Patrycja Fijalkowska - Oznaki, że teściowa cię nie lubi. Psychoterapeutka podaje 7 wrogich zachowań
00:00
08:44
Zastanawiasz się, czy teściowa cię nie lubi, czy po prostu trudno wam znaleźć wspólny język? Odpowiedź nie zawsze jest oczywista, zwłaszcza gdy przy innych wszystko wygląda poprawnie. Psychoterapeutka Tricia Johnson wskazuje najczęstsze sygnały wrogości, na które warto zwrócić szczególną uwagę.
Nawet jeśli teściowa jest miła i nie jesteś w stanie złapać jej na „gorącym uczynku”, jest jeden sygnał, na który warto zwrócić uwagę. Chodzi o to, jak czujesz się w jej obecności.
Osoba, która na jakimś poziomie cię nie lubi, choćby nie chciała tego okazać, będzie w pewnych momentach emanować antypatią. Twoja świadomość lub podświadomość wychwyci to w jej tonie głosu, gestykulacji, mimice, spojrzeniu.
Taki sposób zachowania bywa nawet bardziej wyczerpujący niż otwarta niechęć. Możesz mieć wrażenie, że wolałabyś wprost usłyszeć zdanie w stylu „Jeszcze mało wiesz o życiu” czy „Ja lepiej wiem, czego on potrzebuje”, niż „grać w grę”.
Regularny kontakt z taką osobą będzie wpływał na twoje samopoczucie i samoocenę. Z jednej strony wiesz, że coś jest nie tak, z drugiej nie jesteś do końca pewna, więc zaczynasz zastanawiać się, czy to z tobą jest coś nie tak. Coraz częściej wątpisz w swoją ocenę sytuacji i codzienne wybory, starasz się też unikać teściowej, bo po każdym spotkaniu z nią przynajmniej przez kilka godzin czujesz się nieswojo.
To zachowanie jest już zdecydowanie bardziej oczywiste, jednak wciąż może pozostać niezauważone przez innych, w tym twojego męża.
Rozmawia z synem tak, jakby ciebie nie było. Zadaje mu pytania dotyczące was obojga, choć siedzisz obok i często najlepiej znasz odpowiedź.
Nie reaguje, gdy próbujesz włączyć się do rozmowy. Nie odpowiada na twoje pytania, zmienia temat albo odnosi się dopiero wtedy, gdy podobną uwagę wypowie ktoś inny.
Na dodatek pomija cię przy rodzinnych ustaleniach. Informacje o spotkaniach czy planach przekazuje wyłącznie swojemu dziecku, nawet jeśli dotyczą również ciebie.
Zdarza się, że antypatia teściowej wynika z jej zazdrości. Szczególnie gdy brakuje jej dojrzałości i inteligencji emocjonalnej, widzi w tobie rywalkę, a nie bliską osobę, z którą mogłaby zbudować dobrą relację.
Kiedy dzielisz się dobrą wiadomością, ona od razu opowiada o swoim, oczywiście jeszcze większym sukcesie. Zamiast cieszyć się razem z tobą, kieruje uwagę na siebie.
Gdy trudno jej przyćmić jakieś twoje osiągnięcie, próbuje je umniejszyć. Tłumaczy je szczęściem, pomocą innych, łatwością zadania, niewielką konkurencją, przypadkiem… W ostateczności może udawać, że nie zrobiło na niej żadnego wrażenia.
Najbardziej denerwujące bywa jednak, gdy porównuje was w najbardziej banalnych kwestiach. Lepszy obiad, bardziej uporządkowany dom, większa oszczędność przy zakupach spożywczych – codzienność zamienia się w konkurs.
Przypadkowo słyszysz, że wszystkie jej sąsiadki wiedzą, że masz za sobą rozwód. Ciocia na rodzinnym obiedzie zaczepia cię, żeby wyrazić współczucie z powodu konfliktu w pracy, o którym wiedzieli tylko twój mąż i ona. Kuzynka z humorem gratuluje ci, że pierwszy raz w życiu zrobiłaś pierogi ruskie, na które przepis wcisnęła ci właśnie teściowa.
Bez pytania o zgodę opowiada innym o twoich sprawach. Na dodatek przedstawia wszystkie sytuacje niesprawiedliwie i jednostronnie. Pomija okoliczności, ważne „szczegóły” oraz oczywiście twoją wersję wydarzeń i intencje.
O tym, co powiedziała, dowiadujesz się dopiero wtedy, gdy inni zdążyli już wyrobić sobie opinię. Nie miałaś szansy niczego wyjaśnić, a teraz musisz prostować opowieści o nawet najbardziej nieistotnych sprawach.
Z czasem zaczynasz uważać na każde słowo, bo nie wiesz, komu i w jakiej wersji zostanie przekazane. Nawet przy pozornie niewinnym pytaniu zastanawiasz się, ile możesz powiedzieć.
Wszystkie pochwały „przyprawia” gorzką uwagą czy poradą. Obiad jest smaczny, ale ciężkostrawny. Mieszkanie posprzątane, ale na ramach obrazów zalega kurz. Prezent jej się podoba, ale bardzo przepłaciłaś.
Udziela ci nieproszonych rad, które sugerują twoją niekompetencję. Nie pyta, czy potrzebujesz wskazówki, tylko wyjaśnia, jak „powinno się” wykonywać daną czynność.
Traktuje swoje przyzwyczajenia i preferencje jak jedyny słuszny standard. Gdy wyjątkowo się postarasz i zdołasz mu sprostać, nagle zmienia kryteria. Potrafi znaleźć powód do krytyki nawet w tym, co zrobiłaś dokładnie według jej wskazówek.
Niestety czasem wpadasz w pułapkę zabiegania o jej aprobatę. Przed jej wizytą nadmiernie się przygotowujesz, a po niej analizujesz krytyczne komentarze. Dopiero za kilka dni udaje ci się otrząsnąć.
Nie musi powiedzieć nawet słowa, abyś poczuła się nieswojo. Ciężko wzdycha, odpowiada oschle, marszczy brwi, przewraca oczami, a potem zapewnia, że wszystko jest w porządku. Przez to zostawia cię z poczuciem, że sama „musisz” odgadnąć, co właściwie się wydarzyło – a to, powiedzmy sobie szczerze, prawdziwa tortura.
Przemyca przykre uwagi w żartach i „komplementach”. Usłyszysz od niej zdania w stylu: „Jak na ciebie, całkiem niezły obiad”, „Wreszcie masz w domu porządek” czy „Ładna sukienka, od razu wyglądasz szczuplej”.
Gdy reagujesz, odpowiada, że nie masz poczucia humoru lub jesteś przewrażliwiona. Zamiast odnieść się do przykrego komentarza, skupia się na twojej reakcji, co jest klasycznym przejawem toksycznego unieważniania emocji.
Triangulacja to najbardziej bezczelne i destabilizujące zachowanie z tej listy. Polega na wciąganiu trzeciej osoby w konflikt, który powinien zostać wyjaśniony bezpośrednio między dwiema stronami.
Zamiast porozmawiać z tobą, teściowa zwraca się do swojego syna. Twój partner ma przekazywać jej pretensje, tłumaczyć jej zachowanie lub nakłaniać cię do ustępstw.
Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy każde z was słyszy od niej inną wersję wydarzeń. Zaczynacie się kłócić, nie wiedząc, że wasze przekonania opierają się na sprzecznych informacjach.
Teściowa może też zacząć próbować budować porozumienie z synem przeciwko tobie. Zachęca go do utrzymywania tajemnic albo sugeruje, że pewne sprawy powinni ustalać między sobą, bez twojego udziału. Stopniowo zostajesz odsunięta od decyzji, które dotyczą również ciebie.
W końcu spór o konkretną sytuację zamienia się w próbę lojalności małżeńskiej. Partner czuje presję, aby opowiedzieć się po jednej ze stron – matki albo partnerki.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Tricia Johnson, „Toxic Mother-in-Laws: 12 Signs & How to Deal With One”, choosingtherapy.com [dostęp 13.10.2026].