz, że temat ma drugie i trzecie dno. Na przykład dzięki temu podejściu trafiłam w mieście Sur na samym krańcu Omanu, na czubku Półwyspu Arabskiego, do ostatniego zakładu szkutniczego. Przekazywany z ojca na syna działał tu od pokoleń. Ich statki pływały do Chin, Ameryki, przez ocean. Dziś robią dwie łodzie dhow w ciągu roku dla bogatych szejków. Tradycyjnymi metodami. W Indiach też buduje się dhow. Drewniane, z trójkątnym żaglem wykorzystującym monsunowe wiatry. Tradycyjną metodą, bez gwoździ – elementy łączy się tylko kołkami. Szkutnicy pracują bez planów, szkiców, projektów. Ci ludzie mają ten fach we krwi. Konstruktor, którego poznałam w Kerali, nigdy żadnej łodzi nie narysował. Wszystko miał w głowie. Gdy tam byłam, czułam, że może właśnie obserwuję ostatnich przedstawicieli zawodu, który odchodzi do lamusa.

Jakie jeszcze perełki odkryłaś po drodze?
Na każdym kroku fascynował mnie zamrożony świat przeszłości. Oman był dla mnie wielką niespodzianką. Trochę obawiałam się tam jechać sama, a niepotrzebnie. Spotkała mnie niesamowita gościnność i serdeczność. W najlepszym wydaniu. Ujmująco ciepli i przyjaźni ludzie. Podążając starożytnym szlakiem w Omanie, ciągle czułam zapach rodem z katolickiego kościoła. W kraju muzułmańskim? Dziwne. Okazało się, że to tam rosną... kadzidłowce, których żywica wydziela woń znaną nam z kościołów w Polsce. Oman od dawien dawna handlował kadzidłem. Same kadzidłowce też są niezwykle interesujące. Poskręcane, rachityczne, rosną tam, gdzie już nic nie ma – na pustyni. Cierpią. Krzyczą. I płaczą żywicą.

W życiu Omańczyków kadziło jest obecne cały czas – zawsze gdzieś się tli. Gdy do domu przychodzą goście, gospodarze wrzucają na palące się drewno kilka grudek żywicy. Dymem z kadzidła perfumują sobie ubrania, na jego bazie komponują też niezwykłe pachnidła. Żują żywicę z kadzidłowca, gdy boli ich gardło, stosują też jako remedium na stawy i żołądek. Z każdym nowym wątkiem pojawiał się cały ocean zależności i powiązań.

Skąd to zamiłowanie do grzebania w historii?
Właściwie nigdy nie przepadałam za historią – wydawała mi się śmiertelnie nudna i na dodatek podbijana trudnymi do zapamiętania datami. Ale swojej książki nie mogłam stworzyć bez niej. Musiałam zdobyć wiedzę, przefiltrować ją i tak odkryłam w sobie... pasję historyczną. Można znaleźć sposób na ciekawe opowiedzenie przeszłości, na przykład przez jej uczłowieczanie. O Vasco da Gamie pisałam nie jako o wielkim odkrywcy, ale jako o człowieku ze wszystkimi jego słabostkami. Zdarzało mu się być okrutnikiem, ignorantem, ale i tak go polubiłam. Cieszyły mnie ciekawostki historyczne, do których udało mi się dotrzeć.

Zaciekawiło mnie, że podczas pobytu w Indiach przeszłaś terapię ajurwedyczną. Jak wspominasz to doświadczenie?
Do szpitala ajurwedycznego Kalari Kovilakom, a de facto ekskluzywnego hotelu, trafiłam na tydzień. Cały swój świat trzeba zostawić za drzwiami. I to dosłownie. Nie możesz nawet nosić swoich ubrań. Dostajesz białe szaty. Pozbawiają cię też twojej codziennej rutyny – i tworzą nową, na którą składają się medytacja, joga, zabiegi ajurwedyczne, a wieczorami wykłady albo pokazy tańca czy tradycyjnej muzyki. Zostajesz wyrwana ze swoich kolein i oddajesz zdrowie i swoje problemy w ręce lekarzy, którzy przeprowadzają panczakarmę, rytuał oczyszczania. To najwyraźniej działa, bo niektórzy wracają tam regularnie. Ja też po ajurwedycznej terapii czułam się świetnie. Dobrze rozumiem chęć powrotu do tego miejsca. Gdy zdarza mi się, że padam ze zmęczenia i piętrzą mi się problemy, to tęsknię za tym, jak się czułam po tygodniu pobytu w tym szpitalu.

Spotkałam tam wielu Europejczyków, którzy szukali uspokojenia po problemach z alkoholem, terapii onkologicznej czy poważnych operacjach. A niektórzy chcieli po prostu schudnąć albo znaleźć czas dla siebie. Przeróżni ludzie, których przywiodło na południe Indii nie tyle poszukiwanie taniej duchowości, co próba zadbania o siebie. Oraz znalezienia tego, czego nie ma w medycynie europejskiej, a jest w ajurwedzie – holistycznego spojrzenia na człowieka. Dusza, ciało, głowa, mózg i emocje – to wszystko jest w niej jednością. Nawet gdy boli cię kolano, to ajurweda i tak zaczyna od głowy.

Czy podróż śladami pieprzu spowodowała w tobie jakieś zmiany, pozostawiła trwały ślad?
Podróż zawsze na nas wpływa. Gdy jesteś w drodze, więcej się dzieje. Jeden dzień jest niepodobny do drugiego, nie ma rutyny, a czas w magiczny sposób się rozciąga. Niekiedy, wracając do domu po miesięcznej wyprawie, mam wrażenie, że trwała ona rok. Każda podróż to też eksperyment na własnym organizmie. Bo jesteś nagle sam. Musisz zmagać się ze sobą i ze swoimi problemami. Radzić sobie w nowych sytuacjach.

Ja sobie nie wyobrażam życia bez wędrówki po świecie. Dzięki niej wiele się dowiedziałam nie tylko o innych, ale przede wszystkim o sobie samej. Nie miałabym tej wiedzy, gdybym została w domu. Może to zabrzmieć banalnie, ale w moim odczuciu każda wyprawa zdejmuje z oczu jakieś klapki i poszerza horyzonty. Otwiera na ludzi, nowe historie, smaki, zapachy, wydarzenia. Ci, którzy nie podróżują, bardzo dużo tracą. Tak wiele, że moim zdaniem zajęcia z globtroterki powinny być obowiązkowe w szkole podstawowej.

  1. Kultura

Filmy dla dwojga - wybieramy najlepsze filmy na wieczór we dwoje

 Kadr z filmu
Kadr z filmu "Słodki listopad" (Fot. NG Collection/Forum)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Wspólne oglądanie filmów to jedna z najciekawszych form rozrywki dla par. W naszym zestawieniu filmów idealnych na wieczór we dwoje znajdziecie lekkie obyczajówki, zmysłowe komedie romantyczne i wzruszające dramaty. Zapraszamy na seans!

"Amelia"

"Amelia" ze zmysłową Audrey Tatuou w roli głównej to jedna z najpopularniejszych francuskich produkcji z początku XXI wieku. Film łączy w sobie elementy komedii obyczajowej i malowniczej baśni - to właśnie dlatego opowieść o niezwykłej Amelii pokochał cały świat. Fabuła wydaje się banalna - żyjąca w Paryżu samotna dziewczyna postanawia uszczęśliwiać ludzi. Gwarantujemy jednak niezapomniane doznania - od śmiechu do łez. A wszystko to okraszone fenomenalną ścieżką dźwiękową w wykonaniu Yanna Tiersena.

Kadr z filmu 'Amelia' (Fot. Miramax Films/Entertainment Pictures/Forum) Kadr z filmu "Amelia" (Fot. Miramax Films/Entertainment Pictures/Forum)

"A Ghost Story"

Rooney Mara i Casey Affleck w poruszającej historii o intymności, samotności i przeżywaniu żałoby. Nie dajcie się jednak zwieść pozorom - "A Ghost Story" to nie jest typowa historia o duchach. Niedawno zmarły mężczyzna powraca do swojego domu pod postacią ducha, aby nawiązać kontakt z pogrążoną w żałobie żoną. Jest zagubiony i nie potrafi przepracować swojej śmierci. Kobieta nie wie, że jej codzienne życie jest podglądane przez ukochanego.

Kadr z filmu 'A Ghost Story' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "A Ghost Story" (Fot. BEW Photo)

"Słodki listopad"

Czy uczucia można podporządkować swoim planom? "Słodki listopad" stara się odpowiedzieć na to pytanie. 30 dni - na tyle czasu (lub mniej) atrakcyjna Sara wiąże się z mężczyznami. I choć partnerów zmienia jak rękawiczki, każdego stara się uczynić lepszym człowiekiem. Co się stanie, gdy w jej życiu pojawi się Nelson, pracoholik nieangażujący się w poważne związki? Możecie sprawdzić to sami, sięgając po "Słodki listopad" z Charlize Theron i Keanu Reevesem w rolach głównych. Film dostępny jest na platfomie Netflix.

Kadr z filmu 'Słodki listopad' (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "Słodki listopad" (Fot. NG Collection/Forum)

"Tamte dni, tamte noce"

Głośny melodamat Luki Guadagnino, specjalisty od sensualnego kina, to nostalgiczna opowieść o pierwszej miłości i gorzka refleksja na temat ludzkiej natury. Mamy lato 1983 roku. 17-letni Elio spędza rodzinne wakacje w północnych Włoszech. Pewnego dnia w jego życiu pojawia się Oliver, młody amerykański stypendysta. W porażająco pięknych krajobrazach spalonej słońcem Italii mężczyźni odkrywają odurzającą siłę wzajemnego przyciągania. W rolach głównych rewelacyjny duet Timothée Chalamet i Armie Hammer.

Kadr z filmu 'Tamte dni, tamte noce' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Tamte dni, tamte noce" (Fot. BEW Photo)

"Ona"

Melancholia, samotność i głód bliskości w pigułce. "Ona" to obraz, który niejednokrotnie gościł w naszych filmowych zestawieniach. Samotny pisarz zapoznaje się z nowo zakupionym systemem operacyjnym, który ma zaspokoić wszystkie jego potrzeby. Wkrótce zaczyna rozwijać się między nimi romans. Ta futurystyczna historia miłosna daje do myślenia i pokazuje, jak ogromny wpływ ma na nas nowoczesna technologia. Wzruszająca fabuła, nastrojowa ścieżka dźwiękowa i fenomenalny Joaquin Phoenix w roli głównej. Czego chcieć więcej?

Kadr z filmu 'Ona' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Ona" (Fot. BEW Photo)

"Notting Hill"

Na liście klasyków w kategorii "filmy dla dwojga" od lat wysokie miejsce zajmuje "Notting Hill", czyli baśń o Kopciuszku w nowoczesnym wydaniu. Życie rozwiedzionego londyńskiego księgarza Williama staje na głowie, gdy do jego sklepiku zagląda uwielbiana przez wszystkich hollywoodzka aktorka, Anna Scott. W rolach głównych urocza Julia Roberts i zabójczo przystojny Hugh Grant. To przezabawny i niezwykle ujmujący film, który sprawi, że na waszych twarzach z pewnością zagości uśmiech.

Kadr z filmu 'Notting Hill' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Notting Hill" (Fot. BEW Photo)

"Czas na miłość"

"Czas na miłość" to film bez wielkich porywów i niespodziewanych zwrotów akcji, a mimo to zachwyca swoją prostotą i zmusza do refleksji. Pewnego dnia Tim Lake odkrywa, że może przenosić się w czasie. Postanawia więc uczynić świat lepszym, szukając prawdziwej miłości. Twórcom takich hitów jak "Cztery wesela i pogrzeb" oraz "To właśnie miłość" udało się stworzyć niezwykle ciepłą i budującą historię, która poprawia nastrój, stawia na nogi i na długo pozostaje w pamięci. W rolach głównych znakomity Domhnall Gleeson i pełna wdzięku Rachel McAdams.

Kadr z filmu 'Czas na miłość' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Czas na miłość" (Fot. BEW Photo)

  1. Kultura

Tilda Swinton nagrodzona Złotym Lwem za całokształt twórczości

Tilda Swinton, 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji (Fot. Yara Nardi/Forum)
Tilda Swinton, 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji (Fot. Yara Nardi/Forum)
Zobacz galerię 9 Zdjęć
"Kino to moje szczęśliwe miejsce, moja prawdziwa ojczyzna", powiedziała Tilda Swinton odbierając Złotego Lwa za całokształt twórczości podczas uroczystej ceremonii otwarcia tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. 

Trwa 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji. Podczas uroczystej ceremonii otwarcia, Złotego Lwa za całokształt twórczości otrzymała aktorka Tilda Swinton. Statuetkę odebrała z rąk Cate Blanchett, przewodniczącej jury, a następnie z dumą uniosła ją w górę wykrzykując "Viva Venezia. Kino, kino, kino... Wakanda Forever. Tylko miłość!". Swoimi słowami uczciła pamięć zmarłego niedawno Chadwicka Bosemana, aktora znanego m.in. z "Czarnej Pantery".

"Zawsze grasz samego siebie. Każdą postać musisz przepuścić przez swoje doświadczenia, a przez pryzmat każdej roli patrzysz też na swoje życie" - tak Tilda Swinton mówi o swoim zawodzie. Dziś przypominamy jej najważniejsze kreacje filmowe i odkrywamy, czego możemy się od nich nauczyć.

Wybór i opracowanie: Joanna Olekszyk

„Orlando”

Dla wielu osób film kultowy. Opowiada o podróży młodego szlachcica Orlando, który na przestrzeni wieków szuka swojej tożsamości, stopniowo zmieniając się w kobietę i ostatecznie odkrywając, że płeć to tylko rola, jaką mamy do odegrania.

Kadr z filmu 'Orlando' (Fot. Image Capital Pictures/Forum) Kadr z filmu "Orlando" (Fot. Image Capital Pictures/Forum)

„Musimy porozmawiać o Kevinie”

Historia nieperfekcyjnej matki, która nie radzi sobie z wychowaniem syna. Film porusza jeden z tematów tabu w naszej kulturze i zadaje odważne pytanie: Czy matka może nie kochać swojego dziecka? Dla Tildy była to próba zmierzenia się z największym lękiem, jaki przeżywa kobieta w ciąży – że nie uda jej się nawiązać kontaktu ze swoim jeszcze nienarodzonym dzieckiem.

Kadr z filmu 'Musimy porozmawiać o Kevinie' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Musimy porozmawiać o Kevinie" (Fot. BEW Photo)

„Michael Clayton”

– Kiedyś zapytano mnie, co było największym wyzwaniem w moim życiu. Odpowiedziałam: zagranie bezwzględnej prawniczki wielkiej korporacji – wyznała Tilda. – Karen to samuraj, którego cesarzem jest firma, jest jak żołnierz gotowy do wykonania każdego rozkazu. Bezwzględna i bezbłędna, a ponieważ zajmuje wysokie stanowisko i jest kobietą, musi przebić „szklany sufit” i udowodnić wszystkim, że zasługuje na duże pieniądze, jakie jej płaci firma. To jedna z najbardziej przerażających i odhumanizowanych kreacji w karierze aktorki, uhonorowana Oscarem.

Kadr z filmu 'Michael Clayton' (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "Michael Clayton" (Fot. NG Collection/Forum)

„Tylko kochankowie przeżyją”

Lekcja na temat tego, jak trwać długo w udanym związku. Eve i Adam, małżeństwo wampirów, są ze sobą całą wieczność, mają różne charaktery, ale też różne przyzwyczajenia i pasje, na dodatek mieszkają osobno, na dwóch przeciwległych krańcach świata. A mimo to łączy ich silna więź, wręcz telepatyczna, tak jakby byli dwoma różnymi kawałkami jednej całości.

Kadr z filmu 'Tylko kochankowie przeżyją' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Tylko kochankowie przeżyją" (Fot. BEW Photo)

„Jestem miłością”

Bohaterka grana przez Tildę jest rosyjską arystokratką, żoną majętnego Włocha, osamotnioną zarówno w Mediolanie, jak i w małżeństwie, tęskniącą za miłością, którą niespodziewanie zaczyna czuć do przyjaciela swojego syna. To opowieść o tym, czy siła uczucia jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody.

Kadr z filmu 'Jestem miłością' (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "Jestem miłością" (Fot. NG Collection/Forum)

„Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa”

Biała Czarownica w wydaniu Tildy jest zła w najbardziej przerażający sposób, bo opierający się na emocjonalnej niestabilności. Tworząc tę postać, aktorka opierała się na doświadczeniach z własnego dzieciństwa i tym, czego najbardziej się bała – wcale nie krzyku czy groźby, ale chłodnej grzeczności przechodzącej w okrucieństwo.

Kadr z filmu 'Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa' (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa" (Fot. BEW Photo)

„Nienasyceni”

Początkowo Tilda nie chciała zagrać w tym filmie ani w żadnym innym z powodu cierpienia po śmierci matki. Ostatecznie przyjęła tę rolę, ale ponieważ prywatnie ciężko było jej wydobyć z siebie głos, zaproponowała, by jej postać – piosenkarka rockowa - również była (na skutek operacji) bez głosu. Jej milczenie jest tu przeciwieństwem hałasu, jaki robią inni ludzie dookoła niej, i konsekwencją chaosu z jej przeszłości, który czasem ma wpływ na jej teraźniejszość.

Kadr z filmu 'Nienasyceni' (Fot. Image Capital Pictures/Forum) Kadr z filmu "Nienasyceni" (Fot. Image Capital Pictures/Forum)

  1. Kultura

Eksperci ze świata kultury wybrali 10 najważniejszych, polskich filmów po 1989 roku

Scena z filmu
Scena z filmu "Dzień świra" reż. M. Koterski (fot. screenshot @Youtube Dzień świera - trailer)
Ponad 100 filmoznawców wzięło udział w projekcie "Kanon kina polskiego po 1989 roku", w którym mieli za zadanie stworzyć listę 10 najlepszych polskich filmów, które ukazały się na naszym filmowym podwórku od czasów obrad Okrągłego Stołu. W ten sposób powstała lista 10. najważniejszych filmów, które zrewolucjonizowały polskie kino. 

