Podczas ponurej syberyjskiej zimy 1856 roku Fiodor Dostojewski napisał list do starszego brata. Był już poza obozem pracy, ale nadal przebywał na zesłaniu, odbywając przymusową służbę wojskową w Semipałatyńsku. Z jednej strony żalił się na biedę, a z drugiej z wielką czułością opisywał przyjaciela, który pomagał mu przetrwać ten trudny okres.
„Żyję w wielkiej biedzie” – zwierza się bratu Dostojewski. Ma wtedy 35 lat i dopiero marzy o zostaniu pisarzem. Życie mocno już go doświadczyło. Dwa lata wcześniej wyszedł z obozu pracy i uniknął wykonania wyroku śmierci. Jak w tekście „Dostoyevsky on what makes a good person” podkreśla poetka i eseistka Maria Popova, to wydarzenie pomogło mu z niezwykłą jasnością dostrzec sens życia.
Dostojewskiemu brakuje pieniędzy do tego stopnia, że nieustannie prosi o pożyczki przyjaciół, krewnych, znajomych, a nawet niemal obcych ludzi. I niestety rzadko je spłaca. Wyznaje: „Wszystkiego sobie odmawiam, a tymczasem narobiłem długów!”.
Jedną ze wspierających finansowo go osób jest jego niedawno poznany, ale już bardzo bliski przyjaciel Aleksander Jegorowicz Wrangel, baron i prokurator w Semipałatyńsku.
Dostojewski zaznacza, że Wrangel ani razu nie upomniał się o zwrot pieniędzy. Pisze: „Rumieni się, kiedy zaczynam mówić o swoim długu, a nawet irytuje się, gdy mu o nim przypominam”.
Popova komentuje: „To piękne świadectwo tego, że prawdziwa hojność nie opiera się na wymianie przysług”. Autorka dzieli się refleksją, która z pewnością wyklarowała się w umysłach wielu z nas – pieniądze, podobnie jak czas i miłość, są jedną z form krążącej między nami energii. Zamiast zastygać w miejscu, powinny płynąć tam, gdzie są naprawdę potrzebne.
Wątek przyjaciela w liście Dostojewskiego nie kończy się oczywiście na pieniądzach. Pisarz przyznaje: „Zupełnie bezinteresownie podjął się zadbania o moje sprawy i pomaga mi ze wszystkich sił. I kocha mnie”.
Na kolejnych stronach listu wymienia szlachetne cechy przyjaciela: „Jest bardzo młody, bardzo łagodny, ale ma silnie rozwinięte poczucie honoru i jest niewiarygodnie życzliwy”.
Zdradza, że choć przyjaciel jest skromnie wykształcony, wyróżnia go pełne pasji nastawienie do zdobywania wiedzy. Zdaniem pisarza to o wiele ważniejsze niż bycie „przesadnie uczonym”.
Kluczowy jest jednak fragment, w którym Dostojewski wskazuje najszlachetniejszą cechę młodego człowieka. Wspomina, że przyjaciel ma skłonność „do przygnębienia i nadmiernego niepokoju”, ale jej źródło nie tkwi w słabości charakteru czy egoizmie. Jest wręcz przeciwnie:
„To, co innych doprowadza do wściekłości i gniewu, jego zasmuca – to oznaka szlachetnego serca”.
Jak się domyślam, to jedna z tych osób, która widząc zło, nie czuje pragnienia zemsty i odwetu. Pochłania ją za to wewnętrzny zamęt i bezradność. Pragnie zrozumieć, dlaczego ktoś krzywdzi innych, co wydarzyło się w jego życiu, że zaczął zadawać ból. Pogrąża się w refleksji nad tym, czy można jeszcze przerwać ten przerażający efekt domina.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Maria Popova, „Dostoyevsky on what makes a good person”, themarginalian.org [dostęp: 6.10.2026].