Marzysz o kilku godzinach tylko dla siebie? O powieści, która wciągnie cię na tyle, że zapomnisz o powiadomieniach, liście zadań i wszystkim, co czeka po urlopie? Dobrze trafiłaś. Te historie mają w sobie wszystko, czego można chcieć od letniej lektury: emocje, ciekawych bohaterów, odrobinę humoru i ten szczególny rodzaj atmosfery, który sprawia, że trudno odłożyć książkę przed ostatnią stroną.
W związku z wyrokiem sądowym do Sasina, malowniczej nadmorskiej wsi, trafia grupa osób, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą wiele wspólnego: sfrustrowana pisarka Roma Nowacka, miłośnik marihuany, porywcza fryzjerka i zakręcony nerd z uroczym psem. Mają oni towarzyszyć grupie ekscentrycznych seniorów przebywających na turnusie wypoczynkowym. Spokojny pobyt szybko jednak przestaje być spokojny. Gdy z latarni Stilo spada kobieta, pojawiają się pytania o to, czy był to nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo, a może starannie zaplanowane morderstwo. Roma i jej nowi znajomi postanawiają poszukać odpowiedzi na własną rękę – co niekoniecznie spodoba się zgorzkniałej komisarz Gertrudzie Florek…
„Jeśli dziś sobota, to mamy morderstwo” o pierwszy tom serii cosy crime „Wakacje z mordercą”. Marta Matyszczak łączy zagadkę kryminalną z humorem, wakacyjnym klimatem i galerią barwnych bohaterów, których trudno nie polubić. Jeśli masz ochotę na kryminał, który bardziej bawi, niż mrozi krew w żyłach, ta książka będzie strzałem w dziesiątkę.
(Fot. materiały prasowe)
Drzewo czereśniowe potrzebuje drugiego drzewa, by żyć i dawać owoce. Podobnie jest z ludźmi… Zosia Krasnopolska nie przypuszcza, że niewinna decyzja o pójściu na wagary odmieni całe jej życie. Dzięki przypadkowemu spotkaniu nawiązuje niezwykłą przyjaźń ze starszą kobietą, a niedługo później dziedziczy starą willę w Rudzie Pabianickiej. Otoczony czereśniowym sadem dom wymaga ogromu pracy, ale skrywa też rodzinne sekrety, które stopniowo wychodzą na światło dzienne. Gdy Zosia poznaje historię dawnych mieszkańców – a przy okazji spotyka Szymona – zaczyna lepiej rozumieć, czego naprawdę pragnie od życia.
To jedna z tych powieści, które czyta się z przyjemnością porównywalną do spaceru po ogrodzie w ciepły, letni dzień. Magdalena Witkiewicz opowiada o przyjaźni, miłości i sile przypadków, które potrafią zmienić nasz los. Ciepła, kojąca i pełna emocji historia dla wszystkich, którzy szukają w książkach odrobiny nadziei.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Książki, które wciągają już od pierwszej strony. Te 5 tytułów uwodzi klimatem od samego początku
W cieniu Łysej Góry od pokoleń trwa konflikt dwóch rodów: Kończaków i Cebrzynów. W tej części Gór Świętokrzyskich dawne urazy są przekazywane z pokolenia na pokolenie, a honor i lojalność wobec rodziny znaczą więcej niż obowiązujące prawo. W samym środku tej wieloletniej wojny znajduje się Stefan Cebrzyna, który musi zmierzyć się nie tylko z oczekiwaniami swoich bliskich, lecz także z uczuciem do Jadźki Kończakowej, które komplikuje wszystko, w co do tej pory wierzył.
Maciej Siembieda po raz kolejny udowadnia, że potrafi tworzyć historie gęste od emocji i tajemnic. „Gołoborze” wciąga atmosferą, wyrazistymi bohaterami i opowieścią, w której przeszłość nieustannie wpływa na teraźniejszość. To propozycja dla czytelników, którzy lubią książki z rozmachem i nie mają nic przeciwko temu, by spędzić z nimi kilka letnich wieczorów (a może nawet i nocy…). PS Książka została nominowana do Nagrody „Nike” 2026!
(Fot. materiały prasowe)
Phoebe Stone przyjeżdża do luksusowego hotelu w Newport dokładnie w ten sam weekend, w którym odbywa się tam wystawne wesele. W przeciwieństwie do pozostałych gości nie przyjechała tu jednak świętować. Znalazła się na życiowym zakręcie i przyjechała tu sama, choć kiedyś wyobrażała sobie tę podróż zupełnie inaczej. Niespodziewanie jej los splata się z losami panny młodej, która w natłoku ślubnych przygotowań nie spodziewała się, że największym zaskoczeniem całego weekendu okaże się tajemnicza nieznajoma.
Ta powieść przypomina, że czasem najważniejsze spotkania zdarzają się wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy. Alison Espach z lekkością łączy humor z bardziej poruszającymi tematami, tworząc historię pełną ciepła, nieoczywistych relacji i życiowych zwrotów akcji. Idealna książka na urlop dla osób, które lubią obyczajowe opowieści z charakterem.
(Fot. materiały prasowe)
Louisa wkrótce skończy osiemnaście lat i marzy o tym, by zostać artystką. Kiedy w jej ręce trafia słynny obraz, na którym mało kto dostrzega trzy niewielkie postacie na końcu mola, dziewczyna zaczyna interesować się historią jego powstania. Trop prowadzi ją do grupy nastolatków – Joara, Teda, Ali i tajemniczego artysty – którzy ponad dwadzieścia lat wcześniej spędzali wspólnie lato w nadmorskim miasteczku. Każde z nich dźwigało własne problemy, lęki i straty, ale właśnie dzięki przyjaźni potrafili znaleźć siłę, by patrzeć w przyszłość. Nastolatka wyrusza w podróż pełną niespodziewanych spotkań i odkryć, które każą jej spojrzeć inaczej nie tylko na sztukę, lecz także na samą siebie.
Fredrik Backman od lat specjalizuje się w opowieściach, które wzruszają bez popadania w sentymentalizm, i „Moi przyjaciele” nie są wyjątkiem. To książka o bliskości, sztuce i ludziach, którzy zostawiają ślad w naszym życiu na długo po tym, jak znikną z pola widzenia. Jedna z tych historii, które pochłaniają bez reszty i zostają w głowie jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony.
(Fot. materiały prasowe)