Wszyscy mamy emocje i każdemu z nas zdarza się dać im ponieść. Osoby dojrzałe emocjonalnie potrafią jednak lepiej je rozpoznawać, regulować i wyrażać, także podczas konfliktu. Z kolei ci, których cechuje emocjonalna niedojrzałość, mogą reagować krzykiem, przyjmować postawę obronną, atakować albo zupełnie wycofywać się z rozmowy. Jak więc rozmawiać z nimi, kiedy emocje biorą górę? Psycholog Sal Raichbach wskazuje jedno zdanie, które może pomóc zatrzymać eskalację i postawić jasną granicę.
Dr Sal Raichbach jest psychologiem i ekspertem w dziedzinie zdrowia behawioralnego. Doskonale więc wie, że czasem – rozmawiając z osobą niedojrzałą emocjonalnie – sami zaczynamy się coraz bardziej denerwować, odczuwać dyskomfort i mieć trudności z regulowaniem własnych emocji. Dlatego jeśli znajdziesz się w podobnej sytuacji, a druga osoba krzyczy, atakuje słownie lub przyjmuje postawę obronną, psycholog radzi powiedzieć:
„Widzę, że bardzo cię to zdenerwowało. Chcę o tym dalej rozmawiać, ale oczekuję, że będziemy rozmawiać z szacunkiem, bez obrażania i krzyku”.
Dlaczego to dobre rozwiązanie? Przede wszystkim nie oznacza zakończenia rozmowy, lecz chęć jej kontynuowania. Pozwala więc dążyć do wyjaśnienia konfliktu, zamiast wycofywać się w chwili, gdy emocje biorą górę i odkładać problem na później.
Co więcej, jak zaznacza Raichbach, to zdanie komunikuje jednocześnie dwie rzeczy. Rozmówca dostaje sygnał: nie odrzucam cię i chcę z tobą rozmawiać. Jednocześnie jasno stawia granicę: chcę kontynuować tę rozmowę, ale nie w atmosferze krzyku czy słownych ataków.
– Uznanie emocji drugiej osoby usuwa jeden z głównych powodów eskalacji konfliktu: potrzebę udowodnienia, że ma prawo czuć to, co czuje. Kiedy słyszymy: „Widzę, że bardzo cię to poruszyło”, nie musimy już tak mocno bronić swoich emocji. Pojawia się przestrzeń, by wrócić do sedna rozmowy.
Psycholog podkreśla również, że w czasie kłótni rzadko reagujemy w ten sposób. Zwykle próbujemy przedstawić własną wersję wydarzeń, tłumaczymy swoje zachowanie albo prosimy drugą osobę, by się uspokoiła. Tymczasem uznanie czyichś uczuć nie oznacza przyznania tej osobie racji.
Dlatego ważna jest też druga część komunikatu, która stawia granicę. Możemy uznać emocje rozmówcy, a jednocześnie nie zgadzać się na krzyk czy obrażanie. Zdaniem psychologa właśnie połączenie tych dwóch rzeczy – uznania emocji i jasnego postawienia granic – pomaga wygasić konflikt.
Sal Raichbach wskazał również 4 zdania, których, rozmawiając z kimś niedojrzałym emocjonalnie, należy unikać. Nie tylko będą nieskuteczne w osiągnięciu porozumienia, ale jeszcze bardziej eskalują konflikt.
1. „Przesadzasz” – tego nie chciałby usłyszeć nikt, ponieważ to zdanie wyraża całkowity brak uznania dla czyichś emocji. A u osoby, która i tak ma problem z ich regulowaniem, może wywołać szczególnie intensywną reakcję.
2. „Uspokój się” – jeśli ktoś już i tak czuje się niezrozumiany, ustawianie go w roli źródła problemu, niczego nie ułatwi.
3. „Jesteś zbyt delikatna/-y” – określenie czyjejś reakcji jako przejawu nadwrażliwości może wywołać wstyd lub przyjęcie postawy obronnej. Poza tym taka ocena w żaden sposób nie odnosi się do sytuacji, tylko stanowi – no właśnie – subiektywną ocenę.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Sophie Hirsh, Psychologist Says This Phrase Can Instantly Shut Down Someone’s Emotionally Immature Behavior, parade.com [dostęp 24.09.2026].