1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Ma 20 lat i głos, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Sienna Spiro podbija świat

Ma 20 lat i głos, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Sienna Spiro podbija świat

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Sienna Spiro (Fot. Rebecca Sapp/Getty Images for The Recording Academy)
Sienna Spiro (Fot. Rebecca Sapp/Getty Images for The Recording Academy)
Ma zaledwie 20 lat, a jej głos przywodzi na myśl największe wokalistki poprzednich dekad. Sienna Spiro szturmem zdobywa listy przebojów, a jej debiutancki album „Visitor” zbiera znakomite recenzje i zachwyca słuchaczy. Młoda Brytyjka inspiruje się twórczością Franka Sinatry i estetyką lat 60., ale konsekwentnie szuka własnej drogi. Jej sukces to jednak nie tylko zasługa wyjątkowego talentu. Wpływ na jej karierę miały również trudne doświadczenia.

Spis treści:

  1. Głos jak z innej epoki. Inspirują ją Frank Sinatra i Twiggy
  2. Sienna Spiro o sławie i presji. „Bycie dwudziestolatką jest trudne”

Sienna Spiro – kim jest? Tak zaczęła się jej kariera

Sienna Spiro pochodzi z Wielkiej Brytanii. Urodziła się 28 września 2005 roku w Londynie w żydowskiej rodzinie. Jej ojciec, Glenn Spiro, jest jubilerem, którego klientami byli między innymi Jay-Z, Beyoncé, Gwyneth Paltrow i księżna Kate. Jej matka, Arabella, angażuje się w działalność organizacji charytatywnej Tikva UK, która zajmuje się bezdomnymi, porzuconymi oraz maltretowanymi dziećmi pochodzenia żydowskiego, głównie z Odessy i innych regionów Ukrainy. Sienna ma również rodzeństwo, w tym starszą siostrę Talię, która mocno wspiera ją w rozwijaniu kariery.

Pierwsze piosenki zaczęła pisać w wieku zaledwie dziesięciu lat. Inspirowali ją między innymi Frank Sinatra, Etta James, ale także hip-hop z początku lat 2000. Uczęszczała do szkoły artystycznej East London Arts & Music, którą opuściła w wieku 16 lat, by w pełni poświęcić się karierze. Okres dorastania nie był jednak dla niej łatwy. Sienna była nękana przez rówieśników, a muzyka stała się dla niej odskocznią od trudnych przeżyć. Być może dlatego dziś tak mocno podkreśla, że nie chce podporządkowywać swojej twórczości oczekiwaniom innych ani uzależniać poczucia własnej wartości od popularności. Artystka ma również zdiagnozowane ADHD.

– Jestem osobą neuroatypową i myślę, że ma to ogromny wpływ na moją skłonność do obsesyjnego skupiania się na pewnych rzeczach i analizowania ich w kółko. Kiedy coś czuję, potrafię spędzać godziny, dni, tygodnie, a nawet lata, próbując zrozumieć, dlaczego tak się czuję – opowiadała w rozmowie z „Variety”.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp
Fot. mat. prasowe Universal Music Polska Fot. mat. prasowe Universal Music Polska

Szerszą uwagę zwróciła na siebie jako nastolatka, gdy opublikowała w TikToku nagranie, na którym wykonuje piosenkę „Break My Heart Again” z repertuaru Finneasa, brata Billie Eilish. Filmik przyciągnął zainteresowanie menedżerów i przedstawicieli wytwórni. Wkrótce podpisała kontrakt z Capitol Records, a jej kariera zaczęła nabierać tempa. Przełomem okazał się utwór „Die on This Hill”. Piosenka dotarła do pierwszej dwudziestki amerykańskiej listy Billboard Hot 100 i pierwszej dziesiątki brytyjskiego zestawienia najpopularniejszych singli. Kolejnym sukcesem było „Great Expectation”, które w 2026 roku dotarło na szczyt brytyjskiej listy przebojów. Spiro została tym samym najmłodszą brytyjską artystką solową od 12 lat, która osiągnęła taki wynik.

3 lipca 2026 roku ukazał się jej debiutancki album studyjny pt. „Visitor”. Płyta zadebiutowała w pierwszej dziesiątce amerykańskiego zestawienia Billboard 200 i na drugim miejscu brytyjskiej listy najlepiej sprzedających się albumów. We wrześniu zdobyła statuetkę MTV VMA 2026 dla najlepszej nowej artystki, a dziś coraz częściej wymienia się ją wśród faworytek do nominacji w tej samej kategorii na przyszłorocznych Grammy. W październiku artystka rozpoczęła trasę koncertową. Występy wyprzedały się jeszcze przed premierą krążka. W tym roku można ją było usłyszeć również w utworze „Material Lover”, nagranym na ścieżkę dźwiękową filmu „Diabeł ubiera się u Prady 2”.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Głos jak z innej epoki. Inspirują ją Frank Sinatra i Twiggy

Jednym z największych atutów Sienny Spiro jest głęboki, pełen emocji głos. Charakterystyczna chrypka Sienny ma jednak także swoją ciemną stronę. Artystka ma guzki na strunach głosowych, a jak opowiadała w rozmowie z „Variety”, przez niemal rok była prawie niema. Problemy z głosem okazały się dla niej trudnym doświadczeniem. Dziś traktuje jego wyjątkową barwę jako atut, choć nie ukrywa, że wiąże się ona również z ograniczeniami.

– To koszmar! Są jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem. Uwielbiam barwę, jaką nadają mojemu głosowi, a czasami sprawiają, że nie mogę zaśpiewać czegoś w określony sposób – zdradziła.

Fot. mat. prasowe Universal Music Polska Fot. mat. prasowe Universal Music Polska

Wokalistkę często porównuje się do Adele i Amy Winehouse, ale ona sama chętnie sięga po znacznie starsze inspiracje. Szczególne miejsce w jej sercu zajmuje Frank Sinatra. Artystka przyznała nawet, że jednym z powodów, dla których zdecydowała się podpisać kontrakt z Capitol Records, była możliwość umieszczenia logo tej wytwórni na swoich płytach winylowych, tak jak na wydawnictwach legendarnego wokalisty. Nie chodzi jednak wyłącznie o nostalgię. Spiro fascynuje sposób, w jaki przed laty wykonawcy potrafili budować napięcie bez nieustannego popisywania się głosem.

– Czasami powściągliwość i śpiewanie ciszej są najpotężniejszymi rzeczami, jakie można zrobić – przyznała.

Jej muzyczne fascynacje znajdują odzwierciedlenie również w wyglądzie. Charakterystyczna fryzura w stylu lat 60., wyrazista kreska na powiekach i krótkie sukienki przywodzą na myśl estetykę swingującego Londynu. Jedną z jej inspiracji jest Twiggy, brytyjska ikona mody i urody. Jak przyznała artystka, przez lata zmagała się z kompleksami dotyczącymi własnego wyglądu. Przez długi czas wybierała obszerne ubrania, ponieważ nie chciała, by inni komentowali jej ciało. Dopiero z czasem zaczęła eksperymentować ze stylem, który pozwolił jej poczuć się pewniej. – Kiedy po raz pierwszy zrobiłam sobie tę fryzurę, poczułam się jak bardziej wyrazista wersja samej siebie – wspominała w jednym z wywiadów.

Sienna Spiro o sławie i presji. „Bycie dwudziestolatką jest trudne”

Za dojrzałym brzmieniem Sienny Spiro kryje się młoda kobieta, która dopiero uczy się funkcjonować w świecie show-biznesu. Sama przyznaje, że tempo kariery bywa przytłaczające. Praca z producentami znacznie starszymi od niej, podejmowanie ważnych decyzji zawodowych i konieczność zachowania równowagi między pracą a zwyczajnym życiem nie zawsze są łatwe.

– Bycie dwudziestolatką jest po prostu trudne – przyznała.

Zwraca też uwagę na paradoks swojej sytuacji. Z jednej strony branża docenia młodość, ale jednocześnie wymaga od młodych artystów dojrzałości i odpowiedzialności. Spiro nie chce również, by sukces stał się ważniejszy od samej muzyki. W wywiadzie dla „Billboardu” opowiadała, że w pewnym momencie zaczęła śpiewać, oczekując przede wszystkim reakcji publiczności, zamiast skupiać się na emocjach, które chciała przekazać. – Pomyślałam wtedy, że jeśli będę tak robić dalej, to nie dam rady – przyznała.

Fot. mat. prasowe Universal Music Polska Fot. mat. prasowe Universal Music Polska

Dziś zależy jej przede wszystkim na rozwijaniu warsztatu i pisaniu piosenek, które pozostaną z odbiorcami na dłużej. Marzy między innymi o występie w Royal Albert Hall z orkiestrą, nagraniu piosenki do filmu o Jamesie Bondzie i skomponowaniu muzyki filmowej. Jednym z jej największych marzeń jest otwarcie własnego klubu jazzowego, który byłby przestrzenią dla muzyków różnych pokoleń. Sama chce jednak przypominać, że w muzyce wciąż najważniejsze są emocje, a nie pogoń za kolejnym sukcesem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE