Joga – higiena ducha

Joga_w_parku
123rf.com

Praktyka jogi jest jak…. codzienne mycie zębów. Brzmi dziwnie? Zaraz wyjaśnię.
Codziennie dbamy o higienę ciała: myjemy zęby, bierzemy kąpiel lub prysznic, usuwamy brud i kurz, który przylgnął do nas w ciągu dnia. Odświeżamy się. Nie ma się tu czym chwalić ani emocjonować. Można od czasu do czasu zrobić sobie bardziej fantazyjną kąpiel czy przemyśleć na przykład temat fluoru w paście do zębów. Wiadomo jednak wszystkim, jak myć zęby, jak brać kąpiel czy prysznic, więc robimy to bez zbędnych sentymentów i tyle. Powinność wobec ciała spełniona, zajmujemy się dalszym życiem. Prawda? To spójrzmy teraz, jak to jest z jogą i dlaczego podobnie.

Zobacz także kosmetyczne urządzenia szczoteczki

Funkcją praktyki jogi jest (między innymi) oczyszczanie nas z tego, co do nas przywarło. I w ciągu dnia, i w ciągu tego życia oraz poprzednich. Przywierają do nas emocje, które odczuwamy w związku z naszymi reakcjami na różne wydarzenia. Te reakcje umysłowo-emocjonalne znajdują swoje odzwierciedlenie w ciele. Stale utrwalane stają się nawykami. Po pewnym czasie objawiają się one również jako trwałe cechy fizyczne. Te nawykowe reakcje nazywane są w sanskrycie samskarami. Samskary to nasze uwarunkowania. Są jak ziarna, które czekają na sprzyjające warunki, aby znów wykiełkować jako pewien sposób myślenia lub zachowania. Samskary, karmiczne supły, wysyłają wibracje, które przyciągają do nas sytuacje o podobnym „brzmieniu” tak długo, aż znajdziemy uwalniające rozwiązanie. Ćwicząc jogę, chcemy usuwać nasze samskary ziarenko po ziarenku. Jeśli się z nimi nie rozprawimy, będą powracać do nas, aż oczyścimy się z ich zachowując stabilny i nieporuszony umysł (oraz emocje). Kiedy ćwiczymy, napotykamy na nasze nawykowe zachowania i blokady w ciele. To właśnie karmiczne supły. To one sprawiają, że energia nie może płynąć swobodnie przez ciało. Kiedy napotykamy na takie ograniczenie, stajemy wobec znakomitej okazji, aby je rozwiązać i uwolnić się od nich na zawsze. Rzecz w tym, że samskara zawiera potencjał emocjonalno-umysłowy, zgodnie z którym zareagujesz określoną emocją i stanem umysłu. I dobrze, tak właśnie ma być, ale potrzebne jest w tej sytuacji coś jeszcze – świadomość bezstronnego świadka, który obserwuje to z życzliwością, obserwuje i oddycha spokojnie „patrząc samskarze w oczy”, aż jej potencjał wybrzmi. Dzieje się to dzięki stabilnemu, spokojnemu umysłowi w czasie praktyki jogi.

Czy zauważyliście, jak lekko czujecie się po dłuższym warsztacie jogi? Jest mnóstwo energii, jest radość życia. W dużej mierze właśnie dlatego, że udało nam się odgruzować trochę samskar. Ale, niestety, po pewnym czasie ciężar znów rośnie. Każdego dnia dnia bowiem przyklejają się do nas różne samskary lub stare podnoszą swoje brzydkie oblicza , uruchamiane codziennymi zdarzeniami. Jeśli ich nie usuwamy, nawarstwiają się, zaklejają umysł, zmieniają percepcję, zagłuszają serce. Jesteśmy jak oblepieni brudem. Karmicznym brudem, z którego oczyścić może nas czysta świadomość bezstronnego świadka. Tak więc, moi drodzy, wszystko już jasne: praktyka jogi jest jak codzienne mycie zębów lub prysznic. Nie ma wymówek: dziś tego nie czuję, nie mam czasu, w przyszłym tygodniu poćwiczę więcej… Zły dzień czy dobry dzień, prysznic trzeba brać, prawda? Przecież nie położysz się do łóżka taka brudna. No to dlaczego kładziemy się spać z takim brudnym energetycznie ciało-umysłem?! Zauważyliście, jak się śpi po dobrej praktyce wieczornej? Więc nie ma to tamto – przychodzi pora, wskakujesz na matę i robisz to, co do ciebie należy. Z medytacją zresztą jest bardzo podobnie. Półgodzinna uczciwa medytacja oczyści i odświeży umysł. Po to, żebyś miała kontakt z tym, co w tobie najważniejsze. Żebyś pozostała obudzona.