1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Materiał partnera
  4. >
  5. Gwałt polski

Gwałt polski

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Nie wiem, co było gorsze – gwałt czy ten wieczny strach, że on wyjdzie zza rogu.

Maja Staśko i Patrycja Wieczorkiewicz oddają głos osobom zgwałconym. To opowieści mieszkanek wsi i mniejszych miejscowości, pracownic fizycznych, bezrobotnych i wielodzietnych matek, osób niepełnoletnich, aktywistek, studentek, ale i kobiet dojrzałych. I choć składające się na książkę teksty poparte są analizą akt sądowych czy rozmowami z rodziną i przyjaciółmi skrzywdzonych, to najważniejsze w nich są narracje ich samych. W historiach tych, choć rożnych, autorki rozpoznają mechanizmy i schematy, które rządzą myśleniem skrzywdzonych, policji, sądów, mediów i społeczeństwa.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Karolina Korwin Piotrowska:

Gwałt jest demokratyczny. Może spotkać każdego. Jest bezczelny, brutalny i bezkarny. Do czasu. Oby ta wstrząsająca opowieść ofiar gwałtów śniła się ich oprawcom. To często jedyna zemsta i zadośćuczynienie za to, że strach z ofiarami będzie już do końca. 

Zuzanna, 18 lat

(...)

W podstawówce kolegowałam się z Jurkiem. Był o kilka lat starszy. Przeżyłam z nim swój pierwszy pocałunek. Miał piętnaście lat, ja o dwa mniej.

Chodziliśmy do kina, na spacery, spotykaliśmy się ze znajomymi. Zakochałam się. Po dwóch miesiącach zaczął się robić agresywny. Nie chciałam mu pokazać, co robię w telefonie, więc mnie uderzył. Powiedział, że to niechcący. Że poniosły go emocje i więcej tego nie zrobi.

Miałam wysyłać mu zdjęcia na dowód, że spędzam czas z koleżanką. Czasem przyjeżdżał po mnie o szóstej rano, by mieć pewność, że trafiłam do szkoły. Zmieniłam hasło w telefonie, by nie mógł czytać moich wiadomości. Ale gdy raz u niego byłam, na ekranie wyświetliła się informacja, że napisał do mnie kolega. Rzucił się na mnie, zaczął dusić. Był wściekły, krzyczał. Jego rodzice byli wtedy w domu, w innym pokoju. Nie wiem, jak mogli tego nie słyszeć.

Zaczął mnie przekonywać, że powinniśmy zacząć współżyć. Powtarzałam, że nie jestem gotowa.

Spacer

Pewnego dnia zaproponował, byśmy poszli do niego. Gdy weszliśmy do jego pokoju, zamknął drzwi i powiedział, że chciałby to teraz zrobić. Odmówiłam. Siłą zdarł ze mnie spodnie. Nie pamiętam, czy się zabezpieczył. Po wszystkim odprowadził mnie do domu. Dopiero następnego dnia zaczęłam płakać. Rodzicom powiedziałam, że muszę to zakończyć, bo Jurek jest agresywny. Wściekli się. Zabronili mu mnie odwiedzać.

Chciałam spojrzeć mu w twarz i powiedzieć, że to koniec. Odpisał, że nie ma zamiaru do mnie przychodzić. Zadzwoniłam więc i powiedziałam mu to przez telefon – zaraz przybiegł. Moja babcia, która z nami mieszka, natychmiast go wyrzuciła.

Ale on ciągle był obok. Śledził mnie i moje koleżanki. „Musimy do siebie wrócić”. „Nie wytrzymam”. „Jak mogłaś mi to zrobić?” Groził, że przejedzie mnie samochodem. Na mojej klatce schodowej pojawiały się napisy: „Zuza to kurwa”, „Jebać Zuzę”.

Po zerwaniu opowiadał wszystkim, że jestem dziwką, że się puszczam. Kiedyś na osiedlu podszedł do mnie chłopak, z którym chodziłam do podstawówki, i zapytał, za ile dam mu dupy. Innym razem zaczepił mojego brata i powiedział, że jestem szmatą. Źle trafił – dostał niezły wpierdol.

To trwało rok. Potem odpuścił.

Więcej o książce TUTAJ 

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kultura

Filmy na podstawie książek Nicholasa Sparksa

 Kadr z filmu
Kadr z filmu "List w butelce". (Fot. NG Collection/Forum)
Zobacz galerię 11 Zdjęć
Nicholas Sparks to amerykański pisarz, który swoim piórem podbił serca czytelników na całym świecie. Jego powieści ukazują moc prawdziwej miłości, jednak nie należą do banalnych. Nic więc dziwnego, że wiele z nich doczekało się pięknych, poruszających do głębi ekranizacji. 

Nicholas Sparks urodził się w 1965 roku w Nebrasce jako drugi syn profesora Patricka Michaela i asystentki optyka Jill. Wychowywał się m.in. w Minnesocie, Los Angeles i Grand Island i Kalifornii. W 1984 roku ukończył liceum i rozpoczął studia na Uniwersytecie w Notre Dame. Szybko jednak przerwał naukę, aby napisać swoją pierwszą powieść. Następnie wrócił na uczelnię, obierając za specjalizację rachunkowość (w 1988 roku ukończył studia z wyróżnieniem).

Początki pisarskie Sparksa nie należały do najłatwiejszych. Jego pierwsza powieść, napisana jeszcze za czasów studiów, nigdy nie została opublikowana. Druga również nie zainteresowała wydawców. Trzecia, nad którą pracował wraz z medalistą olimpijskim Billym Millsem, sprzedała się zaledwie w 50 tys. egzemplarzy. Przełomem okazał się rok 1994, kiedy to Sparks napisał "Pamiętnik", książkę, która stała się światowym bestsellerem i odmieniła całe jego życie.

Obecnie autor wiedzie spokojne życie w Karolinie Północnej. Jest żonaty od ponad 30 lat i ma piątkę cudownych dzieci. Oprócz pisania powieści, angażuje się również charytatywnie, np. przyznaje stypendia, staże oraz fundusze na działalność bractw uczelnianych studentom Uniwersytetu w Notre Dame. Zajmuje się też produkcją filmów - w 2012 roku wraz ze swoją agentką założył firmę Nicholas Sparks Production, która przygotowuje ekranizacje jego powieści.

Nicholas Sparks wydał łącznie 23 powieści (ostatnia nosi tytuł "Powrót"), z czego 11 doczekało się znakomitych ekranizacji. Poniżej prezentujemy pełną listę filmów, które zostały nakręcone na podstawie książek autorstwa amerykańskiego pisarza.

"List w butelce"

"List w butelce" (1999) to pierwsza ekranizacja powieści Nicholasa Sparksa. Film powstał na podstawie wydanej rok wcześniej książki o tym samym tytule. Rozwiedziona dziennikarka Theresa Osborne spędza samotne wakacje nad morzem. Podczas spaceru po pustej plaży znajduje butelkę, a w niej podpisaną inicjałem wiadomość zawierającą wyznanie miłosne. Znalezisko robi na niej duże wrażenie - zauroczona treścią listu kobieta postanawia odszukać autora. W rolach głównych wystąpili Robin Wright Penn i Kevin Costner, a także Paul Newman, John Savage, Illeana Douglas i Robbie Coltrane.

Kadr z filmu 'List w butelce'. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "List w butelce". (Fot. NG Collection/Forum)

"Szkoła uczuć"

"Szkoła uczuć" (2002) to ekranizacja trzeciej w kolejności powieści Nicholasa Sparksa pt. "Jesienna miłość". Jamie Sullivan jest nieśmiałą córką pastora. Jej pewność siebie nie jest uzależniona od opinii innych, a najważniejszą wartością w życiu jest wiara. Landon Carter jest z kolei szkolnym łobuzem i nie wie czego chce od życia. Wolny czas spędza na wygłupach, a przez jeden z nich o mały włos nie trafia do więzienia. W ramach resocjalizacji musi uczestniczyć w szkolnym spektaklu, aby nauczyć się wrażliwości na innych ludzi. Tam poznaje Jamie i zaczyna się z nią spotykać. W rolach głównych wystąpili Shane West i Mandy Moore oraz Peter Coyote.

Kadr z filmu „Szkoła uczuć”. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu „Szkoła uczuć”. (Fot. NG Collection/Forum)

"Pamiętnik"

"Pamiętnik" to tytuł pierwszej wydanej powieści Nicholasa Sparksa. Autor napisał ją w połowie lat 90., do realizacji filmu doszło jednak dopiero w roku 2004. To historia pewnej miłości, która rozkwitła na początku lat 40. gdzieś w Karolinie Północnej. Duke odczytuje ją starej kobiecie cierpiącej na chorobę Alzheimera. Dzięki sile uczucia przeżywa na nowo cudowne chwile swojej wielkiej miłości. Przypomina sobie, kiedy po raz pierwszy zobaczył Allie Nelson - ich spotkania, wspólne wakacje i trudny okres rozstania, gdy zniknęła z jego życia na 7 lat. W rolach głównych znakomici Rachel McAdams i Ryan Gosling oraz James Garner i Gena Rowlands.

Kadr z filmu 'Pamiętnik'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Pamiętnik". (Fot. BEW Photo)

"Noce w Rodanthe"

Kolejną, po głośnym "Pamiętniku", ekranizacją książki Sparksa były "Noce w Rodanthe" (2008) na podstawie powieści o tym samym tytule napisanej w 2002 roku. Adrienne, chcąc zerwać z pełnym chaosu życiem, wyjeżdża do nadmorskiego miasteczka Rodanthe, gdzie ma zająć się gospodą znajomej. Kobieta pragnie spokoju i chce przemyśleć życiowe konflikty – z niewiernym mężem, i córką, która podważa każdą jej decyzję. Niedługo po przybyciu kobiety do Rodanthe pojawiają się prognozy potężnego sztormu, a w gospodzie pojawia się dr Paul Flanner, który chce się zmierzyć tu z własnym kryzysem tożsamości. W miarę zbliżania się sztormu oboje szukają w sobie ukojenia i nawiązują romans, który pozostanie na zawsze w ich pamięci. W rolach głównych plejada gwiazd - Diane Lane, Richard Gere, James Franco i Viola Davis.

Kadr z filmu „Noce w Rodanthe”. (Fot. Michael Tackett/Forum) Kadr z filmu „Noce w Rodanthe”. (Fot. Michael Tackett/Forum)

"Ostatnia piosenka"

"Ostatnia piosenka" (2010) to film oparty na powieści Sparksa z 2009 roku o tym samym samym tytule. Życie 17-letniej Ronnie staje na głowie po wstrząsającej informacji o rozwodzie rodziców i przeprowadzce ojca z Nowego Jorku na Tybee Island w Georgii. Trzy lata później bohaterka nadal czuje złość i alienuje się od rodziców. Matka uważa, że najlepszym pomysłem dla córki, będzie wyjazd do ojca i spędzenie z nim lata. Ojciec dziewczyny, były pianista i nauczyciel, wiedzie spokojne życie pochłonięty tworzeniem dzieła sztuki, które stanie w centrum lokalnego kościoła. W roli głównych ulubienica młodego pokolenia, czyli Miley Cyrus, a także Liam Hemsworth, Kelly Preston i Greg Kinnear.

Kadr z filmu 'Ostatnia piosenka'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Ostatnia piosenka". (Fot. BEW Photo)

"Wciąż ją kocham"

"Wciąż ją kocham" (2010) to ekranizacja powieści Sparksa z 2006 roku. Film przedstawia piękną, porywającą i głęboką miłość oraz rozstanie i poświęcenie w niezwykle wzruszającej historii. John i Savannah pochodzą z dwóch różnych światów, ale kiedy poznają się przypadkiem na plaży, natychmiast budzi się w nich wzajemne uczucie. Wkrótce rozdziela ich wojna, a miłość zmusza do podjęcia najtrudniejszych decyzji w życiu. W rolach głównych wystąpili znany z filmu "Step Up" Channing Tatum oraz gwiazda "Mamma Mia!" Amanda Seyfried.

Kadr z filmu „Wciąż ją kocham”. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu „Wciąż ją kocham”. (Fot. BEW Photo)

"Szczęściarz"

"Szczęściarz" (2012) na motywach bestsellerowej powieści Nicholasa Sparksa z 2008 roku to historia żołnierza marines, sierżanta Logan Thibault, który powraca z trzeciej wyprawy w Iraku. Mężczyzna wierzy, że jedyną rzeczą, która sprawiła, że przeżył, jest znaleziona fotografia nieznajomej kobiety. Thibault odnajduje ją i podejmuje pracę w prowadzonym przez jej rodzinę schronisku dla zwierząt. Mimo początkowej nieufności i skomplikowanej sytuacji życiowej Thibault nawiązuje z nią romans. W rolach głównych rewelacyjny Zac Efron i znakomita Taylor Schilling.

Kadr z filmu 'Szcześciarz'. (Fot. NG Collection/Forum) Kadr z filmu "Szcześciarz". (Fot. NG Collection/Forum)

"Bezpieczna przystań"

"Bezpieczna przystań" (2013) to film na podstawie powieści o tym samym tytule z 2010 roku. Do małego miasteczka w Północnej Karolinie przyjeżdża tajemnicza kobieta o imieniu Katie. Jest młoda i atrakcyjna, ale wiedzie życie pustelniczki. Wycofana, cicha, stroni od kontaktów towarzyskich, pozostaje na uboczu miejscowej społeczności. Pewnego dnia los stawia na jej drodze Alexa, wdowca samotnie wychowującego dwójkę dzieci. Gdy Katie powoli zaczyna wpuszczać mężczyznę do swojego świata, wtedy pojawia się widmo upiornej przeszłości. W rolach głównych: Mimi Kirkland, Josh Duhamel, Julianne Hough, David Lyons, Cobie Smulders.

Zdjęcie z planu filmu „Bezpieczna przystań”. (Fot. NG Collection/Forum) Zdjęcie z planu filmu „Bezpieczna przystań”. (Fot. NG Collection/Forum)

"Dla ciebie wszystko"

"Dla ciebie wszystko" (2014) to ekranizacja powieści Sparksa z 2011 roku o tym samym tytule. Dawson to chłopak wychowany w rodzinie skłonnej do przemocy. Ma problemy z alkoholem i jest zamieszany w sprawy związane z narkotykami. Amanda z kolei wychowywana jest w tradycyjnych wartościach, które sprawiły, że chce zostać nauczycielką. Różnice pochodzenia oraz nieprzychylni ludzie sprawiają, że tych dwoje nie może być razem, choć bardzo tego pragną. Po latach Dawson żyje samotnie i pracuje na platformach wiertniczych. Amanda ma męża i trójkę dzieci, ale mimo to nie może zaznać szczęścia. Pewnego dnia dawni kochankowie spotykają się w rodzinnym miasteczku. W rolach głównych James Marsden i Michelle Monaghan.

Kadr z filmu „Dla ciebie wszystko”. (Fot. Image Capital Pictures/Forum) Kadr z filmu „Dla ciebie wszystko”. (Fot. Image Capital Pictures/Forum)

"Najdłuższa podróż"

Film "Najdłuższa podróż" (2015) oparty na powieści z 2014 roku opowiada o miłości, przeznaczeniu, marzeniach, śmierci i tajemnicach. Historia składa się z dwóch wątków, które splatają się w nieoczekiwanym momencie. W pierwszym z nich oglądamy starszego pana, który po wypadku samochodowym zostaje uwięziony we wraku i w oczekiwaniu na pomoc wspomina całe swoje dotychczasowe życie, wypełnione miłością do nieżyjącej już żony. Drugi z wątków to opowieść o studentce historii sztuki, zakochanej w młodym kowboju z rodeo, który musi wrócić na arenę po ciężkim wypadku, by ratować rodzinne ranczo. W rolach głównych wystąpili m.in. Britt Robertson, Scott Eastwood i Alan Alda.

Kadr z filmu 'Najdłuższa podróż'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Najdłuższa podróż". (Fot. BEW Photo)

"Wybór"

"Wybór" (2016) powstał na kanwie powieści z 2007 roku o tym samym tytule. Mieszkający w nadmorskim miasteczku Wilmington weterynarz Travis cieszy się dużym powodzeniem wśród kobiet i jest w niezobowiązującym związku z Monicą. Wkrótce poznaje nową sąsiadkę - studentkę medycyny Gabby. Jej chłopakiem jest lekarz Ryan. Gdy mężczyzna wyjeżdża w delegację, Gabby i Travis zaprzyjaźniają się. Wktótce dziewczyna musi wybrać, kogo tak naprawdę kocha i z kim spędzi resztę życia. W rolach głównych Travis Shaw, Alexandra Daddario, Teresa Palmer i Tom Welling.

Kadr z filmu 'Wybór'. (Fot. BEW Photo) Kadr z filmu "Wybór". (Fot. BEW Photo)

  1. Kultura

„Nasze zadanie: pokochać samych siebie”. Premiera książki autobiograficznej Reginy Brett „Trudna miłość. Mama i ja”

„Trudna miłość. Mama i ja” - nowa autobiograficzna książka Reginy Brett. (Fot. materiały prasowe)
„Trudna miłość. Mama i ja” - nowa autobiograficzna książka Reginy Brett. (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Na tę książkę czekało wielu czytelników Reginy Brett, autorki między innymi stale obecnego na listach bestsellerów tytułu „Bóg nigdy nie mruga”. Czekała na tę książkę również sama autorka – dopiero teraz, po wielu latach, poczuła się gotowa, by opisać najtrudniejszą, ale i najważniejszą relację w jej życiu: relację z własną matką.

„To ja mam być dla siebie dobrą mamą. To ja mam kochać siebie bezwarunkowo, zarówno zranioną, jak i szczęśliwą czy poszukującą swojej drogi. Nie muszę niczego w sobie zmieniać. Wystarczy, że pokocham siebie taką, jaką jestem. Mocniej, niż kochała mnie mama” – Regina Brett.

Nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo

„Trudna miłość. Mama i ja” to wzruszająca opowieść o miłości do mamy, która nie potrafiła kochać własnej córki. Czytając wspomnienia pisarki i oglądając jej zdjęcia z dzieciństwa i dorosłości towarzyszące narracji, czujemy się jak podczas intymnej rozmowy z przyjacielem – przyjacielem, który przedstawia nam historię swojego życia, a zarazem pokazuje uniwersalne prawdy. Jak pisała w jednej ze swych wcześniejszych książek:

„Muszę sama spojrzeć na swoje dzieciństwo i zobaczyć, ile spotkało mnie w nim radości. Przyjrzeć się swojemu życiu dziś i zobaczyć, ile radości spotyka mnie każdego dnia. Zajrzeć w przyszłość i odnaleźć w niej radość, która wciąż jeszcze może mnie spotkać. Muszę sama zaczarować swój świat”.

Właśnie ta umiejętności przekazania tych niezmiennych prawd tkwi siła pisarstwa Reginy, co potwierdza ogromna popularność Amerykanki w Polsce. Pisarka przekuwa własne doświadczenia w poruszające opowieści, w których odnajdzie się każdy z nas.

(Fot. archiwum prywatne) (Fot. archiwum prywatne)

„Trudna miłość. Mama i ja” ma w zamyśle przynieść uzdrowienia nie tylko autorce, ale przede wszystkim czytelnikom. W mocnych i pięknych słowach Regina Brett portretuje trudną relację rodzic–dziecko; sięga zarówno do pięknych, jak i trudnych chwil, kreśląc niezapomnianą historię bólu, przebaczenia, a wreszcie – wszechogarniającej miłości. A dedykuje tę książkę wszystkim swoim czytelnikom, pragnąc, aby zawsze kochali dzieci, którymi byli i po części wciąż są.

Najlepsze jeszcze przed nami

Dziś Regina Brett jest doskonale znana polskim czytelnikom. Zanim jednak stała się poczytną autorką i uznaną felietonistką, finalistką Nagrody Pulitzera w dziedzinie reportażu, wiele przeszła. Była dzieckiem w wielodzietnej rodzinie, jej rodzice ciężko pracowali, miała bardzo trudne relacje z ojcem i matką – i między innymi o tym traktuje jej najnowsza autobiograficzna książka „Trudna miłość. Mama i ja”. Na studiach popadła w alkoholizm i zaszła w nieplanowaną ciążę. By się utrzymać, imała się różnych zajęć: pracowała jako kelnerka, doradczyni ds. alkoholizmu, pracowniczka techniczna pogotowia ratunkowego, sekretarka w kancelarii prawniczej i urzędniczka w sądzie ds. wykroczeń drogowych. Kiedy ustabilizowało się jej życie osobiste, zachorowała na raka piersi.

Przełomowym punktem w jej dziennikarskiej karierze był cykl czterdziestu pięciu felietonów, w których opisała między innymi swoją zakończoną zwycięstwem walkę z tą chorobą. Jej życiowe lekcje na trudniejsze chwile w życiu bardzo szybko stały się popularne; czytelnicy przekazywali je sobie rozmaitymi sposobami, za pośrednictwem e-maili i klasycznie (osiągnięcie tym większe, że wówczas, w roku 2008, media społecznościowe praktycznie jeszcze nie istniały). Myśli i sentencje Reginy przyozdobiły niejedną lodówkę w Stanach Zjednoczonych, zagościły na wielu stronach internetowych i stały się duchową podporą dla poszukujących pocieszenia, inspiracji i pozytywnej motywacji. Nic więc dziwnego, że wkrótce po tym sukcesie (uzupełnione o pięć dodatkowych felietonów) zostały wydane jako książka pod tytułem „Bóg nigdy nie mruga”, którą do tej pory przetłumaczono na dwadzieścia dwa języki. W Polsce felietony te trafiły do księgarń nakładem wydawnictwa Insignis i po kilku miesiącach stały się olbrzymim bestsellerem, pozostającym przez wiele tygodni – wraz z kolejnymi książkami Reginy Brett – w zestawieniach najlepiej sprzedających się książek.

(Fot. archiwum prywatne) (Fot. archiwum prywatne)

Nic nie przydarza się tylko tobie – wszystko dzieje się dla ciebie i dla innych

„Bóg nigdy nie mruga” – największy bestseller Reginy Brett – to jednak dopiero początek wspaniałego odbioru, jakim cieszy się w Polsce. Druga jej książka, czyli „Jesteś cudem”, powtórzyła sukces poprzedniej, trzecia zaś („Bóg zawsze znajdzie ci pracę”) – co na rynku wydawniczym zdarza się niezwykle rzadko – została jako przekład wydana w Polsce wcześniej niż oryginał w USA. Kolejne tytuły: „Twój dziennik”, „Kochaj” oraz „Mów własnym głosem” zostały jak dotąd wydane wyłącznie w Polsce ze względu na największą popularność autorki w naszym kraju; wciąż szukają wydawcy w Stanach Zjednoczonych, który zdołałby powtórzyć polski sukces Reginy w jej ojczyźnie.

Dowodem popularności Reginy Brett w Polsce są nie tylko wysokie nakłady jej książek, ale frekwencja i niepowtarzalna atmosfera na jej spotkaniach autorskich. Regina Brett kilkakrotnie odwiedziła Polskę, a jej dwie ostatnie wizyty miały charakter objazdowy – podczas każdej z nich odwiedziła kilka największych polskich miast. Każde spotkanie Reginy Brett z jej czytelniczkami okazywało się czasem wzruszeń, osobistych rozmów, podziękowań i nieskrywanej wdzięczności za to, że jej książki potrafią odmienić tak wiele ludzkich losów.

Dziś – oprócz działalności pisarskiej – Regina Brett pisze dla „Cleveland Jewish News” i prowadzi podcast „Little Detours with Regina Brett”, który będzie dostępny w Polsce pod nazwą „Przez wyboje życia z Reginą Brett” na jej polskojęzycznej stronie reginabrett.pl. Jej najnowsza książka „Trudna miłość. Mama i ja” ukazała się nakładem wydawnictwa Insignis 30 września.

„Trudna miłość. Mama i ja”, Regina Brett, Wydawnictwo Insignis. „Trudna miłość. Mama i ja”, Regina Brett, Wydawnictwo Insignis.

  1. Materiał partnera

Skuteczna firma windykacyjna

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Główny celem każdej firmy windykacyjnej jest pomoc wierzycielom przy ściąganiu niezapłaconych zobowiązań. Na rynku funkcjonuje wiele takich przedsiębiorstw, w związku z czym warto wybrać to najskuteczniejsze. Jak jednak ocenić efektywność danego windykatora? Czym jest skuteczna windykacja? Decyduje o tym kilka czynników

Główny celem każdej firmy windykacyjnej jest pomoc wierzycielom przy ściąganiu niezapłaconych zobowiązań. Na rynku funkcjonuje wiele takich przedsiębiorstw, w związku z czym warto wybrać to najskuteczniejsze. Jak jednak ocenić efektywność danego windykatora? Czym jest skuteczna windykacja? Decyduje o tym kilka czynników.

Czym jest firma windykacyjna?

Windykator może działać zarówno jako osoba fizyczna, jak również i osoba prawna – obecnie obowiązujące przepisy nie regulują wykonywania tego zawodu. W praktyce pozwala to w zasadzie każdemu na podjęcie działań mających na celu ściągnięcie wierzytelności innej osoby.

Firmy windykacyjne mogą działać w przeróżnych formach prawnych, dopuszczalne jest również wykonywanie takiej profesji w ramach tzw. działalności nierejestrowanej lub jednoosobowej działalności gospodarczej. Cel każdego windykatora jest jednak zawsze ten sam – ściągnąć od dłużnika zobowiązanie w możliwie pełnej wysokości i przy jak najkrótszym czasie. W praktyce to jak długo przyjdzie czekać wierzycielowi na odzyskanie swoich pieniędzy zależy głównie od skuteczności danej firmy windykacyjnej, ale także i zachowania samego dłużnika.

Od czego zależy skuteczność firmy windykacyjnej?

Efektywność firmy windykacyjnej zależy w głównej mierze od jej doświadczenia, a to zdobywa się z czasem. Wierzyciel może oczywiście wybrać tańszego windykatora, jednak w praktyce nie może on najczęściej pochwalić się wieloletnim doświadczeniem, które występuje w przypadku firm działających na rynku od wielu lat. Czas trwania danej firmy jest więc pierwszym ważnym wyznacznikiem, który może pomóc przy wyborze windykatora. Im dłużej działająca firma, tym większe prawdopodobieństwo jej skuteczności.

Kolejną ważną przesłanką są opinie klientów firmy windykacyjnej. Jeśli nie możemy ich odnaleźć lub jest ich bardzo niewiele, lepiej zastanowić się nad wyborem takiego windykatora. Oczywiście spora liczba negatywnych komentarzy powinna od razu skłonić wierzyciela do poszukiwań innej firmy windykacyjnej.

Skuteczne firmy windykacyjne dosyć często prezentują na swoich stronach internetowych efekty swoich działań pod postacią liczby i wartości odzyskanych długów (oczywiście z poszanowaniem ochrony danych osobowych wierzycieli oraz dłużników). Jest to następny wyznacznik efektywności danej firmy.

Nie bez znaczenia pozostaje również fakt przestrzegania przez daną firmę powszechnie obowiązującego prawa. Pamiętajmy, że windykatorzy są ograniczeni w swoich działaniach, tzn. nie przysługują im kompetencje zarezerwowane dla komorników (nie mogą m.in. dokonywać zajęć nieruchomości i innych składników majątkowych dłużnika, nie mogą informować o zadłużeniu pracodawcy i rodziny dłużnika). Jeśli firma windykacyjna miała zatarg z prawem lub stosuje niedozwolone metody odzyskiwania długów, będzie to widoczne nie tylko w komentarzach niezadowolonych klientów, ale także i rejestrach karnych. Dosyć często też informacje o nieuczciwej firmie windykacyjnej pojawiają się na łamach portali internetowych oraz gazet, ogłaszane są również przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pojawienie się w takim zestawieniu powinno odciągnąć wierzyciela od wyboru danego windykatora.

Czy windykator gwarantuje odzyskanie długu?

Niezależnie od stopnia swojej skuteczności żadna firma windykacyjna nie powinna gwarantować swoim klientom 100% sukcesu jeśli chodzi o odzyskiwanie zaległych zobowiązań. Sytuacja prawa wierzyciela, jak i dłużnika może być bowiem bardzo skomplikowana, po stronie dłużnika może mieć miejsce przedawnienie długu, zaś sam windykator może również zaprzestać swojej działalności jeszcze przed odzyskaniem pełnej należności. Wszystko to powoduje, że niemożliwe jest zagwarantowanie odzyskania całego długu. Nie ma przy tym znaczenia czy wierzyciel wybierze młodego lub dużo bardziej doświadczonego windykatora. Jeśli firma zapewnia o sukcesie, powinno to być ostrzeżeniem dla każdego wierzyciela.

Skierowanie sprawy do windykacji nie oznacza więc, że w każdym przypadku uda się ściągnąć całe zobowiązanie. Oczywiście z drugiej strony firma windykacyjna, która działa na rynku już od dłuższego czasu pozwala przypuszczać, że jest dużo bardziej skuteczna niż młody windykator, który dopiero rozpoczyna swoją praktykę. Jeśli wierzyciel nie wie gdzie znaleźć odpowiednią dla siebie firmę, może skorzystać z rankingów firm windykacyjnych, których jest pełno w sieci. Oczywiście wybór jednego windykatora nie oznacza, że wierzyciel jest z nim związany na zawsze – podobnie jak w przypadku adwokatów lub radców prawnych, można zmieniać ich w zależności od potrzeby. Jeśli firma windykacyjna okaże się nieskuteczna, można ją prosto zmienić na inną, która być może okaże się bardziej efektywna w swoich działaniach.

https://www.inlegis.pl

Jeżeli zainteresował Państwa opisany wyżej temat, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią (tel.: +48 793 101 800, +48 71 729 21 50 lub e-mail: kancelarie@inlegis.pl) - reprezentujemy klientów na terenie całej Polski.

Patron merytoryczny artykułu:

Kancelaria Wrocław - Radca prawny INLEGIS Kancelarie Prawne sp. z o.o. sp. k. ul. Podwale 83/7 50-414 Wrocław tel. 71 729 21 50]

  1. Materiał partnera

Sposób na zdrową i nieskazitelną cerę

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Regeneracja skóry jest ważnym elementem dbania o jej zdrowy i piękny wygląd. Na jej kondycję wpływają nie tylko upływające lata, ale także czynniki zewnętrzne. Warunki atmosferyczne takie jak mróz, czy silny wiatr, zanieczyszczenie powietrza, a także przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach mogą widocznie ją osłabiać i przyczyniać się do wielu skórnych problemów. Stosowanie odpowiednich kosmetyków pomaga uporać się z nimi i przynosi dużą ulgę. Stymuluje też odbudowę skóry, przywracając jej blask i nieskazitelny, zdrowy wygląd.

Systematyczne stosowanie dobrej jakości kosmetyków pomaga przez wiele lat utrzymać skórę w zdrowiu i doskonałej kondycji. Należy przy tym pamiętać, by wybierać preparaty, które gwarantują zarówno odpowiednie nawilżenie, jak i regenerację skóry. Do takich należy Sensum Mare maska na noc. To wyjątkowy hydrostabilizująco regeneracyjny preparat w kremie o działaniu maski. Jego atutem jest bogata formuła, która zawiera 20 aktywnych składników i gwarantuje silne nawilżenie oraz regenerację.

Sensum Mare Aglomask – maska na noc

W poszukiwaniu kosmetyków, które gwarantują skuteczną regenerację i pozostają całkowicie bezpieczne dla skóry, warto kierować się ich składem. Sensum Mare maska na noc powstaje na bazie naturalnych składników i w oparciu o zaawansowane receptury. Przynosi skórze ukojenie i uczucie relaksu, a stosowana systematycznie w widoczny sposób poprawia jej kondycję. Powinna stanowić ostatni etap pielęgnacji skóry twarzy i szyi. Nanosi się ją po wcześniejszym oczyszczeniu skóry. Aglomask ma konsystencję kremu, dlatego aplikację prowadzi się poprzez wklepywanie opuszkami palców. Preparatu nie należy zmywać. Pozostawiony na skórze na noc działa intensywnie wtedy, gdy skóra najsilniej regeneruje, czyli podczas snu.

W jej składzie znajdziemy kwas hialuronowy o silnym działaniu nawilżającym i wspomagającym redukcję zmarszczek, a także bogaty w witaminy olej z oliwek. Skuteczne działanie kosmetyku gwarantują też zawarte w nim morskie algi i woda z lodowca norweskiego oraz obecne w nim minerały i pierwiastki śladowe.

Z natury od polskiego producenta

Na uwagę zasługuje nie tylko Sensum Mare maska na noc, ale sama marka, spod której wychodzi ten kosmetyk. O jej wyjątkowości stanowi dobór komponentów, dzięki któremu możemy mówić o innowacyjności na rynku kosmetycznym. Polska marka Sensum Mare postawiła na unikalne połączenie składników morskich oraz oceanicznych. Te, zanim trafią do kosmetyków, są starannie selekcjonowane i wybierane zgodnie ze współczesną wiedzą na temat ich skuteczności działania i korzystnym wpływie na kondycję skóry. Kluczowe jest pozyskiwanie składników gwarantujących użytkownikom bezpieczeństwo i pochodzących z nieskażonych źródeł.

  1. Materiał partnera

Lek na zło w ogrodzie. Wyjątkowy preparat na wiele chorób grzybowych

Mączniak prawdziwy atakuje klon (fot. materiał partnera)
Mączniak prawdziwy atakuje klon (fot. materiał partnera)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Choroby grzybicze roślin to z jedne z najtrudniejszych do walki w ogrodzie. Jest tak, ponieważ zarodniki grzybów bardzo łatwo się rozprzestrzeniają. Potrafią również przetrwać w glebie i na uschniętych częściach roślin. Dojrzała grzybnia wyrzuca zarodniki i zaraża sąsiadujące rośliny, na które podatnych jest wiele roślin ozdobnych i krzewów owocowych. Skuteczne w walce z wieloma chorobami roślin bywają oczywiście pestycydy. Jednak kto chciałby używać szkodliwych środków we własnym ogrodzie? Preparat Polyversum to bezpieczna odpowiedź na problem chorób grzybiczych w ogrodzie.

Polyversum - jak działa?

Preparat Polyversum swoje działanie opiera na grzybie Pythium oligandrum. Grzyb ten umiejscawia się w korzeniach roślin, dzięki czemu nie ma tam miejsca na inne grzyby powodujące różne choroby roślin.

Całkowicie bezpieczny

Ze względu na swój w pełni naturalny skład jest to preparat całkowicie bezpieczny. Nie ma żadnego okresu karencji (czas, kiedy nie powinno się dotykać, a tym bardziej jeść opryskanych roślin). Jest to ważne przede wszystkim w ogrodzie gdzie czas spędzają dzieci czy zwierzęta. Jeśli użyjemy środków chemicznych, które mają określony okres karencji, ciężko będzie upilnować dzieci i zwierzaki, aby nie biegały po opryskanym terenie, nie dotykały, a co gorsza - nie jadły opryskanych roślin. Preparat Polyversum jest całkowicie bezpieczny, można więc go z powodzeniem stosować do oprysku roślin jadalnych. Często wykorzystywany jest do walki z szarą pleśnią, która jest chorobą najczęściej dotykającą truskawki. Praktycznie w każdym ogrodzie, gdzie mamy grządkę z truskawkami spotkamy się z grzybem Botrytis cinerea, który powoduje szarą pleśń.

Dodatkowe wsparcie w odżywianiu roślin

Grzyb Pythium oligandrum umiejscawia się w korzeniach rośliny i wchodzi z nią w symbiozę. Dostarcza jej poprzez korzenie dodatkowych składników odżywczych. Rośliny dzięki temu nie tylko są zdrowe, ale też lepiej rosną, są silniejsze, lepiej kwitną i owocują.

Jak używać Polyversum?

Preparat służy do oprysku. Należy więc sporządzić roztwór preparatu z wodą i opryskać nim rośliny i podłoże, na którym rosną. W zależności od tego do oprysku jakich roślin preparat ma zostać zastosowany, producent przewiduje inne proporcje roztworu. Do oprysku trawnika przygotowuje roztwór w proporcjach 2 g preparatu na 4-5 l wody. Chorobami często dotykającymi trawniki są szara pleśń, pleśń śniegowa, rizoktonioza czy zgnilizna twardzikowa. Tak samo przygotowany roztwór wykorzystać można do walki z szarą i czarną pleśnią często dotykającą rosnące w gruncie róże. Fytoftoroza to częsta choroba roślin wrzosowatych oraz iglaków, do walki z nią stosujemy roztwór - 5 g Polyversum na 10 l wody. Szara i czarna pleśń często atakuje rosnące w gruncie róże. Chorobą grzybiczą najczęściej atakującą rośliny owocowe jak truskawki, borówki czy maliny jest szara pleśń. Rośliny owocowe opryskujemy roztworem 1,5 g preparatu na 5l wody. To odpowiednie proporcje również do walki z innymi chorobami: mączniak prawdziwy, biała i czerwona plamistość liści, zgnilizna owoców, antraknoza oraz zamieranie pędów malin jesiennych.

Oprysk drzewa (fot. materiał partnera) Oprysk drzewa (fot. materiał partnera)

Zapobieganie chorobom grzybiczym rośli

Oprócz stosowania preparatu Polyversum warto również stosować środki zapobiegawcze. Nie należy roślin sadzić zbyt blisko siebie, ponieważ choroby grzybicze łatwo rozsiewają się z jednej rośliny na drugą. Podlewać korzenie roślin, a nie liści czy kwiatów. Podlewanie roślin od góry prowadzi do pozostawania na liściach, kwiatach i owocach wody, a to sprzyja rozwojowi grzybiczych chorób roślin. Jeśli na roślinach zauważymy pierwsze oznaki choroby, to niekoniecznie - mimo zastosowania preparatu, należy oderwać wszystkie zarażone części i najlepiej wynieść je poza ogród lub spalić. Dobrze jest również na bieżąco wyrywać chwasty, ponieważ na ich liściach łatwo przenoszą się zarodki grzybów. Warto też wysypać podłoże ściółką, dzięki temu rośliny nie będą się stykały z ziemią, a tak najłatwiej mogą się zarazić.