1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Prowadząca Złotych Globów 2026 bez hamulców. Żarty o liście Weinsteina i preferencjach DiCaprio

Prowadząca Złotych Globów 2026 bez hamulców. Żarty o liście Weinsteina i preferencjach DiCaprio

Nikki Glaser (Fot. Kevork Djansezian/CBS via Getty Images)
Nikki Glaser (Fot. Kevork Djansezian/CBS via Getty Images)
Już pierwsze minuty tegorocznej gali Złotych Globów pokazały, że nie będzie to wieczór uprzejmych żartów i bezpiecznych aluzji. Nikki Glaser, która po bardzo dobrze przyjętym debiucie w 2025 roku wróciła w roli prowadzącej, od razu ustawiła ton wydarzenia. Monolog komiczki był gęsty od odniesień do aktualnych tematów, które zwykle omija się na galach rozdania nagród. Pojawiły się nazwiska największych gwiazd Hollywood, a nawet jedna z najbardziej niewygodnych spraw ostatnich lat, czyli afera związana z Jeffreyem Epsteinem.

Jednym z najmocniejszych momentów otwarcia gali Złotych Globów 2026 był żart na temat tzw. „listy Epsteina”, czyli dokumentów ujawniających kontakty wpływowych polityków, biznesmenów i celebrytów ze skazanym finansistą oskarżonym o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich. Nikki Glaser zaczęła niewinnie, mówiąc o „A-listerach”, czyli osobach z absolutnej czołówki świata sław. Po chwili jednak doprecyzowała, że chodzi o „A-listę, która została tak mocno ocenzurowana, że właściwie nic na niej nie widać”. Puenta była natychmiastowa.

Złoty Glob za najlepszy montaż trafia do… Departamentu Sprawiedliwości – oznajmiła prowadząca.

To ironiczne nawiązanie do zaczernionych fragmentów oficjalnych dokumentów, w których usunięto nazwiska i kluczowe informacje. Glaser nie poprzestała jednak tylko na tym jednym poważnym temacie. Chwilę później uderzyła także w media, sugerując, że na podobną „nagrodę za montaż” zasługuje CBS News. Nazwała stację „najnowszym miejscem w Ameryce, gdzie można obejrzeć B.S. news” – skrót, który w potocznym angielskim oznacza po prostu „brednie” lub „ściemę”. Dla widzów był to czytelny komentarz do niedawnych kontrowersji wokół decyzji stacji, które wywołały debatę o granicach niezależności dziennikarskiej.

Nikki Glaser na gali rozdania Złotych Globów 2026 w Beverly Hills. (Fot. Michael Buckner/2026GG/Penske Media via Getty Images) Nikki Glaser na gali rozdania Złotych Globów 2026 w Beverly Hills. (Fot. Michael Buckner/2026GG/Penske Media via Getty Images)

Żart z Leonardo DiCaprio na Złotych Globach 2026

Nie byłoby monologu Nikki Glaser bez momentu, na który publiczność czekała najbardziej. Gdy jej uwaga skierowała się ku Leonardowi DiCaprio, komiczka zaczęła bardzo klasycznie, bo od pochwał. Wyliczyła jego imponującą karierę, współpracę z największymi reżyserami, ikoniczne role, Złote Globy i Oscara. Dopiero po chwili padła puenta.

Najbardziej imponujące w tym wszystkim jest to, że udało ci się osiągnąć to wszystko, zanim twoja dziewczyna skończyła 30 lat – skwitowała.

W sali wybuchła salwa śmiechu. Aluzja była w końcu oczywista. DiCaprio od lat funkcjonuje w mediach jako aktor, który umawia się niemal wyłącznie z dużo młodszymi kobietami, zwykle rozstając się z nimi tuż przed ich trzydziestymi urodzinami. Sama Glaser natychmiast przyznała, że żart jest „tani” i oczywisty, po czym dodała z rozbrajającą szczerością, ż po prostu nie ma z czego innego żartować.

– My naprawdę nic innego o tobie nie wiemy – powiedziała ze sceny. – Serio, sprawdzałam. Szukałam. Najbardziej pogłębiony wywiad, jakiego kiedykolwiek udzieliłeś, był dla magazynu „Teen Beat” w 1991 roku. Czy twoim ulubionym jedzeniem nadal jest „makaron, makaron i jeszcze więcej makaronu?” – zapytała, ku uciesze widowni.

Czytaj także: Złote Globy 2026: Najlepiej ubrane gwiazdy odwołały się do ery Old Hollywood. Tych stylizacji długo nie zapomnimy

Z czego jeszcze żartowała prowadząca Złotych Globów 2026?

DiCaprio nie był jedynym celem. Komiczka zaczepiła George'a Clooneya został pytaniem o to, dlaczego ekspres do kawy Nespresso (którego jest twarzą) robi „wodnistą” kawę i czy problemem może być filtr. Clooney, ku uciesze widowni, przyjął zaczepkę z kamienną twarzą.

Dwayne „The Rock” Johnson również znalazł się na celowniku prowadzącej. Glaser zauważyła, że aktor jest tego wieczoru nominowany i „na szczęście dla niego serial »The Paper« nie otrzymał nominacji, więc może wygrać”. Żart oparty na prostej grze słów (rock i paper to przecież „kamień” i „papier”, a w dziecięcej zabawie papier–kamień–nożyce papier zawsze wygrywa z kamieniem) zrobił furorę. Sama Glaser po chwili podkreśliła, że to „po prostu przyjemny, głupi żart”, puszczając oko do publiczności.

Siedzący obok Johnsona Kevin Hart został wciągnięty do duetu, który komiczka nazwała swoją „ulubioną parą komediową”. Następnie porównała ich do Steve’a Martina i Martina Shorta, ale „dla ludzi z IQ poniżej 50”. Obaj aktorzy przyjęli to z rozbawieniem.

Glaser nie oszczędziła także obsady „Białego Lotosu”, sugerując, że trzeci sezon to „pierwszy hitowy serial o kazirodztwie od czasów »Remontowego biznesu braci Scott«”.

Cały monolog Nikki Glaser z gali rozdania Złotych Globów 2026 do obejrzenia poniżej.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE