fbpx

Ekomisja Ady Fijał

Ekomisja Ady Fijał
Ada Fijał (Fot. Szymon Szcześniak/LAF)

Jest miłośniczką mody, ale bywa, że cała jej stylizacja pochodzi z second handu. O wyborach podyktowanych troską o środowisko i wiarą w sens działania małymi krokami – mówi aktorka Ada Fijał.

Jestem z Krakowa, gdzie temat smogu występuje od wielu lat, jednocześnie mój dziadek pracował w Pienińskim Parku Narodowym jako leśnik. Jeździłam tam na wakacje i obserwowałam, na czym polega miłość do przyrody i troska o nią, więc w naturalny sposób od dziecka tym nasiąkałam.

Kiedy zdobyłam samodzielność i zaczynałam karierę zawodową, jak wiele osób wpadłam w pułapkę konsumpcjonizmu. Chciałam korzystać z nowych możliwości, sądziłam, że fajnie jest na przykład mieć co chwilę nowy ciuch z sieciówki. Jednak z czasem zaczęłam dostrzegać niepokojące statystyki, słyszeć kolejne informacje o kryzysie klimatycznym. Moja świadomość zwiększyła się zwłaszcza po urodzeniu dziecka, bo z jednej strony pojawiała się dłuższa perspektywa – w jakim świecie ono będzie żyło?, a z drugiej okazało się, że na przykład w przedszkolu nie było spaceru, bo jest zbyt wysokie stężenie pyłów. Tym bardziej zaczęłam się zastanawiać, co mogę sama zrobić, żeby poprawić tę sytuację.

Uważam, że warto działać małym krokami, w skali całego społeczeństwa doprowadzi to do wielkich zmian. Od lat nie jem mięsa, więc mam poczucie, że w ten sposób także odrobinę przyczyniam się w dobrej sprawy, bo przemysłowe hodowle zwierząt należą do czołowych trucicieli środowiska. Edukuję też mojego syna. Często jeździmy na działkę do Puszczy Białej, więc to na pewno uwrażliwia go na przyrodę. A segregowanie śmieci czy picie wody z kranu, a nie plastikowych butelek – jest dla niego czymś normalnym. Jestem przekonana, że przyszłe pokolenia będą zupełnie inne, bardziej ekoświadome, bo na przykład my musieliśmy się uczyć segregować śmieci jako dorośli, dla nich to będzie oczywistość.

Mądra miłość do mody

Kocham modę, jednak staram się systematycznie przechodzić na stroje niejednosezonowe, bardziej jakościowe. Od dawna nie poddaję się presji jednorazowych ubrań „na ścianki”, zawsze mnie dziwiło, że ktoś odczuwa taki przymus. Sama kilka razy zakładam to samo, zdarzało mi się nawet mieć całą stylizację z second handów, i nie widzę w tym żadnego problemu ani tym bardziej nie uważam, że mi to w czymkolwiek ujmuje. Takie podejście widać też na dużych galach, choćby na rozdaniu Oscarów, gdzie światowe gwiazdy ubierają się kolejny raz w kreacje sprzed kilku lat i głośno o tym mówią. Mam nadzieję, że zrobi się z tego trwały trend, zwłaszcza że to także pole do kreatywności! Na pewno można kupować mniej odzieży, tym bardziej że już od jakiegoś czasu modne jest praktycznie wszystko, więc jeśli ktoś czuje się dobrze w klimacie lat 70., a inny – w 90., to spokojnie może ubierać się w tym stylu przez kilka sezonów.

Muzyczna cegiełka

Moją małą cegiełką dołożoną do edukacji ekologicznej jest projekt „EkoWoman”. Na początku roku wyprodukowaliśmy teledysk przy współpracy z Platige Image do piosenki do słów Michała Walczaka z muzyką Andrzeja Izdebskiego. Klip ma za zadanie rozwijać świadomość na temat zanieczyszczenia środowiska. Chciałabym zrobić jeszcze coś podobnego, nawet nagraliśmy już jedną zwrotkę nowej piosenki o suszy, do której słowa także napisał Michał Walczak, ale nie wiem, czy i kiedy uda nam się nagrać kolejny teledysk, bo to duże przedsięwzięcie logistyczne. Mam natomiast w zanadrzu inny pomysł, częściowo związany z ekologią – przygotowuję go wspólnie z Asią Koroniewską i Małgosią Kożuchowską. Ale to jeszcze przed nami, zwłaszcza że nie wiadomo, co przyniosą nam najbliższe miesiące…

Ada Fijał, aktorka filmowa, teatralna i telewizyjna. Autorka projektu EkoWoman poświęconego edukacji ekologicznej.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze