1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Jakub Gierszał magnetyzuje i przeraża jako despotyczny opiekun w międzynarodowej produkcji „The Meltdown” [Recenzja]

Jakub Gierszał magnetyzuje i przeraża jako despotyczny opiekun w międzynarodowej produkcji „The Meltdown” [Recenzja]

Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe)
Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe)

Odsłuchaj artykuł

Ida Marszałek - Jakub Gierszał magnetyzuje i przeraża jako despotyczny opiekun w międzynarodowej produkcji „The Meltdown” [Recenzja]

00:00 04:35
15s
0,5 x
15s
Czy to możliwe, by tak po prostu rozpłynąć się w powietrzu? W pokrytych tonami śniegu chilijskich Andach, biel pochłania wszystko. Koszmary dojrzewania, tragedie niewinności, rodzinne tajemnice. Zaprezentowany na festiwalu Tauron Nowe Horyzonty film „The Meltdown” z Jakubem Gierszałem w roli głównej, pokazuje, co wychodzi na jaw, gdy lód w końcu stopnieje.

Dziewięcioletnia Inés (Maya O'Rourke) dorasta w miejscu odciętym od świata, tam gdzie biel nieba spotyka się z ziemią, a przyroda wymusza bezwzględny szacunek. Jej babcia prowadzi pensjonat w górskim miasteczku w Andach. Ośrodek odwiedzany przez fanów sportów zimowych jej bliscy zbudowali własnymi rękami, na kawałku odziedziczonej ziemi. Inés zna budynek jak własną kiszeń. Błąka się po ciasnych korytarzach, myszkuje w pokojach gości, nocami wtula się w matkujące jej panie z personelu. Jej dni wypełnia nuda i tęsknota. Rodzice dziewczynki wyjechali na światową wystawę EXPO 1992 w Sewilli, na którą zawieźli reprezentacyjny fragment Chile, kawałek lodowej góry. Teraz, gdy zakończyła się dyktatura, kraj może pomyśleć o pokazaniu się na arenie międzynarodowej, a rodzina o ekspansji. Babcia Inés planuje sprzedaż hoteliku hiszpańskim inwestorom i przekształcenie go w centrum sportowe z prawdziwego zdarzenia.

Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe)

Sprawy komplikują się, gdy do ośrodka przyjeżdża niemiecka ekipa olimpijskich sportowców. Wśród nich 14-letnia Hanna (Maia Domagala) i jej despotyczny trener Alexander (Jakub Gierszał). Dziewczyna, która ma zadatki na przyszłą gwiazdę narciarstwa okres dojrzewania przeżywa gwałtownie i w samotności. Jej powierniczką i przyjaciółką zostaje mała Inés, która wpatruje się w starszą koleżankę jak w obrazek. Gdy Hanna niespodziewanie znika, dziewczynka rozpoczyna poszukiwania, które mogą zaważyć na przyszłości jej rodziny.

Film autorstwa chilijskiej reżyserki i aktorki Manueli Martelli zachwyca znaczeniem wielowarstwowym niczym śnieżny puch. Najbliżej ziemi, u podstawy historii, jest polityczna odwilż lat 90., moment, kiedy do głosu dochodzą błogosławieństwa i przekleństwa kapitalizmu. Babcia Inés z dnia na dzień staje się rekinem biznesu, pytania, które prowokuje zaginięcie nastolatki, zakopuje pod dywan pod butami inwestorów. W imię pomyślności własnych interesów jest w stanie zapomnieć o narastających wątpliwościach, poświęcić nikłe szanse na odnalezienie dziewczyny.

Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe)

Tytułowy „meltdown” oznacza też załamanie. Hanna łamie się pod nieustanną presją bezwzględnego trenera, który izoluje ją od świata niczym swoją prywatną Lolitę. Niejasna dynamika 14-latki z jej pełnoletnim opiekunem wprowadza uczucie niepokoju. Jakub Gierszał magnetyzuje i przeraża, dominuje kiedy tylko pojawia się w kadrze. Świadectwa przemocowej kontroli reżyserka pokazuje nam wprost, ale też bez klarownych dopowiedzeń. Zagadkę buduje zaraz pod naszym nosem. Mamy wszystkie poszlaki, ale czy jesteśmy w stanie dowieść, co dokładnie przydarzyło się Hannie?

Łamie się również Inés. 9-latka na własne oczy przekonuje się, do czego zdolni są jej bliscy. Kuzyn, który natrętnie obłapia jej koleżankę, babcia, która pozbywa się moralnego kręgosłupa. Rodzice, którzy porzucają ją, by ruszyć na podbój Zachodu. Dziewczynka traci poczucie własnych korzeni i zaczyna wcielać się w zaginioną koleżankę. Ubiera jej koncertową koszulkę, maluje paznokcie jej lakierem, przytula się do jej mamy. Tęsknota doprowadza do transgresji. Od tej pory Inés musi zadowolić się namiastką tego, co kiedyś znała.

Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe) Kadr z filmu „The Meltdown” (Fot. materiały prasowe)

W „The Meltdown” kluczową warstwą opowiadania jest także przyroda. Górskie pejzaże reżyserka maluje z miłością i szacunkiem. Momentami oniryczne, innym razem srogie stają się powiernikami filmowej tajemnicy. Manuela Martelli pokazuje też, co pozostaje, gdy pokrywa śniegu w końcu topnieje. Magiczny zimowy las staje się bagnem, kryształowa tafla jeziora – bajorem. Prawda zawsze ma w sobie element zawodu. Pod lodem ludzie skrywają prawdziwe oblicza, których wolelibyśmy nigdy nie zobaczyć.

Film „The Meltdown” miał swoją światową premierę na Festiwalu Filmowym w Cannes. Polska premiera odbyła się na festiwalu Tauron Nowe Horyzonty.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE