Anglia ma do zieleni stosunek niemal rodzinny: dziko zarośnięte tajemnicze ogrody, woskowane kurtki, kalosze na wycieraczce. Nic dziwnego, że kiedy jesienią robi się ponuro, kolor ten wydaje się tam czymś tak oczywistym, jak herbata o piątej. Kate Middleton wyniosła go z ogrodu na salony i dała mu najbardziej reprezentacyjną formę, jaka istnieje: dopasowany, zielony żakiet.
Kate nie stroni od kolorów: pastele i szlachetne odcienie klejnotów wracają u niej przez cały rok. Jesienią paleta robi się jednak spokojniejsza – pojawiają się czekoladowe brązy i butelkowe zielenie, czyli barwy mokrych liści i kamiennych murów. Zielony żakiet pasuje do nich idealnie, bo działa niemal jak neutralny odcień – tylko z charakterem. Nie zlewa się z tłem, a dopasowany krój z wyraźnymi klapami nadaje stylizacji struktury.
Zielone żakiety księżnej to już cała kolekcja
Najstarszy, Smythe Duchess Blazer w odcieniu army green, jest w jej szafie od 2016 roku. Kate włożyła go na wizytę na Cyprze w 2018 roku i na wideorozmowę w lutym 2021 roku. W listopadzie 2020 roku zadebiutował żakiet Massimo Dutti z wełnianej flaneli, w którym księżna pojawiła się w nagraniu o ankiecie „Five Big Questions”. Wrzesień 2025 roku przyniósł zielony tweed od Ralph Lauren, wybrany na wizytę w Muzeum Historii Naturalnej, oraz oliwkową, zamszową kurtkę w wojskowym stylu od ME+EM, w której Kate spotkała się z Melanią Trump. Kolor ten sam, a efekt za każdym razem inny, bo zieleń inaczej zachowuje się w tweedzie, inaczej we flaneli, a jeszcze inaczej w zamszu.
Katarzyna, księżna Walii, odwiedza niedawno odnowione ogrody Muzeum Historii Naturalnej, gdzie Ich Królewskie Wysokości spotkają się z dziećmi i młodzieżą uczestniczącą w programach edukacyjnych poświęconych przyrodzie i wspieraniu różnorodności biologicznej na obszarach miejskich w Londynie, w Wielkiej Brytanii, 4 września 2025 r. (Fot. Wiktor Szymanowicz/Future Publishing via Getty Images)
Zielony żakiet działa lepiej niż beż
Zieleń zachowuje się jak neutralny kolor z charakterem. Z czernią dogaduje się bez problemu, bieli nadaje ciepła, a paski dostają od niej porządną ramę. Widać to w formule, do której Kate wraca bardzo chętnie: delikatnie taliowany żakiet i zwiewna plisowana spódnica. Taki duet jest na tyle swobodny, że nie przytłacza na sportowych trybunach, i na tyle poukładany, że nie ośmiesza podczas oficjalnych obowiązków. Dlatego prosty zestaw nabiera z nim królewskiego sznytu bez żadnych fikuśnych dodatków.
Katarzyna, księżna Walii, odwiedza reprezentację Walii podczas Igrzysk Wspólnoty Narodów w Glasgow 2026 w hotelu Yotel 1 sierpnia 2026 r. w Glasgow w Szkocji. (Fot. Max Mumby/Indigo/Getty Images)
Jeden żakiet od Ralph Lauren wystarczył, by zwykły zestaw nabrał królewskiego sznytu
Najlepszy dowód to model Camden, dwurzędowy kaszmirowy żakiet z ostrymi klapami w kolorze Dark Racing Green. (Opisywany odcień zniknął ze sprzedaży, zanim Kate pokazała go publicznie). Księżna włożyła go latem na Igrzyska Wspólnoty Narodów w Glasgow. Pod spodem miała kamizelkę w marynarskie paski od La Ligne, a do tego białą plisowaną spódnicę. Zestaw, który bez zielonej warstwy wierzchniej byłby sympatycznym kompletem w paski i bieli, dzięki niej wyglądał na przemyślany od pierwszego do ostatniego guzika.
(Fot. James Glossop - WPA Pool/Getty Images)
Kilka tygodni później, 29 września, Kate wybrała się z mężem na stadion drużyny rugby Leeds Rhinos; ten sam zielony żakiet założyła wtedy do ciemnych szerokich spodni i czarnej koszuli. Zieleń była tam jedynym kolorem w całej stylizacji i w zupełności wystarczyła: dobry żakiet nie potrzebuje fajerwerków dookoła, wystarczy mu spokojne tło.