Choć od premiery „Faraona” minęło już sześć dekad, film Jerzego Kawalerowicza wciąż pozostaje jednym z najbardziej imponujących przedsięwzięć w historii polskiego kina. Ekranizacja powieści Bolesława Prusa przenosi widzów do starożytnego Egiptu, gdzie młody następca tronu próbuje zdobyć władzę i przeciwstawić się potężnym kapłanom. Produkcja zachwyciła również zagraniczną publiczność – w 1967 roku otrzymała nominację do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.
(Fot. Materiały prasowe)
Ramzes XIII jest następcą tronu Egiptu, który coraz wyraźniej dostrzega, jak ogromne wpływy mają kapłani. Młody władca chce ograniczyć ich znaczenie i przeprowadzić zmiany, jednak szybko przekonuje się, że zdobycie korony nie oznacza jeszcze zdobycia prawdziwej władzy. Na jego drodze staje między innymi Herhor, jeden z najpotężniejszych kapłanów.
Walka o wpływy jest głównym tematem filmu, ale Kawalerowicz nie ograniczył historii do politycznych rozgrywek. Ramzes musi mierzyć się również z własnymi ambicjami, uczuciami i odpowiedzialnością, jaka spoczywa na przyszłym władcy. Jego konflikt z kapłanami staje się więc także opowieścią o młodości zderzającej się z bezwzględnym światem władzy.
„Faraon” pokazuje starcie dwóch sposobów myślenia o przyszłości Egiptu.
Ramzes chce działać szybko i zmieniać istniejący porządek, podczas gdy jego przeciwnicy doskonale wiedzą, jak wykorzystywać swoją pozycję i wpływać na decyzje władcy. Dzięki temu historia napisana przez Prusa nabiera na ekranie wymiaru uniwersalnej opowieści o polityce, ambicji i walce o władzę.
(Fot. Materiały prasowe)
W rolę Ramzesa XIII wcielił się Jerzy Zelnik. W obsadzie znaleźli się także Wiesława Mazurkiewicz jako królowa Nikotris, Barbara Brylska jako Kama, Krystyna Mikołajewska jako Sara oraz Piotr Pawłowski w roli Herhora.
Za kamerą stanął Jerzy Kawalerowicz, który razem z Tadeuszem Konwickim przygotował scenariusz na podstawie powieści Bolesława Prusa. Reżyser zadbał o to, by historia starożytnego Egiptu nie wyglądała jak skromna ekranizacja szkolnej lektury, lecz jak pełnowymiarowe widowisko historyczne.
Skala produkcji do dziś robi wrażenie. Specjalnie na potrzeby filmu pod Bucharą zbudowano całe miasteczko filmowe, a twórcy przygotowali między innymi tysiące kostiumowych elementów i rekwizytów. Film kręcono również w Egipcie, Uzbekistanie i w Polsce. Do realizacji zdjęć wykorzystano nawet sztuczną wyspę na jeziorze Kirsajty.
(Fot. Materiały prasowe)
„Faraon” odniósł sukces także poza Polską. W 1966 roku znalazł się w konkursie głównym festiwalu w Cannes, a rok później otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego.
Jedną z najbardziej zaskakujących ciekawostek związanych z produkcją jest skala przygotowań. Na potrzeby filmu wykonano między innymi 3 tysiące par obuwia, 3 tysiące peruk, tysiące tarcz i broni oraz 12 tysięcy strzał. Przy produkcji pracowali również egiptolodzy, w tym prof. Kazimierz Michałowski.
Dziś „Faraon” pozostaje jednym z najważniejszych polskich filmów historycznych. To propozycja dla widzów, którzy lubią monumentalne kino, rozbudowane scenografie i historie o walce o władzę. Choć od jego premiery minęło 60 lat, rozmach tej produkcji nadal potrafi zrobić wrażenie.
(Fot. Materiały prasowe)
Film jest dostępny na Netflix, Ninateka, Prime Video oraz Canal+.