Milena Roszkowska - Po obejrzeniu tych 3 filmów łatwiej docenisz to, co masz. Każdy z nich przypomina o tym, co w życiu naprawdę ważne
00:00
05:44
W codziennym biegu łatwo skupić się na obowiązkach, planach i problemach, zapominając o tym, co już mamy. Są jednak filmy, które potrafią na chwilę zatrzymać ten pęd i przypomnieć, że szczęście często kryje się w rzeczach pozornie zwyczajnych. Nie moralizują ani nie proponują gotowych recept na dobre życie. Zamiast tego pokazują historie bohaterów, dzięki którym sami zaczynamy inaczej patrzeć na własną codzienność. Oto trzy filmy, po których łatwiej poczuć wdzięczność za to, co już mamy.
Najnowszy film Wima Wendersa to jedna z najbardziej subtelnych opowieści o szczęściu, jakie powstały w ostatnich latach. Głównym bohaterem jest Hirayama – spokojny, samotny mężczyzna pracujący jako sprzątacz nowoczesnych toalet publicznych w Tokio. Każdy jego dzień wygląda niemal identycznie. Budzi się o świcie, pielęgnuje rośliny, słucha muzyki z kaset magnetofonowych, czyta książki i z ogromną starannością wykonuje swoją pracę. Choć jego życie wydaje się bardzo proste, z każdą kolejną sceną odkrywamy, że właśnie w tej prostocie odnajduje prawdziwy spokój.
To film, w którym niewiele się dzieje w tradycyjnym rozumieniu. Nie ma gwałtownych zwrotów akcji ani dramatycznych wydarzeń. Zamiast tego reżyser skupia się na drobnych gestach i codziennych rytuałach, które większość z nas wykonuje automatycznie. Uśmiech przypadkowo spotkanej osoby, światło przebijające się przez liście drzew czy chwila ciszy podczas przerwy na lunch stają się wydarzeniami o niezwykłej sile.
„Perfect Days” przypomina, że szczęście nie zawsze wymaga zmiany życia o sto osiemdziesiąt stopni. Czasami wystarczy nauczyć się patrzeć na to, co już nas otacza. To jeden z tych filmów, po których łatwiej zwolnić tempo i docenić rzeczy, które wcześniej wydawały się zupełnie zwyczajne. Właśnie dlatego tak często określany jest jako kino kojące i terapeutyczne.
Film możesz obejrzeć na Canal+, Polsat Box Go, CDA Premium.
Animacje Pixara od lat udowadniają, że potrafią opowiadać o sprawach ważnych nie tylko dla najmłodszych. „Co w duszy gra” jest tego doskonałym przykładem. Bohaterem filmu jest Joe Gardner – nauczyciel muzyki marzący o karierze jazzmana. Przez lata wierzy, że dopiero spełnienie tego jednego marzenia sprawi, że jego życie nabierze sensu. Niespodziewany zbieg okoliczności zmusza go jednak do spojrzenia na wszystko z zupełnie innej perspektywy.
Film w lekki i pełen humoru sposób zadaje pytanie, które wielu z nas stawia sobie przynajmniej raz w życiu – czy szczęście naprawdę czeka dopiero za kolejnym osiągnięciem? Twórcy pokazują, że łatwo wpaść w pułapkę ciągłego odraczania radości. Myślimy, że będziemy szczęśliwi po awansie, po przeprowadzce czy po realizacji wielkiego celu, zapominając cieszyć się tym, co dzieje się tu i teraz.
„Co w duszy gra” zostawia widza z prostą, ale niezwykle cenną refleksją – życie składa się przede wszystkim z małych momentów. Smak ulubionego jedzenia, spacer po mieście, śmiech z przyjaciółmi czy ciepłe promienie słońca na twarzy mogą być równie ważne jak największe życiowe sukcesy. To animacja, która przypomina, że wdzięczność zaczyna się wtedy, gdy przestajemy nieustannie wybiegać myślami w przyszłość.
Film możesz obejrzeć na Disney+.
Walter Mitty od lat prowadzi spokojne, przewidywalne życie. Pracuje w redakcji magazynu „Life”, jest sumienny i niezauważalny, a od codzienności częściej ucieka w świat wyobraźni niż podejmuje ryzyko. Kiedy jednak los zmusza go do wyruszenia w podróż, której nigdy wcześniej by się nie podjął, bohater stopniowo odkrywa, że prawdziwe życie dzieje się poza jego strefą komfortu. Film w reżyserii Bena Stillera zachwyca nie tylko historią, ale także pięknymi zdjęciami i malowniczymi krajobrazami Islandii, Grenlandii oraz Himalajów.
Choć „Sekretne życie Waltera Mitty” opowiada o wielkiej przygodzie, jego przesłanie jest zaskakująco uniwersalne. Nie chodzi wyłącznie o dalekie podróże czy spektakularne zmiany, ale o odwagę, by w pełni przeżywać własne życie. Walter uczy się dostrzegać piękno chwili, otwierać na nowe doświadczenia i doceniać to, co wcześniej wydawało mu się zwyczajne. To opowieść o tym, że największe zmiany często zaczynają się od jednego, pozornie niewielkiego kroku.
Po seansie trudno nie zadać sobie pytania, ile marzeń odkładamy na później i jak często pozwalamy, by rutyna przesłoniła nam to, co naprawdę ważne. „Sekretne życie Waltera Mitty” nie zachęca do porzucenia dotychczasowego życia, ale przypomina, że warto być bardziej obecnym tu i teraz. To film, który inspiruje do działania, a jednocześnie pomaga spojrzeć z większą wdzięcznością na codzienność i możliwości, które już mamy wokół siebie.
Film możesz obejrzeć na Disney+.