1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Francuzki nie czekają na weekend, żeby cieszyć się życiem. Mają 5 codziennych nawyków, które warto od nich przejąć

Francuzki nie czekają na weekend, żeby cieszyć się życiem. Mają 5 codziennych nawyków, które warto od nich przejąć

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Catherine Falls Commercial/Getty Images)
(Fot. Catherine Falls Commercial/Getty Images)
Francuzki mają croissanty, sery i bagietki, ale ich przepis na dobre życie wcale nie zaczyna się w kuchni. Chodzi raczej o sztukę czerpania przyjemności z codzienności, nawet gdy za oknem pada, a lista obowiązków nie ma końca. Oto 5 nawyków, które warto przejąć od mieszkanek Francji.

Spis treści:

  1. 1. Po prostu uważnie zanurz się w codzienności
  2. 2. Pamiętaj, że na przyjemność nie musisz zasłużyć
  3. 3. Liczby nie mają znaczenia: jakość jest ważniejsza od ilości
  4. 4. Czas nie jest twoim wrogiem, więc go tak nie traktuj
  5. 5. Nie musisz być perfekcyjna. Bądź ciekawa świata

Na czym więc te francuskie sekrety przyjemnego życia polegają? Napisali o tym w swojej książce „Pardon Our French” Alex Durand i Tom Carles. Panowie są, co nie zaskakuje, Francuzami i tworzą treści poświęcone m.in. stylowi życia właśnie w kraju nad Sekwaną. W czym, ich zdaniem, tkwi francuski patent na szczęście? Oto 5 czynników, które się na niego składają.

1. Po prostu uważnie zanurz się w codzienności

Czyli co konkretnie warto zrobić? Przestać czekać i zacząć żyć tu i teraz. Tak często czekamy: na urlop, na kolejne święta, na weekend, na nową pracę, nowy związek. A przecież większość życia toczy się pomiędzy tymi „wielkimi” wydarzeniami. Autorzy książki wspominają swoje dzieciństwo. Ich babcie i dziadkowie żyli na wsi, codziennie przebywali wśród natury, jedli zdrowe rzeczy, jednak ani przez chwilę nie pomyśleli: „Ale jesteśmy eko”. Po prostu czerpali radość z tego, co każdego dnia działo się wokół nich. Nie musisz mieć wiejskiej posiadłości, by doświadczyć czegoś takiego. Otwieranie okna po nocy każdego ranka, spacer po bułki, zatrzymanie się przy muzyku grającym na ulicy – skupienie się na tych „małych” rzeczach szybko przywraca do rzeczywistości, pozwala się skupić na własnym życiu, na tym, co tu i teraz. A to „tu i teraz” nie musi być spektakularne, by nieść za sobą przyjemność.

2. Pamiętaj, że na przyjemność nie musisz zasłużyć

A skoro o przyjemności mowa – autorzy „Pardon Our French” nie uważają, by na kawałek ulubionego ciasta trzeba było sobie zasłużyć wcześniejszym treningiem czy że jedyną okazją do sięgnięcia po ulubioną zastawę miałyby być wizyty szczególnych gości raz do roku. Niemal całe życie mija nam na „zwykłych dniach”, więc dlaczego pozwalać sobie na przyjemność tylko wtedy, gdy dzieje się coś „wielkiego”? Z takim podejściem odejmujesz sobie szansę na przyjemność przez większość czasu. Nie każdy dzień musi przynosić zmiany, sama też nie musisz się zmieniać każdego dnia. Zazwyczaj wystarczy cieszyć się tym, co jest właśnie teraz.

3. Liczby nie mają znaczenia: jakość jest ważniejsza od ilości

Francja przez wieki wypracowała sobie znaną i dobrą markę, przynajmniej jeśli chodzi o produkty tam wytwarzane. Wino najwyższej jakości, podobnie z jedzeniem czy ubraniami. Tych ostatnich wcale nie trzeba mieć w szafie dużo, wystarczy elegancka podstawa, która umożliwia tworzenie różnych outfitów.

Podobne podejście autorzy omawianej książki proponują zastosować w odniesieniu do ludzi. Tom usłyszał kiedyś od swojego ojca zdanie: „W przyszłości będziesz miał najwyżej 5 przyjaciół i to wystarczy”. Jako ucznia go to dziwiło, w końcu w szkole kolegów i koleżanek mamy niemało, ale w dorosłości pięcioro przyjaciół może dawać ogromne wsparcie. Co więcej, z większą liczbą osób siłą rzeczy łatwiej próbować zbudować głębszą relację. Francuzi przypominają o tym zwłaszcza w kontekście lajków, obserwacji, które tak bardzo się dzisiaj liczą w social mediach.

4. Czas nie jest twoim wrogiem, więc go tak nie traktuj

I niekoniecznie chodzi tu o czas w kontekście własnego wieku, starzenia się. Raczej o życie w ciągłym pośpiechu. Durand i Carles często pracują w USA i podkreślają, że po każdym pobycie w Stanach stają się bardziej niecierpliwi. Tam wszystko trzeba robić szybko: pracować, przemieszczać się, nawet kelner w restauracji popędza, że pora zwolnić stolik. We Francji na wszystko jest czas: na zjedzenie w spokoju posiłku, na zastanowienie się przed ważną zawodową decyzją. I wcale nie chodzi o zasadę: „nie rób nic”, „nie pracuj”, a raczej o taką: „nie czyń z bycia wiecznie zmęczoną swojego stylu życia”.

5. Nie musisz być perfekcyjna. Bądź ciekawa świata

Autorzy „Pardon Our French” wspominają, że od dziecka uczono ich kwestionować wszystko. W szkole zdobycie maksymalnej liczby punktów za nawet niemal doskonały esej jest prawie niemożliwe. Bo przyjmuje się, że zawsze może być lepiej i... nie ma w tym nic złego. Ciekawość i chęć poznawania nowych rzeczy to wcale nie pierwszy stopień do piekła. Dlatego nie ma nic złego w zapytaniu np. kogoś młodszego o to, jak coś działa, uczeniu się codziennie 5 nowych słów w języku obcym, poproszeniu kogoś o opowiedzenie swojego doświadczenia w danej sprawie. Nie po to, by stać się w czymś perfekcyjną, ale raczej dla radości z możliwości powiedzenia: „Nie mam o tym pojęcia, opowiedz mi!”.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Michael Kovnat, 5 French Habits That Make Ordinary Days Better, bookoftheday.com [dostęp 14.10.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE