1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Dwóch Wokulskich w jednym filmie? Dorociński i Schuchardt zagrali w tym kasowym przeboju na długo przed nowymi „Lalkami”

Dwóch Wokulskich w jednym filmie? Dorociński i Schuchardt zagrali w tym kasowym przeboju na długo przed nowymi „Lalkami”

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Pamiętacie jak Wokulscy zamiast za Izabelą Łęcką uganiali się za bandytami? Dokładnie tak: Marcin Dorociński i Tomasz Schuchardt spotkali się wcześniej na planie filmu Władysława Pasikowskiego z 2020 r. Dorociński, czyli filmowy Stanisław, zagrał w nim komisarza Witkowskiego, a Schuchardt, serialowa wersja postaci z powieści Prusa – policjanta Cegielskiego. Pamiętacie o jaki tytuł chodzi?

Polskę opanowała ostatnio istna „Lalkomania”. Na Netflixie wciąż dużą popularnością cieszy się serialowa wariacja na temat prozy Bolesława Prusa, natomiast kina wręcz pękają w szwach od widzów pragnących zobaczyć filmową adaptację legendarnego dzieła. Obie produkcje mają swoich wielbicieli i przeciwników, jednak w jednej kwestii zgodni są niemalże wszyscy: oba tytuły stoją wybitnym aktorstwem, którego w serialu dostarczyli nam Sandra Drzymalska i Tomasz Schuchardt, a w filmie – Kamila Urzędowska i Marcin Dorociński. Co więcej, nowe ekranizacje „Lalki” sprawiły również, że widzowie zaczęli szukać również innych tytułów z udziałem aktorów. Wtedy okazało się, że dwóch Wokulskich zagrało kilka lat temu w jednym filmie. Mowa oczywiście o „Psach 3: W imię zasad” w reżyserii Władysława Pasikowskiego, gdzie Dorociński zagrał komisarza Witkowskiego, a Tomasz Schuchardt – policjanta Cegielskiego, pseudonim „Cegła”.

Czytaj także: „Lalka” kontra „Lalka”. Jedna powieść Prusa, dwa zupełnie różne pomysły na jej interpretację

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Dwaj Wokulscy spotkali się na planie filmu Pasikowskiego. Mało kto pamięta te role Dorocińskiego i Schuchardta

W trzeciej części kultowego filmu Franz Maurer (Bogusław Linda) po latach odsiadki wychodzi z więzienia i wkracza w nową Polskę, w której nic nie jest już takie, jak kiedyś. Kto i co czeka na człowieka, który przez ostatnie ćwierć wieku… nie robił nic? Jak odnajdzie się w nowych realiach i świecie, w którym dawne zasady i lojalność przestały obowiązywać? Tego dowiemy się, gdy los ponownie połączy Franza i „Nowego” (Cezary Pazura). W filmie, oprócz Dorocińskiego i Schuchardta, wystąpili również Jan Frycz, Sebastian Fabijański, Arkadiusz Jakubik, Eryk Lubos, Edward Linde-Lubaszenko i Mirosław Baka.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

Film jest zatem mocny aktorsko, ale to nie jedyny aspekt produkcji, który robi wrażenie. „Psy 3: W imię zasad” to bowiem niespodziewanie udany powrót do korzeni i kino, które potrafi przykuć do fotela. Władysław Pasikowski ponownie zabiera nas do świata ludzi, którzy niegdyś byli na szczycie, a dziś muszą odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości. Jest zatem mrocznie, bezkompromisowo i z odpowiednią dawką nostalgii. I chociaż do surowego klimatu pierwszych części z lat 90. brakuje wiele, twórcy dobrze odrobili lekcję z historii serii. Liczne nawiązania, sporo ukrytych smaczków i cięte dialogi sprawiają więc, że fani „Psów” (1992) i „Psów 2” (1994) będą naprawdę usatysfakcjonowani.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Na uwagę zasługują również trzymająca w napięciu akcja, ciekawa intryga, dobrze poprowadzone wątki poboczne i drugoplanowe postacie, w tym m.in. Dorocińskiego i Schuchardta, które nie giną w cieniu głównych bohaterów. Całość napędza natomiast znakomita muzyka Michała Lorenca, a sprawna realizacja i kilka naprawdę mocnych scen nadają filmowi rozmachu rodem z amerykańskiego kina sensacyjnego. Owszem, fabuła miejscami traci rytm, a sentyment bywa tu równie ważny jak sama opowieść. Pasikowski nie próbuje jednak na siłę budować nowej legendy ani kopiować dawnej formuły. Zamiast tego przypomina, za co widzowie pokochali ten świat, i proponuje jego współczesną odsłonę.

Efekt? Solidny, angażujący sensacyjniak, który być może nie dorównuje kultowym poprzednikom, ale broni się znakomitym aktorstwem, oldschoolowym klimatem i energią. To zatem udana kontynuacja, godne zamknięcie trylogii i sentymentalne pożegnanie Bogusława Lindy z kultową rolą Franza Maurera. Jeśli macie więc ochotę pooglądać dwóch Wokulskich w akcji, tak naprawdę od seansu dzieli was jedynie kilka kliknięć. „Psy 3: W imię zasad” znajdziecie bowiem na platformach Player, Megogo i TV Smart.

⋯

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE