Wojciech Smarzowski jest mistrzem kina, które nie oszczędza nikogo. W jego filmach nie ma miejsca na wygodne półprawdy, przyjemne wzruszenia czy bohaterów bez skazy. „Pod Mocnym Aniołem” doskonale wpisuje się w ten nurt. To przejmująca adaptacja powieści Jerzego Pilcha, która zamiast opowiadać o alkoholizmie z bezpiecznego dystansu, wrzuca widza prosto w środek uzależnienia.
(Fot. materiały prasowe)
Głównym bohaterem jest Jerzy (Robert Więckiewicz) – pisarz, który po kolejnym alkoholowym ciągu trafia na odwyk. Tam spotyka ludzi z różnych środowisk i o różnych życiorysach. Łączy ich jedno – wszyscy przegrali walkę z nałogiem przynajmniej raz. W czasie terapii Jerzy wraca wspomnieniami do własnego życia, dawnych związków i kolejnych prób zerwania z alkoholem.
Smarzowski nie pokazuje jednak historii w sposób linearny. Przeszłość miesza się z teraźniejszością, rzeczywistość z alkoholowymi majakami, a wspomnienia z fantazjami bohatera.
Dzięki temu widz nie tylko obserwuje uzależnienie z zewnątrz, ale zaczyna doświadczać chaosu, który przejmuje kontrolę nad życiem Jerzego. To zabieg ryzykowny, ale niezwykle skuteczny.
(Fot. materiały prasowe)
Robert Więckiewicz stworzył jedną z najważniejszych kreacji w swojej karierze. Jego Jerzy bywa błyskotliwy, zabawny, irytujący, żałosny i tragiczny jednocześnie. To bohater pełen sprzeczności, przez co wydaje się boleśnie prawdziwy. Więckiewicz nie gra alkoholika według znanych schematów. Pokazuje człowieka, który stopniowo traci kontrolę nad własnym życiem, a jednocześnie desperacko próbuje zachować resztki godności.
W obsadzie znaleźli się także m.in.: Kinga Preis, Jacek Braciak, Arkadiusz Jakubik, Andrzej Grabowski, Marian Dziędziel i Julia Kijowska.
Każdy z nich tworzy wiarygodny portret człowieka uwikłanego w uzależnienie. Dzięki temu „Pod Mocnym Aniołem” staje się czymś więcej niż historią jednego bohatera. To opowieść o chorobie, która nie wybiera i może dotknąć każdego.
(Fot. materiały prasowe)
„Pod Mocnym Aniołem” trafił do kin w 2014 roku i od razu wywołał dyskusje zarówno wśród krytyków, jak i widzów. Dziś, ponad dekadę po premierze, film nie stracił nic ze swojej siły oddziaływania. Wręcz przeciwnie – coraz częściej jest wymieniany jako jedno z najważniejszych dzieł w filmografii Wojciecha Smarzowskiego i jedna z najbardziej przejmujących ekranowych opowieści o uzależnieniu.
To kino wymagające, brutalne emocjonalnie i pozbawione złudzeń.
Właśnie dzięki tej bezkompromisowości „Pod Mocnym Aniołem” pozostaje filmem, który trudno zapomnieć długo po napisach końcowych.
Film obejrzysz na: Netflix, Player.