Chcemy być lubiani i szanowani – do tego dążymy i tego oczekujemy od kontaktów z bliższymi czy dalszymi znajomymi. Ale zaskarbić sobie czyjąś sympatię nie jest wcale tak łatwo, zwłaszcza gdy ego góruje u nas nad rozwagą i empatią w relacjach. Jak rozwijać u siebie te dwie cechy tak, aby ludzie w naszym towarzystwie czuli się rozumiani i doceniani – ale jednocześnie nie weszli nam na głowę?
Wiele możemy się w tej kwestii nauczyć od osób inteligentnych emocjonalnie, które umieją świetnie balansować pomiędzy okazywaniem innym troski i zrozumienia a zdobywaniem ich szacunku. Utrzymanie zdrowych proporcji w tych dwóch obszarach jest kluczowe, ponieważ bycie zbyt miłym może skutkować wykorzystywaniem nas; z kolei skłonność do dominacji i niewrażliwość na potrzeby innych utrudni nam zyskanie ich sympatii.
Poznaj zdania, które świadczą o wysokiej inteligencji emocjonalnej w kontaktach z innymi i spróbuj częściej stosować je w praktyce. Z czasem na pewno zauważysz, że dzięki nim twoje relacje są mniej napięte i bardziej harmonijne, a ludzie zaczynają darzyć cię większą sympatią, zaufaniem i szacunkiem.
Zapamiętaj to zdanie, bo jest doskonałym przykładem tego, jak w spokojny i inteligentny sposób można zdusić w zarodku potencjalny konflikt.
Wszelkie awantury biorą się z tego, że w ferworze kłótni tracimy z oczu czyjś punkt widzenia i za wszelką cenę chcemy przeforsować swój. Zamiast dążyć do ustalenia źródła problemu i jego rozwiązania, usilnie próbujemy dowieść, że to my mamy rację, a nie druga strona. Zdanie „Chcę cię zrozumieć” pozwala nam zatrzymać się i wsłuchać się w potrzeby naszego rozmówcy. Zamiast skupiać się tylko na ataku i obronie, pozwalamy sobie na poznanie jego racji i odniesienie się do nich. Nie oznacza to rzecz jasna, że musimy się z nim zgodzić – to raczej próba racjonalnej oceny, jakie są jego oczekiwania, czego oczekujemy my i w jaki sposób możemy te dwie odmienne punkty widzenia pogodzić. Taka postawa rozładowuje napięcie i umożliwia konstruktywny dialog, zamiast przerzucania się oskarżeniami.
Wielu ludzi popełnia błąd myśląc, że gdy znajomy czy przyjaciel przychodzi do nas z jakimś problemem, musimy zaproponować mu rozwiązanie. Ale gdy wyliczamy mu możliwe opcje działania, staje się poirytowany. To dlatego, że najczęściej ludzie chcą po prostu wyrzucić z siebie ciężar, który leży im na sercu i zostać wysłuchani. Sam fakt, że z kimś mogą podzielić się troskami, daje im ogromną ulgę.
Osoby z wysoką inteligencją emocjonalną doskonale to rozumieją, dlatego nie rzucają się od razu na pomoc, gdy ktoś zwierza im się z kłopotów. Wiedzą, że w takim momencie najważniejsze jest bycie obok, a słowa „Jestem przy tobie” w zupełności wystarczą, żeby komuś ulżyć.
Gdy kłócimy się z kimś z powodu pojawiających się problemów, najbardziej inteligentną emocjonalnie strategią jest propozycja współpracy. Wykonując taki ruch pokazujemy, że nie zostawiamy drugiej osoby samej z trudnościami, ale też nie odbieramy jej sprawczości. To ważna różnica, ponieważ nawet najlepsza rada może zostać odebrana jako próba przejęcia kontroli, jeśli nie uwzględnia potrzeb i perspektywy rozmówcy.
Taka postawa sprzyja też budowaniu zaufania. Pokazuje, że traktujemy drugą osobę jak partnera, którego zdanie i doświadczenia mają znaczenie. W relacjach opartych na wzajemnym szacunku nie chodzi przecież o to, by jedna strona zawsze wiedziała, co robić, lecz by obie mogły liczyć na siebie w trudnych momentach.
Miarą czyjejś inteligencji emocjonalnej jest także to, na ile potrafi cieszyć się z sukcesów innych i nie traktować ich jak zagrożenia dla poczucia własnej wartości. Może się wydawać, że to nic trudnego, ale w praktyce cudze osiągnięcia bywają dla nas źródłem zazdrości. Jak na ironię, wiele przyjaźni kończy się nie w momencie, gdy jedna ze stron potrzebuje pomocy, lecz wtedy gdy zaczyna przerastać swojego przyjaciela.
Osoba o ugruntowanym poczuciu własnej wartości i inteligencji emocjonalnej, potrafi cieszyć się szczęściem innych – i tym zdobywa ich głęboką sympatię oraz zaufanie. W końcu wszyscy lubimy przebywać z ludźmi, przy których możemy swobodnie dzielić się dobrymi wiadomościami, bez obawy, że spotkamy się z uszczypliwością, rywalizacją czy lekceważeniem. Szczera radość z sukcesów innych sprawia, że czują się oni akceptowani i doceniani.
Te trzy słowa także warto dorzucić do repertuaru zdań, które pomagają budować serdeczne, przyjazne relacje. Wielu ludzi nie potrafi bowiem docenić, jak wielką wartość wnoszą do ich życia inni ludzie, a ich obecność biorą za pewnik.
Mówiąc „Doceniam twoją obecność” wyróżniasz się na ich tle – pokazujesz, że zauważasz drugą osobę i że jej wsparcie jest dla ciebie czymś wyjątkowym, a nie oczywistym. Dzięki takim słowom druga strona może poczuć się ważna, potrzebna i dowartościowana. Ludzie, choć o tym nie mówią, w rzeczywistości bardzo tego potrzebują. Możesz być tą osobą, która w końcu powie im komplement, na który czekali od dawna – i dzięki czemu z pewnością podbijesz ich serce.
Inteligentna emocjonalnie komunikacja to nie jest tylko rozpoznawanie stanów emocjonalnych innych osób. To także świadomość własnych granic i dbanie o to, by nikt ich nie przekraczał. Bo żeby inni mieli do nas szacunek, w pierwszej kolejności musimy mieć szacunek do siebie i go egzekwować.
Dlatego osoby inteligentne emocjonalnie nie dają się zdominować tylko po to, by zadowolić innych. Kiedy ktoś narusza ich granice, potrafią to w stanowczy, a przy tym spokojny sposób zakomunikować. Zdanie „Możemy rozmawiać, ale nie w tym tonie” świetnie się do tego nadaje, ponieważ jasno daje do zrozumienia, czego nie akceptujemy, bez niepotrzebnego zaostrzania konfliktu. Mówiąc to nie oceniamy całej osoby ani nie próbujemy jej upokorzyć. Odnosimy się do konkretnego zachowania i pokazujemy, że rozmowa jest możliwa, ale pod warunkiem wzajemnego szacunku. Dodanie „Wrócimy do tematu, gdy emocje opadną” daje obu stronom przestrzeń na uspokojenie się i odzyskanie zdolności do rzeczowej rozmowy.
To kolejne warte zapamiętania zdanie, które znakomicie służy do obrony własnych granic. Może być potrzebne wtedy, gdy ktoś uporczywie wypytuje nas o prywatne sprawy, wywiera presję, byśmy zmienili zdanie, komentuje nasze wybory albo zakłada, że zawsze będziemy dostępni i gotowi do pomocy. Osoby inteligentne emocjonalnie wiedzą, że w takich sytuacjach nie musimy wdawać się w długie wyjaśnienia ani przekonywać drugiej osoby, że nasze potrzeby są wystarczająco ważne. Wystarczy krótki i rzeczowy komunikat: „Nie chcę, abyś robił XYZ. Oczekuję, że uszanujesz moje granice”. Jeśli mamy do czynienia z rozmówcą dojrzałym emocjonalnie, powinien respektować naszą prośbę.
Jednak nawet gdy trafimy na osobę upartą i konfliktową, która nie będzie chciała odpuścić, nie mamy obowiązku jej ustępować. Empatia nie oznacza, że mamy brać odpowiedzialność za cudze samopoczucie kosztem własnego komfortu. Możemy rozumieć, dlaczego ktoś jest rozczarowany naszą odmową, a jednocześnie podtrzymywać swoją decyzję – bo zdrowe relacje dają przestrzeń zarówno na bliskość, jak i na odrębność bez przekraczania cudzych granic.