„Jolka, Jolka, pamiętasz lato ze snu” – te słowa zna chyba każdy. Piosenka Budki Suflera od ponad 40 lat wraca w radiu i na koncertach, a jej historia wciąż może zaskakiwać. Tytułowa Jolka naprawdę istniała. Marek Dutkiewicz poznał ją nad Bałtykiem latem 1982 roku, a ich romans stał się inspiracją do napisania jednego z największych polskich przebojów.
Latem 1982 roku Marek Dutkiewicz spędzał wakacje w Dębkach. Tam poznał kobietę, którą później w swojej piosence nazwał Jolką. Przyjechała nad morze z synem. Jej mąż pracował wtedy na budowie w Anglii, gdzie zarabiał na samochód. Między Dutkiewiczem a Jolką rozpoczął się romans. Spotykali się nocami, kiedy dziecko spało, a ich znajomość miała pozostać wakacyjną historią.
Po powrocie z wakacji Dutkiewicz zaczął zapisywać wspomnienia z tego czasu. Z nich powstał tekst piosenki. Zanim jednak zdecydował się opisać tę historię, zapytał Jolkę o zgodę. Kobieta się zgodziła. Dlatego wiele szczegółów, które pojawiają się w „Jolce”, wydarzyło się naprawdę. Samochód, nocne podróże, brak benzyny, dziecko śpiące za ścianą czy powroty nad ranem nie były literacką fantazją.
Dutkiewicz po latach mówił, że tekst jest zapisem autentycznych wydarzeń. Był też próbą ucieczki od rzeczywistości początku lat 80., kiedy w Polsce trwał stan wojenny. W tej historii znalazło się więc zarówno wspomnienie romansu, jak i codzienność tamtych czasów.
Na tym jednak historia się nie skończyła. Po kilku latach mąż Jolki wrócił z Anglii i dowiedział się o jej romansie z Dutkiewiczem. Małżeństwo się rozpadło. Doszło również do spotkania między mężczyznami. zDutkiewicz wspominał później, że mąż Jolki był bardzo zdenerwowany. Pracując na budowie w Anglii, dobrze się rozwinął fizycznie, więc – jak żartował autor tekstu – zaciskały mu się pięści. Ostatecznie jednak do rękoczynów nie doszło.
„Kiedy on wrócił, nasza relacja dawno przestała być aktualna. Została pieśń...” – wspominał Dutkiewicz w książce „Piosenka musi posiadać tekst”.
W tym samym czasie powstawała muzyka do piosenki. Romuald Lipko napisał kompozycję w 1982 roku. Inspiracją był dla niego Rod Stewart i jego „Sailing”. Lipko chciał stworzyć utwór o podobnym charakterze, polską wersję nastrojowej rockowej ballady. Początkowo „Jolka” miała szybsze tempo. Dutkiewicz namawiał muzyków, żeby ją zwolnili, dzięki czemu historia mogła wybrzmieć mocniej. W zespole pojawiały się jednak obawy, że piosenka jest zbyt długa i nie spodoba się publiczności. Ostatecznie okazało się, że właśnie jej długość, tempo i rozbudowana historia stały się jednymi z jej największych atutów.
„Jolka, Jolka pamiętasz” została zaśpiewana przez Felicjana Andrzejczaka. To o tyle ciekawe, że piosenka powstała w okresie zmian w składzie Budki Suflera, a dla wielu słuchaczy naturalnym głosem zespołu pozostawał wtedy Krzysztof Cugowski. „Jolkę” próbowali wykonywać różni wokaliści, również Cugowski, ale najlepiej sprawdził się Andrzejczak. Jego charakterystyczny, lekko zachrypnięty i pełen emocji głos stał się częścią brzmienia utworu.
Piosenka po raz pierwszy została wykonana w Warszawie w październiku 1982 roku. Niedługo później trafiła do radiowej „Trójki”. Piotr Kaczkowski początkowo nawet nie podał słuchaczom tytułu ani wykonawcy. Utwór szybko zaczął zdobywać popularność. W listopadzie 1982 roku pojawił się na Liście Przebojów Programu Trzeciego. Po 13 tygodniach dotarł na pierwsze miejsce.
Z czasem „Jolka, Jolka pamiętasz” stała się jednym z najważniejszych utworów w historii Budki Suflera. W 2014 roku, podczas pożegnalnego koncertu zespołu w katowickim Spodku, publiczność wskazała ją jako największy przebój grupy. Piosenka zajęła też ósme miejsce w zestawieniu „Polski Top Wszech Czasów” Programu Trzeciego w 2017 roku.