fbpx

Polecamy serial: „Żona idealna”, czyli Alicia w krainie prawników

Polecamy serial: „Żona idealna”, czyli Alicia w krainie prawników
kadr z filmu

Żona wysoko postawionego mężczyzny musi być idealna. Idealna, czyli przede wszystkim wytrwała, stojąca za swoim mężem murem nawet podczas żenujących konferencji prasowych, kiedy ten tłumaczy się ze swoich romansów i oskarżeń o korupcję.
Stworzony przez Roberta oraz Michelle Kingów i wyprodukowany przez stację CBS serial „Żona idealna” narodził się właśnie z takiego kanonicznego obrazu, goszczącego na łamach prasy i w telewizji z okazji kolejnych seks-skandali na wysokim szczeblu, m.in. tych z udziałem Billa Clintona czy Eliota Spitzera. Pilotowy odcinek otwiera właśnie scena konferencji prasowej. Prokurator generalny Peter Florrick (Chris Noth) podaje się do dymisji w związku ze swoimi ujawnionymi opinii publicznej „skokami w bok” i podejrzeniami o korupcję. Obok niego stoi żona, Alicia (Julianna Margulies), o twarzy nieruchomej niczym gipsowy odlew, ale dzielnie trzyma męża za rękę. Kiedy para wychodzi poza zasięg reporterskich fleszy, Alicia wyrywa Peterowi swoją dłoń i policzkuje go. To pierwszy krok na drodze do odzyskania godności.

Dymisja to zaledwie początek kłopotów, jakie czekają państwo Florrick. Pół roku później Peter siedzi we więzieniu, a Alicia, zmuszona zmienić miejsce zamieszkania, stara się poukładać swoje życie na nowo. Zaczyna od podjęcia pracy prawniczki, którą porzuciła kilkanaście lat temu. Ma budzące złe skojarzenia nazwisko i mimo wieku skazana jest na pracę z ludźmi będącymi świeżo po studiach, Alicia próbuje równocześnie zarabiać, wychowywać dzieci i przepracować zafundowaną jej przez Petera traumę. W kolejnych sprawach sądowych często przegląda się jak w lustrze. Broni striptizerki zgwałconej przez wysoko postawionego mężczyznę. Wyciąga z tarapatów syna eksprzyjaciółki, która niegdyś odwróciła się do niej plecami. Walczy o zmniejszenie wyroku dla cynicznego prawnika, mającego na sumieniu seks-skandal, przy którym wybryki jej męża wydają się wręcz niewinne.

Praca w kancelarii, zgodnie z przymusem pewnej sensacyjności fabuły, przypomina tutaj bycie równocześnie członkiem komórki szpiegowskiej i mafii. Komórki szpiegowskiej, ponieważ prawnicy zawsze stoją krok przed policją. Jako pierwsi dostają się na miejsce zbrodni, uciekając się do nielegalnych metod, wyciągają najbardziej intymne informacje na temat kolejnych świadków, własnoręcznie rozwiązują zagadki kryminalne. Mafii, ponieważ działają przede wszystkim w imię własnych interesów. Chociaż wiele wygrywanych przez bohaterów spraw czyni świat nieco lepszym, to ich priorytetem jest zajęcie pierwszego miejsca w trwającym wokół wyścigu szczurów.

Alicia, chcąc czy nie chcąc, również do tego wyścigu dołącza. A z kancelarii prosta droga wiedzie na polityczne salony – tam, gdzie wciąż rozgrywa się batalia o karierę jej męża. Wszystko jest połączone: najniższe szczeble władzy z najwyższymi, prywatne z publicznym. Złapana w sieć zależności Alicia musi walczyć, aby z muchy zmienić się w pająka.

O serialach czytaj więcej TUTAJ

[iframe src=”http://www.youtube.com/embed/OLN6Dp1Gi-8″ frameborder=”0″ allowfullscreen” width=”100%”
height=”315″]