Od muzealnych arcydzieł po cenzurowane sutki. Sonia Kisza bierze na warsztat część kobiecego ciała, która przez wieki była jednocześnie symbolem pożądania, macierzyństwa, płodności i… obiektem społecznej kontroli. W swojej nowej książce „Sztuka i oburzenie” pyta wprost: kto właściwie zdecydował, że kobieca pierś jest symbolem seksu? I dlaczego karmienie piersią potrafi wzbudzać większe oburzenie niż pornografia?
Fot. Materiały partnera
„Seksowne piersi” nie są wcale tak oczywistą kategorią, jak mogłoby się wydawać. Sonia Kisza, autorka bestsellerowej „Histerii sztuki”, przygląda się temu, jak zachodnia kultura nauczyła nas patrzeć na kobiece ciało - i jak ogromną rolę odegrała w tym sztuka.
Fot. Materiały partnera
Kisza proponuje spojrzeć na historię sztuki z perspektywy, która długo pozostawała poza głównym nurtem: perspektywy kobiecej. Jej zdaniem dzieła przedstawiające nagie piersi nie były wyłącznie niewinnymi obrazami piękna. Sztuka była narzędziem - kształtowała sposób patrzenia, utrwalała hierarchie i mówiła, czyje spojrzenie jest ważne, kto patrzy i kto jest oglądany. Pierś w tej książce staje się przewodniczką po świecie sztuki - ale też po świecie naszych przekonań. Autorka łączy feministyczną wiedzę z doświadczeniem macierzyństwa, dzięki czemu pytania o obrazy, symbole i historię nie pozostają abstrakcyjne. Nagle okazuje się, że to, co widzimy w muzeum, może mieć bardzo wiele wspólnego z tym, jak reagujemy na kobietę karmiącą dziecko przy sąsiednim stoliku.\
Fot. Materiały partnera
Sonia Kisza przekonuje, że seksualizacja piersi i wstyd przed ich pokazywaniem nie są zjawiskami uniwersalnymi ani naturalnymi, lecz elementami strategii zachodniej kultury. Ściśle związanymi z ograniczeniami narzucanymi kobietom. Dowodzi również, że to właśnie sztuka odegrała w przemianie kluczową rolę, a dzieła ukazujące nagie piersi były nie tylko ładnymi obrazkami, ale przede wszystkim potężnymi nośnikami ideologii.
„Sztuka i oburzenie” Soni Kiszy ukaże się 28 października nakładem Wydawnictwa Znak Koncept. Okładkę zaprojektowała Katarzyna Bućko.