1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Nie musisz kupować nowego płaszcza. Najbardziej stylowe kobiety stawiają na ten jeden dodatek, żeby całość wyglądała luksusowo

Nie musisz kupować nowego płaszcza. Najbardziej stylowe kobiety stawiają na ten jeden dodatek, żeby całość wyglądała luksusowo

Dodaj w Google
Dodaj w Google
(Fot. Edward Berthelot/Getty Images)
(Fot. Edward Berthelot/Getty Images)
Jesień to dla wielu miłośniczek mody najlepsza pora roku. Po upalnym lecie marzymy o grubych swetrach, wysokich kozakach i płaszczu z charakterem. W tym sezonie taki płaszcz ma dodatkowy atut: sztuczne futro przy szyi, które natychmiast przywodzi na myśl tajemniczą dziedziczkę fortuny.

Ten sezon upłynie nam pod znakiem „statement coat”

Po latach minimalistycznego krawiectwa i cichego luksusu, gdy okrycia wierzchnie projektowano tak, by broń Boże nie zwracały uwagi, moda odwraca kierunek: teraz płaszcz ma mieć osobowość i najlepiej zapowiadać twoje przybycie już z daleka. Najskuteczniej robią to futrzane wykończenia, które tej jesieni stały się znakiem rozpoznawczym najlepiej ubranych kobiet z branży. Najlepiej w wersji, którą nazywam wyrafinowanym boho: wzorzyste tkaniny w kolorach kamieni szlachetnych zestawione z lamówkami i kołnierzami, które aż się proszą o głaskanie.

Pokazy kolekcji jesień–zima 2026 w Nowym Jorku były jednomyślne: płaszcz nie jest kompletny bez futrzanego akcentu

Ralph Lauren otworzył tydzień mody panterkowymi futerkami narzuconymi na tweedowe płaszcze i ściągniętymi paskiem jak przerośnięty kołnierz. U Anny Sui czarne, puszyste etole owijały komplety w zwierzęce wzory, a modelki Michaela Korsa zsuwały krótkie futerka z ramion i niosły je przewieszone przez rękę.

Ralph Lauren (fot. Spotlight/Launchmetrics) Ralph Lauren (fot. Spotlight/Launchmetrics)

Na ulicach stolic mody działo się to samo: płaszcze à la Penny Lane i kożuszki we wszystkich odcieniach tęczy. Najśmielsze elegantki nasuwały futrzane etole na bomberkę, jak w Kopenhadze, albo na żakiet z mocnymi ramionami, jak w Nowym Jorku. Czy da się w nich swobodnie ruszać rękami? Absolutnie nie. Czy wyglądasz w nich jak klientka, do której butik Hermèsa dzwoni, zanim jeszcze pojawi się nowa kolekcja? Na sto procent.

(Fot. Edward Berthelot/Getty Images) (Fot. Edward Berthelot/Getty Images)

Odpinany kołnierz to najprostszy sposób, by oswoić futrzany trend

(Fot. Edward Berthelot/Getty Images) (Fot. Edward Berthelot/Getty Images)

Wielki kołnierz może przestraszyć, zwłaszcza jeśli na co dzień stawiasz na dżinsy i sneakersy. Jeśli kusi cię ten trend, ale nie jesteś pewna, czy to dla ciebie – na początek wybierz kurtkę z futrzanym wykończeniem, a najlepiej kołnierz albo etolę, które możesz narzucać na dowolny płaszcz z twojej garderoby: w chłodniejsze dni zapinasz ją pod szyją, w łagodniejsze narzucasz nonszalancko na ramiona – dwie stylizacje w jednej to uczciwy deal. A co najlepsze, pod spodem możesz mieć po prostu t-shirt i dżinsy; kołnierz sam w sobie robi robotę.

autopromocja
1200x300_strona glowna.webp

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE