1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Jan Borysewicz miał starszego brata. Jego tragiczna śmierć na zawsze zmieniła życie muzyka

Jan Borysewicz miał starszego brata. Jego tragiczna śmierć na zawsze zmieniła życie muzyka

Dodaj w Google
Dodaj w Google
Jan Borysewicz (Fot. Witold Kuliński / Forum0
Jan Borysewicz (Fot. Witold Kuliński / Forum0
Jan Borysewicz od ponad pięciu dekad jest jedną z najważniejszych postaci polskiego rocka. Jako gitarzysta Lady Pank wystąpił na setkach scen, a jego charakterystyczne brzmienie zna kilka pokoleń słuchaczy. Za historią muzyka, którego życie przez lata kojarzyło się z rock'n'rollowym temperamentem, kryje się jednak także bardzo trudna historia rodzinna. Jedną z najważniejszych osób w jego życiu był starszy brat Andrzej. To on nauczył Jana grać na gitarze. Jego tragiczna śmierć stała się dla przyszłego muzyka jednym z najbardziej bolesnych doświadczeń.

Spis treści:

  1. Jan Borysewicz o starszym bracie: „To był wtedy mój jedyny przyjaciel”
  2. Jan Borysewicz miał 13 lat, gdy jego matka ciężko zachorowała
  3. Brat Jana Borysewicza miał 20 lat, gdy odebrał sobie życie
  4. Jan Borysewicz zobaczył zdjęcia z miejsca śmierci brata
  5. Jan Borysewicz rozmawiał z bratem dzień przed jego śmiercią
  6. Jan Borysewicz stracił brata, matkę i ojca
  7. Śmierć brata na zawsze zmieniła Jana Borysewicza

Jan Borysewicz o starszym bracie: „To był wtedy mój jedyny przyjaciel”

Jan Borysewicz urodził się we Wrocławiu i dorastał na Sępolnie. Ma starszą o trzy lata siostrę Halinę, miał także starszego o dwa lata brata Andrzeja. O wyjątkowej więzi z bratem opowiedział Marcinowi Prokopowi w rozmowie, która znalazła się w książce „Jan Borysewicz. Mniej obcy”. Dziennikarz zapytał muzyka, czy Andrzej był dla niego ważną postacią. – Najważniejszą. To był wtedy mój jedyny przyjaciel – odpowiedział Borysewicz.

Andrzej nie był jednak tylko ukochanym starszym bratem. Odegrał również ogromną rolę w muzycznej drodze Jana. To właśnie on nauczył go grać na gitarze. Początkowo przyszły lider Lady Pank interesował się zresztą innym instrumentem. Jego ojciec grał na perkusji w zespole jazzowym, dlatego Jan również zaczął od pałek. Szybko odkrył jednak, że znacznie bardziej fascynuje go gitara i rock'n'roll.

– Brat nauczył mnie grać „Dom wschodzącego słońca”, zaledwie parę akordów – wspominał.

W tamtych czasach zdobycie gitary nie było proste. Borysewicz wspominał, że udało mu się „dorwać gdzieś jakieś pudło”. Z instrumentem chodził później po Sępolnie i podpatrywał, jak grają inni. To właśnie w ten sposób, obserwując napotkanych muzyków, rozwijał swoje umiejętności.

Jan Borysewicz miał 13 lat, gdy jego matka ciężko zachorowała

Muzyka była dla młodego Jana nie tylko pasją. Stała się również odskocznią od trudnej sytuacji rodzinnej. Kiedy miał zaledwie 13 lub 14 lat, jego matka zachorowała na stwardnienie rozsiane. Początkowo rodzina nie wiedziała, co się z nią dzieje. Jak wspominał Borysewicz, wszyscy sądzili, że to zwykłe przeziębienie. Z czasem okazało się jednak, że choroba będzie miała ogromny wpływ na życie całej rodziny. – Od tej pory to była choroba całej rodziny. (...) Wtedy też właściwie skończyło się moje dzieciństwo – mówił muzyk.

Borysewicz zajmował się chorą matką, dopóki było to możliwe. Jak wspominał, wykonywał przy niej wszystkie potrzebne czynności.– Robiłem przy niej wszystko – mówił. Z czasem matka trafiła do domu opieki. Wtedy jego siostra wyszła za mąż, a Andrzej odszedł.

Brat Jana Borysewicza miał 20 lat, gdy odebrał sobie życie

Śmierć brata nastąpiła nagle i w dramatycznych okolicznościach. Jan Borysewicz wyjechał wówczas do Warszawy, aby zagrać koncert z zespołem Apokalipsa i Jurkiem Grunwaldem. Planował wrócić następnego dnia. Jeszcze przed wyjazdem widział się z Andrzejem. Brat odprowadził go do tramwaju jadącego na dworzec. Po koncercie Borysewicz wrócił do hotelu i zadzwonił do domu, aby powiedzieć, że niedługo będzie wracał. Telefon odebrała jego mama.

– Andrzej nie żyje. Popełnił samobójstwo – usłyszał.

Andrzej miał zaledwie 20 lat. Szczególnie dramatyczne były okoliczności, w jakich jego śmierć odkryła siostra Jana, Halina. Była wówczas w ciąży. Jak opowiadał Borysewicz, weszła rano do łazienki, a kiedy po około dziesięciu minutach z niej wyszła, Andrzej już nie żył. Następnie poszła do chorej matki i powiedziała jej, co się stało. Dla rodziny był to niewyobrażalny cios.

Jan Borysewicz zobaczył zdjęcia z miejsca śmierci brata

Po powrocie do Wrocławia Borysewicz pojechał na milicję. Tam wydarzyło się coś, co do dziś pozostaje jednym z najbardziej wstrząsających wspomnień muzyka. Podczas przesłuchania jeden z milicjantów miał położyć przed nim zdjęcia wykonane na miejscu tragedii. Jak wspomina Borysewicz, funkcjonariusz zrobił to w sposób, który odebrał jako skrajnie pogardliwy. Reakcja Jana była natychmiastowa.

– Rzuciłem się na niego z pięściami. Nie miał prawa tak się zachować – mówił po latach.

Następnie został przywiązany do krzesła i pobity. To doświadczenie połączyło się w jego pamięci z samą tragedią Andrzeja. W rozmowie z Prokopem Borysewicz nie ukrywał, że do dziś trudno mu wracać do tamtych wydarzeń. Zapytany, czy dowiedział się, dlaczego jego brat odebrał sobie życie, odpowiedział krótko: Wydaje mi się, że przez dziewczynę. Nie chciałbym tego dalej rozgrzebywać.

Jan Borysewicz rozmawiał z bratem dzień przed jego śmiercią

Szczególnie mocno w pamięci Jana pozostało to, że śmierć Andrzeja nastąpiła dokładnie wtedy, gdy on sam był poza domem. Wyjechał przecież tylko na jeden koncert. Jeszcze dzień wcześniej bracia normalnie rozmawiali.

– Myśmy się śmiali, rozmawiali: „Czekam na ciebie, bracie, jutro” – wspominał Borysewicz.

Muzyk przez lata wracał myślami do pytania, czy mógł coś zauważyć. Czy gdyby tego dnia został we Wrocławiu, wydarzyłoby się coś innego? Sam podkreślał jednak, że nie obwiniał się za śmierć brata. – Andrzej był w zajebistym nastroju – powiedział, wspominając ich ostatnie spotkanie. Planowali nawet, że w przyszłości Andrzej będzie jeździł z nim na koncerty.

Jan Borysewicz stracił brata, matkę i ojca

Po śmierci brata Borysewicz niedługo później wyprowadził się z domu, wynajął mieszkanie na Sępolnie i zaczął pracować. Z czasem musiał zmierzyć się z kolejnymi stratami.

– Pochowałem trzy bliskie mi osoby: brata, mamę i potem ojca – mówił Borysewicz.

W rozmowie z Marcinem Prokopem wspomniał również o szczególnym zdarzeniu, które zapamiętał z pogrzebów brata i ojca. W obu przypadkach trumna przechyliła się na bok, kiedy ją niósł. Zapytany, czy odebrał to jako znak, odpowiedział: – Myślę, że tak, ale kto to wie, jaki? Borysewicz przyznał, że jego życie jest pełne podobnych znaków, których nie potrafi jednoznacznie zinterpretować.

Śmierć brata na zawsze zmieniła Jana Borysewicza

Choć od śmierci Andrzeja minęły dziesięciolecia, wspomnienie o nim wciąż wywołuje u Jana Borysewicza silne emocje. To właśnie Andrzej był jego pierwszym muzycznym przewodnikiem, najbliższym przyjacielem i osobą, która nauczyła go pierwszych gitarowych akordów. W późniejszych latach Borysewicz stał się jednym z najważniejszych gitarzystów na polskiej scenie. Występował z Budką Suflera, współpracował z Izabellą Trojanowską, a w 1981 roku założył Lady Pank. Jednak zanim pojawiły się wielkie sceny, sława i kolejne przeboje, był po prostu chłopakiem z wrocławskiego Sępolna, który uczył się grać na gitarze od starszego brata.

Jeśli ty lub ktoś z twojego otoczenia zmaga się z obniżonym nastrojem, silnym kryzysem emocjonalnym lub myślami o odebraniu sobie życia, nie pozostawajcie z tym sami. Warto porozmawiać z bliską osobą i skorzystać z profesjonalnego wsparcia.

  • Telefoniczne Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym: 800 70 22 22 – bezpłatnie, całodobowo.
  • Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych: 116 123 – bezpłatnie, całodobowo.
  • Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży: 116 111 – bezpłatny i całodobowy. Można również skorzystać z czatu.
  • W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia: 112 lub 999.

Pomoc można uzyskać również w Centrach Zdrowia Psychicznego oraz placówkach psychiatrycznych.

Źródła: Jan Borysewicz, Marcin Prokop, „Jan Borysewicz. Mniej obcy - ebook”, virtualo.pl [dostęp: 06.10.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE