Zarozumiałe osoby potrafią zamienić nawet zwykłą rozmowę w pojedynek, w którym najważniejsze jest udowodnienie własnej wyższości. Psychologowie przekonują jednak, że istnieje prosty sposób, by rozładować napięcie i nie dać się wciągnąć w niepotrzebną kłótnię. Kluczowe jest jedno zdanie, które może zaskoczyć rozmówcę.
Każdy z nas spotkał kiedyś osobę, która zawsze wie najlepiej i nie dopuszcza innych do głosu. W takiej sytuacji łatwo stracić cierpliwość albo za wszelką cenę udowadniać, że druga strona nie ma racji. Jak przekonują psychologowie, istnieje jednak inna droga.
Dr Menije Boduryan-Turner, psycholożka kliniczna radzi, by w kontakcie z zarozumiałą osobą powiedzieć: „Rozumiem twój punkt widzenia”. Dlaczego właśnie ta fraza? Jak wyjaśnia ekspertka, okazanie rozmówcy, że dostrzegamy jego perspektywę, może rozładować napięcie i stworzyć przestrzeń do spokojniejszej wymiany argumentów.
– Rozpoczęcie rozmowy od okazania zrozumienia pozwala stosunkowo łatwo rozbroić drugą osobę i stworzyć podstawę do dyskusji, w której obie strony mogą coś zyskać – wyjaśnia Boduryan-Turner.
Podobną funkcję mogą pełnić zwroty „Powiedz mi, jak ty to widzisz” czy „Wiem, o co ci chodzi”. Nie oznaczają one, że musimy przyznać rozmówcy rację. Pokazują jedynie, że jesteśmy gotowi wysłuchać jego argumentów, zamiast od razu wdawać się w spór.
Psychologowie przestrzegają przed reakcjami, które mogą zaostrzyć konflikt zamiast go załagodzić. Jedną z nich jest bezpośrednie zwrócenie uwagi: „Masz ze mną jakiś problem? Nie musisz być nieuprzejmy”. Jak wyjaśnia psycholożka kliniczna dr Emily Soukhanouvong, taka odpowiedź może sprowokować rozmówcę do zaprzeczenia, że zachował się niegrzecznie, i oskarżenia nas o przesadną reakcję.
Nie warto również udawać zgody i przyznawać rozmówcy racji na siłę, mówiąc: „Tak, masz całkowitą rację, to moja wina”. Taka odpowiedź może zabrzmieć nieszczerze, a przy tym utrwalać przekonanie, że aroganckie zachowanie jest akceptowalne. Ekspertki odradzają także atakowanie rozmówcy, na przykład słowami: „Nie masz pojęcia, jak to wygląda”. Zamiast skłonić go do refleksji, takie stwierdzenie może jedynie wywołać reakcję obronną.
Sposób reagowania warto dostosować do sytuacji. W pracy, gdzie istotne są relacje zawodowe i hierarchia, lepiej czasem odłożyć trudną rozmowę na moment, w którym łatwiej będzie zachować spokój. Można wtedy powiedzieć: „Jestem teraz zmęczona i wolałabym wrócić do tego tematu innego dnia”.
W relacjach prywatnych ważniejsze od udowadniania swojej racji bywa chronienie więzi przy jednoczesnym stawianiu jasnych granic. Jak radzi psycholożka kliniczna dr Shannon Franklin, najlepiej skupić się na faktach i nie dawać się wciągać w przepychanki o to, kto ma rację. Jeśli ktoś nam przerywa albo nas umniejsza, wystarczy zachować spokój i powiedzieć: „Chciałabym dokończyć to, co mówiłam”.
W takich sytuacjach wcale nie chodzi o to, żeby wygrać kłótnię. Czasem lepiej zachować spokój, jasno wyrazić swoje zdanie i nie dać się wciągnąć w rywalizację, którą próbuje narzucić rozmówca.
Artykuł opracowany na podstawie: Casey Clark, „Psychologists Say the 1 Phrase That Instantly Shuts Down an Arrogant Person Isn’t What You Might Think”, parade.com [dostęp: 15.10.2026]