Nie czekał, aż życie stanie się łatwiejsze, żeby mówić o radości, odwadze i nadziei. Ksiądz Jan Kaczkowski wiedział, że codzienność potrafi boleć, plany nie zawsze idą po naszej myśli, a czasu mamy mniej, niż chcielibyśmy wierzyć. Tym bardziej zachęcał więc, by nie odkładać szczęścia na później, nie tkwić w sytuacjach, które odbierają nam siły, i nie zapominać o tym, co naprawdę ważne. Oto 15 cytatów ks. Kaczkowskiego, które warto mieć w pamięci.
Jan Kaczkowski urodził się 19 lipca 1977 roku w Gdyni, a dorastał w Sopocie. Był księdzem, doktorem nauk teologicznych i bioetykiem, a szczególnie ważna była dla niego pomoc osobom chorym i umierającym. Współtworzył Puckie Hospicjum Domowe, a później zaangażował się w powstanie stacjonarnego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, którego został dyrektorem. Był uważny także na tych, którzy czuli się odrzuceni lub niedostrzegani. Potrafił rozmawiać z nimi bez dystansu i moralizowania, za to z poczuciem humoru i szacunkiem.
Sam również mierzył się z poważnymi problemami zdrowotnymi: od urodzenia miał niedowład lewej strony ciała i dużą wadę wzroku. W 2010 roku zdiagnozowano u niego nowotwór nerki, a w 2012 roku – glejaka wielopostaciowego. Choć zachęcał do czerpania radości z życia, nie udawał, że choroba jest darem, ani nie przekonywał, że wystarczy pozytywne myślenie, by oswoić cierpienie. O strachu, przemijaniu i śmierci mówił wprost, nie rezygnując przy tym z nadziei. Zmarł 28 marca 2016 roku, mając zaledwie 38 lat.
Jego słowa wciąż jednak skłaniają do zatrzymania się w codziennym biegu, spojrzenia na siebie z większą życzliwością i odważniejszego podejmowania decyzji. Przypominają o sile bliskości, znaczeniu drobnych gestów i tym, że nawet w trudnych momentach możemy znaleźć w sobie przestrzeń na dobro.
Czytaj także: „Jan nie udawał nigdy kogoś, kto zna odpowiedzi na wszystkie pytania”. Fragment wywiadu rzeki z Patrykiem Galewskim, „synkiem” księdza Kaczkowskiego
- „Zamiast ciągle na coś czekać – zacznij żyć, właśnie dziś. Jest o wiele później niż ci się wydaje”.
- „Nie martw się przez cały dzień. Wyznacz sobie na to godzinę, a potem ciesz się życiem”.
- „Czas. To jest coś najcenniejszego, co możemy dać drugiemu człowiekowi”.
- „Nie trzeba być katolikiem, żeby być dobrym człowiekiem”.
- „Można się z drugim spierać, kłócić, nawet wkurzać na niego, ale nie wolno nim pogardzać”.
- „Uprzejmość wobec drugiego człowieka popłaca. Potraktowanie kogoś po chamsku odbija się czkawką”.
- „Nie rozliczajmy innych, rozliczajmy siebie”.
- „Wszystko utrudnia to, że jesteśmy mistrzami świata w oszukiwaniu własnego sumienia”.
- „Nie po to dostaliśmy wolność, żeby nam zaszkodziła. Nie bójmy się z niej korzystać, ale róbmy to odpowiedzialnie”.
- „Jeżeli będziemy mieć silny mięsień dobroci i bliskości, to choćby przyszła największa tragedia, nie rozpadniemy się na tysiące kawałków jak kryształ. Ocalejemy dzięki temu, że będziemy mieli w naszej rodzinie, czy wśród przyjaciół wyćwiczony mechanizm rzucania się sobie w ramiona”.
- „Nie bójcie się ryczeć, bo płacz jest bardzo męski. Krwotok trzeba hamować, a łzy niech popłyną”.
- „Byłoby efekciarskie i banalne, gdybym stwierdził, że jestem wdzięczny za chorobę. Bo nie jestem. Ale jestem za to wszystko, co przed nią i podczas niej się zadziało”.
- „Tego, na co do końca nie mamy wpływu, nie musimy rozumieć. Dajmy sobie czas. Musimy być cierpliwi. Wsłuchiwać się w swoje życie. I dawać sobie szansę”.
- „Dajmy sobie szansę. Umówmy się na coś z naszym życiem, przecież jesteśmy sprawczy. Zmieńmy to, co nas uwiera. Spełnijmy marzenie. Zróbmy to, na co nam wcześniej nie starczało odwagi”.
- „Powtarzam jak mantrę: w sprawach zasadniczych – jedność, w drugorzędnych – wolność, a nad wszystkim – miłosierdzie”.