Nie na całość: seks bez seksu

seks bez seksu
123rf.com

Seks bez seksu, nieoczywisty, niby jest, ale jakby go nie było… Nie do końca, ale jednak. Brzmi ciekawie? I o to chodzi, o wieczną ciekawość siebie.
Dojrzały, „prawdziwy” seks kojarzy się doświadczonym kochankom z sypialnią i automatycznymi ścieżkami, które trzeba przejść, by dotrzeć na szczyt. Seks to seks – pełne zbliżenie, penetracja, orgazm. Nie zawsze tak było…

Kiedy człowiek ma naście lat i dopiero wkracza w świat zmysłów, każdy drobiazg związany z ukochanym ma wymiar erotyczny. Seks, ten tajemniczy, nieodkryty ląd, pociąga, ciekawi, nęci. Pierwsze pocałunki, pierwsze pieszczoty… Szczyt erotyki! Odważniejsze eksperymenty stają się pochłaniającym zajęciem, można by całować się, dotykać i przebywać ze sobą godzinami. A potem… przełamanie lodów – pierwszy stosunek, drugi, trzeci i kolejne. Nastaje nowa rzeczywistość: jeśli seks, to penetracja, bo jakżeby inaczej? Wszystko do tego prowadzi. Cała otoczka, która kiedyś podniecała, jakoś traci na znaczeniu.

– Do „pierwszego razu” zadajemy sobie dużo trudu, by uprawiać seks na tysiące sposobów, choć jeszcze bez seksu – mówi seksuolog Małgorzata Zaryczna-Pogorzelska. – A potem? Pieszczoty? To nie seks. Zabawa oralna? Też właściwie nie seks. Zaczynamy sądzić, że chodzi tylko o kontakt genitaliów. Szkoda…

Gra wokół? Zaprzestajemy jej – bo skoro doszliśmy już do celu, teraz idziemy na skróty. Gdy wejdzie nam to w krew, seks spowszednieje w sposób błyskawiczny. I sposobem na podtrzymanie ognia może być właśnie taki „seks – nie seks”.

Ukradkiem…

…czyli wszelkie sytuacje, kiedy właściwie kochankowie powinni powstrzymać się od seksu, bo: śpią w jednym pokoju z innymi osobami; to tylko przebieralnia i obok chodzą ludzie; namiot ma cienki tropik… Dopiero nabiera się ochoty na miłość! Spróbujcie sprowokować partnera i rozładować seksualne napięcie, ale tak, aby nikt niczego nie usłyszał!