110 ekspertów ze świata kultury - filmoznawców, wykładowców akademickich, krytyków filmowych wzięło udział w projekcie, który wyłonił listę 10 najistotniejszych polskich filmów, jakie ukazały się w wolnej Polsce.

Jak się okazuje, choć na jakość polskich filmów często narzekamy, eksperci wcale nie mieli łatwego zadania. Ponad 30 lat polskiego kina i omawianie m.in. takich tytułów, jak: "Dzień świra", "Kler", "Boże ciało", czy "Wesele", doprowadziło ostatecznie do wyłonienia finałowej 10, choć wybór wcale nie należał do najprostszych.

Poszczególne zestawienia osób biorących udział w projekcie publikowane były regularnie na fanpage’u "Słowa i Filmu", a wśród najważniejszych filmów znalazło się łącznie 213 polskich produkcji. Każdy z nich otrzymał liczbę punktów adekwatną do tego, ile razy pojawiał się na listach konkretnych osób. Choć wśród zestawień 110 ekspertów znalazło się mnóstwo niezwykle ważnych filmów rodzimej produkcji, ostatecznie udało się wyłonić pozycje z największą liczbą punktów. Wśród nich znalazły się:

1. "Dzień świra", reż. M. Koterski

2. "Dług", reż. K. Krauze

3. "Ida", reż. P. Pawlikowski

4. "Psy", reż. W. Pasikowski

5. "Ostatnia rodzina", reż. J.P. Matuszyński

6. "Róża", reż. W. Smarzowski

7. "Ucieczka z kina <<Wolność>>", reż. W. Marczewski

8. "Zimna wojna", reż. P. Pawlikowski

9. "Wesele", reż. W. Smarzowski

10. "Wieża. Jasny dzień", reż. J. Szelc

Wśród filmów, które pojawiły się najczęściej na listach ekspertów, w większości zestawień królował "Dzień świra" w reżyserii Marka Koterskiego. Michał Oleszczyk - krytyk filmowy piszący recenzje zarówno do polskich, jak i zagranicznych mediów, tak uzasadniał umiejscowienie filmu wśród najważniejszych polskich produkcji: "Najdziksza wiwisekcja spotworniałego życia wewnętrznego polskiego bieda-inteligenta w warunkach rzekomo zwycięskiej transformacji ustrojowej. Krajobraz spustoszałej męskiej duszy tęskniącej za ciepłem, namiętnością i sensem - mroczniejszy od "Taksówkarza" i śmieszniejszy od "Króla komedii".

Kaja Łuczyńska - autorka "Orbitowania bez sensu", wybór "Dnia świra" jako najważniejszego polskiego filmu tłumaczyła w ten sposób: "Kiedy staram się tłumaczyć obcokrajowcom, jak to jest być Polakiem, pokazuję im film Koterskiego. Mimo niemal dwóch dekad na karku to wciąż najtrafniejszy portret tego "miejsca w środku Europy". Jest w nim wszystko: nasze przerośnięte ego, rozdęte do poziomu karykatury narodowe mity, szydera z literackiego kanonu oraz cały katalog polskich przywar i kompleksów".

Wysokie miejsce na liście uzyskał także "Dług" w reżyserii Krzysztofa Krauze. Według Anny Osmólskiej-Mętrak - krytyczki filmowej i organizatorki konkursu im. Krzysztofa Mętraka: "Ten film był jak cios w splot słoneczny, pokazał, jak potworną cenę musimy płacić za transformację. Z perspektywy czasu wciąż każe się zastanawiać, czy o taką przemianę chodziło".

Poza najważniejszą 10, na kolejny miejscach znalazły się m.in.: 11. "Boże ciało" w reżyserii J. Komasy, 12. "Córki dancingu" w reżyserii A. Smoczyńskiej, 13. "Dom zły" w reżyserii W. Smarzowskiego, 14. "Usłyszcie mój krzyk" w reżyserii M. Drygasa oraz 15. "Plac Zbawiciela" w reżyserii J. Kos-Krauze oraz K. Krauze.

Wszystkim filmom, które znalazły się w pierwszej 10. najważniejszych produkcji po 1989 roku poświęcone zostaną e-wykłady, dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Więcej informacji na stronie "Słowo i Film. Stowarzyszenie Rozwoju Kultury Filmowej".