1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wideo
  4. >
  5. „Słyszę: jak ty wyglądasz, stara to już byłaś”. Odeta Moro o tym, że od lat ma 26 lat | „Ukryte piękno” odc. 32

„Słyszę: jak ty wyglądasz, stara to już byłaś”. Odeta Moro o tym, że od lat ma 26 lat | „Ukryte piękno” odc. 32

„Dziś coraz więcej kobiet ma nie wiadomo jaki wiek, ja nie jestem w stanie określić, czy tam jest 26 czy 46 lat”– mówi Odeta Moro w podcaście „Ukryte piękno". Choć metryka nie podlega negocjacjom, sposób, w jaki przeżywamy kolejne etapy życia, już tak. Dlaczego kobiety zaczynają bać się starzenia, zanim jeszcze naprawdę się zestarzeją? Kto mówi nam, kiedy przestać być widocznymi, odważnymi i ciekawymi świata? W rozmowie z Beatą Biały dziennikarka i prezenterka telewizyjna rozprawia się z mitami o wieku i pokazuje, że największym zagrożeniem nie są zmarszczki, lecz moment, w którym same zaczynamy się wycofywać. Sponsorem odcinka jest IANA, producent suplementów diety wspierających zdrowie stawów.

Starzenie się jest jednym z najbardziej naturalnych doświadczeń człowieka, a mimo to wciąż pozostaje tematem pełnym napięć i sprzeczności. Z jednej strony żyjemy coraz dłużej, jesteśmy aktywne zawodowo, rozwijamy pasje i budujemy relacje na nowych zasadach. Z drugiej – kultura młodości nadal próbuje wmówić kobietom, że z czasem powinny stawać się mniej widoczne.

Tymczasem dojrzałość nie jest końcem opowieści. Może być jej najbardziej świadomym rozdziałem.

Jak pokazuje „Raport Obserwatorium 2026. Starzenie się pod presją – mit czy rzeczywistość?”, przygotowany w ramach inicjatywy Obserwatorium Wiek i Społeczeństwo przez Laboratoires Expanscience na podstawie badania Ipsos BVA, 63 proc. Polaków obawia się starości. Co szczególnie ważne – ten lęk pojawia się bardzo wcześnie, najczęściej między 35. a 45. rokiem życia. Wiele osób zaczyna więc bać się utraty atrakcyjności, pozycji czy społecznej widzialności długo przed tym, zanim rzeczywiście odczuje ograniczenia związane z wiekiem.

O tym, skąd bierze się presja związana ze starzeniem i jak odzyskać wolność od cudzych oczekiwań, Beata Biały rozmawia z Odetą Moro w podcaście „Ukryte piękno”.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy przestajemy sobie pozwalać

„Słyszę: jak ty wyglądasz, stara to już byłaś” – mówi Odeta Moro, opowiadając o komentarzach, które wiele kobiet słyszy, gdy przekraczają kolejne granice wieku. Za takim zdaniem kryje się nie tylko ocena wyglądu, ale cały zestaw społecznych oczekiwań: jak kobieta powinna się ubierać, zachowywać, pracować i czy wciąż ma prawo być odważna.

Według raportu „Starzenie się pod presją – mit czy rzeczywistość?” za początek starości Polacy uznają 54. rok życia. Dla Odety Moro ta granica jest zdecydowanie zbyt wczesna. „Wg mnie to za wcześnie, ja mam jeszcze sześć lat. Poza tym starzenie się zmienia, pamiętasz »Czterdziestolatka«?” – mówi, zwracając uwagę, że współczesne kobiety żyją zupełnie inaczej niż poprzednie pokolenia.

Beata Biały pyta, czy bardziej boimy się samego upływu czasu, czy raczej oceny otoczenia. Odeta zwraca uwagę, że ogromną rolę odgrywa środowisko, w którym żyjemy. „Budują nas ludzie, którymi się otaczamy” – mówi. Jej zdaniem często sami wzmacniamy lęki, które można byłoby zamienić na energię do działania.

Kobiety nie znikają z życia po czterdziestce

Dlaczego zaczynamy bać się starzenia tak wcześnie? Odeta Moro przyznaje, że wiele kobiet przez lata patrzy na siebie zbyt surowo. „My się zamartwiamy tym naszym wyglądem, mamy kompleksy, a po 20 latach patrzymy na swoje zdjęcie z młodości i mówimy: o co mi chodziło?” – zauważa.

Z czasem uczymy się jednak patrzeć na siebie inaczej. Dziennikarka wspomina moment, gdy mając 40 lat, urodziła syna. W szpitalu usłyszała, że jest „taką starą” mamą. Dziś wspomina ten czas jako jeden z najbardziej odmładzających momentów swojego życia. „Rodząc po raz drugi dziecko w tym wieku oszukałam starość i ta ciąża, a potem macierzyństwo mnie fantastycznie odmłodziły” – mówi.

Dla Odety Moro wiek nie jest ograniczeniem, ale doświadczeniem, z którego można czerpać. „Byłam w różnych miejscach: w pracy i bez pracy, w zdrowiu i bez zdrowia i nauczyłam się, że z trudnych momentów da się wyjść. Wiek, oprócz tego, że jest naszym peselem, to taka piękna rzecz, która pozwala nam bardziej doceniać i korzystać, to taki dobry plecak, z którego możemy czerpać” – podkreśla.

Siwe włosy, kolory i prawo do bycia widoczną

Jednym z najbardziej uporczywych mitów dotyczących starzenia jest przekonanie, że kobieta z wiekiem powinna stawać się bardziej zachowawcza. Mniej kolorów, mniej odwagi, mniej miejsca dla siebie. Odeta Moro zwraca uwagę, że ta zasada nigdy nie była równie mocno stosowana wobec mężczyzn.

„W kwestii starzenia inaczej traktujemy kobiety i mężczyzn. Siwe włosy im przystoją, a kobietom?” – pyta. Na szczęście coraz więcej kobiet pokazuje, że można wyglądać pięknie i autentycznie bez ukrywania upływu czasu. Przykładem są choćby Lidia Popiel czy Bogna Sworowska, które udowadniają, że siwe włosy mogą być symbolem stylu, a nie rezygnacji.

Podobnie jest z ubraniem. Kobieca garderoba po określonym wieku nadal bywa komentowana i oceniana. „Często głęboki dekolt czy przezroczysta sukienka wywołują dyskusję, ale ja zamiast się wstydzić, wolę być bezwstydna. Niech się wstydzi ten, co widzi” – mówi Odeta.

Dla niej największym zagrożeniem nie jest to, że ktoś skomentuje nasz wygląd. Największym zagrożeniem jest moment, kiedy same przestajemy wychodzić do świata. „Najgorzej, jak się tak wycofujemy z życia, tracimy przyjaciółki, relacje w pracy. Same się usuwamy na margines” – zauważa.

Dlatego sama wybiera kolory. „Kocham kolory, mam szafę pełną kolorów, czerpię z nich energię. A my w pewnym momencie wybieramy szarości i beże, same się usuwamy na margines” – mówi.

Młodość nie mieszka w metryce

Odeta Moro przekonuje, że współczesne kobiety coraz częściej wymykają się prostym kategoriom. „Dziś coraz więcej kobiet ma nie wiadomo jaki wiek, ja nie jestem w stanie określić, czy tam jest 26 czy 46 lat” – mówi.

Jej zdaniem sekret energii tkwi nie w walce z czasem, ale w zachowaniu ciekawości. „Wiek jest naprawdę w środku. Mam zasadę, że co roku robię rzecz, której nie robiłam nigdy wcześniej. Bo my potrzebujemy tych bodźców, żeby nie zasiedzieć” – opowiada.

To właśnie ciekawość jest dla niej najważniejszym sposobem na zachowanie wewnętrznej młodości. „Czego nie można stracić, żeby utrzymać wewnętrzną młodość? Ciekawość, ona mnie budzi każdego dnia” – mówi.

Ta postawa pomaga jej także zawodowo. Przez 26 lat pracowała w radiu, telewizji i internecie. Wie, że wiele osób obawia się zmian na rynku pracy wraz z wiekiem, ale sama nigdy nie pozwoliła sobie zostać w jednym miejscu. „Ja nigdy nie siedziałam na jednej gałęzi, jestem sama sobie statkiem, okrętem i wiatrem często. Robię wiele rzeczy jednocześnie” – podkreśla.

Scenariusz życia piszemy same

Raport „Starzenie się pod presją – mit czy rzeczywistość?” pokazuje również, że wiele osób czuje presję dotyczącą tego, jak powinny się starzeć. 61 proc. Polaków uważa, że narzuca im się sposób przeżywania wieku, a 68 proc. usłyszało od innych uwagi dotyczące tego, jak powinni zachowywać się w swoim wieku.

Odeta Moro uważa, że czas odzyskać własny głos. „W pewnym wieku kobieta może powiedzieć wszystko” – mówi.

Sama wielokrotnie musiała mierzyć się z cudzymi przekonaniami. Kiedy podjęła decyzję o rozwodzie, mając około 35 lat, usłyszała od ojca: „W tym wieku? Znikasz z rynku matrymonialnego, co z tobą będzie?”. Dziś wie, że życie nie kończy się wtedy, gdy ktoś próbuje wyznaczyć nam jego granice.

„Pierwsze co, to polecam inwestowanie w siebie, reszta jakoś się ułoży” – radzi.

Bo najważniejsza zmiana zaczyna się wtedy, gdy przestajemy pytać, czy w naszym wieku jeszcze wypada. „Ja codziennie piszę scenariusz swojego życia, nie pozwalam pisać go innym” – mówi Odeta Moro.

Ukryte piękno nie polega na zatrzymaniu czasu. Polega na tym, by przeżyć go po swojemu.

Sponsorem odcinka jest IANA, producent suplementów diety wspierających zdrowie stawów.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email