Ten prawniczy serial podbił serca widzów na całym świecie, zdobył uznanie krytyków, a teraz trafił na Netflixa i błyskawicznie wskoczył na 4. miejsce najchętniej oglądanych odcinkowych produkcji na platformie. Nagrodzona Oscarem Kathy Bates wciela się w nim w 70-letnią błyskotliwą prawniczkę, która potrafi zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych adwokatów i udowadnia, że na wielki powrót i nowy zawodowy rozdział nigdy nie jest za późno.
Główną bohaterką serialu jest 70-letnia Madeline „Matty” Matlock, błyskotliwa prawniczka, która po latach przerwy postanawia wrócić do zawodu. Trafia więc do prestiżowej kancelarii, gdzie ze względu na wiek i aparycję niepozornej starszej pani nikt nie traktuje jej poważnie, co szybko okazuje się jej największym atutem.
(Fot. materiały prasowe)
Na pierwszy rzut oka Matty nie przypomina bowiem typowej gwiazdy sali sądowej. Za tym wizerunkiem kryje się jednak wyjątkowy spryt i doskonałe wyczucie. Matty wykorzystuje więc swoje doświadczenie, spostrzegawczość i inne sprytne taktyki, aby wygrywać kolejne skomplikowane sprawy. Dołącza też do zespołu wpływowej Olympii, która nie boi się trudnych procesów, i współpracuje z młodszymi prawnikami: charyzmatycznym Billym i ambitną Sarą. Z czasem na pierwszy plan wysuwa się jednak tajemnica.
(Fot. materiały prasowe)
„Matlock” nie jest kolejnym serialem prawniczym skupionym wyłącznie na rozprawach i rozwiązywaniu spraw. Pod klasyczną proceduralną formułą kryje się bowiem większa intryga, a widz z odcinka na odcinek odkrywa, że tytułowa bohaterka ma do ukrycia znacznie więcej, niż myśleliśmy. I chociaż same sprawy i zwroty akcji nie zawsze potrafią zaskoczyć, serial umiejętnie łączy historie z sali sądowej z główną tajemnicą.
Czytaj także: Seriale prawnicze na Netflix, HBO i nie tylko – co warto obejrzeć? Najlepsze tytuły o prawnikach
(Fot. materiały prasowe)
Największą siłą produkcji jest jednak Kathy Bates, laureatka Oscara za rolę w „Misery”, którą widzowie znają także z takich filmów jak „Smażone zielone pomidory”, „Titanic” czy „Richard Jewell” (aktorka jest również producentką wykonawczą serialu). Gwiazda ekranu z dużym urokiem wciela się w dziarską starszą panią, której doświadczenie i spryt okazują się skuteczniejszą bronią niż efektowne prawnicze tyrady. Bates daje również bohaterce sporo ciepła i charakteru, a towarzysząca jej obsada również wypada solidnie.
(Fot. materiały prasowe)
Twórcy świadomie nawiązują natomiast do klasycznych seriali prawniczych i proceduralnej stylistyki z początku lat 2000., tworząc produkcję, która sprawia wrażenie nostalgicznego powrotu do przeszłości. „Matlock” jest więc serialem lekkim, pełnym humoru, nowojorskiego szyku i sympatycznych postaci. To zatem dobry wybór na wieczorny seans po ciężkim dniu, który może niekoniecznie wbija w fotel i trzyma w napięciu od początku do końca, ale pozwala przyjemnie spędzić czas.
(Fot. materiały prasowe)
Serial spotkał się też z ciepłym przyjęciem widzów i recenzentów. Na Rotten Tomatoes „Matlock” ma aż 93% pozytywnych recenzji krytyków, którzy zachwycają się nie tylko kreacją Bates, która nadaje swojej bohaterce charakter i sprawia, że nawet pozornie zwyczajne sprawy sądowe zyskują dodatkowy wymiar, ale również samym pomysłem odświeżenia znanej formuły. Jeśli lubisz więc seriale prawnicze skupione na psychologicznej grze, tajemnicach i nieoczywistych postaciach, warto zajrzeć na Netflixa. Fani klasycznych procedurali z wyrazistą bohaterką na pierwszym planie z pewnością będą zachwyceni.
„Matlock” obejrzeć można na Netflixie.