Milena Roszkowska - Najlepsze hiszpańskie seriale na Netflixie. 8 produkcji, które warto obejrzeć
00:00
07:34
Masz ochotę na odskocznię od amerykańskich czy polskich produkcji na Netflixie? A co powiesz na hiszpańskie seriale? A właściwie: nie tylko te z Hiszpanii, ale nakręcone właśnie w języku hiszpańskim? Wśród nich znajdziesz zarówno światowe hity, jak i mniej znane perełki z Hiszpanii, Meksyku czy Kolumbii. Oto produkcje, które warto obejrzeć, jeśli masz ochotę na emocjonujący seans.
Zacznijmy od kryminału, bo to jeden z ulubionych serialowych gatunków Polaków. I nie tylko. „Śnieżna dziewczyna” na Netflixie ma już 2 sezony i jest ekranizacją książek z cyklu o Miren Triggs – ich autorem jest Javier Castillo. Serialowa bohaterka nazywa się Miren Rojo i pracuje jako dziennikarka, a konkretnie: reporterka. Kobieta nieustępliwie tropi zbrodnie, nie bojąc się ryzykować własnym życiem. Rojo rzadko wykazuje się chęcią współpracy z kimkolwiek, poza swoim wieloletnim przyjacielem.
W pierwszej serii kobieta będzie dążyła do odnalezienia zaginionej przed laty dziewczynki. Mała zniknęła podczas hucznej i tłocznej parady, a jej kochający rodzice przez lata pozostawali w bezradności i rozpaczy. Czy Miren Rojo uda się sprowadzić do nich córkę? Czy dziewczynka jeszcze żyje? Tego dowiesz się, oglądając ten wciągający serial z bohaterką, która sama wiele lat wcześniej przeżyła ogromną tragedię.
Kadr z serialu „Śnieżna dziewczyna” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Pozostańmy jeszcze chwilę w kryminalnym klimacie, a to za sprawą serialu „Kto zabił Sarę?”. Do roku 2021 właśnie ta meksykańska produkcja była najpopularniejszym nieanglojęzycznym tytułem na Netflixie. Akcja serialu rozpoczyna się niemal 20 lat po śmierci Sary. Dziewczyna zginęła w tragicznym wypadku, za który odpowiadał jej bogaty chłopak, pochodzący z wpływowej rodziny. Dlatego też to więzienia nie poszedł on, a wrobiony przez jego familię brat dziewczyny.
Gdy niesłusznie skazany wychodzi po 18 latach z więzienia, kieruje nim nie tylko chęć odkrycia, co naprawdę się stało, ale i żądza zemsty. W serialu zobaczymy m.in. znanego francuskiego aktora, Jeana Reno.
Kadr z serialu „Kto zabił Sarę?” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Pora na hiszpańskojęzyczny serial polityczny. Główną bohaterką „Nieposkromionej” jest meksykańska pierwsza dama, Emilia Urquiza. Kobieta zdaje sobie sprawę, że jej małżeństwo od dawna jest fikcją, więc postanawia wystąpić o rozwód. Dochodzi do dramatycznej konfrontacji z mężem, który niedługo potem zostaje znaleziony martwy...
Bohaterka staje się główną podejrzaną o zabójstwo prezydenta, musi więc uciekać, a przy okazji stara się oczyścić swoje dobre imię. W międzyczasie odkrywa polityczne spiski, głęboko skrywane państwowe tajemnice, próbuje również dokładnie odtworzyć wydarzenia feralnej nocy. Czy rzeczywiście jest niewinna, czy tylko próbuje to sobie wmówić?
Kadr z serialu (Fot. materiały prasowe Netflix)
Kolejnym serialem w języku hiszpańskim, któremu warto poświęcić swój wolny czas, są „Telefonistki”. Akcja tej produkcji rozgrywa się w Madrycie w roku 1928, gdy w kwestii praw kobiet wiele pozostaje jeszcze do wywalczenia. Dlatego praca w pierwszej krajowej spółce telekomunikacyjnej staje się dla wielu młodych kobiet symbolem niezależności, drogi do wolności. I właśnie losy takich bohaterek śledzimy, oglądając „Telefonistki”. Poznajemy Albę, Ángeles, Carlotę i Margę. Obserwujemy, jak rodzi się ich przyjaźń, rozwija kariera, życie prywatne. A wszystko na tle malowniczej stolicy Hiszpanii.
Kadr z serialu „Telefonistki” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Przejdźmy teraz do serialowych klimatów, które bardziej kojarzone są ze Stanami: to właśnie z USA najczęściej trafiają do Polski produkcje opowiadające o szkolnych perypetiach młodych ludzi, czasem w bardzo drogich placówkach. Z sukcesem ten motyw wykorzystuje także „Szkoła dla elity”. W pierwszym sezonie do prestiżowego fikcyjnego liceum trafia, w ramach stypendium, troje uczniów z mniej uprzywilejowanych rodzin.
Pomiędzy nimi a innymi uczniami dochodzi więc do zderzenia światów. Konfliktów, ale i romansów, niebezpiecznych intryg. Bohaterowie przekonują się, że bogactwo, władza i prestiż mają swoją cenę, a zazdrość, namiętność i rywalizacja mogą prowadzić do tragedii. „Szkoła dla elity” to nie tyle opowieść o młodzieży, co także serial z elementami thrillera, a nawet kryminału.
Kadr z serialu „Szkoła dla elity” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Prawie wszyscy znają hiszpański „Dom z papieru” (o którym niżej), ale na Netflixie można obejrzeć i meksykański „Dom kwiatów”. Seriali, poza podobnymi tytułami, wiele nie łączy. W „Domu kwiatów” poznajemy dzieje rodziny, w której jej głowa, jak się okazuje, miała romans. Kochanka mężczyzny popełniła samobójstwo, ale w ostatniej woli zażyczyła sobie, by jej córka zamieszkała z rodziną jej partnera. Brzmi jak telenowela? Tak, ale nią nie jest! „Dom kwiatów” to komedia, której twórcy puszczają oko do widza, tworząc te piętrzące się dramaty.
Ale wydźwięk tego serialu jest również szerszy. Bo choć bohaterowie za wszelką cenę próbują zachować pozory idealnej rodziny, „Dom kwiatów” pokazuje, że szczęścia nie da się zbudować na sekretach i udawaniu. Zachęca do akceptacji siebie i innych oraz przekonuje, że szczerość – nawet bolesna – daje większą wolność niż życie podporządkowane oczekiwaniom otoczenia.
Zdjęcie z planu serialu „Dom kwiatów” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Gdy mowa o (w dużej części) hiszpańskojęzycznych serialach na Netflixie, nie można nie pominąć i jednego z najbardziej kultowych, czyli amerykańsko-kolumbijskiego „Narcos”. Produkcja opowiada o równie słynnym, co bezlitosnym baronie narkotykowym, Pablo Escobarze (w tej roli Wagner Moura). W pierwszym sezonie poznajemy drogę mężczyzny do władzy w przestępczym świecie, a równolegle śledzimy działania dwóch ścigających go agentów Javiera Peñy i Steve’a Murphy’ego, których zagrali Pedro Pascal i Boyd Holbrook.
Inspirowany prawdziwymi wydarzeniami serial przykuwa uwagę widza przede wszystkim wartką akcją i wyrazistymi bohaterami. „Narcos” pokazuje brutalny świat karteli, korupcji i walki o władzę.
Zdjęcia zza kulis serialu „Narcos” (Fot. materiały prasowe Netflix)
Był serial „Narcos”, jest i „Dom z papieru”. Ta hiszpańska produkcja również doczekała się dużej popularności na całym świecie. Nazywany „współczesną opowieścią o Robin Hoodzie”, serial przedstawia działania ośmiorga przestępców, dokonujących spektakularnego napadu na Hiszpańską Mennicę Królewską. Oglądając „Dom z papieru”, poznajemy kolejne działania przywódcy, czyli Profesora, i zrekrutowanych przez niego wspólników o różnych przestępczych umiejętnościach.
Z czasem serial przestaje być jedynie kryminałem, a staje się opowieścią o lojalności, wolności, buncie przeciwko niesprawiedliwości oraz cenie, jaką płaci się za własne wybory. Pokazuje też, że granica między bohaterem a złoczyńcą bywa znacznie mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać.
Zdjęcie z planu „Domu z papieru” (Fot. materiały prasowe Netflix)