Po dwóch anglojęzycznych produkcjach Jan Komasa zamierza wrócić do reżyserowania po polsku. Reżyser nominowanego do Oscara „Bożego Ciała” zapowiedział właśnie swój nowy projekt. Tym razem zabierze widzów do świata siatkówki – dyscypliny, która od lat dostarcza Polakom wielkich emocji i sukcesów.
O swoich planach reżyser opowiedział w audycji „Folder Ulubione” emitowanej na antenie radiowej Jedynki. Jak przyznał, od dawna nosi się z zamiarem realizacji filmu osadzonego w środowisku siatkarskim.
– Chciałbym teraz zrobić coś po polsku. Mam projekt, który przesuwa się z roku na rok. Opowiada historię osadzoną w świecie siatkówki, czyli w naszym narodowym dobru. Od wielu lat mamy świetnych siatkarzy, ale w tym roku wokół tej dyscypliny panuje wyjątkowa euforia. Tym bardziej chciałbym o tym opowiedzieć – powiedział Komasa.
Co ciekawe, pomysł na film nie narodził się niedawno. Reżyser ujawnił, że scenariusz jest gotowy od wielu lat i pierwotnie właśnie ten projekt miał być jego pełnometrażowym debiutem.
– Mam gotowy scenariusz – to miał być mój debiut już wiele lat temu. Teraz, mam nadzieję, udało nam się zgromadzić odpowiednie środki, więc liczę, że w przyszłym roku projekt wreszcie doczeka się realizacji – zdradził twórca.
Przez lata realizację filmu uniemożliwiały niewystarczające środki finansowe. Teraz wygląda jednak na to, że projekt wreszcie ma szansę wejść w fazę produkcji. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zdjęcia rozpoczną się w przyszłym roku.
Na razie reżyser nie ujawnia szczegółów fabuły. Wiadomo jedynie, że akcja filmu będzie rozgrywać się w świecie polskiej siatkówki. Trudno jednak powiedzieć, czy historia zostanie oparta na prawdziwych wydarzeniach, ani czy w filmie pojawią się znani reprezentanci Polski. Nie ogłoszono również obsady ani producentów projektu.
Nowy film będzie dla Komasy pierwszą polskojęzyczną produkcją po okresie pracy nad międzynarodowymi projektami. W ostatnich latach reżyser zrealizował dwa filmy z zagraniczną obsadą – „Rocznicę” z Diane Lane i Kyle'em Chandlerem oraz thriller „Dobry chłopiec”, w którym wystąpili Stephen Graham, Andrea Riseborough i Anson Boon. Ten drugi tytuł znalazł się także w konkursie głównym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
Film o siatkówce nie jest jedynym przedsięwzięciem, nad którym pracuje reżyser. W planach pozostaje również zapowiedziana wcześniej ekranizacja „Balladyny” Juliusza Słowackiego utrzymana w konwencji gotyckiego horroru. Produkcja powstaje we współpracy ze studiem Aurum Film, z którym Komasa podpisał umowę o długofalowej współpracy.
Na razie twórcy nie podali tytułu filmu o siatkarzach ani przewidywanej daty premiery. Wszystko wskazuje jednak na to, że po latach oczekiwania jeden z najdłużej odkładanych projektów Jana Komasy wreszcie doczeka się realizacji.