1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Mieli tylko podglądać sąsiadów – skończyło się niezdrową obsesją i… zdradą. Zmysłowy thriller z Sydney Sweeney to nowy hit HBO Max

Mieli tylko podglądać sąsiadów – skończyło się niezdrową obsesją i… zdradą. Zmysłowy thriller z Sydney Sweeney to nowy hit HBO Max

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Odsłuchaj artykuł

Marta Waszkiewicz - Mieli tylko podglądać sąsiadów – skończyło się niezdrową obsesją i… zdradą. Zmysłowy thriller z Sydney Sweeney to nowy hit HBO Max

00:00 05:06
15s
0,5 x
15s
Ten thriller erotyczny z Sydney Sweeney od kilku dni jest jednym z największych streamingowych hitów w Polsce – gdy tylko pojawił się na HBO Max, z miejsca stał się sensacją. Historia zaczyna się jednak bardzo niewinnie: młoda para zauważa, że z ich nowego mieszkania można obserwować to, co dzieje się w apartamentowcu po drugiej stronie ulicy. Wkrótce jednak zwyczajna ludzka ciekawość i fascynacja życiem intymnym sąsiadów z naprzeciwka przeradza się w niezdrową obsesję. Co więcej, bohaterowie są świadkami zdrady – wtedy pokusa i pożądanie splatają losy całej czwórki, co prowadzi do naprawdę straszliwych konsekwencji...

„Kiedy nikt nie patrzy”: o czym opowiada film z Sydney Sweeney?

Pippa i Thomas (Sydney Sweeney i Justice Smith) wprowadzają się do wymarzonego mieszkania z widokiem na apartamentowiec po drugiej stronie ulicy. Gdy ich uwagę przykuwa jedno mieszkanie, szybko zauważają, że każdy wieczór jego mieszkańców kończy się zmysłowym zbliżeniem, co budzi w nich pewną fascynację. Na początku ekscytuje ich samo podglądanie, lecz później postanawiają posunąć się krok dalej i zaopatrują się w lornetkę, co nadaje ich własnemu życiu seksualnemu odrobiny pikanterii.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Uwadze pary nie umyka również fakt, że sąsiad (Ben Hardy) jest fotografem, który uwiecznia na zdjęciach skąpo ubrane modelki. W pewnym momencie Pippa i Thomas uświadamiają sobie jednak, że są świadkami zdrady. Na domiar złego, po zainstalowaniu mikrofonu w apartamencie pary, dowiadują się, że przystojny fotograf okłamuje swoją partnerkę (Natasha Liu Bordizzo) i stosuje wobec niej gaslighting. Tymczasem Pippa zaczyna tak bardzo angażować się w tę historię, że postanawia wyjść ze swojego przytulnego miejsca obserwatorki i podjąć najbardziej słuszne, według niej, kroki.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Zmysłowy thriller erotyczny hitem HBO Max. Choć nie przypadł do gustu krytykom, Polacy nie mogą się od niego oderwać

„Kiedy nikt nie patrzy” to przede wszystkim udany moralitet o wtykaniu nosa w nieswoje sprawy oraz przejmujące studium zagubienia współczesnych trzydziestolatków. Jedni nazywają go „filmowym poradnikiem podglądacza”, inni „portretem obyczajowego rozpasania XXI w.”, a jeszcze inni „współczesną odpowiedzią na »Okno na podwórze«”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Kto ma rację? W zasadzie wszyscy po trochu. Jednego jednak nie można odmówić twórcom: ich film to z pewnością propozycja wciągająca i z ciekawie rozwijającą się fabułą, w której rozedrgani emocjonalnie bohaterowie podglądają perwersyjnego sąsiada, a scenarzyści mnożą atrakcje i – niczym postać grana przez Sydney Sweeney (swoją drogą to naprawdę znakomita kreacja) – nie potrafią powiedzieć sobie „dość”. W efekcie otrzymujemy szaloną jazdę bez trzymanki napakowaną niekończącymi się zwrotami akcji, śmiałymi scenami erotycznymi i okraszoną zaskakującym finałowym twistem.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Film wzbudził we mnie przeróżne emocje: zażenowanie, zniesmaczenie, zachwyt, zaskoczenie” – napisała jedna z widzek po seansie. Mieszane uczucia towarzyszą zresztą wielu odbiorcom tego thrillera. „Motywy znane z innych filmów i seriali, ale ogląda się z zainteresowaniem”; „Film kroczy po cienkiej linii między intrygą a nudą” – czytamy dalej w komentarzach. Są też tacy, którzy zdają sobie sprawę z pewnych ułomności produkcji, ale i tak potrafią znaleźć w niej rozrywkowy walor i odnaleźć się w tej nietypowej konwencji.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Bawiłem się przednio. Akcja toczy się jak typowy thriller, jawnie nawiązując do legendarnego filmu Hitchcocka, ale potem się robi z tego tak niedorzeczny cyrk, pełen b-klasowych chwytów i pomysłów, że albo to kupicie, albo odbijecie się jak ćma od oświetlonego okna. Ja kupiłem” – napisał jeden z recenzentów Filmwebu.

Czytaj także: Najlepsze filmy na HBO Max. Nie spodziewałam się, że platforma skrywa takie filmowe perełki

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

I chociaż większość recenzji filmu jest raczej, delikatnie mówiąc, chłodna (krytycy zarzucają mu przede wszystkim nieangażującą fabułę, absurdalność i brak oryginalności), sceptyczne głosy zupełnie nie przeszkadzają widzom, dzięki którym produkcja od kilku dni zajmuje podium listy najchętniej oglądanych filmów na platformie streamingowej HBO Max. Niektórzy twierdzą nawet, że po finale „musieli zbierać szczękę z podłogi”. Nasz werdykt? Jeśli lubicie tajemnicze, trzymające w napięciu thrillery psychologiczne ze sporą dawką zmysłowości i zwrotów akcji – ten tytuł jak najbardziej może okazać się dla was satysfakcjonującą propozycją do obejrzenia z drugą połówką w letni wieczór.

„Kiedy nikt nie patrzy” obejrzeć można na platformie HBO Max.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE