fbpx

Hobbit. Niezwykła podróż – Każdy może być bohaterem

"Hobbit. Niezwykła podróż"
mat,. prasowe

Miał małe przytulne mieszkanko i święty spokój. Pewnego dnia odwiedziła go zgraja nieproszonych gości i namówiła na przygodę. Czy było warto?

"Hobbit. Niezwykła podróż"
mat. prasowe/więcej w galerii

Życie hobbitów jest sielskie, domostwa mają poukrywane wśród pokrytych zielenią pagórków, wokół których wiją się kręte ścieżki. Ich świat jest słoneczny i radosny – żyć nie umierać. A jednak Bilbo Baggins (w tej roli Martin Freeman, który zagrał m.in. aktora filmów porno w “To właśnie miłość”) zapragnął poznać świat. W ostatniej chwili dogonił Gandalfa (pamiętny Ian McKellen z „Władcy pierścieni”) i trzynastu krasnoludów z Thorinem Dębową Tarczą (brytyjski aktor Richard Armitage) na czele, by pomóc im odzyskać dom Erebor i strzeżony przez smoka Smauga skarb.

Na drodze ku Samotnej Górze (Erebor właśnie) czekają ich nie lada przeszkody, muszą bowiem przejść przez ziemię orków i goblinów. Krwawe sceny walk z obrzydliwymi stworami napawają wstrętem. I pomyśleć, że J.R.R. Tolkien napisał w 1937 roku „Hobbita” właśnie dla dzieci. Na szczęście reżyser Peter Jackson wykorzystał cuda techniki również do tego, żeby w filmie zachwycać nas pięknem. Podróżujemy z nim po tym baśniowym świecie i – upajając się bogactwem nowozelandzkiej przyrody – obserwujemy jak główny bohater z tchórzliwego niziołka staje się odważnym bohaterem. Przechodzi nie tylko próby odwagi, sprawdzana jest również jego lojalność wobec przyjaciół. W tej fantastycznej oprawie wymyślone przez Tolkiena postacie są niezwykle ludzkie, mają swoje lęki i tęsknoty, w tym tę za domem.

„Hobbit: Niezwykła podróż” jest pierwszą częścią trylogii, opartej na książce „Hobbit, czyli tam i z powrotem”. Urodzony w 1892 roku angielski prekursor literatury fantasy zawarł w niej podwaliny dla późniejszych historii. Poznajemy Śródziemie, zamieszkałe przez wysnute ze staroangielskich legend hobbity, elfy i krasnoludy, dowiadujemy się w jaki sposób Bilbo Baggins zdobył pierścień, który uczynił go niewidzialnym. Twórcy filmu do stworzenia trylogii korzystali także z przypisów Tolkiena do „Władcy pierścieni” – w powieści zajmują one 125 stron. Kolejne filmy będą mieć premiery w grudniu 2013 oraz w lipcu 2014 roku.

Dzieło Jacksona ma siedem wersji, można je oglądać z napisami lub z polskim dubbingiem, w 2D, 3D i IMAX 3D oraz w HFR z napisami. W Polsce Bilbo mówi głosem Waldemara Barwińskiego, Gandalf – Wiktora Zborowskiego, Gollum/Smeagol – Borysa Szyca, a grana przez Cate Blanchett piękna Galadriela – Danuty Stenki. Reżyserem naszej wersji jest Piotr Kozłowski.

Jackson w pełni wykorzystał najnowsze technologie, np. rejestrował obraz z prędkością 48, a nie 24 klatek na sekundę. Zdjęcia powstawały głównie w należących do niego potężnych studiach Stone Street Studios, na półwyspie Miramar Peninsula w Nowej Zelandii. – Naszym celem było, by widz uwierzył, że ma do czynienia z żywymi istotami. Dlatego przywiązywaliśmy wagę do najmniejszych detali. Wygląd skóry i włosów, naturalny, a nie idealny, jest moim zdaniem kluczem do sukcesu – mówił kierownik ośmiuset pięćdziesięciu specjalistów od komputerowych efektów specjalnych i grafiki Joe Letteri . – Gollum jest istotą z innego świata, ale jego spojrzenie musiało się nam stać w jakiś sposób bliskie – zaznaczył.

„Hobbit: Niezwykła podróż” jest filmem dla marzycieli. Może i w was siedzi tęsknota za przygodą? Czy myśleliście kiedyś o tym, by spakować to co niezbędne do jednej torby, rzucić wszystko i przekroczyć próg? Historie Tolkiena dowodzą, że bez wyzwań nigdy nie dowiemy się na ile nas stać, bo tylko trud wyzwala w nas bohatera. I choć Hobbit jest jedynie wstępem do epickiej trylogii „Władcy Pierścieni”, to wymyślony przez Tolkiena, a przeniesiony na ekran przez Jacksona świat jest tu równie wspaniały.

[iframe src=”http://www.youtube.com/embed/1efZ3Uc4Bao” frameborder=”0″ allowfullscreen” width=”100%”
height=”315″]