Krytyka naszego wyglądu może być uzasadniona, jeśli wyraźnie o nią poprosiliśmy. W przeciwnym razie nie jest to taktowne zachowanie. Ktoś, kto negatywnie wypowiada się o naszej wadze, kolorze włosów, stanie cery czy ubiorze, to impertynent, który zwykle ma tylko jeden cel: zrobić nam przykrość i upokorzyć nas. Jak mu odpowiedzieć, żeby zrozumiał swój błąd i przestał się nas czepiać?
„Przytyłaś?”, „Wolałam cię w starej fryzurze”, „Ta sukienka cię pogrubia” – każda z tych opinii to w istocie wyraz czyjegoś arogancji i złośliwości. Najwyższa pora, by każdy to zrozumiał i nie usprawiedliwiał osób, które bez pytania komentują nasz wygląd. Nie są to wypowiedzi, które powinniśmy obracać w żart albo zbywać uśmiechem, bo w ten sposób ich sprawca czuje się bezkarny i wydaje mu się, że krytyka czyjegoś wyglądu jest czymś normalnym. Nie jest.
Często jednak wydaje nam się inaczej, także dlatego, że złośliwcy lubią zasłaniać się troską o nas albo szczerością. „Ale ja mówię to dla twojego dobra!”, „Po prostu jestem szczera, mam cię okłamywać?” – możesz usłyszeć od krytykanta. Nie daj się zwieść jego tłumaczeniom. Nawet jeśli ktokolwiek uzna, że jego uwagi są słuszne albo kieruje się troską, nie zmienia to faktu, że nieproszona krytyka wyglądu zawsze jest naruszeniem zasad savoir-vivre, czyli dobrego wychowania. A już w szczególności, jeśli dotyczy wagi, sylwetki, wieku, cery czy innych cech fizycznych, na które osoba krytykowana nie zawsze ma wpływ.
Wygląd jest sprawą osobistą. Nikt nie ma obowiązku tłumaczyć się ze swojej wagi, ubioru, fryzury czy zmian zachodzących w jego ciele.
Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest uprzejme i dyskretne zwrócenie komuś uwagi, że np. rozmazał mu się makijaż, ma metkę wystającą z ubrania czy coś utknęło mu między zębami. Wówczas taka taktowna uwaga leży w interesie osoby, której problem dotyczy.
W innym przypadku krytyka wyglądu jest czystą złośliwością i próbą upokorzenia cię – nawet jeśli jej sprawca nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Jak na nią reagować?
Oto 3 praktyczne sformułowania, które warto mieć w zanadrzu na wypadek czyjejś krytyki. Dzięki nim w spokojny, kulturalny, a zarazem stanowczy sposób zaznaczysz swoje granice i zakomunikujesz drugiej stronie, że nie życzysz sobie od niej podobnych komentarzy.
Kiedy ktoś komentuje naszą wagę, ubiór czy fryzurę, często zakłada, że ma prawo do oceniania naszego wyglądu. Powyższe pytanie podważa właśnie to założenie. Jest to metoda odpierania ataku zwana techniką lustra: „odbijamy” czyjąś uszczypliwość poprzez zwrócenie uwagi, że jest ona nieproszona i niepotrzebna. Tym samym to my zawstydzamy osobę krytykującą, a nie ona nas.
Ważne jest jednak, aby po zadaniu pytania nie dać się wciągnąć w dyskusję. Jeśli w odpowiedzi usłyszymy zdanie typu „Bo mi zależy na twoim dobru” albo „Bo chcę być z tobą szczery, co w tym złego?”, możesz sięgnąć po jedno ze sformułowań poniżej i definitywnie zamknąć temat.
Ta reakcja jest najlepszym wyjściem w sytuacji, gdy ktoś próbuje usprawiedliwić swoje złośliwe komentarze rzekomą troską albo szczerością. Krótko i dosadnie komunikuje ona, że choć każdy ma prawo do posiadania opinii – to my także mamy prawo do tego, by jej nie wysłuchiwać.
Taka odpowiedź zgrabnie i z klasą zamyka temat, bo nie obraża i nie prowokuje drugiej strony. Jednocześnie wyraźnie zaznacza naszą granicę oraz jasno daje do zrozumienia, że będziemy jej bronić, gdy ktoś próbuje ją naruszyć. To najlepszy przykład asertywnej postawy.
Ta odpowiedź posiada najlepsze cechy poprzedniej, a przy tym daje naszemu krytykantowi krótką lekcję dobrego wychowania. Użyj jej, jeśli chcesz zawstydzić złośliwca i unaocznić mu, dlaczego jego wypowiedzi są nie na miejscu.
Po tych słowach raczej nie będzie wdawać się w tłumaczenia ani kontratakować, bo odwołujesz się do uniwersalnych zasad dobrego wychowania, które obowiązują wszystkich bez wyjątku. Pokazujesz się jako osoba, która je zna i która dba o komfort innych – w przeciwieństwie do swojego rozmówcy. Istnieje spora szansa, że po tym krótkim, acz dosadnym pouczeniu, dostrzeże swój nietakt i od tej pory będzie powstrzymywał się od krytycznych uwag. Nie tylko w odniesieniu do ciebie, ale i do innych ludzi.