Przez lata śpiewaliśmy je z pamięci, nie mając pojęcia, że jako pierwsi wykonywali je zupełnie inni artyści. „I Will Always Love You”, „Torn”, „Valerie”, „Nothing Compares 2 U” czy „Żałuję” to tylko niektóre przeboje, które wcale nie należą do artystów, z którymi dziś je kojarzymy. Poznaj hity, które okazały się coverami.
Niektóre piosenki są tak mocno związane z konkretnymi artystami, że trudno uwierzyć, iż nie oni nagrali je jako pierwsi. Bywa, że cover całkowicie przyćmiewa oryginał, a nowa wersja staje się tą, którą zna i pamięta większość słuchaczy. Tak było z wieloma przebojami, które od dekad rozbrzmiewają w radiu, na weselach, imprezach i playlistach.
Dlaczego niektóre covery przebijają oryginały? Nie ma jednej recepty na sukces. Czasem nowy wykonawca całkowicie zmienia charakter utworu, czasem wydobywa z niego emocje, których wcześniej nie dostrzegano. Bywa też, że świetna piosenka trafia po prostu na artystę o większej charyzmie lub dociera do szerszej publiczności w lepszym momencie.
Oto kilkanaście hitów, które większość z nas zna na pamięć, choć mało kto pamięta, kto wykonał je jako pierwszy.
„Tainted Love” – Soft Cell
Dla milionów słuchaczy to hymn lat 80. Tymczasem „Tainted Love” powstało znacznie wcześniej. Oryginalnie nagrała je w 1965 roku amerykańska wokalistka soulowa Gloria Jones. Jej wersja przeszła niemal niezauważona, dopóki po utwór nie sięgnął brytyjski duet Soft Cell. To właśnie ich interpretacja z 1981 roku uczyniła piosenkę światowym przebojem i sprawiła, że późniejsze wykonania – od Marilyn Mansona po Pussycat Dolls – czerpały raczej z wersji Soft Cell niż z oryginału.
„Nothing Compares 2 U” – Sinéad O'Connor
Łzy spływające po policzkach Sinéad O'Connor w kultowym teledysku na stałe zapisały się w historii popkultury. Niewiele osób pamięta jednak, że autorem utworu był Prince. Piosenka została po raz pierwszy nagrana przez jego projekt The Family w 1985 roku. Dopiero minimalistyczna interpretacja O'Connor pięć lat później wydobyła z niej cały emocjonalny ciężar i uczyniła jeden z najbardziej poruszających przebojów XX wieku.
„Twist and Shout” – The Beatles
Choć dziś trudno wyobrazić sobie ten utwór bez głosu Johna Lennona, Beatlesi nie byli jego pierwszymi wykonawcami. Piosenkę wcześniej nagrali The Isley Brothers. To jednak energia Beatlesów i charakterystyczny, niemal zdarty wokal Lennona sprawiły, że „Twist and Shout” stało się jednym z symboli brytyjskiej inwazji na amerykański rynek muzyczny.
„Proud Mary” – Ike & Tina Turner
Oryginał należy do zespołu Creedence Clearwater Revival, ale dla wielu słuchaczy to Tina Turner jest prawdziwą właścicielką tej piosenki. Jej żywiołowa interpretacja z początku lat 70. nadała utworowi nową dynamikę. Delikatny początek przechodzi w eksplozję energii, która do dziś robi ogromne wrażenie.
„I Love Rock 'N' Roll” – Joan Jett & The Blackhearts
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych rockowych hymnów w historii powstał w Wielkiej Brytanii. W 1975 roku nagrał go zespół The Arrows. Piosenka nie odniosła jednak większego sukcesu. Wszystko zmieniło się sześć lat później, gdy Joan Jett dodała jej więcej gitarowego pazura. Efekt? Pierwsze miejsce list przebojów i status ponadczasowego klasyka.
„Girls Just Want to Have Fun” – Cyndi Lauper
Dziś utwór kojarzy się z kobiecą niezależnością i jednym z najważniejszych manifestów popu lat 80. Mało kto wie, że pierwotnie napisał i nagrał go mężczyzna, Robert Hazard. Dopiero Cyndi Lauper zmieniła perspektywę tekstu, nadając mu zupełnie nowe znaczenie i czyniąc z niego hymn kobiet.
„I Will Always Love You” – Whitney Houston
To jedna z najbardziej imponujących wokalnie piosenek wszech czasów. Jednak zanim Whitney Houston wykonała ją w filmie „Bodyguard”, utwór był country'ową balladą Dolly Parton. Wersja Houston okazała się tak spektakularna, że dla wielu słuchaczy całkowicie przesłoniła oryginał.
„Killing Me Softly With His Song” – The Fugees
Większość osób wie, że przed Lauryn Hill przebój śpiewała Roberta Flack. Znacznie rzadziej pamięta się jednak, że pierwszą wykonawczynią była Lori Lieberman. To właśnie interpretacja The Fugees z połowy lat 90. sprawiła, że piosenka trafiła do nowego pokolenia słuchaczy i ponownie podbiła światowe listy przebojów.
„Respect” – Aretha Franklin
Niewiele coverów zmieniło znaczenie oryginału tak radykalnie jak ten. „Respect” napisał i nagrał Otis Redding, ale w wykonaniu Arethy Franklin utwór stał się symbolem kobiecej siły i walki o równe prawa. Dziś to właśnie jej wersja uznawana jest za jedną z najważniejszych piosenek w historii muzyki.
„The Man Who Sold the World” – Nirvana
To jeden z najczęściej wskazywanych przykładów coveru, który wielu słuchaczy błędnie uważa za autorski utwór wykonawcy. Piosenkę napisał David Bowie i umieścił na albumie już w 1970 roku. Dopiero akustyczne wykonanie Nirvany podczas koncertu MTV Unplugged sprawiło jednak, że utwór trafił do masowej publiczności lat 90.
„Torn” – Natalie Imbruglia
Dla całego pokolenia to jeden z największych przebojów końca lat 90. Tymczasem „Torn” nie tylko nie było autorską piosenką Natalie Imbruglii, ale miało nawet kilka wcześniejszych wersji. Pierwszą nagrał amerykański zespół Ednaswap. To jednak australijska wokalistka nadała utworowi lekkość i popową atrakcyjność, które zapewniły mu światowy sukces.
„Valerie” – Mark Ronson i Amy Winehouse
Dziś wielu słuchaczy jest przekonanych, że to piosenka Amy Winehouse. W rzeczywistości „Valerie” pochodzi z repertuaru brytyjskiego zespołu The Zutons. Producent Mark Ronson i Winehouse przekształcili gitarowy indie-rockowy utwór w soulowo-popowy przebój, który podbił rozgłośnie radiowe na całym świecie.
Nie tylko światowa muzyka pełna jest takich niespodzianek.
„Typ niepokorny” – Stachursky
Jeden z największych polskich przebojów lat 90. jest oficjalnym coverem utworu „The One and Only” brytyjskiego wokalisty Chesneya Hawkesa. Melodia obu piosenek jest praktycznie identyczna.
„Żałuję” – Ewelina Flinta
Utwór, który po programie „Idol” znała cała Polska, powstał na bazie piosenki „Sama” serbskiej wokalistki Any Stanić. To jeden z najbardziej znanych przykładów zagranicznego hitu zaadaptowanego na polski rynek.
„Sen o dolinie” – Budka Suflera
Dla wielu fanów polskiego rocka to absolutna klasyka. Muzycznie jednak utwór bazuje na legendarnym „Ain't No Sunshine” Billa Withersa. Krzysztof Cugowski zaśpiewał go z polskim tekstem autorstwa Adama Sikorskiego.
„A wszystko to... (bo ciebie kocham)” – Ich Troje
Jeden z największych przebojów przełomu wieków jest polską wersją utworu „Alles aus Liebe” niemieckiej grupy Die Toten Hosen. To zresztą niejedyny przypadek, gdy Michał Wiśniewski inspirował się zachodnimi hitami. W repertuarze Ich Troje można znaleźć więcej utworów opartych na niemieckich przebojach.