1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Dlaczego w językach nordyckich nie ma słowa „proszę”? Eksperci wyjaśniają fenomen tamtejszej uprzejmości

Dlaczego w językach nordyckich nie ma słowa „proszę”? Eksperci wyjaśniają fenomen tamtejszej uprzejmości

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Fot. Martin Sylvest Andersen/Getty Images
Fot. Martin Sylvest Andersen/Getty Images
W Danii, Szwecji, Norwegii, Islandii i Finlandii próżno szukać słowa, które pełniłoby dokładnie taką samą funkcję jak polskie „proszę”. Nie znaczy to, że mieszkańcy tych krajów są mniej uprzejmi. Jak tłumaczą eksperci, za różnicami językowymi stoją także odmienne zwyczaje i podejście do relacji międzyludzkich.

Spis treści:

  1. Dlaczego w językach nordyckich nie ma słowa „proszę”?
  2. Uprzejmość po skandynawsku. Dlaczego równość jest tak ważna?
  3. Dobre maniery w krajach nordyckich. Czy można być zbyt uprzejmym?

Zamawiając kawę czy drożdżówkę w zagranicznej kawiarni, zwykle staramy się pamiętać o podstawowych zwrotach grzecznościowych. „Dzień dobry”, „proszę” i „dziękuję” to dla wielu z nas oczywiste elementy codziennej rozmowy. W krajach nordyckich sprawa wygląda jednak nieco inaczej. W językach duńskim, szwedzkim, norweskim, islandzkim i fińskim nie ma jednego słowa, które byłoby używane tak jak polskie „proszę”. Skąd ta różnica? Czy mieszkańcy Północy są po prostu bardziej bezpośredni? A może uprzejmość rozumieją nieco inaczej niż my?

Dlaczego w językach nordyckich nie ma słowa „proszę”?

Jak wyjaśnia dr James Puchowski, językoznawca związany z Nynorsk Kultursentrum, czyli norweskim muzeum kultury pisanej, szukanie dosłownego odpowiednika słowa „proszę” niekoniecznie ma sens. W językach nordyckich uprzejmość wyraża się bowiem na różne sposoby. W Danii, zamawiając coś w kawiarni czy piekarni, można powiedzieć „må jeg bede om”, co oznacza mniej więcej „czy mogę prosić o…?”. W Szwecji często wystarczy dodać słowo „tack”, czyli „dziękuję”. W Norwegii znaczenie może mieć nawet sama intonacja, a także uśmiech.

Istnieją oczywiście słowa, które można przetłumaczyć jako „proszę”. Szwedzkie „snälla” pojawia się jednak często wtedy, gdy ktoś o coś błaga lub usilnie prosi. Norweskie „vennligst” spotyka się przede wszystkim w formalnych komunikatach, poleceniach i instrukcjach. Żadne z nich nie jest więc uniwersalnym odpowiednikiem polskiego „proszę”, którego używamy na co dzień. Znaczenie ma również sposób, w jaki mieszkańcy tego regionu podchodzą do rozmowy. Daniela Hummelgren, nauczycielka języka duńskiego, zwraca uwagę na charakterystyczną dla Duńczyków bezpośredniość.

– Ceni się tutaj efektywność, a komunikacja jest na ogół bezpośrednia – mówi ekspertka.

Rozbudowane formuły grzecznościowe mogą więc brzmieć nienaturalnie, zwłaszcza gdy nie wnoszą niczego do rozmowy. To, co w jednym kraju uchodzi za przejaw dobrego wychowania, w innym może być odbierane jako zbędne komplikowanie prostej sprawy.

Uprzejmość po skandynawsku. Dlaczego równość jest tak ważna?

Zdaniem Puchowskiego różnice w sposobie mówienia wiążą się również z tym, jak w krajach nordyckich postrzega się relacje między ludźmi. Duże znaczenie ma tam egalitaryzm, czyli przekonanie, że wszyscy powinni być traktowani na równi. Widać to choćby w sposobie zwracania się do innych. Formalne określenia odpowiadające polskim „pan” i „pani” w wielu codziennych sytuacjach wyszły z użycia. Nie trzeba tak mocno podkreślać dystansu między rozmówcami ani zaznaczać ich pozycji społecznej.

Puchowski przywołuje w tym kontekście tak zwane prawo Jante (Janteloven), czyli skandynawską zasadę kulturową, zgodnie z którą nikt nie powinien uważać się za kogoś lepszego czy ważniejszego od pozostałych. W takim podejściu nie chodzi o to, by nie okazywać szacunku, lecz by nie budować niepotrzebnej hierarchii w codziennych kontaktach. Uprzejmość nie musi zatem oznaczać szczególnego dystansu ani używania określonych słów. Może wynikać ze sposobu, w jaki formułujemy prośbę, z tonu głosu czy z tego, jak traktujemy drugą osobę.

– Język to coś więcej niż słowa. Liczy się również to, w jaki sposób przedstawiamy daną myśl – podkreśla Puchowski.

To ważna wskazówka także dla osób odwiedzających kraje nordyckie. Nie zawsze da się przełożyć zwyczaje językowe jeden do jednego. Nawet jeśli dwa języki mają podobne słowa, nie muszą one pełnić identycznej funkcji w rozmowie. Podobne normy społeczne można dostrzec również w Finlandii, choć język fiński nie jest spokrewniony z duńskim, szwedzkim, norweskim ani islandzkim.

Czytaj także: Dugnadsånd, czyli norweski sposób na szczęście. To jest lepsze niż hygge!

Dobre maniery w krajach nordyckich. Czy można być zbyt uprzejmym?

Osoby przyzwyczajone do częstego używania słowa „proszę” mogą mieć wrażenie, że bez niego ich wypowiedź zabrzmi niegrzecznie. Hummelgren radzi jednak, by zamiast kurczowo trzymać się znanych formuł, przyglądać się temu, jak zachowują się ludzie wokół nas. – Trzeba wyczuć poziom uprzejmości obowiązujący w danym miejscu – mówi. Warto zwrócić uwagę na to, jak mieszkańcy zwracają się do sprzedawców, kelnerów czy nieznajomych. Nawet bez znajomości języka można wiele wywnioskować z tonu głosu, gestów i sposobu prowadzenia rozmowy.

W Szwecji dobrym rozwiązaniem może być dodanie do prośby słowa „tack”. Podobne formy funkcjonują w całym regionie: po duńsku mówi się „tak”, po norwesku i islandzku „takk”, a po fińsku „kiitos”. W szwedzkim użycie „tack” wiąże się nie tylko z wdzięcznością, lecz także z ideą wzajemności i równego traktowania.

Co ciekawe, przesadna uprzejmość może czasem wywołać zdziwienie. Hummelgren zauważa, że wysłanie podziękowania po rozmowie kwalifikacyjnej, co jest standardem w wielu krajach, mogłoby zostać odebrane jako przesada, a nawet wzbudzić podejrzenie, że nadawca liczy na jakąś przysługę. Nie ma więc powodu, by martwić się, że zamówienie kawy bez słowa „proszę” zostanie uznane za poważne faux pas. W krajach nordyckich nikt nie powinien robić z tego problemu.

Artykuł opracowany na podstawie: Laura Hall, „Why is there no word for please in the Nordic languages?”, bbc.com [dostęp: 14.10.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE