1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. To mit, że aby odpocząć, trzeba wziąć wolne. Jest coś, co może odbierać ci energię nawet wtedy, gdy nic nie robisz

To mit, że aby odpocząć, trzeba wziąć wolne. Jest coś, co może odbierać ci energię nawet wtedy, gdy nic nie robisz

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Nie chce ci się iść do pracy po urlopie? No cóż, tak bywa. Gorzej, gdy po kilku dniach od powrotu czujesz to samo zmęczenie co przed wyjazdem. To prawdopodobnie dlatego, że nawet na wakacjach nosisz maskę, jak psychoterapia somatyczna opisuje mechanizmy obrony przed silnymi emocjami. Dobra wiadomość jest taka, że ze zdejmowania maski nie musisz robić wielkiego „halo” – możesz to zrobić tu i teraz.

Spis treści:

  1. Dlaczego nawet na urlopie nie potrafimy odpocząć?
  2. Maska, niższe ja i rdzeń. Co zabiera nam energię?
  3. Oddech, ciało i emocje. Jak wrócić do kontaktu ze sobą?

Tekst pochodzi z magazynu „Sens” 08/2026.

To mit, że aby odpocząć, trzeba wyjechać. To mit, że nie można odpoczywać w codzienności. Zacznij teraz, dokładnie teraz. Pozwól, by przy kolejnym wdechu ramiona delikatnie uniosły się do góry. Potem wypuszczaj powietrze o sekundę dłużej niż zazwyczaj, opuść ramiona. I już! Zachowuj świadomość, że ciało oddycha.

A teraz wyobraź sobie, że w twoim wnętrzu skrywa się autentyczne centrum, czyli prawda o tym, jaki jesteś, jaki chcesz być i na co się nie godzisz. Jeśli tylko możesz, to na chwilę zamknij oczy i oddychaj spokojnie, odrobinę wydłużając oddech, i wyobraź sobie własne, autentyczne centrum, którego nie musisz nikomu pokazywać. Postaraj się poczuć, gdzie jest w ciele i jaki ma kolor.

Kiedy otworzysz oczy, żeby czytać dalej, nie opuszczaj swego ciała. To możliwe, gdy zachowasz świadomość, że umysł jest częścią, ale nie całością. Płynie w tobie krew (a jak się w nią wsłuchasz, na przykład ciemną, cichą nocą lub wkładając stopery do uszu, dotrą do ciebie dźwięki podobne do szumu rzeki), serce bije, płuca oddychają, a umysł czyta. Wyobraź sobie, że gdy teraz czytasz – twoje autentyczne centrum odpoczywa, i to bez względu na to, czy potrafisz je rozpoznać. Możesz spróbować jeszcze raz przymknąć powieki i skierować uwagę do wnętrza ciała, gdzieś tam jest to twoje autentyczne centrum i ma swój kolor.

Dlaczego nawet na urlopie nie potrafimy odpocząć?

John Pierrakos, psychiatra i psychoterapeuta, który wspólnie z Alexandrem Lowenem zainicjował Analizę Bioenergetyczną, a następnie stworzył inną metodę psychoterapii zorientowanej na ciało – Core Energetics – opisywał osobowość jako trzy warstwy. Zewnętrzną jest maska, czyli twarz, którą pokazujemy światu. Maska stworzona jest z wyobrażeń o tym, jacy mamy być, z adaptacji, kompromisów oraz przeróżnych strategii przetrwania, w większości powstałych w dzieciństwie.

Pod nią mieszka tak zwane niższe ja, zbudowane ze stłumionego bólu, gniewu i lęku. Czasami przebijają się one przez maskę, jednak zazwyczaj przeżywane są w samotności. Najgłębsza warstwa to rdzeń (core), który jest źródłem autentycznej energii, radości i woli życia.

Pierrakos oparł swój model leczenia i pomagania ludziom na tej prawdzie, że każdy z nas ma w sobie autentyczną wolę życia. Niekiedy jednak jest ona tak bardzo ukryta pod bólem i licznymi maskami, że tracimy do niej dostęp.

Maska przypomina precyzyjnie rozbudowywane mechanizmy obronne, które pomagają unikać bólu, gniewu i lęku lub je tłumić. Często jest ona wyidealizowaną wersją nas samych, czyli tym, co według naszych wyobrażeń zasługuje na miłość, uznanie, szacunek, podziw, spokój.

Maska pozwala osiągać różne cele, takie jak imponowanie innym, jednak – uprzedza Pierrakos – tłumi żywotność i sprężystość centrum życia.

Bardzo rozbudowana maska zabiera dużo energii życiowej, bo ciężko udawać, że wszystko porządku, oraz grać uprzejmych lub spokojnych, gdy w środku wszystko w nas płacze albo krzyczy. Ta energia bierze się z naszego rdzenia. Gdy przywykliśmy przeznaczać ją na noszenie, dopasowywanie i poprawianie kolejnych masek, brakuje jej, by naprawdę odpocząć, zregenerować się, bo prawdziwy odpoczynek wypływa właśnie z kontaktu z naszym centrum. Jak tam dotrzeć?

Maska, niższe ja i rdzeń. Co zabiera nam energię?

Zacznij raz jeszcze od oddechu. I sprawdź, czy twój umysł nie umniejsza roli oddechu – przecież tak dobrze znasz wszystkie te oddechowe ćwiczenia. Ale czy masz świadomość, że twoje ciało powtarza te ćwiczenia 24 godziny na dobę, przez okrągły rok?

„Sam wyraz psychika – tudzież jego nowoczesne pochodne, jak psychologia, psychiatria czy psychoterapia – wywodzi się ze starogreckiego słowa psyche, które oznaczało nie tylko duszę czy umysł, lecz także oddech oraz podmuch wiatru. Ten grecki rzeczownik zaś pochodził od czasownika psychein, co znaczyło oddychać lub wiać. Równocześnie inne starogreckie słowo o znaczeniu »powietrze, wiatr i dech«, czyli wyraz pneuma, od którego pochodzi nasz przymiotnik »pneumatyczny«, oznaczało także zasadę witalną, którą nazywamy duchem” – czytamy w książce Davida Abrama „W zaklęciu zmysłów. Percepcja i język w świecie więcej niż ludzkim”.

Nie tylko oddychasz, ale jesteś istotą oddychaną. Obie te formy wskazują na niezwykły pomost od twego wnętrza do zewnętrznego świata, w którym wieje wiatr. Od płuc przez usta po korony drzew. Możesz kształtować długość i tempo oddechu – i możesz zasnąć, a oddech pozostanie. To przejście do autentycznego centrum, relaksu; i często pierwszy krok, by pozwolić ciału zatrzymać się.

Chroniczne zmęczenie albo brak umiejętności odpoczywania, podobnie jak choroba (zarówno ta fizyczna, jak i psychiczna), w ujęciu Core Energetics oznacza blokadę energii podchodzącej z naszego centrum. W takich sytuacjach maska mogła okazać się zbyt ciężka, a ukryte pod nią cierpienie zbyt rozległe. Praca psychoterapeutyczna będzie polegała na uwolnieniu zablokowanej energii oraz rozpoznaniu, w jaki sposób ucieka ona z naszego centrum. Innymi słowy, jakie zachowania, gesty, relacje, czyli jakie maski nie są już nam potrzebne. To pocieszająca wizja – nie musisz uczyć się czegoś nowego, tylko dotrzeć do tego, co jest głęboko ukryte w każdym z nas, i jest autentycznie żywe, nawet wtedy, gdy zdajemy się być tylko cierpieniem.

Inny mit to przekonanie, że odpoczynek to przerwa od życia. Można zrobić przerwę od pracy, codzienności, znanego krajobrazu, jednak prawdziwy odpoczynek wynika z kontaktu ze źródłem życia.

Może zresztą wydarzać się również w trakcie spotkania, pracy – nie ma w tym żadnej sprzeczności. Dbaj tylko, by pozostawać w kontakcie z ciałem. Dzięki temu rozpoznasz, czy kontynuować określone spotkanie, określoną pracę, określoną relację, czy może jednak są one przyczyną życiowego zmęczenia.

Oddech, ciało i emocje. Jak wrócić do kontaktu ze sobą?

Pośpieszny, nieświadomy oddech to często znak lęku przed byciem autentycznym, znak życia cudzym życiem, cudzymi snami.

„Gorączkowe i niemal szaleńcze tempo współczesnego życia jest w mojej opinii wyraźnym sygnałem lęku, który żywimy wobec bycia i wobec życia. Dopóki ten strach istnieje w nieświadomości człowieka, będzie on biegł szybciej i robił więcej – po to tylko, żeby nie poczuć swojego strachu” – pisze Alexander Lowen w „Bioenergetyce”.

To nie znaczy, że wyjazd na urlop nie ma sensu! Ma. Jeśli jednak również na urlopie nie potrafimy zdjąć maski lub masek, będziemy wciąż tracić energię na to, by dobrze zaprezentować się na basenie czy kolacji, rozmyślać, co wypada, a czego nie wolno. Innymi słowy, odcięcie od swego autentycznego centrum nie pomaga w odpoczywaniu. Pomaga za to zasada wzajemności – im bardziej otwieramy się na wyrażanie własnej prawdy, tym bardziej ożywiamy siebie i potrafimy odpocząć.

Można zacząć od spokojnego oddechu, w którym wybrzmi pytanie: kto jest za maską? By uczynić to doświadczenie żywym i połączyć się z autentyczną życiową siłą, pójdź na spacer, poczuj na twarzy wiatr, tego starego ducha. I wtedy wraz z wydechem dołącz do wiatru, pozwól, by wybrzmiało pytanie: kto jest za maską? Odpowiedź może przyjść powoli, z każdym głębokim, spokojnym wdechem. Jednak to nie zawsze wystarczy. Niekiedy trzeba poprosić o specjalistyczną pomoc – w takiej sytuacji poza sprawdzeniem, czy to etyczna, profesjonalna osoba, warto także poczuć swoim ciałem, czy jest to dobra osoba. W towarzystwie dobra i autentyczności ciało ma naturalną tendencję, by się rozluźniać.

Zacznij zatem tu i teraz: poczuj ciałem i odpocznij.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE