1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. W co ubrać się do pracy? – podpowiada stylistka

W co ubrać się do pracy? – podpowiada stylistka

fot.123rf
fot.123rf
Z jednej strony firmowy dress code, z drugiej chęć zaakcentowania swojej osobowości. Odpowiedni ubiór do pracy to zawsze kwestia kompromisu. O tym, jak sprawić, by strój podkreślał nasze kompetencje, a nie odwracał od nich uwagi, ze stylistką Anną Męczyńską rozmawia Marta Sadkowska.

Jak cię widzą, tak cię piszą – to powiedzenie chyba szczególnie się sprawdza w sytuacjach służbowych. W związku z tym w różnych instytucjach stworzono określone zasady dotyczące stroju. Czy jest jakiś uniwersalny styl, który ma zastosowanie w pracy?

Wszystko zależy od tego, czym się zajmujemy. Charakter naszej pracy determinuje zasady dotyczące ubioru. W przypadku wszelkich urzędów, funkcji publicznych, nie mówiąc o zawodach, w których obowiązują uniformy służbowe czy mundury, bezwzględnie należy przestrzegać tego, aby strój był w zgodzie z określonym dress codem. Jeśli nie mamy co do niego pewności, zawsze lepiej, aby był możliwie klasyczny. Czyli w przypadku mężczyzn to garnitur, w przypadku pań – kostium, klasyczna prosta sukienka. Jeśli zasady dotyczące stroju nie są jasno określone, bezpiecznie jest ubrać się skromniej i bardziej stonowanie. Lepiej nawet coś ująć niż za bardzo się wystroić. Zawsze na miejscu będzie koszulowa biała bluzka, ciemna spódnica i sukienki w prostych fasonach, bez zbędnych ozdób, falban czy marszczeń.

A jak ożywić klasykę, aby nie była zbyt zachowawcza? Dodać jej trochę osobistego charakteru?

Zwracając uwagę na szczegóły. Ważna jest jakość materiału, detale. Na przykład biała koszula może mieć tysiące wariantów, które różnią się fakturą, tkaniną czy guzikami. Warto zwracać uwagę na pozornie mało ważne drobiazgi, jak ciekawe wykończenia, dodatki, stębnowania kontrastową nitką, suwaki – wszystko to, co może dodać smaczku! Taki trik stosowałam na przykład ubierając aktorki na planie serialu „Prawo Agaty”. Główna bohaterka i jej koleżanki to prawniczki, więc wykluczona była ekstrawagancja. Wybierałam zatem proste sukienki, garnitury, ale takie, które mają ciekawe, nietypowe fasony, przeszycia, skórzane czy biżuteryjne elementy wykończenia. Takie podejście jest dobre dla pań pracujących w korporacjach, urzędach, bo pozwala na zachowanie indywidualności, a jednocześnie niewyłamywanie się z obowiązującego kanonu. Warto też zwrócić uwagę na sposób łączenia materiałów, np. skóra i tkanina, jedwab i aksamit, jedwab i tweed. W pracy dobrze sprawdzają się też elementy garderoby zapożyczone z męskiej szafy: kamizelki, krawaty, klasyczny granatowy garnitur. Można ciekawie połączyć np. kamizelkę, krawat i szpilki albo klasyczny garnitur z bluzką w kolorze pudrowego różu i kamizelką w odcieniu stalowym lub bakłażana.

No właśnie, a jakie kolory dobrze sprawdzają się w sytuacjach służbowych?

Raczej stonowane: piaskowe beże, jasne błękity, granat, gorzka czekolada, a zamiast czerni, która może zbyt mocno obrysowywać sylwetkę, jednocześnie podkreślając jej mankamenty – szary, latem jasny, a zimą ciemniejszy w kierunku stalowego czy grafitu. Jako kolory uzupełniające można też stosować pudrowy róż oraz czerwień, ale raczej w dodatkach i niezbyt jaskrawą, odcień bakłażana i ciemny fiolet.

Czy mile widziane są wzorzyste stroje?

Najlepiej stosować gładkie i matowe tkaniny. Jeśli wzory, to tylko bardzo klasyczne. Dopuszczalna jest drobna pepitka, delikatny prążek, paski na bluzkach koszulowych czy drobna kratka. Jeśli mamy ochotę na modne wzory, jak na przykład teraz kwiaty, to wybierajmy bardzo drobne, utrzymane w stonowanej barwie.

A jakie akcesoria czy biżuteria są dozwolone w pracy?

Aby ubarwić strój, można dodać szal, apaszkę, poszetki czy chusteczki. Dodatki powinny być raczej skromne i nie w jaskrawych kolorach. Biżuteria tylko delikatna, nie brzęcząca czy zbyt duża. Zegarek o prostym fasonie bez dżetów czy kamieni, drobne kolczyki, dyskretny łańcuszek. Podobnie buty – bez zbędnych ozdób i odkrytych pięt. Ważnym elementem stroju są też rajstopy. W niektórych firmach wymagane są nawet latem, wtedy warto mieć cieniutkie 20 DEN. Kuriozalnie wyglądają natomiast czarne rajstopy, wtedy gdy jest ciepło. Zdecydowanie lepsze są kolory naturalne, lekko przydymione, dające efekt opalonych nóg. Szczególnie dla pań z tendencją do żylaków, które takie rajstopy ładnie maskują.

Na co warto zwrócić uwagę, kupując ubrania do pracy?

Na jakość tkanin i odpowiedni dla danej figury krój. Bluzka uszyta z jedwabiu wygląda szlachetniej niż taka sama z taniego poliestru, i to widać gołym okiem. Warto wszystko brać do ręki, dotykać, oglądać metki. Przyglądać się, jak dana rzecz jest wykończona. Szczególnie kiedy mamy mniej pieniędzy, musimy kupować rozważnie. Zawsze powtarzam, że warto zainwestować w dwie lub trzy klasyczne, dobrej jakości rzeczy, np. buty, sukienkę i żakiet, a potem do nich dobierać tańsze, modne elementy na jeden sezon.

Strój służbowy zwykle zmienia się wraz ze zmianą stanowiska. W filmie „Pracująca dziewczyna” Melanie Griffith z sekretarki awansowała na szefową i od razu zmieniła styl z szalonego na klasyczny.

W przypadku, kiedy chcemy podkreślić swoją rangę zawodową, najłatwiej zrobić to poprzez wysoką jakość stroju, czyli tkanin, butów i dodatków. Elegancka torba czy pantofle ze szlachetnej skóry od razu dodają powagi i elegancji.

Jak ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną? Tu chyba skromność jest w cenie.

Zdecydowanie zalecam umiar. Strój na taką okazję powinien być schludny i raczej skromny, zresztą jak podczas wszystkich służbowych okazji. Ponieważ pierwsze spotkanie zwykle jest też dla nas stresujące, najlepiej wybrać coś, w czym czujemy się pewnie i swobodnie. Aby zminimalizować napięcie i ewentualne ryzyko wpadki, warto wcześniej zrobić rekonesans i sprawdzić, jaki dress code panuje w danej firmie. Inaczej będziemy się ubierać w korporacji, banku, w szkole, a trochę inaczej w agencji reklamowej, gdzie nawet pewne ekstrawagancje mogą być mile widziane, bo świadczą o kreatywności. To oczywiście trzeba troszeczkę wybadać, jeśli idziemy do nowej pracy, możemy wprost spytać przed spotkaniem z potencjalnym pracodawcą: „Jaki obowiązuje w Państwa firmie strój?”. Lepiej ubrać się skromniej, bo nie wypada być bardziej wystrojoną niż nasz potencjalny pracodawca. Warto też zwrócić uwagę na detale, czyli na przykład dobry długopis czy pióro, zakryte szykowne buty. I jeszcze jedno: szczególnie zadbajmy o dłonie i włosy (jeśli są długie – powinny być spięte). Całości obrazu dopełni dyskretny zapach i makijaż.

No właśnie, a jaki jest idealny makijaż do pracy?

To zależy od tego, czy mamy na przykład bezpośredni kontakt z ludźmi, tak jak w banku lub w urzędzie. Powinien być elegancki, ale naturalny. Zawsze lepszy będzie skromniejszy niż zbyt mocny czy wieczorowy w typie smoky eyes albo papuziego oka. To zostawmy na prywatne okazje. W pracy nawet czerwone usta czy paznokcie nie zawsze są mile widziane. Dlatego najlepszy jest stonowany, bardzo naturalny makijaż. Kiedy zadomowimy się już w firmie i poznamy obowiązujące w niej zasady dotyczące wyglądu, możemy ewentualnie czasem troszeczkę zaszaleć, np. robiąc wyraźniejszą kreskę na oku czy stosując kolorową szminkę, ale też w granicach rozsądku. Warto pamiętać, że podstawą dobrze wykonanego makijażu jest gładka cera. Dobry podkład, korektor i róż to nasi sprzymierzeńcy.

Jeszcze słowo w kwestii włosów: zawsze powinny być świeże, dobrze obcięte i uczesane.

A jak ubrać się na służbowe spotkanie czy kolację?

W biznesie, zwłaszcza przy wyjątkowych okazjach, zawsze sprawdzi się klasyka i lepiej nawet, żeby strój był nieco zachowawczy, niż zbyt ekstrawagancki.

Jeśli służbowe spotkanie jest w ciągu dnia, możemy być w eleganckiej sukience lub kostiumie. Natomiast kiedy wychodzimy na służbową kolację zaraz po pracy, proponowałabym ubranie się w klasyczny kostium lub garnitur do pracy, a potem tylko lekki „retusz stroju”. No i oczywiście makijażu, który na wieczór może być mocniejszy. Zmieniamy bluzkę na satynowy top, a jeśli żakiet jest wysoko zapięty, możemy go nawet założyć na gołe ciało. Zamiast butów na płaskim obcasie – szpilki, elegancka biżuteria, może być klasyczna lub nieco rzucająca się w oczy, byle nie plastikowa, mocniej podkreślone oczy lub usta, i gotowe! No i koniecznie zmieniamy torebkę na wieczorową.

Artykuł pochodzi z wydania specjalnego Sens w pracy – 2015

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Z tęsknoty za podróżami, czyli przegląd najpiękniejszych kampanii na lato 2021

Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)
Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 13 Zdjęć
Wszyscy myślami jesteśmy już na wakacjach. Tęsknimy za pięknymi widokami i oderwaniem się od codzienności. Zanim jednak będziemy mogli wyjechać, możemy popatrzeć na zachwycające, wakacyjne zdjęcia. Zebraliśmy najpiękniejsze i inspirujące letnie kampanie.

W drodze, czyli The Odder Side

The Odder Side (Fot. materiały prasowe)The Odder Side (Fot. materiały prasowe)

Najnowsza kampania marki The Odder Side zabiera nas w podróż i spełnia nasze marzenie o ucieczce w nieznane (kto choć raz przez ostatnie półtora roku o tym nie marzył?). Rozwiane włosy, twarz skierowana w stronę słońca i niewymuszony, swobodny styl. Tak właśnie wyglądałaby nasza spontaniczna wycieczka w stronę lata i wolności. Wszystkie prezentowane ubrania też wyglądają na bardzo wygodne i wakacyjne. Czekamy tylko na moment kiedy będzie można je przetestować.

The Odder side (Fot. materiały prasowe)The Odder side (Fot. materiały prasowe)

Dziennik z podróży, czyli Massimo Dutti

Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)

To modowa opowieść o lecie i wszystkim tym, co się z nim kojarzy. Błękitne morze, piękna sceneria wyspy na południu Morza Śródziemnego, autentyczna i trochę dzika natura, no i prawdziwie letnia kolekcja. Składają się na nią przewiewne, lekkie sukienki, szorty o wygodnym kroju, luźne koszule i nowość w ofercie marki, czyli stroje kąpielowe.

Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)Massimo Dutti (Fot. materiały prasowe)

Dzika droga, czyli Myrtille

Myrtille (Fot. materiały prasowe)Myrtille (Fot. materiały prasowe)

Polska marka przenosi nas do północnej Majorki, czyli tej części wyspy, którą uwielbiali i uwielbiają artyści. To tło wprost idealne dla nowej kolekcji w stylu hippie, nawiązującej do lat 70. Znajdziemy tu zwiewne sukienki, koszule w stylu boho, kuse szorty. Wszystkie modele uszyto z naturalnych tkanin, takich jak ramia, bawełna, len, wiskoza czy wełna merino, które sprawdzą podczas upalnych dni, ale i zimnijeszych wieczorów, które też się zdarzaja latem.

Myrtille (Fot. materiały prasowe)Myrtille (Fot. materiały prasowe)

W stronę słońca, czyli MUUV

Muuv (Fot. materiały prasowe)Muuv (Fot. materiały prasowe)

Każdy kadr tej kampanii emanuje spokojem. Już tylko patrząc na te zdjęcia można wypocząć. Projektantki marki Kaja Lizut i Malina Kurkowska zrealizowały nową kampanię na Zanzibarze, ale w jego w mniej znanej i uczęszczanej części. Nie każdy tam dotrze, bo nie można tam pojechać z wycieczką ALL inclusive, ale one dnalazły tam swoje miejsce. Pusta plaża, palmy, biały piasek i proste, minimalistyczne ubrania Muuv- to piękny obrazek.

Muuv (Fot. materiały prasowe)Muuv (Fot. materiały prasowe)

Francja-elegancja, czyli Mandel

Mandel (Fot. materiały prasowe)Mandel (Fot. materiały prasowe)

Te piękne fotografie powstały w okolicach Bordeaux. Francuska sceneria stanowi tło dla najnowszej kampanii polskiej marki Mandel. Naszą uwagę poza niezwykłymi plenerami, zjawiskową modelką - Kasią Sawczuk , znaną m.in z „Miasta 44” przykuła torebka- piramidka z wysuwanymi szufladkami. Z tym modelem utrzymanie porządku jest dziecinne proste.

Mandel (Fot. materiały prasowe)Mandel (Fot. materiały prasowe)

Stylowe wakacje, czyli Jenny Fairy

Jenny Fairy (Fot. materiały prasowe)Jenny Fairy (Fot. materiały prasowe)

Wakacje to też zabawa, dlatego marka zabiera nas na imprezę nad basenem. Będzie kolorowo, wesoło i oczywiście stylowo. O szampański nastrój zadbają dodatki od Jenny Fairy oczywiście, czyli najmodniejsze klapki, odważne szpilki i obowiązkowo małe torebki. Takie, w których zmieścimy tylko najpotrzebniejsze rzeczy. W końcu są wakacje.

Jenny Fairy (Fot. materiały prasowe)Jenny Fairy (Fot. materiały prasowe)

  1. Moda i uroda

Kwiatowe, owocowe, zmysłowe, kobiece – nowe zapachy

Paco Rabanne, Lady Million Fabulous; Giorgio Armani, Sì Eau de Parfum Intense; Valeur Absolue. (Fot. materiały prasowe)
Paco Rabanne, Lady Million Fabulous; Giorgio Armani, Sì Eau de Parfum Intense; Valeur Absolue. (Fot. materiały prasowe)
„Elegancja nie jest możliwa bez perfum. To skryte, niezapomniane, ostateczne akcesorium” - mówiła Coco Chanel. Zapachy to zmysłowy element każdego etapu oraz dziedziny naszego życia. Celebrujmy aromaty z uważnością.

Giorgio Armani, Sì Eau de Parfum Intense

Giorgio Armani, Sì Eau de Parfum Intense, woda perfumowana 319 zł/30 ml. (Fot. materiały prasowe)Giorgio Armani, Sì Eau de Parfum Intense, woda perfumowana 319 zł/30 ml. (Fot. materiały prasowe)

Zapach Sì autorstwa Giorgio Armani pojawił się na rynku w 2013 roku. Już wówczas zyskał miano ikony. Kusił zmysłowością oraz niespotykanym szykiem. Łącząc siłę niezależnego ducha, elegancję i spokój, Sì celebruje odwagę kobiet i wspiera je, aby mogły żyć z pasją i według własnych reguł. Nowa wersja Sì Eau de Parfum Intense to szyprowo-orientalna kompozycja skomponowana przez Julie Massé, autorkę wszystkich zapachów z tej linii. W tym roku kreatorka nadała dziedzictwu Sì nowy kierunek. Rolę nuty głowy przejmuje nektar z czarnej porzeczki będący wiodącym składnikiem kolekcji - to składnik wyjątkowy i na wskroś luksusowy. W sercu zapachowej melodii rozbrzmiewa róża pochodząca z tureckiej prowincji Isparta zwanej “krainą róż”. Towarzyszy jej aksamitny, orientalny olejek davana. Połączenie tych dwóch nut zapewnia niebywale intensywne doznania. W tle zapachu pojawia się paczula oraz żywica benzoesowa, które łagodnie otulają skórę i koją zmysły. Użyta w Sì Eau de Parfum Intense wanilia pozyskiwana jest z chronionego obszaru Loky Manambato na Madagaskarze. Stało się to możliwe dzięki nawiązaniu współpracy z lokalną organizacją pozarządową w ramach jednej z inicjatyw Giorgio Armani, mających na celu działania na rzecz pozyskiwania surowców ze zrównoważonych źródeł. Ambasadorką zapachu jest Cate Blanchett.

Paco Rabanne, Lady Million Fabulous

Paco Rabanne, Lady Million Fabulous, woda perfumowana 405 zł/50 ml. (Fot. materiały prasowe)Paco Rabanne, Lady Million Fabulous, woda perfumowana 405 zł/50 ml. (Fot. materiały prasowe)

Zapach Lady Million Fabulous stworzono z myślą o tym, aby czerpać z życia garściami, najlepiej w porywającym, energetyzującym rytmie. To kwiatowo-orientalna kompozycja, która ma zapewnić dobre samopoczucie. Jej kreatorką jest Anne Flipo - autorka oryginalnego zapachu Lady Million. W zapachu tym nuty słoneczne i tuberoza zderzają się z wanilią i mchem w nucie głębi, czyniąc z Lady Million Fabulous kompozycję ekstrawagancką i uzależniającą. Rozświetlający zapach emanuje żywiołową, zmysłową radością. Sprawia, że chce się tylko tańczyć – jak w transie.

Valeur Absolue

Valeur Absolue, woda perfumowana 120 zł/14 ml; 320 zł/50 ml (dostępna na agicsnaturals.pl). (Fot. materiały prasowe)Valeur Absolue, woda perfumowana 120 zł/14 ml; 320 zł/50 ml (dostępna na agicsnaturals.pl). (Fot. materiały prasowe)

Zapachy Valeur Absolue to kompozycje wyselekcjonowanych surowców pochodzenia naturalnego: olejków eterycznych, ekstraktów roślinnych oraz kamieni półszlachetnych, starannie pozyskiwanych i ręcznie umieszczanych w każdym flakonie. Połączenie aromaterapii z litoterapią zmienia wymiar zapachu - czyni z niego eliksir, poprawiający samopoczucie. Litoterapia bazuje na wierze w energetyzującą i leczniczą moc kamieni szlachetnych oraz półszlachetnych. Odwołuje się do przekonania, że w skałach znajduje się skumulowana energia, która przekazana człowiekowi może uzdrawiać ciało i umysł. „Wybierz zapach intuicyjnie i pozwól mu prowadzić się w świadomości: to nie Ty nosisz perfumy, to perfumy niosą Ciebie.” - mówi pochodząca ze Szwajcarii masażystka Reiki i terapeutka energetyczna Lucienne. W kolekcji znajduje się siedem zapachów, każdy symbolizuje coś innego.

Joie Eclat to radość życia. Kompozycja kwiatowo cytrusowa (zawiera m.in. nuty bergamotki, mandarynki, grejpfruta, kardamonu, tuberozy, jaśminu, wetiweru) z cytrynem - kamieniem symbolizującym optymizm.

Confiance to pewność siebie - kompozycja orientalno drzewna ( zawiera m.in. goździki, cynamon, brzoskwinię, bursztyn, drzewo cedrowe, wanilię) z karneolem kamieniem symbolizującym odwagę i budzącym w nas apetyt na życie.

Rouge Passion to namiętność - kompozycja kwiatowo-orientalne ( zawiera m.in. bergamotkę, ylang-ylang, kwiat pomarańczy, jaśmin, konwalię, paczulę, wanilię) z granatem kamieniem symbolizującym poczucie własnej wartości, ułatwiającym pójście za swoimi marzeniami.

Jo Malone London, The Marmalade Collection

Jo Malone London, The Marmalade Collection, woda perfumowana 270 zł/30 ml. (Fot. materiały prasowe)Jo Malone London, The Marmalade Collection, woda perfumowana 270 zł/30 ml. (Fot. materiały prasowe)

Nowa limitowana kolekcja zapachów zainspirowana tęsknotą za smakiem i zapachem ręcznie wyrabianych konfitur. Naturalne ekstrakty z owoców zostały stworzone specjalnie dla The Marmalade Collection przez jeden z wiodących brytyjskich zakładów przetwórstwa owoców z Blairgowrie w Szkocji. Pozyskiwane od lokalnych plantatorów owoce i jagody, które zazwyczaj wykorzystuje się w przemyśle spożywczym, są poddawane destylacji z parą wodną, a uzyskany w ten sposób ekstrakt jest bezpośrednio dodawany do kompozycji zapachowej. Dzięki temu możliwe było uchwycenie prawdziwych, pełnych życia nut cierpkiego rabarbaru i soczystej jeżyny. Wygląd flakonów został zainspirowany etykietami widniejącymi na słoiczkach do konfitur w stylu vintage. W ramach kolekcji dostępnych jest wiele zapachów: Tangy Rhubarb Cologne; Rose Blush Cologne; Orange Peel Cologne; Elderflower Cordial Cologne; Blackberry & Bay Cologne.

Phlov by Anna Lewandowska

Phlov by Anna Lewandowska, woda perfumowana 189 zł/30 ml i 50 ml/229 zł. (Fot. materiały prasowe)Phlov by Anna Lewandowska, woda perfumowana 189 zł/30 ml i 50 ml/229 zł. (Fot. materiały prasowe)

Day’LightFull i FullMoon’Light to dwie kompozycje stanowiące idealne dopełnienie wyjątkowych momentów życia każdej kobiety. Day’LightFull skrywa orzeźwiające nuty soczystych cytrusów i dojrzałych malin otulone słodyczą wanilii. To zapach, który niesie ze sobą optymizm i światło. FullMoon’Light łączy kwiatową sensualność z delikatną nutką tajemniczego aromatu granatów, jeżyn i dojrzałych wiśni, przełamanego subtelnymi akcentami drzewnymi. To esencja kobiecości w pełnym rozkwicie. Zapachy zawierają wysokie stężenie olejków zapachowych - aż 25 proc.

(Fot. materiały prasowe)(Fot. materiały prasowe)

Dobrze skomponowany zapach jest jak eliksir oddziałujący na zmysły, który ucieleśnia nasze emocje. Może działać motywująco, pobudzać kreatywność, poprawiać nastrój i być pamiątką chwil, które się z nimi wiążą.

  1. Moda i uroda

Awaria zegara biologicznego – co zagraża twojej skórze w dzień i w nocy?

(Fot. materiały prasowe Yonelle)
(Fot. materiały prasowe Yonelle)
W codziennym pośpiechu i stresie, każdemu z nas zdarza się stracić poczucie czasu. Dzień kończy się późną nocą, a poranki ratuje mocna kawa. Na intensywne tempo życia skóra od razu reaguje zmianami, choćby przyspieszając tempo starzenia. Jak więc dbać o cerę by zapewnić jej optymalne warunki dniem i nocą?

Czasem doba to za mało, by skończyć pracę oraz zadbać o siebie i bliskich. By zyskać chwilę więcej, zwykle rezygnujemy z odpoczynku. Codzienne, małe kompromisy kończą się skracaniem snu, pracą po godzinach albo ciągłym przekładaniem joggingu na kolejny dzień. W ten sposób większość czasu spędzamy w sztucznym świetle, otoczeni smogiem, przegrzanym i suchym powietrzem. Zmęczenie szybko widać w lustrze. Przesuszona, wiotka i szara cera odzwierciedla stan organizmu, który domaga się snu, regeneracji i… naturalnego światła. Chodzi tu o tak ważną dla organizmu i skóry równowagę między dniem i nocą. W końcu nasz naturalny zegar biologiczny nakręcają dwie siły: słońce i ciemność. Pierwsza jest odpowiedzialna za syntezę witaminy D oraz wydzielanie serotoniny, która uspokaja i poprawia nastrój. Z kolei w ciemności organizm uruchamia produkcję melatoniny. Hormon ten reguluje rytm snu, obniża temperaturę ciała i mózgu, chroni układ nerwowy i wzmacnia odporność. Dla skóry jest to niezwykle ważne, bo zabezpiecza ją przed niszczącym działaniem wolnych rodników, wspiera regenerację oraz stymuluje syntezę kolagenu. Tę harmonię zaburza kilka czynników jak smog i stres, ale jednym z najważniejszych jest zjawisko coraz częściej wskazywane przez lekarzy, a mianowicie zanieczyszczenie światłem niebieskim.

Zacznijmy od tego, że średnio dziewięć godzin dziennie spędzamy przed ekranami. Bywa, że do późna pracujemy wpatrzeni w komputer, a potem relaks spędzamy przed… telewizorem. Czy to dla skóry ma znaczenie?

Ekrany, środowisko i sen

Ekrany są źródłem promieniowania, które ma na nas duży i negatywny wpływ. Jego składową jest HEVL czyli High Energy Visible Light nazywane często niebieskim światłem. Niebezpieczeństwo z nim związane polega na tym, iż promienie generują wolne rodniki. Niszcząc nasze komórki skóry, przyspieszają procesy starzenia. Dlatego kolagen i elastyna (tak ważne dla utrzymania jędrnej i młodej cery) zaczynają słabnąć, a do tego płaszcz ochronny skóry również przestaje spełniać swoją rolę. Suche powietrze i smog pogłębiają problem, a po drodze, skóra szybko traci nawilżenie. Niebieskie światło jest również silnym bodźcem, który hamuje wydzielanie melatoniny, więc zamiast głębokiego i regenerującego snu, śpimy krócej i mniej efektywnie. W ten sposób skórze brakuje ważnego czasu, przeznaczonego na regenerację komórek i odbudowę uszkodzonej bariery hydrolipidowej. Konsekwencje widać w dzień, kiedy osłabiona skóra nie ma szans, by bronić się przed zanieczyszczonym środowiskiem, utratą wilgoci czy promieniami UV. Jak więc wyregulować zegar biologiczny skóry?

Pielęgnacja w rytmie skóry

Chronić w dzień i wspierać regenerację nocą – tak w telegraficznym skrócie powinna działać pielęgnacja skóry zgodna z zegarem biologicznym. Jednak zaawansowane formuły kosmetyków potrafią o wiele więcej, ponieważ reagują na nowe zagrożenia, z którymi musimy się zmierzyć w dzień i w nocy. Pierwszą formułą, która odpowiada na wszystkie potrzeby skóry w ciągu dnia, jest Yonelle Fortefusion krem „Color Change” na dzień SPF 30 z Kwasem Hialuronowym Forte. Filtruje promienie słońca, zabezpiecza przed niebieskim światłem, wolnymi rodnikami oraz blokuje utratę wilgoci ze skóry. Jednak na tym nie koniec, bo tuż po rozprowadzeniu, krem przybiera kolor cielisty i w ten sposób dopasowuje się do odcienia cery. Stąd błyskawiczny efekt odświeżonej, gładkiej i wypoczętej skóry. Krem zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień, a co najważniejsze nawilża z rekordową siłą. Kwas Hialuronowy Forte zawarty w kosmetyku składa się z aktywnych form kwasu hialuronowego, które tworzą rodzaj trójwymiarowej gąbki molekularnej. Zamknięta w niej biomolekuła, potrafi związać nawet 5000 cząsteczek wody. Najlepszym uzupełnieniem pielęgnacji na dzień, zgodnej z zegarem biologicznym skóry, będzie krem na noc Yonelle Fortefusion z melatoniną i Kwasem Hialuronowym Forte. Jego bogata, kremowa konsystencja zmienia się w półpłynną już w trakcie aplikacji. Dzięki temu szybko wtapia się w naskórek i uwalnia melatoninę. Jej działanie jest podwójne: regeneruje skórę i odbudowuje film hydrolipidowy. Poza tym, nocna formuła kremu sprawia, że cera odzyskuje odporność na podrażnienia i stres. Ważny jest tu dodatek kwasu hialuronowego, który podobnie jak w formule dziennej działa niczym bank wody. Dlatego niezależnie od temperatury i wilgotności powietrza, można mieć pewność, że skóra jest perfekcyjnie nawilżona.

(Fot. materiały prasowe Yonelle)(Fot. materiały prasowe Yonelle)

Co daje regularne stosowanie pielęgnacji zgodnej z rytmem dobowym skóry? Najskuteczniejszą ochronę przed wpływem otoczenia i środowiska, ale nie tylko kiedy jesteśmy pod gołym niebem, ale również wtedy, gdy patrzymy w ekran komputera i do późna pracujemy w sztucznym świetle. W efekcie procesy starzenia zwalniają tempo, a skóra zyskuje codzienne wsparcie na wielu poziomach oraz świeży i gładki wygląd.

YONELLE, COLOR CHANGE krem na dzień SPF 30 z Kwasem Hialuronowym Forte

Krem zabezpiecza skórę przed czynnikami powodującymi fotostarzenie się - wykazuje bardzo szerokie spektrum działania ochronnego - to tarcza ochronna z antyoksydantami, filtruje szkodliwe promienie UV oraz światło niebieskie emitowane przez ekrany komputerów i smartfonów.
Dodatkowo produkt zapewnia spektakularne nawilżenie, zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień. Sprawia, że cera wygląda młodziej - ma ładny, świeży koloryt, jest zachwycająco gładka, rozświetlona, witalna, nasycona wilgocią, pełna życia. Cena 239 zł/50 mlKrem zabezpiecza skórę przed czynnikami powodującymi fotostarzenie się - wykazuje bardzo szerokie spektrum działania ochronnego - to tarcza ochronna z antyoksydantami, filtruje szkodliwe promienie UV oraz światło niebieskie emitowane przez ekrany komputerów i smartfonów. Dodatkowo produkt zapewnia spektakularne nawilżenie, zmniejsza widoczność zmarszczek i przebarwień. Sprawia, że cera wygląda młodziej - ma ładny, świeży koloryt, jest zachwycająco gładka, rozświetlona, witalna, nasycona wilgocią, pełna życia. Cena 239 zł/50 ml

YONELLE, krem na noc z melatoniną i Kwasem Hialuronowym Forte

Zastosowanie melatoniny sprawia, że krem zapewnia intensywne działania regeneracyjne w czasie snu. Naprawia uszkodzenia bariery skórnej, jakie powstały w czasie dnia w wyniku działania wolnych rodników. Cera staje się mniej wrażliwa, odporniejsza na podrażnienia. Jest w doskonałej kondycji. Wygląda na zrelaksowaną, ukojoną, młodszą, piękniejszą.
Szczególnie polecany do cery zmęczonej, z objawami starzenia się narażonej na stres i szkodliwe czynniki zewnętrzne. Cena 259 zł/55 mlZastosowanie melatoniny sprawia, że krem zapewnia intensywne działania regeneracyjne w czasie snu. Naprawia uszkodzenia bariery skórnej, jakie powstały w czasie dnia w wyniku działania wolnych rodników. Cera staje się mniej wrażliwa, odporniejsza na podrażnienia. Jest w doskonałej kondycji. Wygląda na zrelaksowaną, ukojoną, młodszą, piękniejszą. Szczególnie polecany do cery zmęczonej, z objawami starzenia się narażonej na stres i szkodliwe czynniki zewnętrzne. Cena 259 zł/55 ml

  1. Moda i uroda

Jak dbać o skórę podczas noszenia maseczki?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Mimo że maseczka chroni użytkownika i osoby z jego najbliższego otoczenia przed rozprzestrzenianiem się drobnoustrojów, nie pozostaje obojętna dla skóry i może ją podrażniać. Na niekorzystny wpływ noszenia maseczki narażone są zwłaszcza osoby ze skórą atopową i wrażliwą.

Maseczka ochronna a skóra twarzy

Maseczka ochronna zabezpiecza w znacznym stopniu jej użytkownika oraz osoby z najbliższego otoczenia przed rozprzestrzenianiem się chorobotwórczych drobnoustrojów, jednak nagła potrzeba zakrywania twarzy nie pozostaje obojętna dla skóry. Przede wszystkim ogranicza ona swobodny przepływ powietrza, co można odczuć poprzez trudności w oddychaniu. Ciężej też odprowadza się dwutlenek węgla z organizmu na zewnątrz. W efekcie tego zjawiska dochodzi do gromadzenia się wilgoci pod maseczką zarówno na materiale, jak i na skórze. Poza tym dodatkowo wzrasta temperatura.

Powstałe warunki stanowią odpowiednie mikrośrodowisko do otwierania się porów, rozpulchniania naskórka oraz nadprodukcji sebum i gromadzenia się w nim bakterii. Noszenie maseczki może być wówczas szczególnie uciążliwe dla osób z cerą trądzikową i wrażliwą do podrażnień. Narażeni na zmiany skórne lub zaostrzenie powstałych wcześniej dolegliwości w okolicach twarzy są również osoby borykające się z chorobami takimi jak łojotokowe czy atopowe zapalenie skóry.

Noszenie maseczki zwiększa ponadto ryzyko pojawienia się opryszczki wargowej oraz powoduje suchość i pierzchnięcie warg. Skutkiem ubocznym zasłaniania twarzy bywają także otarcia. Ze względu na to, że maseczka nieustannie się przesuwa, zwłaszcza w okolicy nosa, a także ma pętelki do zakładania za uszy, te miejsca są najbardziej narażone na podrażnienia i dyskomfort. Aby złagodzić nieprzyjemne objawy i zapobiec negatywnym skutkom noszenia maseczki, należy szczególnie zadbać o skórę, stosując odpowiednio dobrane kosmetyki i zabiegi pielęgnacyjne.

Jak dbać o skórę podczas noszenia maseczki?

Najważniejszym krokiem w kierunku zdrowej i pięknej skóry twarzy podczas noszenia maseczki jest jej dokładne i regularne oczyszczanie. W tym celu najlepiej stosować produkty bez mydła i alkoholu. Dobrym wyborem będą dermokosmetyki na bazie wyciągów roślinnych i mineralnych, które nie tylko usuwają zanieczyszczenia i nadmiar sebum, ale też zamykają pory, łagodzą podrażnienia i przyspieszają regenerację warstwy lipidowej (naturalnej warstwy ochronnej skóry).

Poza oczyszczaniem należy pamiętać o nawilżeniu i odżywianiu skóry. W tym celu najlepiej szukać produktów bogatych w witaminy A, E i F. Warto przy tym pamiętać, że wybór kosmetyków pielęgnacyjnych powinien być ukierunkowany typem cery. Silnie natłuszczające emolienty przeznaczone będą dla osób ze skórą suchą, wrażliwą i alergiczną, z kolei do skóry tłustej bardziej odpowiednie są lekkie formy kremowe.

Na czas noszenia maseczki dobrze jest zrezygnować z makijażu, ograniczyć częstotliwość jego nakładania lub nakładać go mniej niż zwykle. Zatkane pory warstwą podkładu, fluidu, pudru i innych produktów nasilają trudności w oddychaniu skóry i mogą zaostrzać pojawiające się zmiany skórne.

  1. Moda i uroda

 „Nie ma planety B. Czytała Krystyna Czubówna.” 

(Fot. materiały prasowe Levi's)
(Fot. materiały prasowe Levi's)
Nie uratujemy planety kupując tę czy inną - bardziej ekologiczną - parę dżinsów, ale wybierając świadomie, możemy szkodzić mniej. Marka Levi’s zachęca: kupuj lepiej, noś dłużej, przekazuj, naprawiaj. A w ramach swoich proekologicznych działań zaprasza do współpracy głos, którego nie można pomylić z żadnym innym.

Nie ma planety B - hasło, które na dobre weszło do słownika osób, którym nie jest obojętny los Ziemi, stało się punktem wyjścia do scenariusza dwuminutowego filmu utrzymanego w konwencji dokumentu przyrodniczego, którego narratorką jest Krystyna Czubówna - polska dziennikarka, prezenterka programów informacyjnych oraz kultowa lektorka filmów przyrodniczych i audycji radiowych.

Fot. Roman Kotowicz/ForumFot. Roman Kotowicz/Forum

Wideo „Nie ma planety B. Czytała Krystyna Czubówna” pokazuje jakie działania podejmuje marka Levi’s w ramach tzw. zrównoważonej produkcji. Marka nieustannie wprowadza nieszablonowe rozwiązania dotyczące zmniejszenia negatywnego wpływu branży na klimat, inwestuje w materiały i technologie takie jak Cottonized Hemp i Organic Cotton, korzysta z technologii, w których zużywa się mniej wody, pracuje nad tym, aby zredukować zużycie zasobów naturalnych i sprawić, aby przemysł odzieżowy stał się bardziej przyjazny dla naszej planety.

Czy wiesz, że… średni cykl życia ubrania to jedynie 3 lata.

Czy wiesz, że… pranie ubrań, odpowiada za 23 proc. śladu wodnego w całym cyklu życia produktu?

Czy wiesz, że… globalnie, ⅓ mikroplastiku w środowisku naturalnym pochodzi z prania materiałów syntetycznych.

Czy wiesz, że… globalnie, mniej niż 1proc. ubrań jest poddawanych recyklingowi.

Czy wiesz, że... jeśli założysz ubranie tylko 5 razy zamiast 50, jego ślad węglowy związany z produkcją wzrośnie o 400%?

12 maja, w największych polskich miastach - Warszawie, Krakowie, Katowicach i Trójmieście ruszyła kampania plakatowa mająca na celu zwrócenie uwagi na problem nieświadomej konsumpcji odzieży oraz naszych przyzwyczajeń, jak również uświadomienie i zaciekawienie tematem wpływu branży odzieżowej na środowisko naturalne. Plakaty zostały wydrukowane na ekologicznym papierze pochodzącym w 100% z makulatury, zaś klej użyty do ich naklejenia, nie zawiera szkodliwych dla zdrowia i środowiska naturalnego związków chemicznych. 10 plakatów zawierających hasła i infografiki dedykowanych całej akcji zaprojektowała Martyna Wędzicka-Obuchowicz, jedna z czołowych polskich graficzek.